PiS porzuca powstanie warszawskie
Polityka historyczna kończy się tam, gdzie zaczyna się nachalna propaganda.
Polityka historyczna kończy się tam, gdzie zaczyna się nachalna propaganda.
Co właściwie tracimy wraz z NFZ?
Dzisiejsi narodowcy w niczym nie przypominają bohaterów powstania.
Pozbawianie powstańców Apelu Poległych i wciskanie im do gardła Lecha Kaczyńskiego to zwykła niegodziwość.
Badania przemawiają za istnieniem gimnazjów.
Potrzebna jest organizacja, która mówi dziewczynom: „Hej, możesz naprawdę dać czadu!”.
Czemu antyfaszystowskiej kotwicy nie znajdziemy obok naklejek „faszyzm nie przejdzie”, a obok krzyży celtyckich?
Papież Franciszek jest przywódcą prawicowych populistów.
Papież Franciszek może dotrzeć do kogoś, komu my nie jesteśmy w stanie pomóc.
Rozbicie opozycji skończyło się na Węgrzech tak, że dziś można tam co najwyżej wybrać między PiS-em a Kukizem.