Świat

Zaatakowano centrum kultury w Kijowie

Solidaryzujemy się z naszymi przyjaciółmi z Ukrainy.

We wtorek 7 lutego o godz. 17.40 piętnaście zamaskowanych osób weszło do Centrum Badań nad Kulturą Wizualną (Visual Culture Research Center) w Kijowie, zaatakowało ochraniającego lokal strażnika i z okrzykami „Sługusy Moskwy”, „Separatyści” oraz „Sława Ukrainie” na ustach zniszczyło wystawę Stracona możliwość Dawida Czyczkana.

Wystawa została otwarta 2 lutego. Już 4 lutego za sprawą nacjonalistycznych pogróżek pod adresem organizatorów odwołano oprowadzanie po wystawie, którego gospodarzem miał być sam Czyczkan. Co wywołało tak wściekłą reakcję ukraińskich narodowców? W Straconej możliwości artysta opowiada o sytuacji na Ukrainie po Majdanie – pyta o to, czym była, a czym mogła być rewolucja Majdanu. Dla Czyczkana to utracona szansa społeczeństwa ukraińskiego na rewolucję, która oznaczałaby nie tylko obronę godności, ale ostatecznie wywalczenie godnych warunków życia.

Nie jest to niestety pierwszy atak tamtejszej prawicy na ekipę Centrum. We wrześniu 2014 pobity został jego szef Wasyl Czerepanyn.

Czerepanyn: Napastnicy krzyczeli „Trzymaj separatystę!”

Solidaryzujemy się z naszymi przyjaciółmi z Kijowa. Wydaliśmy wspólnie 6 numerów pisma „Політична критика”. Przygotowujemy razem wystawy. Prowadzone przez nich centrum kulturalne jest miejscem, które cenimy i podziwiamy. Zespół centrum został też doceniony na arenie międzynarodowej – w 2015 roku otrzymał prestiżową Princess Margriet Award przyznawaną przez European Cultural Foundation.

Dziś, kiedy nasi przyjaciele z VCRC zostali zaatakowani, przesyłamy im wyrazy solidarności i zapewniamy o naszej gotowości wsparcia dla kijowskiego centrum.

Potępiamy agresję! Potępiamy przemoc!

 

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Tyma i tak zaraz napisze, ze to Rosjanie albo prezydent Przemyśla... Przeciez na Ukrainie nie ma nacjonalizmu... . Konsulat tez Rosjanie pomazali...

KP najpierw głaszcze po główce muzułmanów z MENA i ukraińskich nacjonalistów, a potem przybiega z płaczem, że to jednak łobuzy są. sam nie wiem, szkoda mi tej naiwnej KP.