Felieton

Wiersze o żołnierzach wyklętych

Nie czytałem jeszcze lepszych wierszy o żołnierzach wyklętych niż moje.

Gdy dowiedziałem się, że Fundacja im. Jana Kochanowskiego oraz Lasy Państwowe zorganizowały Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Danuty „Inki” Siedzikówny poświęcony pamięci żołnierzy wyklętych, ani przez chwilę nie miałem wątpliwości, że muszę wziąć w nim udział. Tym bardziej, że wydarzeniu patronował Instytut Książki, dwumiesięcznik „Topos”, portal „Teologia polityczna” oraz „Gazeta Polska”, a nagrody wynosiły od 500 do 1500 złotych. Niestety poziom był ponoć bardzo wysoki i jury nie doceniło mojej twórczości. Trudno mi w to uwierzyć, bo nie czytałem jeszcze lepszych wierszy o żołnierzach wyklętych niż moje. W oczekiwaniu na publikacje zwycięskich wierszy chciałem się z państwem podzielić wierszami, które nie wygrały, czyli moimi wyklętymi przez jury wierszami o żołnierzach wyklętych.

Zabij Żyda, wygraj tablet!

Nie dla nich

Nie dla nich selfie w windzie w bloku,
ani wyprzedaż w H&Mie,
nie wezmą ich do Rozmów w Toku,
i nie wystąpią w TVNie.

Nie dla nich latte ze Starbucksa
nowe iPhony, instagramy.
Żadne gendery, książki Marksa,
Tańce z gwiazdami i reklamy.

Nie spotkasz ich na techno party,
i nie poderwiesz na Tinderze.
Nie pójdą z Tobą na gokarty,
Twoja bajera ich nie bierze.

Choć piękni, młodzi i gotowi
poświęcić wszystko dla miłości.
Dla nich jest tylko las brzozowy,
groźby, wyzwiska, marsz w ciemności.

Choć chcieli tylko żyć normalnie
– wolni, ambitni i morowi –
nie było im to jednak dane.
Zamiast pacierza, strzał w tył głowy.

Wolność

Wolność to nie jest bukietów kwiatów,
który dostaniesz od rodaków
za lat wysługę i postępy
we wprowadzaniu w kraju nędzy.

Wolność to nie jest Krzyż Zasługi,
który ci wręczy jeden z drugim,
choć sami palcem nie ruszyli,
by obcy nami nie rządzili.

Wolność to nie jest ładny domek,
który postawił sobie ziomek,
co w sercu nigdy nie miał dumy,
lecz wiedział, jak zarabiać sumy.

Wolność to nie jest z nieba prezent,
który dostaniesz, dzięki wierze,
że wykonując polecenia,
przyczyniasz się do Oświecenia.

Wolność ma cenę i jest nią śmierć.
Więc pomyśl, zanim zaciśniesz pięść,
czy masz odwagę skończyć swój byt
tak, że nie wspomni Cię nigdy nikt.

Chcę mieć koszulkę z Okrzeją

Śmierć

Choć lat mam dopiero dwadzieścia sześć,
gdziekolwiek idę, widzę śmierć.
W niebieskich autach, w piwnicach klubowych
widzę milicję i grób zbiorowy.

Wyroki, tortury i przesłuchania
po głowie mi chodzą podczas sprzątania.
A gdy w popiołce kiepuje peta,
myślę, czy zniósłbym pięć lat kaceta.

Czy miałbym odwagę strzelać do ludzi?,
dumam, słuchając jak żona marudzi.
A kiedy autem jadę do pracy,
mijam kolejne miejsca straceń.

Tu krwią męczeńską dom uświęcony,
tuż obok kościół, budynek szkoły.
Nikt nie przystanie, głowy nie skłoni,
a przecież to mogli być również oni.

Niektórzy mówią, że wojna skończona.
„Broń czas już złożyć”, powtarza mi żona.
„Czas jest zapomnieć zamierzchłe krzywdy,
w biurze pracować dla dobra ojczyzny.”

I ja się nią zgadzam, lecz z drugiej strony
czuję jak z grobów wzywają mnie oni.
Wyklęci, niezłomni, pomordowani.
Oni już zawsze będą tu z nami.

Choć lat mam dopiero dwadzieścia sześć,
gdziekolwiek pójdę, widzę śmierć.
I chociaż nie znam na nią sposobu,
to wiem, że umarli powstają z grobów.

***

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista

Pisarz, poeta, felietonista. Autor dwóch książek z wierszami (“Reklama” oraz “Życie na gorąco”), powieści (“Stosunek seksualny nie istnieje”, “Janusz Hrystus, “Dobry troll”) i zbioru felietonów “Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu”. Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Znakomite.Czekam na wykorzystanie tych,wiekopomnych strof,na szkolnych akademiach ku czci. Najbliższa okazja już w piątek-wszak to koniec roku szkolnego i czemuż by nie zrobić ,przy tej okazji, jakiejś podniosłej uroczystości, zamiast pozwalać gówniarstwu na jakąś "radość",gdy Oni tam ginęli,zaszczuci,w katowniach,w grobach bezimiennych...Jaś Kapela powinien udostępnić licencję na wykorzystywanie wierszy za darmo.To zbyt cenna i wartościowa poezja,by zarabiać na niej marne srebrniki. Poważnie !

"pojechał po bandzie" 😀
Działaj tak dalej Jasiu, a nuż trafisz - w kolejnym konkursie - na mniej lotnych jurorów i zdobędziesz upragniony laur...
Swoją drogą (w dawnych dobrych czasach, tak bywało) prace zgłoszone na konkursy dla literatòw, powinny być opatrywane tylko godłem lub pseudonimem twórcy (nie znanym szerszemu gremium), by nie zachodziło podejrzenie stronniczości lub braku obiektywnej oceny w stosunku do decydentów. Czyżby tak szacowne instytucje jak L.P. czy w/w fundacja przejmowały standardy "Dobrej zmiany".

Widać jury zorientowało się, że autora skusiła chyba wyłącznie nagroda pieniężna. W sumie szkoda, gdyby wygrał, Jasiu miałby kaskę na zapłacenie grzywny.

Więc pomyśl, zanim zaciśniesz pięść,
czy masz odwagę skończyć swój byt
tak, że nie wspomni Cię nigdy nikt.

- przecież ich wspominają.

Dałbym medal. Nie tylko 1 miejsce.

Jasiu, zajebistyś jak chuj, albo jak taki poeta, Jaś Kapela.

Śmierć mi się podoba !