Olga ’82, czyli lepsze od chłopaka
Od pewnego czasu obserwuję u siebie objawy nerwicy – kiedy odpowiadam w szkole cała się trzęsę, nie potrafię zanieść dwóch szklanek z płynem do drugiego pokoju, bo drżą mi ręce, jestem rozdrażni
Od pewnego czasu obserwuję u siebie objawy nerwicy – kiedy odpowiadam w szkole cała się trzęsę, nie potrafię zanieść dwóch szklanek z płynem do drugiego pokoju, bo drżą mi ręce, jestem rozdrażni
Czy można być trendy, a jednocześnie prowadzić firmę w sposób etyczny, przestrzegać praw pracowniczych i dbać o środowisko? Odpowiedzi szukała Fran Hawtrone.
Nawet tam, gdzie Rushdie intelektualnie zawodzi, broni się szczerością. Odważnie pisze o swoich małostkach, lękach, próżności, zdradach. Książkę Joseph Anton recenzuje Jakub Majmurek.
Zamieszkali w ursynowskim bloku, odłożyli komórki, przebrali się i kupili sobie starego małego fiata. Czy dowiedzieli się czegoś nowego o PRL-u? Albo Polsce dziś? Recenzja książki Nasz mały PRL.
W roku 1932 Irena Krzywicka debiutuje w „Wiadomościach Literackich” jako reporterka sądowa tekstem Proces o zabójstwo tancerki. Są to nie tyle reportaże, co bardzo subiektywne opowiadania o ludzkich charakterach i przypadłościach. Fragment książki Małgorzaty Szpakowskiej.
To historyczny paradoks, że niszowa galeria o antyinstytucjonalnym charakterze doczekała się pierwszej tak obszernej wystawy właśnie w warszawskiej Zachęcie – budynku byłego Centralnego Biura Wystaw Artystycznych. O wystawie Nieprzekupne oko pisze Katarzyna Kucharska-Hornung.
Tydzień temu na półki księgarskie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych trafiła jedna z najbardziej wyczekiwanych książek roku – Casual Vacancy J.K. Rowling. Do czwartku 27 września książki nie wolno było sprzedawać ani recenzować, a redakcje zainteresowane egzemplarzem do recenzji musiały podpisać niezwykle rygorystyczną umowę. Czy tego rodzaju praktyki są skuteczne?
„Okazał się kolejnym mężczyzną, który chciał mnie czegoś nauczyć” – to zdanie pojawia się w powieści kilka razy, często kiedy bohaterka poznaje kogoś nowego i chce z nim po prostu porozmawiać. O książce Sheili Heti How should a person be pisze Barbara Szelewa.
Zawsze piłam mało. Wylewałam alkohol i udawałam, że jestem wstawiona i otwarta na zaloty.
Program One Book, One City narodził się w 1998 roku w Seattle, dziś akcja obejmuje setki miast – nie tylko w USA, ale także w Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii. Na czym polega pomysł, dzięki któremu udało się przyciągnąć do bibliotek wielu nowych czytelników?