Kapitalizm, lewica, monolog
Lewica miota się przed społeczeństwem niczym zdesperowany klaun albo rozdygotany iluzjonista próbujący zyskać uznanie wymagającej publiki. I nigdy nie trafia w jej gust.
Lewica miota się przed społeczeństwem niczym zdesperowany klaun albo rozdygotany iluzjonista próbujący zyskać uznanie wymagającej publiki. I nigdy nie trafia w jej gust.
Dla bohaterów opowiadań Tulathimutte’a mówienie stało się bieganiem po polu minowym. Nowy język miał chronić przed bólem i agresją, a wiedzie do cierpień, konfliktów i pretensji.
Żyjemy w epoce potworów. Od wpatrywania się w nich, od narkotycznego omal konsumowania filmów, seriali i podkastów o potworach, sami też spotwornieliśmy. O serialu „Potwór. Historia Eda Geina”.
Politycy to bezwzględni, praktyczni ludzie. Nie liczą się ze słabymi, miłymi, rozegzaltowanymi na ich widok, zgiętymi w pałąk petentami. Mają gdzieś czułego narratora.
Aniela zstępuje z elitarnych sfer na warszawską Pragę, żeby wyzwolić tutejszych dzikich od nich samych i wszechobecnej patologii.