Felieton

TVKler24

Konferencja prasowa premier Beaty Szydło

Za mało. Zdecydowanie za mało. Za mało w naszym życiu codziennym Kościoła katolickiego i jego nauki. Sprawę ma polepszyć zamówienie przez TVP trzech nowych programów katolickich.

Niedofinansowany i omijany przez głównych graczy politycznych, ledwie reprezentowany podczas tak istotnych wydarzeń jak otwarcie marketu budowlanego, dyskontu spożywczego, nowej linii produkcji wody mineralnej, nie mówiąc już o szkolnych akademiach, myśliwskich konwentach czy świętach, zasługuje na więcej.

Fot. Polish Priests Blessing Things. Polishpriests.tumblr.com

Czy te smutne 24 mld zł w przekazanych przez państwo nieruchomościach naprawdę ma pokazywać oddanie Polaków dla Kościoła? To skromne 65 tys. hektarów ziemi, śmieszne 490 nieruchomości, ledwie 100 mln zł odszkodowań w gotówce ma być górną granicą nadwiślańskiego uwielbienia dla Boga i jego sług? Ta garstka drobniaków? I po krzyżyku w klasach i szpitalach, jak gdyby na tylko tyle było stać prawowiernych katolickich Polaków. Ledwie jedna kaplica w sejmie, ledwie jeden krzyż nad wejściem do sali plenarnej. Ledwie jedna Świątynia Opatrzności Boże, jedna Jasna Góra, jeden Toruń, jedno Trwam, jedno radio Maryja, tych kilka kalwarii, te malutkie katedry. Czy dalej polska wspólnota wiernych ma obrażać naszego Zbawiciela tą materialną mizerią?

Czy te smutne 24 mld zł w przekazanych przez państwo nieruchomościach naprawdę ma pokazywać oddanie Polaków dla Kościoła?

Kościół katolicki zasłużył na zdecydowanie więcej. Nie wystarczy zatrudnić w TVP na kierowniczych stanowiskach tuzów katolicko-narodowej inteligencji – Samuela Pereiry, Dawida Wildsteina, Jacka Kurskiego, Dominika Zdorta, Marcina Wolskiego, Mateusza Matyszkowicza czy Piotra Gursztyna. Nie wystarczy zapraszać do programów publicystycznych prawowiernych publicystów – Wojciecha Cejrowskiego, Piotra Semkę, Mariusza Maxa Kolonko, Jacka Międlara, Mariana Kowalskiego i kierować do rozmów z nimi niepokornych Michała Rachonia i Jana Pospieszalskiego. To za mało.

Może i prawda, że 29 stycznia ramówka TVP miała w końcu dobry, bogobojny układ, pełen pouczających programów i wskazujących wiernym właściwą ścieżkę filmów. Co znaczy jednak jeden dzień wobec wieczności? Niby w TVP działa redakcja programów katolickich. Czy znaczy to jednak, że inne programy katolickimi już nie są? Co więc promują, te które pozbawione są boskiego tchnienia i pasterskiej opieki naszych kochanych kapłanów? Mimo istnienia ogromnie zasłużonego Ziarna – matecznika takich hitów jak Chrześcijanin tańczy czy Parafian blues i miejsca, gdzie po raz pierwszy padło wiekopomne „Tak jak Pan Jezus powiedział” Największego z Polaków, to ciągle ledwie kropla w morzu, mała drobinka Dobrej Nowiny, ogryzeczek ewangelizacji.

I sprawę ma polepszyć zamówienie przez TVP trzech nowych programów katolickich? Mają to być magazyn rodzinny (odcinek o długości 25 min), magazyn młodzieżowy (odcinek o długości 25 min) i felieton, będący komentarzem do niedzielnej Ewangelii (odcinek o długości 5 min). Czy jednak niespełna jedna dodatkowa godzina programu telewizyjnego ma nas uratować przed zalewem pornografii, dewiacji, satanizmu, antywartości i cywilizacji śmierci? Czy to są jakieś żarty? W ramach polonizacji mediów warto postawić na nowe, etnicznie polskie formaty, które można uznać za wkład Naszej Dzielnej Ojczyzny w rozwój życia duchowego Gejropy, programy, które pokażą, że tu jest właśnie Polska.

Pozwolę sobie pomóc trochę decydentom w podążaniu ścieżką Pana i zaproponuję kilka programów, które mogą uznać za punkt wyjścia w wielkiej misji ewangelizacji, zbaczającej z drogi Dobrej Nowiny, Polski. To ledwie pierwszy krok, ale od niego zaczyna się każda wielka wędrówka, nawet ta do Bożego Królestwa. Te nowe, polskie z ducha i prawdziwie chrześcijańskie formaty pomogą ułożyć świat według wartości, które głosi nasze ukochane rodzime duchowieństwo.

Rano dla fanów motoryzacji Biskup za kółkiem – jak z Bożą pomocą wyjść obronną ręką z kontroli alkomatem, stuningować audi i znaleźć naprawdę błogosławione skórzane obicia siedzeń do swojej corvetty. Dla lotników hobbystów Bliżej Boga  – księża, helikoptery i awionetki, jak wznieść się ponad ziemski padół i nie zbankrutować swojej parafii.

Przed południem dla bodybuilderów Mocni w wierze – sekrety mnichów, boskie ciała, które kryją się pod habitem, grzechu warte zestawy do ćwiczeń w celi, najnowsze aplikacje randkowe dla poszukujących drogi do Pana bardziej ekstatycznie; i Krucjata Ducha, z kamerą na obozie treningowym ONRu, docusoap, gdzie hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” to nie są czcze słowa, bo nie ma lepszej szkoły polskości i bycia mężczyzną niż kopanie w pięciu jednego imigranta. Idealny prowadzący – Jacek Międlar. Raz do roku trwająca miesiąc Olimpiada modlitewna.

Brexit dżihadystycznego mułły Międlara

Od 14.00, tuż po zajęciach szkolnych dla fanów muzyki młodzieżowej  magazyn hiphopowy Najarani Panem, talent show Chóry anielskie i obszerna relacja z festiwalu „Wszystkie dzieci Darka Malejonka”. Raz na tydzień wieczorem w piąteczek: Nawrócenie! szaleni imprezowicze, którzy poznali dobroć Jezusa i poszli drogą od alkoholu, narkotyków i Tindera do modlitwy, pielgrzymek i czystości seksualnej.

Popołudniami, blok podróżniczy  Oazy świata. Z bliska wśród wspólnot neokatechumenalnych; Z biskupem Hoserem i maczetą przez Ruandę; i Misja: Boso,  przetrwać w Malmö, Wojciech Cejrowski nawraca typowych Szwedów  islamistów, bezbożników i dewiantów. Jeśli sytuacja tego wymaga, korzysta z bogatego arsenału sponsorowanego przez MON i tajemniczego redemptorystę i oddziałów Obrony Terytorialnej.

Zamiast wieczorynki, godzinny blok edukacyjny Bita śmietana kulinarny program dla dzieci i księży; Jezus – męczeństwo i śmierć, krew, gwoździe i zbawienie ludzkości, film animowany dla dzieci; i Usłysz krzyk Nienarodzonych seria świadectw osób, które rozmawiały osobiście z Bogiem i słyszały płacz nienarodzonych maleństw uwięzionych w zamrażarkach klinik in vitro. Prowadzenie – nikt inny tylko Robert Tekieli.

Zamiast wiadomości, Prawe Pismo, gdzie Tomasz Terlikowski tłumaczy, co według niego Jahwe miał na myśli i w którym miejscu nie trzeba się z nim zgadzać, bo uległ wpływom lewackim. Ks. Natanek, ks. Oko i ks. Stryczyk w wieczornym publicystycznym Świętym Oficjum. Tuż po nich prawdziwa gruba akcja: Słudzy boży filmy fabularne i dokumenty a w nich księża, nasi codzienni bohaterowie, motory, hostie i modlitwy do rana, codziennie dobre moce w akcji. Egzorcyści z wykopem wypędzający z nastolatek diabła. Biczownicy: krew, pot i psalmy. Misjonarze, bez strachu głoszący naukę Jezusa dzikim w dżunglach. Jezuici, śledzący tajemnice wiary: habity, palmy i poszukiwanie zaginionej Arki.

Po 22.00 magazyn rodzinny: Jak się baby nie bije, to wątroba jej gnije, dalej Czyje to dziecko, dobry dotyk procentuje całe życie, show pedagogiczny dla młodych rodziców i serial edukacyjny Przez ciało do duszy – życie z biskupem Wesołowskim. A około północy reality show Przechrzty: zagubiona, uchodźcza, semicka rodzina pod wpływem cudu macierzyństwa przechodzi na chrześcijaństwo, a następnie na katolicyzm. Dla nocnych Marków  Polaku, lecz się sam, jak zioła ojca Klimuszko pomagają pozbyć się odcisków, nadwagi, homoseksualizmu i gender.

Ten skromny abonament, który będzie nam odciągał już niedługo przymusowo Urząd Skarbowy, to zdecydowanie malutka cena za tak bogatą i uduchawiającą ofertę. Telewizjo, obudź się i idź na całość, a nie serwuj nam żałosne półśrodki. „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”, mówi przecież wyraźnie Pismo Święte.

Za duchowe wsparcie i modlitwę serdecznie dziękuje Miłoszowi Biedrzyckiemu, Julii Dausze, Marcinowi Ilskiemu, Annie Pasikowskiej i o. Robertowi Zontkowi.

Bio

Przemysław Witkowski

| Poeta, dziennikarz i publicysta
Przemysław Witkowski – poeta, dziennikarz i publicysta; dwukrotny stypendysta Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu; absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim; doktor nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce; opublikował „Lekkie czasy ciężkich chorób” (2009); „Preparaty” (2010); „Taniec i akwizycja” (2017), jego wiersze tłumaczono na angielski, czeski, francuski, serbski, słowacki, węgierski i ukraiński.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Moja propozycja do ramówki: BezKresy polskości (czyli szlakiem Jaremy) - program podróżniczo-historyczny, sentymentalna wyprawa, w której poznajemy historię szlachty kresowej, ich kultury, wiary, dworków i harmonijnej koegzystencji z innymi klasami i narodami. Program poprowadzi niezłomny bojownik o pojednanie polsko-ukraińskie w duchu chrystusowym - ks. Isakowicz-Zaleski.

Krzysztof Mazur

Panowie w mundurach już występowali w TVP za stanu wojennego. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

W pierwszej części słuszna złość na serwilizm państwa wobec kościoła. W drugiej beka na poziomie nastoletnim. Gdzieś na jej marginesie, nie mogło obyć się bez wspomnienia o kilku przeciwwagach dla ekscesów katolicyzmu - islamu, jako przeciwieństwa jego fanatyzmu; teorii gender, jako przeciwieństwa jego nienaukowości oraz narkotyków, jako przeciwieństwa modlitewnej ułudy.

Miłosz Biedrzycki

Jako kursywowy przywołaniec dla porządku wspomnę, że Autor w żadnym momencie nie wspomniał, że wymiana śmieszków na feju ma przekształcić się w felieton w niniejszym zacnym czasopiśmie. Ale nie zamierzam kręcić o to inby, spokojna głowa. (Napomknę tylko przy okazji niejakiemu Bodmerowi, postaci literackiej).

Co to jest inba? Nie przyjmuję wyjaśnienia, że "inba to jest taka wixa". Mam swoje lata i czuję się wykluczony.

Masz zablokowany dostęp do SJP PWN? 🙂

Ło matko, nie ma w słowniku, jest w ciekawostkach językowych. W mojej bańce informacyjnej się tego totalnie nie używa (i jakoś nie żałowałem braku tego słowa do tej pory). 🙂

Potrzeby folwarku są nieskończone. Ale w zamian za dobro jakiego doświadczamy na co dzień, te nędzne grosze nic nie znaczą. Geje w ełckim Caritasie i pedofile w całej Polsce potrzebują wsparcia, wszak świat niesie coraz to nowe wyzwania. Bez wątpienia nowe programy ukażą cierpienia wspomnianych księży pozbawionych ciepła uwielbionych dzieciątek, i ich oddania słusznej sprawie. Chłód klasztornej celi, czarny chleb i czarna kawa to ich codzienność.