| 27.09.2014
Ostachowicz, Wasiak i „korwinowska logika”
Nie wciskajcie mi, że to moja pensja i osobista zawiść każą mi traktować sprawę Ostachowicza poważnie.
Nie wciskajcie mi, że to moja pensja i osobista zawiść każą mi traktować sprawę Ostachowicza poważnie.
Nie wiem, jak udało mi się wstać i zacząć uciekać, bo byłem już mocno ogłuszony.
Trudno kogoś do siebie przekonać, jeśli niepewność daje się od razu zauważyć. Czy to nie jest przypadek Kopacz? I jej główny problem?