Kraj

Wymalować Polskę na czerwono

75 lat temu polskie podziemie obiecało rodakom Polskę naprawdę ludową.Tomasz Borkowski

Do fajnych chłopaków

Pod płaszczem anegdot, argumentów i odniesień tak naprawdę próbuję rozwiesić nad sobą wielki neon z napisem „Jestem bardzo fajnym i mądrym koleżką”.Chłopak
Wpłać na Krytykę #pozdrowGlinskiego

Gliński zadecydował. Zero dotacji na Krytykę Polityczną

Nie poddajemy się, chcemy dalej wydawać pismo.Julian Kutyła

Gwałt jako wypadek przy pracy

Od lat słyszymy, że mamy być przygotowane na gwałt jak na możliwość wypadku.

Nie możemy wszyscy być programistami [list nauczyciela]

Na pierwszej lekcji reagujesz szybko, celnie, dobrym komentarzem. Dzieciaki czują, że stoi przed nimi gość, który jest pełen energii i czasem odpuszczają. Ale na piątej lekcji już cię nie ma. Jesteś wrakiem. Leszek Legut

Żegnamy Annę Laszuk

Niektórzy z nas się z Anią przyjaźnili, większość znała Ją z widzenia. Była radosna, promienna, energiczna. I taka będzie dla nas zawsze.

Orsz-Wolf: Superman Złota Rączka

Nasz superbohater działa na konkretnym terenie i rzadko wypuszcza się dalej.

Głuszczenko, Nowak – Sowiety od kuchni

O politycznym charakterze gastronomii z autorką książki “Sowiety od kuchni. Mikojan i radziecka gastronomia” porozmawia Maciej Nowak, krytyk kulinarny.

Larczyński: Dlaczego rower?

Politycy, także samorządowi, postrzegają
rzeczywistość przez pryzmat samochodu, bo tylko nim się poruszają po mieście. To dlatego nawet w Gdańsku, rowerowej stolicy Polski, polityka urbanistyczna podporządkowana jest transportowi samochodowemu. Tekst Tomasza Larczyńskiego.

Po pierwsze – dobro dziecka!

Gdy chcesz dziecko do żłobka czy przedszkola, nie licz na władze lokalne ani państwo. Sprawę „Zaczarowanej Krainy Puchatka” komentuje Paweł Rudnicki.

Blokada politycznego rozumu

Żaden polityk nie odważy się sprzeciwić rozwiązaniom, które mają w założeniu chronić dzieci. Ale co jeśli wcale tak nie działają? Tekst Katarzyny Szymielewicz.

Muzeum nie może być zakładnikiem!

MSN zostało wzięte za zakładnika, za pomocą którego deweloper stara się wymusić na władzach miasta korzystne dla siebie rozwiązania.