„Nie bójmy się faszystów, bo ich nie ma”, twierdzi Legutko. A mnie się wydaje, że są, a prawicowi publicyści coraz szerzej otwierają im drzwi do sfery publicznej.

„Nie bójmy się faszystów, bo ich nie ma”, twierdzi Legutko. A mnie się wydaje, że są, a prawicowi publicyści coraz szerzej otwierają im drzwi do sfery publicznej.
Naszym osiągnięcie nie jest Sala Kongresowa, ale dziesiątki spotkań w terenie w całej Polsce.
To nie jest historia z happy endem, o dobrej pani nauczycielce i uratowanych dzieciach.
Czy betonowy kiosk z przejścia może się stać awangardową przestrzenią dla ulicznego handlu?
Ten ślub to nie kaprys.
Czy naprawdę potrzebujemy agresywnych narodowców na wykładzie profesora Baumana, żeby zauważyć, że coś jest nie tak?
Trzeba dopuścić referenda w jak najszerszym zakresie spraw. Ograniczanie tematów, dlatego że „my wiemy lepiej, bo jesteśmy ekspertami”, jest błędem.
Czyli Marcin Świetlicki o Jasiu Kapeli.
Przekaz mediów jest jasny: moja droga, budżet się nie domyka, bo inne kobiety cię okradają.
Może wreszcie damy krakowskim radnym PO szansę na dłuższy wyjazd do Finlandii, żeby podpatrzyli kilka dobrych rozwiązań oświatowych?
„Putin się rozwodzi” – powiedziałem do kolegi głęboko zranionym głosem. Był to jeden z najlepszych żartów, jaki mi się udał w życiu. Głos, nie informacja.
W warszawskiej Królikarni odbędzie się dyskusja o najnowszej książce Agaty Araszkiewicz.