Kraj

Policjant dobry jak tata

Maja Ruszpel

Podczas spotkania Jima Pugela, szefa policji w Seattle, oraz byłego kirgijskiego policjanta Aleksandra Zeliczenki z polskimi oficerami okazało się, że polityka narkotykowa w byłym kraju Związku Radzieckiego i w jednym ze stanów USA charakteryzuje się dużo bardziej liberalnym podejściem niż w Polsce.

Zagraniczni goście opowiadali o tym, jak w ich krajach traktuje się użytkowników narkotyków i dzielili się swoim doświadczeniem. Nie ukrywam, że problem w Kirgizji jest olbrzymi, ponieważ nasz kraj leży na szlaku handlu heroiną – mówił Aleksandr Zeliczenko, dyrektor Central Asian Centre on Drug Policy podczas swojego wystąpienia na szkoleniu. – Pieniądze ze sprzedaży tego narkotyku trafiają bowiem do terrorystów i są przeznaczane na broń. Właśnie dlatego policyjne siły są skupione na tym, by przeciwdziałać prawdziwej przestępczości, a nie przeciwko tak zwanym użytkownikom rekreacyjnym – podkreślał.

W 2007 roku zmieniono w Kirgistanie prawo narkotykowe. Inicjatywa wyszła od samej policji, a władze ustawodawcze wprowadziły ją w życie, mając na uwadze właśnie to, by policja mogła skoncentrować swoją całą uwagę na prawdziwych przestępcach. Ustanowiono także legalne dzienne dawki narkotyków, aby osoby uzależnione czy użytkownicy rekreacyjni nie byli przedmiotem zainteresowania służb mundurowych – mówił Zeliczenko. W przypadku heroiny jest to 1 gram, w przypadku marihuany 20 gramów.

Ponadto kirgijscy policjanci przechodzą kurs z zakresu redukcji szkód, dzięki któremu wiedzą, jak zachować się, kiedy spotkają osobę uzależnioną, mogą zaoferować jej pomoc, informacje na temat możliwości podjęcia terapii. Każdy z policjantów uczestniczy w 36 godzinnym kursie obowiązkowo – dodał Zaliczenko.

Podobnie sytuacja wygląda w Seattle. Także tam policjanci skupieni są na ściganiu przestępców powiązanych z narkobiznesem. Osobom, które wymagają pomocy, terapii czy edukacji, starają się zaś udzielić wsparcia na tyle, na ile jest to możliwe i na ile chcą tego sami zainteresowani. Przez lata zamykałem do więzienia mnóstwo ludzi używających narkotyków – mówił Jim Pugel. To nic nie dawało, bo oni po wyjściu na wolność, znów trafiali na ulicę. Któregoś dnia zrozumiałem, że im nie pomagaliśmy i wykluczaliśmy ich ze społeczeństwa, bo żyli z wyrokiem, jak prawdziwi przestępcy. Tymczasem nie stanowili zagrożenia społecznego – podsumował.

W Seattle od ponad 2 lat funkcjonuje program pomocy – Law Enforcement Assisted Diversion (LEAD) – adresowany zarówno do osób uzależnionych od narkotyków, jak i użytkowników rekreacyjnych. Do tej pory skorzystało z niego 160 osób. Zatem osoby używające narkotyków w Seattle mają wybór: więzienie albo pomoc. Jeśli godzą się na to drugie, otrzymują nie tylko pomoc terapeutyczną, ale także leczenie oraz mieszkanie socjalne. Taka osoba nie ma nawet odnotowanego w aktach faktu aresztowania. Co więcej, marihuana jest tam legalna i każda dorosła osoba może posiadać na własny użytek aż 28 gramów tej substancji.

Bardzo zależy mi na tym, by polska policja potraktowała wizytę zagranicznych gości jako inspirację we wdrażaniu dobrych praktyk – powiedziała Agnieszka Sieniawska z Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej. Spotkanie z Jimem Pugelem i Aleksandrem Zeliczenką pokazało, że można i warto skierować swoje działania wobec rekreacyjnych użytkowników i osób uzależnionych w większym stopniu na prewencję, niż ściganie – podkreśliła.

W szkoleniu wzięło udział 40 polskich policjantów z wydziałów prewencji i ds. przestępczości narkotykowej Komendy Stołecznej Policji. Podczas części warsztatowej reprezentanci służb mundurowych wzięli udział w dyskusji. Pytali prelegentów o to, co mogliby im doradzić w sytuacji, gdy polskie prawo narkotykowe wymaga by ścigali oni tak samo rekreacyjnych użytkowników narkotyków jak dilerów.

Musicie zmienić prawo w Polsce – mówił Zeliczenko. Inaczej nic się nie da zrobić. Pugel dodał: Spróbujcie też porozmawiać z waszymi przełożonymi, być może to z waszej inicjatywy uda się coś zmienićl.

Jestem bardzo zadowolona z udziału w spotkaniu. Dla mnie jako osoby zajmującej się na co dzień profilaktyką, najważniejszy jest człowiek. Człowiek, z którym trzeba rozmawiać i starać się mu pomóc – powiedziała Karolina Karwowska, młodszy aspirant z Komendy Stołecznej Policji z Wydziału Prewencji.

Szkolenie dla policjantów przygotowała i prowadziła Agnieszka Sieniawska z Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej. Spotkanie miało charakter zamknięty. Jego efektem będą wytyczne dla polskiej policji, które zostaną przygotowane wspólnie przez Polską Sieć Polityki Narkotykowej i Helsińską Fundację Praw Człowieka.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.