Łętowska: Wojna wszystkich ze wszystkimi
Konwencjonalizm prawa osłania nas przed arbitralnością fanatycznej wiary.
Konwencjonalizm prawa osłania nas przed arbitralnością fanatycznej wiary.
„Wszystko lepsze od jakiegoś lewactwa” – ten szept dojrzałych mieszczańskich gowinicznych rodziców dociera do wyćwiczonych uszu ich nigdy niezbuntowanych dzieci.
Okazuje się, że nie tylko państwo mamy „teoretyczne”, ale i teoretyczny jest cały nasz system partyjny.
Platformie trudniej czerpać siłę ze straszenia PiS-em, kiedy jej własne standardy rządzenia okazały się kiepskie.
Skoro już się z nimi politycznie żegnamy – a ja osobiście mam ochotę zrobić to z godnością – popatrzmy na czołowych ludzi Tuska w jego wciąż żyjącej, ale pozbawionej znacznej części powagi i siły ekipie.
Platforma płaci dzisiaj rachunki, tylko że nie do końca wiemy za co.
Próbował sam rządzić państwem, więc w samotności także upadnie
Znacznej części społeczeństwa jest całkowicie obojętne to, że demokracja w Polsce została przez aferę podsłuchową bardzo głęboko zakwestionowana.
Proces polityczny wymknął się w Polsce spod demokratycznej kontroli.
Ideologia rozrodcza, jak każda ideologia politycznie efektywna w walce o władzę, przyciąga do dzisiejszego Kościoła ludzi, których chrześcijaństwo by od niego raczej odpychało.