| 15.01.2015
Wróbel: Nie wszystko o Ewie
Intensywne obcowanie z prozą Ewy Szelburg-Zarembiny to męczące, ale na swój sposób narkotyczne przeżycie. Rozumiem doskonale fascynację Anny Marchewki.
Intensywne obcowanie z prozą Ewy Szelburg-Zarembiny to męczące, ale na swój sposób narkotyczne przeżycie. Rozumiem doskonale fascynację Anny Marchewki.
Wśród jej wielbicieli są Freud, Henry James, Virginia Woolf i J.K. Rowling. Kim była George Eliot?