Szymielewicz: Paryż żyje, Francja idzie na wojnę
Nadzór nad społeczeństwem „poprawiono” we Francji tak bardzo, że trudno będzie teraz to przebić.
Wspólnota, która musi wymyśleć się na nowo.
Nadzór nad społeczeństwem „poprawiono” we Francji tak bardzo, że trudno będzie teraz to przebić.
Nie znają arabskiego, nie czytali Koranu, ale słyszeli, że teraz w Syrii można walczyć i jest fajnie – to częsty profil nowych „radykałów”.
Można w nich magazynować CO2.
Bez silnej wspólnej politycznej reprezentacji europejskie państwa będą wobec globalizacji bezsilne.
Luca Cafagna z Esc Atelier (http://www.escatelier.net/) we Włoszech
Na przykładzie Chorwacji doskonale widać, że dobre chęci bez ogólnoeuropejskiego wsparcia nie wystarczą.
Eksperymentujemy z ideą związku zawodowego i ruchu społecznego – mówią Francesco Raparelli i Alberto De Nicola z CLAP Roma.
Nie chcemy jałmużny, tylko współpracy – mówi Jutka Lakatosné, bezdomna aktywistka z Budapesztu.
Jednostronne ogłoszenie niepodległości to bardzo stroma droga – mówi dziennikarz i analityk Arturo Puente.
Dlaczego niektórzy w Niemczech chcą pomagać Rosji?