Świat

Uciekajmy z Wyszehradu, ta grupa związuje nam ręce i psuje opinię

Orban-Kaczynski-parody

I Czesi, i Słowacy mają dość. Nie chcą współpracować z takimi krajami, jak Polska i Węgry. W obu krajach rozpoczęła się debata nad wystąpieniem z Grupy Wyszehradzkiej.

Kiedy po październikowych wyborach odbędzie się pierwsze posiedzenie nowego czeskiego rządu, jednym z jego zadań na najbliższe miesiące powinno być wystąpienie z Grupy Wyszehradzkiej. Pozostanie w niej stanowi bowiem zasadnicze zagrożenie dla interesów Republiki Czeskiej.

Na Słowacji debata wokół tej kwestii już się rozpoczęła. „Musimy wybrać: albo Wyszehrad, albo rdzeń Europy” – tak brzmi tytuł komentarza Mariána Leška w tygodniku „Trend”. Nawiązuje on do słów Roberta Fico, który w minionych dniach kilkukrotnie oświadczył, że Słowacja chce być obecna w zmieniającej się Unii Europejskiej. „Mój rząd jest przekonany, że dla Słowacji nie istnieje alternatywa wobec bycia częścią integracyjnego rdzenia Unii Europejskiej, a tym samym współtworzenia jej polityki i bycia w centrum jej procesów decyzyjnych” – powiedział Fico.

Sierakowski dla Financial Times: „Powrót do przeszłości”

Dla Czech pozostanie w Grupie Wyszehradzkiej jest niebezpieczne. W jednym z państw członkowskich – w Polsce – przebiega właśnie likwidacja niezależnej władzy sądowniczej, a w innym – na Węgrzech – już od dłuższego czasu ukradkiem budowany jest system autokratyczny.

„Taki rozwój wydarzeń jest prawdopodobnie najbardziej przerażającym do tej pory przejawem prawicowego, nacjonalistycznego, populistycznego neoliberalizmu, który zapuścił korzenie w Polsce oraz na Węgrzech” – tak o aktualnych krokach polskiego rządu zmierzających do przejęcia sądownictwa napisał brytyjski dziennik „Guardian”. […]

Czy Unia może ukarać Polskę? Tylko razem z Węgrami

Prezes czeskiego Trybunału Konstytucyjnego Pavel Rychetský w komentarzu dla iROZHLAS.cz podsumował to trafnie w jednym zdaniu: „Nie można wykluczyć, że ten szeroko zakrojony atak na władzę sądowniczą jest jednocześnie zmasowanym atakiem na filary demokratycznego państwa prawa w Polsce”.

Kiedy dodamy do tego opanowanie telewizji publicznej, ataki na media prywatne oraz upolitycznienie administracji państwowej, dostaniemy obraz jednego z naszych partnerów w Grupie Wyszehradzkiej.

Premier Węgier Viktor Orbán zaczął już wcześniej ograniczać demokrację liberalną, postępuje on przy tym mniej brutalnie, ale efekt jest podobny. Dwa niedawne przykłady: kilka dni temu Orbán pochwalił w swoim przemówieniu protegowanego Hitlera Miklósa Horthyego, a rząd prowadził antysemicką kampanię przeciw finansiście George’owi Sorosowi, którego Uniwersytet Środkowoeuropejski chce wyrugować z kraju…

Słowacja nie chce wypaść z centrum UE

Słowacja jest w tym momencie jedynym krajem V4, przeciwko któremu Komisja Europejska nie prowadzi postępowania z powodu łamania zasad UE. Również Robert Fico stał na czele jednopartyjnego rządu, ale nie zmieniał demokratycznych reguł. Słowację dręczą wprawdzie korupcja i klientelizm, premier wynajmuje dom od oszusta podatkowego, minister spraw wewnętrznych już od dawna nie powinien siedzieć w swoim fotelu, ale to wszystko jest wciąż częścią standardowego systemu demokratycznego.

A Słowacja, członek strefy euro, nie chce wypaść z centrum Unii Europejskiej, gdzie podejmowane są decyzje i ustalana przyszłość Europy. Dlatego rozpoczęła się debata na temat wystąpienia z Grupy Wyszehradzkiej – z powodu Polski i Węgier postrzeganej w Europie jako grupka czarnych owiec.

W związku z odmową przyjęcia uchodźców francuski prezydent Emmanuel Macron powiedział o nich, że uważają unię za supermarket, z którego wybierają sobie to, co im pasuje. Bardziej taktowna kanclerka Niemiec Angela Merkel w związku z tym samym tematem przypomniała, że Unia Europejska opiera się na wspólnych wartościach i należy zwracać uwagę na ich naruszanie…

Czy europejskie wartości wykluczą nas z UE?

Istotne jest słowo wartości – te europejskie i demokratyczne są brutalnie usuwane z życia publicznego w Polsce oraz na Węgrzech przez tamtejsze ekipy rządzące.

Słowacja znajduje się dzisiaj zupełnie gdzie indziej. A Czechy? Wprawdzie mają chłodniejszy stosunek do UE, ale demokrację na popisowym poziomie – w porównaniu z krajami V4. Na pewno do październikowych wyborów do Sejmu.

Oba kraje byłej federacji powinny więc we własnym interesie pożegnać się z V4. Dlaczego, na miłość boską, czeski premier Bohuslav Sobotka jedzie do Budapesztu na spotkanie z szefami polskiego i węgierskiego rządu, żeby zajmować się zawartością mięsa w paluszkach rybnych Iglo sprzedawanych w Czechach i w Niemczech?

Komentarz ukazał się w serwisie informacyjnym Czeskiego Radia iRozhlas.cz. Autor pracuje w Czeskim Radiu. 

tłum. Olga Słowik

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Uciekajmy z Unii, ta grupa związuje nam ręce i psuje opinię

"A Słowacja, członek strefy euro, nie chce wypaść z centrum Unii Europejskiej, gdzie podejmowane są decyzje i ustalana przyszłość Europy".
Słowacja w centrum decyzyjnym Europy? Są gdzieś granice kwalifikacji tekstów do publikacji z uwagi na ich przytomność. Redakcja Krytyki chyba ich nie zna. Na razie cała przyjemność Słowaków to opłacenie biletu za miejsce w tym klubie za 700 mln. Euro zrzutki na ratowanie Grecji, mimo, że większość wskaźników zamożności na jednego mieszkańca na Słowacji są gorsze niż w Grecji. I mimo, że to niemiecka gospodarka najbardziej żywiła się z zadłużania Greków.

WróżbitaMaciej

autor chyba czerpie wiedzę z krytyki politycznej etc, ale to już norma, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy wiedzą niewiele. Pomijam, że w tym tekście ponownie roi się od przypuszczeń i wróżenia z fusów. W ten sposób można zarzucić wszystko każdemu. Np polskiej lewicy, że o ile kiedyś dojdzie do władzy, to patriotom będą zabierać dzieci do wychowania przez histeryczne feministki albo pederastów zaś ceny chleba wzrosną trzykrotnie. Bo do tego to przecież zmierza! 🙂

Proniemieckia propaganda

Nie, no oczywiście Polak-mężczyzna wie lepiej nie tylko od kobiet czego potrzebują i co je boli, wie także lepiej co tak naprawde jest "dobre" dla Czecha i Słowaka. Polak-mężczyzna wszytsko wie lepiej ;).
Co gorsza, choć Polak jest taki mądry i religijny, to Bóg najwyraźniej także ulega proniemieckiej propagandzie i uparcie faworyzuje sąsiadów zza Odry. Kurcze!

Jak mają nie uciekać w Wyszechradu, skoro nasz antypolski rząd robi wszystko co może by sąsiadów do siebie zrazić?
Wedle oficjalnych zapewnień rząd chce budować "trójmorze" a robi wszystko by tylko żadna koalicja się nie wywiązała.

Zrazić do siebie cały Wyszechrad, Niemcy, Francję. Toż to talenta polityczne na miarę 21 wieku.
Pytanie tylko czy to Putin za tym stoi, czy może oni tak dobrowolnie jak ci przysłowiowi "pożyteczni idioci".

My tu mamy obecnie NEOLIBERALIZM? Uważniej przepisujcie.

Unia Europejska powinna przestac sie piescic z Kaczynskim i podjac w koncu konkretne dzialania, bo jest oczywiste, ze ten liliputin chce miec w Polsce wladze absolutna. A na to nie moze byc zgody.

Krytyk Polityczny

"Dlaczego, na miłość boską, czeski premier Bohuslav Sobotka jedzie do Budapesztu na spotkanie z szefami polskiego i węgierskiego rządu, żeby zajmować się zawartością mięsa w paluszkach rybnych Iglo sprzedawanych w Czechach i w Niemczech?"
Autor tekstu sam sobie odpowiedział na pytanie dlaczego Wyszechrad jest potrzebny. Tajemnicą poliszynela jest że produkty spożywcze i chemiczne wysyłane z krajów zachodnich na wschód jest gorszej jakości mimo takich samych opakowań, certyfikatów i cen. To ogromny skandal, który ukrócić może jedynie odgórna regulacja i przymus Komisji Europejskiej, a zmusi ją do tego prędzej cały blok państw poszkodowanych (Słowacja zagroziła nawet jednostronnymi sankcjami) niż każde z nich z osobna; w końcu solidarność naszą bronią, a informację o tych działaniach przeczytać można w mediach każdej strony politycznej.