Kraj

Bez różnorodnej demokratycznej koalicji nie wygramy z PiS

Nigdy wcześniej w manifestacjach przeciwko autorytarnym zapędom PiS-u nie brało udziału tylu młodych ludzi. Tym ważniejsze jest, by nikogo z tej wspólnoty nie wypychać. Jeśli ten sprzeciw nie będzie masowy i różnorodny, nie będzie również skuteczny.

Lewicowcy i konserwatyści, liberałowie i socjaliści – stoimy dziś wszyscy ramię w ramię w obronie niezależności sądów. Na niedzielnej demonstracji pod Sejmem stworzyliśmy jeden front: wyborcy PO, Nowoczesnej, PSL, Zjednoczonej Lewicy i Partii Razem. Nigdy wcześniej w manifestacjach przeciwko autorytarnym zapędom PiS-u nie brało udziału tylu młodych ludzi. Tym ważniejsze jest, by nikogo z tej wspólnoty nie wypychać, za to skłaniać do aktywności również tych, którzy, zniechęceni do polityki, wybierają rolę kibiców z dystansem patrzących na obie strony sporu.

Nie da się tego osiągnąć bez nowych głosów i perspektyw, bez tych ludzi, którzy skutecznie docierają do środowisk i pokoleń impregnowanych na argumenty i czar założycieli III RP. Dlatego ze smutkiem przyjęliśmy fakt, że na manifestacji Komitetu Obrony Demokracji przed Sejmem przemawiali jedynie przedstawiciele opozycji parlamentarnej, nie dopuszczono zaś do mikrofonu nikogo z Inicjatywy Polska Barbary Nowackiej, Zielonych czy Partii Razem. Brakowało nam też głosów młodych polityków i polityczek, aktywistów i aktywistek.

Weekend protestów w Warszawie [fotorelacja]

To niepokojąca i symboliczna nieobecność, bo jeśli sprzeciw wobec działań PiS-u nie będzie masowy i różnorodny, nie będzie również skuteczny.

Wbrew przylepianym nam na czołach etykietom „pożytecznych symetrystów” rozumiemy powagę sytuacji, w jakiej znalazła się Polska. Gdy stawka jest wysoka, potrafimy ustępować i iść razem mimo ideowych różnic. Wierzymy, że dotyczy to wszystkich stron demokratycznej koalicji. Bez tego nie wygramy.

Tadeusz Bara-Słupski, „Magazyn Osiem Dziewięć”
Agata Czarnacka, Polityka.pl
Michał Danielewski, „Gazeta Wyborcza”
Emilia Dłużewska, „Gazeta Wyborcza”
Anna J. Dudek, „Magazyn Osiem Dziewięć”
Ignacy Dudkiewicz, „Magazyn Kontakt”
Adam Dychała, „Gazeta Wyborcza”
Jakub Dymek, „Krytyka Polityczna”
Estera Flieger, „Gazeta Wyborcza”
Maciej Gajek, „Newsweek Polska”
Paweł Gawlik, „Gazeta Wyborcza”
Arkadiusz Gruszczyński, dziennikarz, animator kultury
Jakub Janiszewski, TOK FM
Filip Konopczyński, Fundacja Kaleckiego
Emilia Konwerska, publicystka
Dawid Krawczyk, „Krytyka Polityczna”
Jakub Majmurek, „Krytyka Polityczna”
Jan Mencwel, publicysta, Miasto Jest Nasze
Paweł Mościcki, Instytut Badań Literackich PAN
Witold Mrozek, „Gazeta Wyborcza”
Judyta Nekanda-Trepka, „Magazyn Osiem Dziewięć”
Adriana Rozwadowska, „Gazeta Wyborcza”
Natalia Sawka, Sonar.wyborcza.pl
Stanisław Skarżyński, „Magazyn Osiem Dziewięć”
Sebastian Słowiński, publicysta
Aleksandra Sobczak, „Gazeta Wyborcza”
Grzegorz Sroczyński, „Gazeta Wyborcza”, TOK FM
Justyna Suchecka, „Gazeta Wyborcza”
Michał Sutowski, „Krytyka Polityczna”
Tomasz Stawiszyński, TOK FM, „Przekrój”
Agata Szczęśniak, OKO.press
Michał Wilgocki, „Gazeta Wyborcza”
Agnieszka Wiśniewska, „Krytyka Polityczna”
Rafał Woś, „Polityka”
Anna Wójcik, Instytut Nauk Prawnych PAN
Rafał Wójcik, „Gazeta Wyborcza”
Michał Wybieralski, „Gazeta Wyborcza”
Łukasz Zaremba, Instytut Kultury Polskiej UW

Sierakowski: Jak to zrobić, zanim nas zatłuką

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

A kto robi na powyższej liście za konserwatystę, jak stoi w pierwszym zdaniu?

Nikt nie robi, bo to lewica płacze, że jej liberały i konserwatyści nie dopuścili .. Czytaj ze zrozumieniem, durniu, lajkowany przez durniów

w formie pisemnej

Różnorodność że HO! HO!

lol

Paradny apel -- stado naiwnych, lewicowych baranków łasi się do stada cwanych liberalnych wilków i prosi "chodżcie bracia wilcy i pomóżcie nam wykończyć bacę", w swej naiwności baranki myślą iż po "zbrodni" wilki pozwolą im usiąść do stołu, podzielić się łupami i świętować zwycięstwo -- baranki będą świętować, jako danie na półmiskach.
Paradny apel -- różnorodność, że hej, 90% Agorowych a i reszta na ich garnuszku, "warsiafska" lewica psia ich mać!!!!

Gdzie byliście, gdy bandyci kradli kamienice i wyrzucali ludzi na bruk? Co powiecie rodzinie Jolanty Brzeskiej dzisiaj? Co w jej sprawie zrobiliście przez te lata "różnorodna demokratyczna koalicjo"?

A widzisz pod tym listem podpis Mencwela ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze? Albo podpisy publicystów i publicystek Wyborczej, gazety która zaczęła nagłaśniać liczne patologie reprywatyzacyjne kilka lat zanim zainteresował się tym tematem poseł Jaki?

Jaka jest różnica pomiędzy Polakami a Niemcami? Polacy zawsze byli bardziej stabilnym i zrównoważonym psychicznie narodem. Wyznawali katolicyzm dla bezpieczeństwa, bo inni też tak robili. Niemcy z kolei mają gorsze geny, co oznacza, że zawsze byli nawiedzeni. Zawsze byli zlepkiem ludzi nadwrażliwych, czyli takich chaotycznych, płochliwych, panikujących, paranoicznych, niestabilnych i łatwo tracących kontrolę, z płytkimi tępakami z pokrywką na mózgach, czyli tępej znieczulicy do której nie wiele dochodziło. Brzmi to dość apokaliptycznie, przerażająco, bo kto chciałby mieszkać wśród takich ludzi? Ale tak właśnie zawsze było dzięki genom. Jednak religia chrześcijańska zawsze w dużej mierze stabilizowała ten chory psychicznie naród. Jednak dzięki temu byli zawsze groźni dla Polski, a teraz dzięki islamowi pogrążają się i to powinien być argument lewicy, że takie Niemcy są w naszym interesie. Jeśli próbujecie ludziom wmówić, że w naszym interesie jest pogrążanie się razem z Niemcami, to kłamiecie. Nie ma zezwolenia na taką "solidarność" bo katolicka Polska nigdy nikomu nie zagrażała i nie będzie, chyba że żydowskim różnym egzemplarzom w ich chorych (ultra-egoistycznych) interesach, które powinni porzucić i trafić do więzień. Niech wstąpi w nich honor, choć to utopia, bo zapewne już tacy się urodzili.

Czy Razem będzie kalkulować utratę części wyborców stojąc na scenie z Balcerowiczem i Michnikiem? Dlaczego znowu robi się z KODu zaplecze “pogubionej“ opozycji i wystawia się takie osoby, które nie przekonują nowych a ekipę PiS dopinguje do wzmożenia działań, jednocześnie symbolicznie wzmacniając ich przekaz?

Apel może i słuszny, ale to wołanie na puszczy. Wystarczy poczytać sobie komentarze np. na Wyborczej. Sorry ale nie ma mowy o współpracy. Wyborcy liberalni chcą zjednoczenia, ale na zasadzie, że lewica ma siedzieć cicho, bo np. przez nią rządzi Kaczyński. Ja się na to nie piszę, wolę być osobno jak to liberałowie lubią mówić niż współpracować z osobami, które nie szanują moich poglądów, przekonań i jeszcze obwiniają mnie winą za to że rządzi PiS, nie widząc że wina jest w pewnej partii rządzącej 8lat, którą tak kochają. Tak jak pisałem jako osoba jeszcze młoda, byłem na pierwszej demonstracji KOD, najprawdopodobniej na ostatniej, przynajmniej na dłuższy czas. Nie będę udawał, że pada deszcz jak na mnie plują, ośmieszają i obrażają. Opozycja nie ma siły, będzie się dalej wypalać, kisić w swoim gronie, lewica powinna wreszcie siąść do rozmów - Razem, Zieloni, Nowacka, Biedroń i inne organizacje lewicowe, czas siąść do stołu i stworzyć własny, wspólny frot, zacząć współpracę (nie mówię na razie o wspólnej liście, ale pora zacząć ściślej współpracować bez liberałów). Lewica zobaczyła gdzie ma ją KOD i liberałowie w sobotę, myślę że pora wyciągnąć z tego wnioski, z PO, Nowoczesną, KODem nie uda się współpracować, a jeśli ktoś w to wejdzie to skończy jako frajer, bo zrobią go w konia. Tak więc pora pomyśleć o własnym froncie.

Mats lewica nie może sie zjednoczyc poki istnieje SLD. Mnie latwiej byłoby zakceptować sojusz roboczy "wszyscy przeciw Pis" (nawet na opisanych przez Ciebie warunkach) niz jednoczenie lewicy z Sld na pokładzie. A niestety dzięki naszym tzw. mediom gro ludzi uwaza, ze twarzami lewicy w Polsce sa Czarzasty i Miller.
Poza tym powrot neoliberałow do władzy mnie sie nie uśmiecha. Choć do Pisu mi dalej niż dalej to jednak Pis jako pierwszy w Polsce zaczął prowadzić politykę spoleczną. Kulawą ale przełomową i bardziej tu mówię o stawce godzinowej niż o o pieniaezach na dzieci.

Mats lewica nie może sie zjednoczyc poki istnieje SLD. Mnie latwiej byłoby zakceptować sojusz roboczy "wszyscy przeciw Pis" (nawet na opisanych przez Ciebie warunkach) niz jednoczenie lewicy z Sld na pokładzie. A niestety dzięki naszym tzw. mediom gro ludzi uwaza, ze twarzami lewicy w Polsce sa Czarzasty i Miller.
Poza tym powrot neoliberałow do władzy mnie sie nie uśmiecha. Choć do Pisu mi dalej niż dalej to jednak Pis jako pierwszy w Polsce zaczął prowadzić politykę spoleczną. Kulawą ale przełomową i bardziej tu mówię o stawce godzinowej niż o o pieniaezach na dzieci.

Jedni i drudzy z uporem rżną gałąź, na której wszyscy siedzimy.

Przy całym moim poparciu i sympatii dla Razem, nie zagłosuję na pozbawioną zdolności koalicyjnej partię z 3-procentowym poparciem, bo to nie jest żaden głos, tylko deklaracja ideowa - i to też marna, bo anonimowa. Mój głos trafi do neoliberałów (Schetyna, Petru, Czarzasty - w zależności od sondaży i arytmetyki wyborczej), bo wcale nie jest mi wszystko jedno, czy gospodarką kieruje klon Leszka Balcerowicza, czy klon Alberta Speera.

Takich jak ja zapewne jest garstka, ale domniemywam, że możemy stanowić dość istotną część ogólnej garstki potencjalnych wyborców lewicy.

Z drugiej strony jest ta garstka ludzi lewicy, która rzeczywistych bądź urojonych krzywd doznanych z rąk kapitalistów i kleptokratów nie przełknie i nie wybaczy. Jeśli te głosy trafią na przemiał - a tym razem należy się spodziewać ~10% progu wyborczego - to skorzystają faszyści.

Albo lewica się zjednoczy, a liberalny mainstream wejdzie z nią w konstruktywny dialog, albo zdechnie na amen, zabierając do grobu polską demokrację.

Jesli wszyscy potencjalni wyborcy Razem beda myśleli tak jak Ty to partia faktycznie nie przekroczy 3%.
O ile nie wydarzy się nic niezwykłego ja na pewno zagłosuje na Razem. Wole być w 3% niż wstydzić się na kogo głosowałem.

Pana nawoływanie jest na zasadzie przyłączcie się albo zginiecie, nie widząc tego, że i w tym scenariuszu przyłączenia lewica może się rozpłynąć. Ostatnie mariaże Samoobrony i PiS dobitnie to pokazują. Tak też może być z Kukiz - duża szansa, że znowu zostaną zjedzeni przez PiS. Jak skończył Palikot przyłączając się do neoliberalnej SLD? RAZEM idzie pracą od podstaw i ten scenariusz nie jest żadnym gwarantem sukcesu, ale na pewno nie jest nim też opcja bezwiednych, bardzo doraźnych koalicji, które - jak pokazuje historia - równie szybko w doraźnej polityce kończą źle.

Lewica jest zjednoczona i trudno mieć pretensje do niej, że ma takie poparcie (SLD nigdy lewicą nie było, to był i jest beton po komunistycznej władzy). To są po części nowe twarze, bez szerszego dostępu do mediów. Neoliberałowie pracowali na ten stan kilka(naście) lat, mieli i mają mocne wsparcie dużych mediów, upierali się przy status quo i dalej to robią a to jest woda na młyn PiS-owi. Głos oddany na neoliberałów to tak naprawdę utrzymanie status quo, które prędzej czy później doprowadzi do tego że następny PiS zrówna ze zdwojoną siłą to, co nie uda im się jeszcze teraz. Wypominanie lewicy, że jest dogmatyczna i nie ma zdolności koalicyjnych (ktoś przypomina sobie, że kiedyś był moment, że PO i PiS mieli iść razem?) przy jednoczesnym fakcie, że to właśnie neoliberalni dotychczas robią to samo i efekt są takie jakie są. To nie RAZEM i inicjatywy mają skręcać w centrum tylko neoliberalni powinni wychylić się na lewo, lewica, choćby mikroskopijna, poradzi sobie przez następną kadencję PiS-u, pytanie kiedy obecny mainstream neoliberalny w końcu zobaczy, że obecna taktyka na nic się nie zda?

"(...) lewica, choćby mikroskopijna, poradzi sobie przez następną kadencję" - lepiej bym nie ujął problemu, który mam na myśli.

A za 6 lat zstąpi niepokalana z niebios i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi? Jeśli to jest jej plan polityczny, to ja dziękuję, postoję - życie mam jedno.

Nie winię lewicy za niskie poparcie - politycy, oświata, kler i media ciężko pracowały na to, żeby naród był ciemny i nienawistny. Natomiast nie mogę pojąć, dlaczego zaklina i gniewa się na rzeczywistość, zamiast próbować - rownież w moim imieniu - zmienić ja w zakresie, w jakim jest to możliwe.

Nazwałbym to realizmem politycznym. Proszę zauważyć, że szerszy przekaz Razem to "Inna polityka jest możliwa", jako nieliczni sytuują się ponad negatywnymi ogólnymi przekazami pozostałych partii. Nie wiem co nastąpi za 6 lat, szczególnie przy obecnej sytuacji i PiS-u i opozycji, ale widzę, że RAZEM jak na razie świadomie buduje swój kapitał. Sam widzę, że o ile wśród moich znajomych do 40-ki jestem w stanie przekonać część, że PO i PiS nie są dla siebie alternatywą, że to są połączone naczynia, o tyle wśród starszej rodziny (+50) nic nie zrobi - są zbyt zanurzeni w tym sosie postsolidarnościowym i dla nich są tylko ostre, jasne opozycje, budowane tylko na negatywnych emocjach. Media grają swój interes (tak rozdzielone emocje świetnie procentują w realne pieniądze) a 95% kościoła siedzi cicho w uścisku z władzą. RAZEM nie korzysta z tych środków, które mają bo realnie są one za małe. Pan ma życie jedno, ale czy chce Pan, aby Pana dzieci oraz następne pokolenia taplały się dalej w symbolice postsolidarnościowej, dalej hodując w sobie "traumy ufundowane na Balcerowiczu"? U nas ciężko cokolwiek planować przy takim bałaganie ideowym. To nie Niemcy, gdzie rząd po raz n-ty konsekwentnie może prowadzić politykę. Jakkolwiek sugeruję realnie spojrzeć na naszą politykę i mimo wszystko postawić na karmazynowych, przy obecnej polityce PiS, swojej i poparciu mają szanse na realne 5-6%.

Przepraszam, nie zauważyłem Pana wcześniejszej odpowiedzi, więc pozwolę sobie rozwinąć, do czego "nawołujè".

Otóż nie widzę fundamentalnych sprzeczności między postulatami Razem, Zielonych, IP, UP, SLD i kogo tam jeszcze.

Sytuacja jest tymczasem taka, że SLD może liczyć na ~4%, Razem na ~3%, Nowacka ~2%, a reszta łącznie na <1%. Do 5% wszystkim brakuje. Tym bardziej do 10%, a rękę sobie dam obciąć, że tak właśnie Kaczyński ustawi poprzeczkę, choćby celem wykończenia wspomnianego Kukiza - Przyłębska i jej lumpy "orzekną", że to nadal jest proporcjonalna ordynacja, a "Sąd" Najwyższy klepnie wynik.

W sumie jednak wychodzi dla lewicy ~10%, może trochę więcej, jeśli Biedroń dobrze się sprzeda w kampanii prezydenckiej. A że gęba Czarzastego ani ładna, ani wiarygodna? To niech gada do swoich - dla reszty publiki trzeba go przykryć Zandbergiem, Piechną, Zawiszą, a potem pilnować jak złodzieja. Ale do tego trzeba by było najpierw podać mu rękę... To samo dotyczy centroprawicy, gdy przyjdzie z nią tworzyć antypisowski rząd.

Wiem, że związkowcy, niezrzeszeni prekariusze, lesbijki i geje, kanapowi filozofowie, ekolodzy, cykliści, milicyjni emeryci i inne rozsiane po instytucjach publicznych formy przetrwalnikowe ancien règime'u mają różne wrażliwości i światopoglądy, ale za to mają masę wspólnych interesów, które są do pogodzenia. Ba, przy odrobinie szczęścia i sprytu może nawet udałoby się paru styropianowych dziadków odkleić od Schetyny i jakieś bezglutenowe korpodziunie od Petru? Na czym ma polegać ta "inna polityka", jeśli nie na szukaniu dla dobra ogółu wspólnego mianownika? Korwinizmem à rebours?

Co do mariażu SLD z TR, to nie rozumiem tego płaczu nad wspólnym startem. Pogrążony prezydencką kandydaturą bezmózgiej ameby Miller mógłby liczyć na ~4%, zaś Palikot - w obliczu rozpadu partii i faszyzacji "elektoratu beki" - na <3%. Nie samo zjednoczenie było błędem, tylko jego forma i wymuszony przez nią próg 8%.

Last but not least - w obecnej sytuacji gra nie toczy się - jak zdaje się Pan zakładać - o to, czy za 2 albo 6 lat premierem będzie Petru czy Zandberg, tylko o to, czy w tym stuleciu będzie jeszcze rządził ktoś inny niż Kaczyński i jego pogrobowcy. Wiem, że to brzmi histerycznie, ale takie są fakty, o których świetnie tu dziś pisze Adam Leszczyński. Głos zostawiony pod progiem wyborczym, to głos oddany na większość konstytucyjną klerofaszystów.

I jeszcze jedno - młodej prawicy nie ma (choć są zalążki intelektualne vide "Nowa konfederacja") w Polsce, lewica powoli się rodzi, dlatego nie ma co z tego popadać w fatalistyczne tony. Wszystko przed nami 🙂

Wie Pan do czego może doprowadzić takie sklejanie w kilkunastu punktach? Wiem, że to brzmi jak z poprzedniej epoki, ale to jest takie sklejanie od góry, a to powinno wyjść od dołu. TR mógł coś zdziałać, tylko niestety po pewnym czasie Palikot zaczął gwiazdorzyć, tracąc kompletnie i tak minimalne zbudowane zaplecze partyjne (Petru idzie tą drogą i wcale mnie nie zdziwi jak to się skończy podobnie). Proszę zobaczyć na Kukiz, tam też jest takie sklejenie na kilkunastu punktach (tak jak Pan sugeruje lewej stronie). Niech Pan sobie zapisze ten komentarz i wróci za klika lat, zobaczy Pan wtedy jak tego typu sklejenie jest bezskuteczne. Sam Ziobro z kilkoma partiami też próbował zbudować opozycje dla PiS - jak się skończyło? Konsekwentny przekaz i praca u podstaw. Przez 8 lat PO sobie rządziło spokojnie, a PiS budował zaplecze partyjne i przede wszystkim medialne w internecie. Takich działań potrzeba a nie sklejania ad hoc. I jest to oczywiste, że to nie jest działanie zamierzone na lat 6, ale 15-20. Ważne, aby lewica, nawet mała, działa, budowała zaplecze, tak, aby w razie obrotu wahadła (a różnie być może - kryzys ekonomiczny, korupcja) zdołała zbierać kapitał. Takie działania jak choćby przy czarnym proteście są dobrym przykładem jak mała partia może sobie poradzić przy zdominowanej agorze politycznej i medialnej. O Biedronia i Nowacką w Razem musi Pan pytać zainteresowanych, ja na razie nie widzę po żadnej ze stron nic oprócz przychylności, a według mnie, powinni się sprzymierzyć. SLD Panie Marku zostawmy nad grobem, nie rozkopujmy jego dla 1-2% wymierającego elektoratu.

http://natemat.pl/212681,zobaczysz-te-dyskusje-i-juz-nigdy-nawet-nie-pomyslisz-o-poparciu-lewicy-oni-nawet-dzis-mysla-tylko-o-swoim-interesie Piękny, rzetelny artykuł. Cóż, potwierdza to tylko przypuszczenia jak to zjednoczenie ma wyglądać, czyli lewica ma siedzieć cicho. Jak czytam takie wypociny, to się zastanawiam czy ten kto to pisze jest głupi czy po prostu już emocje sporu PiS-PO tak mu przysłoniły rozum, że jest w jakimś kompletnym amoku i gada od rzeczy, nie widząc bredni które pisze. Artykuł niczym z TVP. Ale co się dziwić z tego co kojarzę portal pana Tomasza Lisa? W piątek pewnie sam będzie stękał i jęczał jak przez ostatnie 2lata na antenie Tok.fm.
Zastanawiałem się czy dziś iść na demonstrację o 21 pod sąd, ale widzę że organizatorem jest KOD, tak więc podziękuję. Liberałom "błąd statystyczny" nie jest do niczego potrzebny, ba jeszcze by zaszkodził bo jest taki sam jak PiS, sami obronią demokrację, więc w takim razie ja sobie w spokoju obejrzę jakiś film albo poczytam dobrą książkę.

PS. A lewicę proszę by wzięła się do roboty i tak jak pisałem, niech siądzie w swoim gronie, niech nawet nikt nie wie (w sensie media) o takim spotkaniu i zastanówcie się czy warto pakować się do jednego worka z liberałami, czy może nie warto stworzyć swojego frontu, swojej narracji.