Tony Blair wśród krymskich Tatarów
Oczywiście Tony Blair niekoniecznie musi wiedzieć, kim są krymscy Tatarzy. Całkiem możliwe, że uważa krymskich Tatarów za turystów z Tatarstanu, którzy przyjechali na Krym na wakacje.
Oczywiście Tony Blair niekoniecznie musi wiedzieć, kim są krymscy Tatarzy. Całkiem możliwe, że uważa krymskich Tatarów za turystów z Tatarstanu, którzy przyjechali na Krym na wakacje.
Jeśli Prawy Sektor może się popisywać bronią, to dlaczego nie możemy i my w Doniecku, i powołujący się na „słowiańską jedność” Rosjanie? To logika symetrii rządząca Antymajdanem.
Proponuję, by w ramach Roku Rosji w Polsce wprowadzić – tylko na rok! – Putinowskie prawo. I oczywiście zakazać propagandy homoseksualizmu. To by się wszystkim spodobało.
„To nie dziennikarze, to są nasi ludzie. Kręcą dokument o Donbasie. Pokażą wszystko, jak jest”.
Patrzę na tłum na Krymie i przestaję się dziwić, dlaczego to wszystko tak łatwo im przechodzi przez gardło.
Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że to nie ona Krym straci. Po drugie, kiedy wskutek straty Krymu na Ukrainie poleje się krew, sporo można będzie kupić.
Rewolucja lutowa na Ukrainie wciąż tylko rewolucję przypomina, a każdy z jej objawów może okazać się tylko zarodkiem kolejnych wstrząsów.
Wyrażam głębokie zaniepokojenie, że ukraińska rewolucja skupiła się na skutku, a nie przyczynie społecznego gniewu.
To nie jest kolejny tekst o tym, jak nacjonaliści dyskredytują ukraińską rewolucję.
Jeśli chcemy zdobyć wiedzę, której jeszcze nie posiadamy, należy słuchać nie amerykańskich rozmów telefonicznych, tylko ukraińskich publicznych wypowiedzi.