W „Przy kawie o sprawie” mamy czas tylko na najważniejsze tematy. Dzisiaj zaproszone do studia ekspertki rozmawiają o prawach mężczyzn. Czy erekcja jest darem bożym, czy rynkowym towarem? Czy viagra powinna być zakazana? Zapraszamy do dyskusji, bo WARTO ROZMAWIAĆ!

WARSZAWA, STUDIO KRYTYKI POLITYCZNEJ – Prowadząca program Przy kawie o sprawie  Agata Diduszko-Zyglewska przypomniała widzom, że obrońcy życia mają mocne medyczne argumenty za tym, że dziecko poczęte w efekcie stosunku, w którym mężczyźnie pomogła viagra, będzie prawdopodobnie do końca życia nosiło tak zwaną bruzdę poviagralną i syndrom postviagralny, którego objawy przypominają skutki opętania. Co na to zaproszone do studia ekspertki?

Korolczuk: chrońmy mężczyzn przed lobby proerekcyjnym!

Obawy o zdrowie seksualne Polaków podziela zaproszona do studia Krytyki Politycznej ekspertka dr Elżbieta Korolczuk: – Trzeba mężczyzn chronić przed viagrą. Jest to niezwykle silny lek, który powoduje szereg skutków ubocznych. Mamy też do czynienia z syndromem posterekcyjnym, którego efekty to: smutek, zagubienie, poczucie braku sensu życia, ale też ciężkie depresje – dodaje badaczka.

– Trzeba sobie jasno powiedzieć, tutaj działa lobby proerekcyjne. W Polsce w ciągu ostatniego roku sprzedało się 4,5 miliona opakowań viagry czy też leków, które są oparte na tej samej substancji czynnej. To są ogromne pieniądze i mężczyzn trzeba przed lobby proerekcyjnym ochronić – podsumowuje Korolczuk.

Szczęśniak: Przymus pożądliwości przeciwieństwem wolności

Ekspertki komentowały też stanowisko hierarchów kościelnych. Pewien duchowny z Krakowa groził niedawno, że nazi-maskuliniści, czyli radykałowie próbujący walczyć o prawo do viagry w Polsce, „z piekła nie wyjdą”. Inny arcybiskupa dodał zaś: „To, co widzimy na ulicy, to karnawał diabła. Ci panowie to wysłannicy śmierci, diabelscy lubieżnicy”. Na moralny i religijny aspekt debaty o viagrze zwracała też uwagę zaproszona do studia socjolożka i publicystka Agata Szczęśniak. 

– Erekcja jest darem bożym. Łaską Pańską. Tajemnicą małżeństwa, planem bożym i naturalnym. Stosowanie viagry po prostu przerywa boży plan. To jest wbrew naszej polskiej, katolickiej moralności – argumentuje Szczęśniak i powołuje się na słowa najwyższego po Kamilu Stochu autorytetu Polek i Polaków.

– Ja bym się odwołała do słów papieża, naszego papieża, Jana Pawła II, który pisał, że „przymus pożądliwości jest przeciwieństwem wolności”. Viagra próbuje nas zmusić do McErekcji – ostrzega publicystka.

Katarzyna Wężyk: Wzdęcia po viagrze to temat zastępczy

– Nie chodzi o to, żeby chronić mężczyznę przed viagrą, lecz żeby chronić kobietę przed mężczyzną na viagrze – dodaje publicystka i felietonistka Katarzyna Wężyk. – Badania pokazały, że mężczyzna nie jest istotą racjonalną. To jest kwestia hormonów, testosteronu, hormon walki i pobudzenia seksualnego. Dlatego każdy mężczyzna nosi w spodniach narzędzie zbrodni. Viagra zmienia je po prostu z siekiery w karabin maszynowy.

Kądziela: Erekcja to sprawa rodziny i narodu!

Prowadząca program Agata Diduszko-Zyglewska przypomniała niedawną, głośną wypowiedź prezesa partii rządzącej w Polsce:„Szanujemy katolickie tradycje naszego kraju i dlatego popieramy zakaz sprzedaży viagry. Chcemy otoczyć mężczyzn opieką. Zależy nam na tym, żeby każdy mężczyzna, który próbował sztucznie doprowadzić swój członek do wzwodu, mógł potem skorzystać ze spowiedzi i uzyskać rozgrzeszenie, dlatego dofinansujemy dodatkowe dyżury spowiednicze kapłanów”.

Czy jest to mądry kompromis i wystarczająca koncesja, żeby zaspokoić radykalne roszczenia nazi-maskulinistów? Sceptyczna jest polityczka Katarzyna Kądziela.

– Erekcja to nie tylko sprawa mężczyzny. To sprawa całej rodziny, a może nawet narodu. My to musimy wziąć pod uwagę – mówi Kądziela. – Rodzina jest najważniejsza. Płodzić, płodzić! Nie nastrój, nie uczucie. W końcu musimy sobie to powiedzieć, z całą mocą. I ja jako polityczka muszę to powiedzieć: tu chodzi o los nas wszystkich, o los ojczyzny. Nas musi być dużo, coraz więcej – przekonuje Kądziela.

Oglądaj cały program Przy kawie o sprawie 

**
Na szczęście to wszystko to tylko żart. W przeciwieństwie do tego:

Redaktor Rymanowski po raz kolejny na rozmowę o prawach kobiet i ustawie antyaborcyjnej zaprosił do swojego programu sze…

Opublikowany przez Agnieszka Dziemianowicz-Bąk na 14 stycznia 2018

Media bez kobiet

Włączamy telewizor, radio, idziemy na debatę, a tam sami panowie. Nie mamy nic przeciwko mężczyznom, ale wydaje nam się, że dobrze by było, gdyby w debacie publicznej uczestniczyły także kobiety. W końcu stanowią połowę społeczeństwa. Z doświadczenia wiemy, jak często argumentem tłumaczącym nieobecność kobiet w debacie jest mówienie, że po prostu „nie ma ekspertek”, które mogą zabrać głos na dany temat. Nie podobają się nam #MediaBezKobiet i chcemy je zmienić. Budujemy ogólnopolską bazę ekspertek. Włączcie się!

Mężczyźni objaśniają mi świat

czytaj także

Rys. Marta Frej dla Krytyki Politycznej
Rys. Marta Frej dla Krytyki Politycznej

 

KP-kobiety-program-Marta-Frej
Rys. Marta Frej dla Krytyki Politycznej

 

baner-ekspertki
,

Bio

Dominika Wróblewska

| Producentka TVKP, koordynatorka projektu ekspertki.org
Była kuratorka projektów artystycznych w Domu Pracy Twórczej w Wigrach. W Krytyce Politycznej od 2011 roku. Koordynowała działania promocyjne Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat. Producentka materiałów wideo Krytyki Politycznej (TV KP), nie lubi krzyczeć na demonstracjach, więc w zamian chodzi na nie z operatorem kamery. Koordynuje ogólnopolską bazę ekspertki.org. W JCC Warszawa prowadzi demokratyczną grupę nastolatków "Hultaj" robiąc z nich nieletnich aktywistów.
Agata Diduszko-Zyglewska

| Publicystka Krytyki Politycznej
Dziennikarka, animatorka kultury, aktywistka miejska; współautorka dokumentu „Miasto kultury i obywateli. Program rozwoju kultury w Warszawie do roku 2020”; absolwentka Instytutu Anglistyki UW oraz Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach; studiowała też w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz Instytucie Sztuki PAN.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.

Komentarze archiwalne

  1. Właśnie jadę do szpitala , mam poawżne problemy intymne .To znaczy od czwartku mam dobry humor i paraliżujące ataki śmiechu po których padam nieprzytomny nie mogę jeść ani pić , po tych atakach mam nieustającą erekcje i tak na przemian raz, dwa , trzy dni wystarczy jadę do lekarza ;-D
    spotkaliście się z czyś takim ?

    pomocy ….;-D

  2. Tematow do dyskusji jest duzo:
    (1) Czy wprowadzic kontrole pochwowa na granicach. W Polsce nie wolno zabija a na Słowacji juz mozna?
    (2) Jesli nie wiagra to co, czy sztuczne penisy powinny byc dozwolone? Czy mezczyzna moze sobie przyczepic sztucznego penisa?
    (3) czy nie powinno byc tak, ze mezczyzna, zanim włozy w pochwe członka, powinien podpisac umowe (z kobieta) ze ewentualne dzieciatko nie bedzie usuniete? Inaczej juz na poczatku zacheca do przestepstwa. Gdyby nie wkładał to nie byłoby problemu. Czy karac mezczyzn za wkładanie członka bez pisemnej zgody i zobowiazania ze zycie nie zostanie zamordowane? Inaczej moze byc słowo przeciwko słowu. Wkładanie nie jest przeciez obowiazkowe.

  3. Powiem tak – skoro mężczyzna penisy nie osiągają wzwodu to znaczy Bóg tak chciał Zakazać i to wszystkich pochodnych viagry A reklamy to już przegięcie Czy tabletki po lub antykoncepcyjne widział ktoś w reklamie A dyskusji o moch najwiecej

  4. Z jednej strony przezabawne, ale z drugiej, jak sobie człowiek uświadomi całą gorzką ironię tego heppeningu, przeraża……

  5. Ja bym prosiła też coś o dobrych kremach na zmarszczki. Polityka mnie brzydzi.

  6. Już gdzieś to chyba widziałem 😛 w jakimś filmie, a może programie popularnonaukowym… bo chyba coś o Koperniku było 😉

  7. Genialne, to powinno zostac wyswietlane w kazdej tv, ale po komentarzach widze ze ludzie nie zajarzyli ironii. Ten ”dziekuje kotku” na poczatku mnie rozwaliło. Jeszcze się zbieram z podłogi. WSPANIAŁY pomysł.

  8. viagra jest dla pary, żeby była możliwość odbycia stosunku seksualnego.

    aborcja jest zniszczeniem ludzkiego życia, które ,,kreuje” oboje rodziców.
    aborcja nie jest zabiegiem osobistym, bo kobieta nie poczyna sama z siebie, a za sprawą faceta-ojca.
    ojciec ma takie samo prawo do decydowania o nasciturusie, jak jego matka.

    1. Ojciec nie nosi w sobie dziecka, nie ma dolegliwości z tym związanych, nie rodzi. Dla ojca to de facto chwila przyjemności, dla matki 9 miesięcy zupełnie innego życia.

  9. Filmik bardzo fajny, dobry humor.. Zwróćmy jednak uwagę, że dyskryminacja w Polsce dotyka też mężczyzn. Kobieta idzie np. na emeryturę w wieku 60 i średnio żyje do 82, mężczyzna na emeryturę w 65 r. i żyje do 74 roku. Czyli kobieta średnio korzysta z emerytalnej swobody 22 lata, a facet 9 lat. Jaka jest więc równość płci w tej sferze? Walcząc przeciw dyskryminacji, powinno się to robić na wszystkich polach, również tam , gdzie gorzej mają mężczyźni

    1. Jeśli uważasz, ze emerytury dyskryminują mężczyzn to porównaj wysokość emerytur kobiet i mężczyzn.
      Poza tym problem wydumany – pół Polski zapier*** na śmieciówkach (o ile nie wprost na czarno) i nigdy nie zobaczy żadnej emerytury.

      1. No właśnie – porównaj sobie, ile dostanie w sumie mężczyzna przez średnio 9 lat emerytury, a ile kobieta przez 22 lata..

    2. Przy czym ZUS obliczając wysokość świadczenia uwspólnia średnią długość wypłacania emerytury ( 22 + 9 ) / 2 = 15.5

      Czyli emeryturki z 6 lat płyną od mężczyzn do kobiet. Mężczyznom kończy się wypłacanie 6 lat za szybko, a kobietom 6 lat za późno. ZUS wychodzi na zero.

  10. Świetne! (tak, pisze to jako mężczyzna).
    Może powinniście zrobić cykl takich programów – coś w stylu „Ucha prezesa” – taka edukacja przez śmiech.

  11. Zacznijmy dyskutować o etycznym i biologicznym aspekcie późnego ojcostwa. Wraz z wiekiem mężczyzny rośnie ryzyko poronień ciąż, ryzyko wystąpienia wad genetycznych, a mężczyzna po 50-tce ma coraz mniejsze szanse pełnego i efektywnego uczestnictwa w procesie wychowania dzieci. Lekceważenie pogarszającego się stanu zdrowia, średniej długości życia (dla mężczyzn w Polsce ok. 71 lat), wieku emerytalnego (obecnie 65 lat) co ma ujemny wpływ na dochody oraz pozycję społeczną, jest wyrazem lekceważącego podejścia do roli ojca i braku odpowiedzialności za powoływane życie w wypadku takich mężczyzn. Niska wiedza na temat wazektomii (także wśród polskich lekarzy!) powoduje konieczność rozmowy o wprowadzeniu takiego obowiązkowego zabiegu dla mężczyzn po 50-tce. Jeżeli możemy rozmawiać o kobietach w sposób negatywnie generalizujący, przypisując im najgorsze cechy i motywacje, nie powinniśmy udawać, że mężczyźni są ponad tym, zwolnieni z własnych odpowiedzialności i wyrzeczeń. Nie rozmawiając o męskich aspektach sprowadzania życia na świat wzmacniamy aluzję, iż ustawa antyaborcyjna dotyka jedynie kobiety co jest oczywistą nieprawdą. Podobnie jak placowa dyskryminacja kobiet dyskryminuje każde gospodarstwo domowe, na które ta kobieta pracuje.

    1. Ja przepraszam, jest 2017 rok, od kilkunastu lat rządy PO-PIS i na pewno jeszcze czeka nas kilka następnych, więc proszę się nie obrazić, ale te postulaty i tezy przestaną być ironicznie dopiero w 2037 roku. Na dzisiaj ważniejsze są mieszkania, płace, zdrowa gospodarka i gruntowna reforma emerytur – bez tych rzeczy nie uda nam się nawet zatrzymać pikującego przyrostu naturalnego. Na razie zajmujemy się przekładaniem pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej, na jakieś kobiece postulaty nie ma pozwolenia, bo to mało interesujące jest dla polityków i części urzędników, kiedy spokojnie można administrować tym, co (jeszcze) jest. Dzieci jest mało i będzie jeszcze mniej, rozjeżdżają się oczekiwania i światopogląd młodych kobiet i mężczyzn.

    2. „..mężczyzna po 50-tce ma coraz mniejsze szanse pełnego i efektywnego uczestnictwa w procesie wychowania dzieci..” – Szczególnie zabawnie brzmi ten zarzut obecnie, gdy spora część żeńskiej populacji w Polsce ma problem z zajściem w ciążę z powodu narastających zaburzeń zdrowia, prawdopodobnie będących skutkiem katastrofy w Czernobylu. O kondycji zdrowia tychże, nawet po udanym porodzie, nie będę się rozwodził, niemniej z moich obserwacji wynika, że kłopoty zdrowotne nie wróżące zbyt „efektywnego” życia również ma większość. Owi wspomniani pięćdziesięciolatkowie takowych problemów raczej nie zdradzają, poza typowymi przypadłościami wynikającymi z tego wieku. Ciekawe, czyj genotyp jest zdrowszy.
      ” Niska wiedza na temat wazektomii (także wśród polskich lekarzy!) powoduje konieczność rozmowy o wprowadzeniu takiego obowiązkowego zabiegu dla mężczyzn po 50-tce”…obowiązkowego.. nono…wylazło szydło z worka….czyżby marzył się Pani powrót do praktyk nazistowskich???..pogratulować poglądów i stopnia spaczenia umysłu.

  12. Prowadząca molestowała brodatego, który przyniósł jej wodę. Mówienie kotku do podwładnego/podwładnej , kolegi/koleżanki z pracy jest niedopuszczalne nie tylkoj wg. standardów lewicowych feministek i lewicowych feministów. Niestety szowinizm wychodzi mimochodem z każdego.

    1. Nie zrozumiałeś tego materiału, niestety. Ten materiał pokazuje jakie rzeczy spotykają kobiety na codzień, a gdy się na nie skarżą niejednokrotnie są uciszane, ośmieszane i wyszydzane. Przeszkadza ci seksistowskie traktowanie brodatego? A czy podobne zachowania (nagminne!) wobec kobiet spotkały się z twoją krytyką??
      Czy kiedykolwiek skrytykowałeś przełożonego, że mówi do podwładnej kotku?
      Czy skrytykowałeś polityka/redaktora/organizatora dyskusji, że do debaty (i to do debaty na serio!) o sprawach dotykających kobiety (często wyłacznie kobiety) zaproszeni są wyłacznie mężczyźni???
      Szowinizm nie wychodzi z każdego, tylko z szowinistów.

      1. Oczywiście, że to było celowe tak z resztą jak mój wpis. Zwróć uwagę jak często na stronie KP w komentarzach pojawia się stwierdzenie „nie zrozumiałeś artykułu, nie o to autorowi chodziło”. Może ten brak zrozumienia i potrzeba tłumaczenia intencji autora/autorki z czegoś wynika i nie jest spowodowany ponad przeciętnym upośledzeniem użytkowników. Odpowiedź na każde pytanie brz mi „tak” wkurzają mnie takie teksty a na dodatek bardzo szybko psują atmosferę w każdym zespole pracowników.

  13. Hm, udało się Wam nakłonić do mnie do chwili zastanowienia. Tak, jakaś lewicowa grupa może wystąpić przeciwko Viagrze i Viagropodobnym twierdząc że to dzieło wielkich korpo wymuszających na facetach McErekcję… Coś z tej samej działki co banksterzy…

    Co do praw kobiet… Hmmm… Gdyby ktoś założył Polską Partię Polaków, twierdząc że wszyscy Polacy mają wspólny interes, byłoby to bez sensu. Polska Partia Kobiet zakładałaby z kolei że może nie wszyscy, ale połowa Polaków (czyli Polki) ma wspólny interes. A to tylko trochę mniej bez sensu.

    1. Na pewno zbiorę sporo minusów ale trudno. Proszę pomyśleć. Mamy lewicę. Wystarczy poczytać Krytykę aby zobaczyć że Razem nie lubi SLD, niekoniecznie po drodze im z Zielonymi, wszyscy patrzą z nieufnością na Biedronia (‚co z tego że gej skoro liberał’) i tak dalej. A to tylko szeroko pojęta lewica. Teraz dodajmy inne partie. A w każdej partii mamy kobiety. Jeśli kobiety z Razem nie mogą dogadać się z kobietami z innych lewicowych partii, to co mają do powiedzenia kobietom z PiSu czy neonazistkom? Obecna władza może np. wprowadzić parytet płci w telewizji i ‚zrealizować go’ członkiniami kółek różańcowych, modlących się live o zakaz mordowania nienarodzonych. I co? Przecież mamy parytet i to może najbardziej postępowy w świecie… Kiedy SLD wystawiło na prezydenta swoją kandydatkę, też spotkałem się z twierdzeniami że jest atakowana ‚bo jest kobietą’.

  14. W punkt. Też nie rozumiem czemu Kościół milczy na temat Viagry, to przecież cywilizacja śmierci w czystej postaci.

      1. Właśnie! „Przyjemność”. A gdzie Bóg? Gdzie łaska cierpienia? Cywilizacja śmierci i tyle!

        1. Ironia fajna sprawa, ale nie wierzę że przekona nieprzekonanych… Natomiast na pewno poprawi nastrój przekonanym.

      2. Kobieta nie potrzebuje viagry by poczuć przyjemność. Może ja poczuć sama ze sobą, albo z kimś, kto viagry nie potrzebuje.

        1. Facet też może poczuć przyjemność sam ze sobą, i zwykle nie potrzebuje do tego Viagry. Jeśli chodzi o szukanie przez kobiety faceta który Viagry nie potrzebuje to owszem, może tak zrobić. Chyba że w grę wchodzą takie rzeczy jak miłość do faceta który ma problemy z erekcją… i chęć przeżycia uniesień właśnie z nim.

          1. Akurat orgazm waginalny nie jest jedynym, który wchodzi w grę dla kochającej się pary

          2. Dla kochającej się pary w ogóle brak jakichkolwiek orgazmów przed ślubem nie powinien być przeszkodą, a więc rozumiem że ewentualna penalizacja seksu pozamałżeńskiego nie będzie problemem?

            Owszem, są też inne orgazmy. Czy to powód aby ingerować w życie intymne pary? Różne kobiety lubią różne rzeczy w łóżku (faceci zresztą też).

          3. Czyli Twoje wyobrażenie o absolutnej przyjemności kobiety związanej z męską erekcją ingerencją w życie intymne pary nie jest, ale moja uwaga, że przyjemność osiągamy się też w inne sposoby już tak? W fajnym świecie żyjesz 🙂

          4. Olu, manipulujesz. Nigdzie nie napisałem że ‚męska erekcja’ daje ZAWSZE ‚absolutną przyjemność’ – lesbijki się nie zgodzą i nie zamierzam przekonywać je że nie mają racji… Faceci też są różni- jeden woli blondynki, drugi brunetki, a trzeci panów. I na zdrowie im wszystkim! Jak najbardziej zgadzam się także że ‚przyjemność osiągamy też w inny sposób’. Ani ja, ani Ty nie ‚ingerujemy w życie intymne’ żadnej pary. Natomiast ZAKAZ stosowania Viagry taką ingerencją będzie. Podobnie, aborcja na życzenie nie jest ‚ingerencją’ w wolność kobiety, bo albo skorzysta ona z tego prawa, albo nie. Natomiast zakaz aborcji taką ingerencją już jest. To samo dotyczy Viagry. Wolność sprzedaży Viagry w niczym nie ogranicza wolności kobiety która nie potrzebuje ‚męskiej erekcji’ i preferuje np. seks oralny. Zakaz sprzedaży Viagry ograniczy wolność kobiet które lubią orgazmy pochwowe podczas stosunku z facetem. Wolność stosowania aborcji/Viagry nie oznacza PRZYMUSU ich stosowania (ani przymusu spotykania się z facetami którzy się viagrzą).

          5. 1. Nie manipuluję, piszę natomiast, co wynika ze zdania: „Viagra daje przyjemność OBU płciom…” (oznajmującego. Pozbawionego sprecyzowania do „niektórych sytuacji”. Nie wyrażającego wątpliwości, natomiast podkreślającego wręcz zasadność środkami typograficznymi). Możesz uznać, że się czepiam, ale to raczej nie tylko mój sposób odczytania jego treści.
            2. Ale to ja nie rozumiem w takim razie, dlaczego w odpowiedzi na mój komentarz pojawił się pytanie o zasadność ingerowania w życie intymne? Mój komentarz odnosił się jedynie do Twojego wyolbrzymienia.
            3. Nikt nie prowadzi wojny o o zakaz viagry. Na zasadzie kontrastu pokazana jest z kolei bezsensowność decyzji o antykoncepcji awaryjnej na receptę, poparta na rzekomych „poważnych” skutkach ubocznych. (Oraz oczywiście deficyt kobiet w mediach)

          6. „Podobnie, aborcja na życzenie nie jest ‚ingerencją’ w wolność kobiety, bo albo skorzysta ona z tego prawa, albo nie. Natomiast zakaz aborcji taką ingerencją już jest”
            A nie jest przypadkiem tenże zakaz ochroną życia innego człowieka? Ucinam z góry podniesienie argumentu „płód to nie człowiek”. Że jest człowiekiem, uznali już dawno więksi ode mnie czy ewentualnych oponentów tej tezy.
            Podobną ingerencją są inne przepisy prawa, dzięki którym można czuć się w miarę bezpiecznie wychodząc na ulicę. Odmawianie takiego bezpieczeństwa nienarodzonemu, żywemu człowiekowi, tylko dlatego że jeszcze nie może się samo o te prawa upomnieć, jest haniebne i nieludzkie.

          7. To może nie ucinaj niczego z góry, bo to jest właśnie zasadniczy argument. Płód to płód. Kobieta, to żyjący już człowiek.

  15. Śmieszno i smutnie. Szkoda, że gros mężczyzn zamknie swoje wnioski w stwierdzeniu „lewackie wymysły feminazistek”, ale walczcie, stawiajcie na siebie, nie dajcie się zapędzić tylko do formatu telewizji śniadaniowej, kulturalnej czy „czytania/przedstawiania wiadomości”.

  16. Wiecie co? Bawi mnie to że u części feministek są indywidua które twierdzą że mężczyzna nigdy nie będzie odpowiednio reprezentował kobiet i nie powinien się o nich wypowiadać a tutaj widocznie nie przeszkadza im mówić o mężczyznach(i ich erekcji) i twierdzenie że kobieta nigdy nie będzie odpowiednio reprezentować mężczyzn jest seksistowskie (co oczywiście jest prawdą ale to działa w obie strony).
    Serio lewico dla swojego dobra odetnij się od nich bo będą ścigać cię na dno.