UE

Husaria polska na Wyspach Brytyjskich

Monika Jakubowska*

Britain First przez wiele lat występowała przeciwko Polakom na Wyspach – zmieniła swoją agresywną retorykę, gdy okazało się, że część Polonii jest w oczywisty sposób niechętna muzułmanom. I tak wróg wroga stał się przyjacielem, a prawicowi Polacy dość szybko zapomnieli o obrzydliwej nagonce przeciwko nim.

Gdy czternaście lat temu Polska wchodziła do Unii Europejskiej, analitycy i komentatorzy na Wyspach przewidywali, że każdego roku w Wielkiej Brytanii będzie się osiedlało około 13 tys. imigrantów z dziesięciu nowych państw członkowskich. Szybko się okazało, że liczba ta jest niemalże pięciokrotnie wyższa, a blisko połowę stanowią Polacy.

Obecnie jest nas w Wielkiej Brytanii ponad milion i wciąż przyjeżdżają kolejni. Pośród imigrantów nastawionych na pracę, płacenie podatków, budowanie nowego życia i integrację w multikulturowym społeczeństwie znalazły się też jednostki i grupy, które wcale o integracji nie marzą. Polacy od wielu lat okupują czołowe miejsca w statystykach publikowanych przez Służbę Więzienną Jej Wysokości, a na tę samą liczbę mieszkańców jest prawie dwukrotnie więcej Polaków w więzieniach niż Anglików. Loty deportacyjne polskich przestępców odbywają się raz na dwa tygodnie. W ostatnich miesiącach obserwujemy również zwiększoną liczbę ataków na tle rasistowskim dokonywanych przez Polaków na Wyspach.

Nikt nic nie wie, czyli Brexit jak czeski film

czytaj także

Wraz ze wzrostem nastrojów nacjonalistycznych i ksenofobicznych w kraju nastąpił wysyp podobnych wydarzeń i inicjatyw polonijnych. Szybko trafiły do brytyjskich mediów, ministerstw i opinii publicznej. Obecnie w Wielkiej Brytanii działa kilka skrajnie prawicowych polskich ugrupowań, z których część ma w swych szeregach neonazistów. Na ich stronach można znaleźć zdjęcia z przedstawicielami polskiej dyplomacji, byłym szefem Ministerstwa Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem, a nawet prezydentem Andrzejem Dudą.

Sojusznikiem ugrupowań polonijnych krzewiących nacjonalizm i ksenofobię wśród rodaków na Wyspach Brytyjskich jest ambasador Arkady Rzegocki, który niejednokrotnie obejmował patronatem wydarzenia przez nich organizowane, a także Konsulat Generalny w Manchesterze, którego oficjalnym gościem było m.in. ugrupowanie ONR Anglia.

Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń była próba zaproszenia byłego księdza Jacka Międlara do podlondyńskiego Slough, gdzie miał być gościem specjalnym podczas Biegu „Tropem Wilczym”, organizowanego m.in. przez ugrupowanie Polska Niepodległa w lutym 2017 roku. Na plakacie promującym wydarzenie pojawiło się logo polskiej ambasady w Londynie, a wśród zaproszonych osób był również kontrowersyjny historyk, antysemita Leszek Żebrowski. Po interwencji oburzonych rodaków organizator poinformował, że ambasada wycofała się z promocji wydarzenia, aczkolwiek jej logo nadal widniało na publikowanych materiałach promocyjnych. Jacek Międlar został zatrzymany przez brytyjską służbę graniczną na lotnisku Stansted, a następnie, po przesłuchaniu, deportowany do Polski z zakazem wjazdu na Wyspy.

Międlar podjął kolejną próbę dostania się do Wielkiej Brytanii przez Birmingham w czerwcu 2017 roku. Tym razem został zaproszony przez liderów organizacji Britain First – Jaydę Fransen oraz Paula Goldinga, którzy obecnie odsiadują kary więzienia za nękanie motywowane nienawiścią na tle religijnym. Również odmówiono mu wjazdu i tym samym stało się jasne, że były ksiądz dołączył do długiej listy ekstremistów, którzy są persona non grata na Wyspach Brytyjskich.

Skidelsky: Niewygodna prawda o masowej imigracji

Związany z Polską Niepodległą Piotr Szlachtowicz, założyciel portalu The Nowy Polski Show  i „korespondenttelewizji internetowej wRealu24, został wymieniony w raporcie organizacji Faith Matters pt. Zmieniające się oblicze nienawiści w Polsce: od antysemityzmu do antymuzułmańskiego rasizmu (The Changing Face of Hate in Poland: From Antisemitism to Anti-Muslim Racism), opublikowanym w grudniu 2017 roku – tuż po tym, jak Szlachtowicz był jednym z organizatorów Targów Książki w Slough. Wydarzenie to również otrzymało patronat Ambasady RP, mimo że według relacji organizatora dyskutowano tam o „zagrożeniu, jakim jest islam”, a uczestnicy debaty fotografowali się z banerem „Freedom for Waluś”, nawołującego do uwolnienia polskiego mordercy i białego suprematysty odsiadującego karę dożywotniego więzienia w RPA.

Antymuzułmańska organizacja Britain First (islamofobiczne tweety Jaydy Fransen udostępniał sam Donald Trump), która do listopada 2017 roku była partią polityczną, jest niezwykle popularna wśród organizacji polonijnych w UK. Fransen została zaproszona przez Jacka Międlara na wrocławski Marsz Niepodległości w 2017 roku, telewizja wRealu24 opublikowała z nią wywiad, niemal wszystkie prawicowe portale wyrażały swoje poparcie dla jej działań, a organizacje polonijne obnosiły się ze zdjęciami z liderami Britain First. Ta sympatia była bardzo widoczna aż do głośnego upadku organizacji – gdy jej konta zostały usunięte z portali społecznościowych, a jedna ze spraw sądowych zakończyła się bezwzględną karą więzienia.

Co ciekawe, Britain First przez wiele lat występowała przeciwko Polakom na Wyspach – zmieniła swoją agresywną retorykę, gdy okazało się, że ma zerowe poparcie wśród społeczności brytyjskiej, za to część Polonii jest w oczywisty sposób niechętna muzułmanom. I tak wróg wroga stał się przyjacielem, a prawicowi Polacy na Wyspach dość szybko zapomnieli o obrzydliwej nagonce na imigrantów, której Britain First przewodziła w niedalekiej przeszłości. Nowo odkryta przyjaźń poskutkowała nie tylko otwarcie wyrażanym poparciem, ale i wstępowaniem Polaków w szeregi brytyjskiej organizacji.

Goły polski wieśniak ze źrenicami jak spodki [tak nas widzi Europa Zachodnia]

Jednym z członków Britain First jest na przykład Marian Łukasik, który na antyimigranckie marsze  regularnie zakładał koszulkę z białym orłem. Pan Marian, ustawiający się zawsze w pobliżu liderów organizacji, uważa, że prowadzi „walkę z islamem”. W wywiadzie udzielonym podczas jednego z marszów nazwał kanclerz Angelę Merkel „kurwą”, po czym dodał: „Rozstrzelać ją.. W kawałki.. Tylko jedyna rada”. Nagranie opublikował na swoim kanale YouTube z angielskimi napisami, a następnie zapowiedział proces o zniesławienie przeciwko redaktorom „Guardiana”, którzy opisali to zdarzenie. Marian Łukasik od wielu lat walczy o zaistnienie w przestrzeni publicznej. W 2014 roku był kandydatem w wyborach lokalnych w londyńskim okręgu Enfield, gdzie zdobył… 133 g  na 9220 oddanych. Rok później wytoczył związkowi zawodowemu GMB  proces o dyskryminację ze względu na pochodzenie, który przegrał we wszystkich instancjach, łącznie z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. O swoje niepowodzenie oskarża wszystkich, w tym ambasadę w Londynie, Izbę Adwokacką i media, które nie zainteresowały się sprawą.

Pod koniec 2017 roku na nagłówki gazet trafiła sprawa innego polskiego zwolennika Britain First. Marek Zakrocki powiedział policji przez telefon, że „zabije muzułmanina dla Wielkiej Brytanii” i że „to jest sposób, by pomóc temu krajowi”, po czym z nazistowskimi pozdrowieniami i okrzykami „white power” wsiadł do vana i ruszył na właściciela indyjskiej restauracji. Do zdarzenia doszło 23 czerwca 2017 roku. Polakowi udało się uniknąć zarzutu próby zabójstwa, bo obrona skutecznie przeforsowała argument, że jechał zbyt wolno, by zabić, zaledwie 8 km/h. Ostatecznie Zakrocki dostał wyrok 33 tygodni więzienia za niebezpieczną jazdę i pobicie żony, którego dokonał wcześniej tego samego dnia.

W tym samym czasie w Liverpoolu toczyła się sprawa sądowa członków Stowarzyszenia Patriotycznego „Ogniwo”, którzy wsparli miejscowych neonazistów, biorąc udział w głośnych zamieszkach w 2016 roku. Około 40 polskich chuliganów uczestniczyło w zdarzeniu, w którym rannych zostało dwóch policjantów oraz dwie postronne osoby. W listopadzie 2017 roku trzech Polaków, w tym jeden członek Stowarzyszenia, otrzymali kary bezwzględnego więzienia. Kolejny otrzymał karę w zawieszeniu; jego zdjęcie u boku Mariana Kowalskiego nadal znajduje się na stronie jednej z londyńskich polskich szkół sobotnich. Kilku innych członków organizacji otrzymało kary grzywny i robót społecznych. „Ogniwo” stało również za odwołanym treningiem paramilitarnym, którego program wzbudził niepokój organizacji pozarządowych w Wielkiej Brytanii, takich jak HOPE not hate i Faith Matters UK, oraz koncertem neonazistowskim w pobliżu Londynu w marcu 2017.

Polacy na Wyspach po Brexicie: Keep Calm and Carry On

Zarówno w brytyjskich, jak i polskich mediach głośno było o powiązaniach szkół polonijnych z nacjonalistami. Dwie z nich podlegają Polskiej Macierzy Szkolnej, zrzeszającej ponad 130 polskich szkół sobotnich. Szefowa tej organizacji podkreślała, że w polskich szkołach nie ma miejsca na poglądy ksenofobiczne, a notkę proszącą o przejrzenie obecnych procedur i powiązań otrzymali dyrektorzy wszystkich placówek. Również ambasador Arkady Rzegocki zareagował na doniesienia „Guardiana”, wyrażając swoje „zaskoczenie i zawód”, pomimo że informację o zaangażowaniu organizacji Polska Niepodległa w życie jednej z polskich szkół konsul generalny w Manchesterze otrzymał kilka miesięcy wcześniej. Nie została ona wykorzystana w żaden sposób, a przedstawiciele organizacji byli gośćmi konsula zaledwie dwa tygodnie później. W treści emaila, wysłanego przez niewymienioną z nazwiska Polskę mieszkającą w Wielkiej Brytanii, była zapowiedź zwrócenia się z problemem do brytyjskich mediów.

W lutym tego roku do Wielkiej Brytanii przez Polskę Niepodległą został po raz kolejny zaproszony Rafał Ziemkiewicz. Publicysta miał się pojawić na trzech wydarzeniach organizowanych w Londynie, Cambridge i Bristolu. Tym razem Polonia zwróciła się do brytyjskich mediów, policji i posłów – których najwyraźniej obdarza większym zaufaniem w kwestii radykalizacji i mowy nienawiści wewnątrz diaspory aniżeli polską dyplomację. Brytyjscy posłowie z kolei zwrócili się do Home Office, prosząc o wydanie Ziemkiewiczowi zakazu wjazdu. W tej sytuacji sam zainteresowany odwołał swój przylot.

Polonijne organizacje nacjonalistyczne blisko ze sobą współpracują. W deklaracji podpisanej w styczniu 2017 widnieją niemal wszystkie skrajne ugrupowania tzw. młodej emigracji – Stowarzyszenie Patriotyczne „Ogniwo”, Polska Niepodległa, ONR Anglia, Zrzeszenie Patriotów Polskich, Patriae Fidelis, Komitet Obrony Polski, sklep Patrioci UK, Idź Pod Prąd i kilka innych. Bratanie się polskiej dyplomacji ze środowiskami nacjonalistycznymi jest niewątpliwie problematyczne nie tylko dla reszty Polaków, ale także dla brytyjskich służb i organizacji pozarządowych działających na terenie Zjednoczonego Królestwa .

Nacjonalizm na emigracji wydaje się bardzo abstrakcyjnym pojęciem i w tym przypadku również niezwykle szkodliwym dla całej Polonii zjawiskiem. Choć grupy te nie zrzeszają zbyt wielu członków; stanowią bardzo głośny margines. Leży to w interesie wszystkich Polaków zarówno na Wyspach, jak i w kraju, by nie dopuszczać do dyskursu publicznego głosów ksenofobicznych i rasistowskich w naszym imieniu. Jako naród mamy zdecydowanie dużo dobrego do zaoferowania. Może czas to pokazać?

* Imię i nazwisko zmienione na prośbę autorki ze względów bezpieczeństwa. Prowadzi stronę internetową NiePatriociUK.com

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.