Świat

Czy USA zabija więcej cywilów niż Rosja?

mosul-bombardowania-2017

I czy Polska ma jakikolwiek wpływ na taktykę stosowaną przez koalicję pod wodzą Trumpa?

17 marca w wyniku nalotu sił amerykańskich na budynek w Mosulu śmierć mogło ponieść ponad dwustu cywilów. Pentagon potwierdził już, że siły koalicji walczącej z ISIS prowadziły w tej okolicy operacje przeciwko dżihadystom i istnieje duże prawdopodobieństwo, że to one dokonały tragicznego nalotu, choć użyta amunicja nie powinna doprowadzić do zawalenia się całego budynku.

Podobne informacje mnożą się w ostatnim czasie. Przynajmniej 30 cywilów miało zginąć 21 marca w miejscowości Al-Mansura, na zachód od Rakki po tym, jak amerykański pocisk trafił w dawną szkołę. Amerykanie nie potwierdzili informacji o ewentualnych ofiarach cywilnych, ale przyznali, że tego dnia w okolicy przeprowadzono 19 nalotów na cele związane z ISIS. Jak donoszą Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka i lokalni aktywiści, tydzień wcześniej prawie 50 osób, głownie cywilów, zginęło po tym, jak zbombardowany został meczet w okolicach Aleppo. Przedstawiciele Pentagonu utrzymują, że trafiony został obiekt, w którym przebywali bojownicy Al-Kaidy, znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie meczetu, a sama świątynia nie została uszkodzona. Wszczęto jednak oficjalne dochodzenie mające sprawdzić, czy wśród ofiar znalazły się przypadkowe osoby.

mosul-bombardowania-2017-2
Zbombardowane budynki i samochody zniszczone w walkach o Mosul. 12 marzec 2017. Fot. Hemn Baban/Anadolu Agency.

Szybko pojawiły się spekulacje, że administracja Trumpa poluzowała regulacje dotyczące minimalizowania strat wśród cywilów przyjęte za czasów Baracka Obamy. Choć rząd amerykański oficjalnie temu zaprzecza, to New York Times donosi, że w ostatnim czasie wojskowi – także na wniosek swoich irackich sojuszników – swobodniej zaczęli podchodzić do przeprowadzania nalotów w gęsto zaludnionych rejonach. Tymczasem niezależna organizacja monitorująca przypadki cywilnych ofiar w Iraku i Syrii Airwars.org szacuje, że obecnie z rąk koalicji ginie więcej cywilów niż w wyniku działań Rosji. W samym tylko marcu zebrała ona doniesienia o ponad tysiącu ofiar, z czego prawie 400 uznano za bardzo prawdopodobne. Pentagon oficjalnie przyznał się do odpowiedzialności za śmierć 220 cywilów od połowy 2014 roku.

Tego wszystkiego mogliśmy się dowiedzieć w ostatnich dniach także z polskich mediów. Nie są to nawet informacje specjalnie szokujące. W końcu w trakcie kampanii wyborczej Donald Trump zapowiadał, że „spuści łomot” ISIS (a dosłownie: „bomb the shit out of them”).

Nikt się również chyba nie spodziewał, że Trump przejmie się faktem, że przy okazji rozbijania sił islamskich ekstremistów śmiertelnym rykoszetem dostać mogą również niewinni ludzie. Nie dziwi także, że Trump nie wyciąga wniosków z wcześniejszych odsłon „spuszczania łomotu” Irakowi, jakim Stany Zjednoczone trudnią się w mniejszym lub większym stopniu nieprzerwanie od 2003 roku. A przecież tak, jak na gruzach państwa irackiego wyrósł samozwańczy kalifat, tak na gruzach zbombardowanych szkół czy meczetów (nawet jeśli do ich bombardowań doszło omyłkowo) wyrośnie zapewne kolejne pokolenie dżihadystów.

Dymek: Skąd wziął się ISIS?

Stany Zjednoczone nie są jednak na tej wojnie same. Wśród 68 państw tworzących Globalną Koalicję na Rzecz Walki z ISIS jest także Polska. W jej ramach służą m.in. cztery polskie samoloty F-16. Nie biorą one co prawda udziału w akcjach bojowych, lecz odbywają loty patrolowe i rozpoznawcze. Czy jednak fakt, że to nie polskie rakiety spadają na cele w Syrii i Iraku, zwalnia nas z odpowiedzialności za skutki działania koalicji?

Byłoby to założenie co najmniej naiwne. Rozpoznanie to nieodłączny element przeprowadzenia ataku. Nie można wykluczyć, że zdjęcia dostarczone przez polskie „jastrzębie” wyposażone w zasobniki rozpoznawcze DB-110 wykorzystane zostaną (a może już posłużyły?) do przeprowadzenia nalotu, w którym tragiczną śmierć poniosą niewinni cywile. Nie jest to nieprawdopodobny scenariusz. Przerabiają go właśnie Niemcy, których samoloty tornado na dwa dni przed nalotem fotografowały kompleks budynków, do którego należała zbombardowana szkoła w Al-Mansurze. Trzy dni po nim pojawiły się nad nim kolejny raz, aby ocenić zniszczenia.

mosul-bombardowania-2017-3
Zbombardowane budynki i zniszczone samochody w trakcie walk o Mosul. 12 marzec 2017. Fot. Hemn Baban/Anadolu Agency.

Zasadne jest więc zadanie kilku pytań: czy polskie władze w jakikolwiek sposób zainteresowały się i zareagowały na skokowy wzrost liczby postronnych ofiar? Czy Polska ma jakikolwiek wpływ na taktykę stosowaną przez koalicję, w tym w zakresie minimalizacji liczby ofiar cywilnych? Czy materiały zebrane przez polskie F-16 wykorzystane zostały przy planowaniu nalotów, w których śmierć ponieśli cywile?

Nie są to wygodne pytania. Z pewnością o wiele przyjemniej w blasku kamer pozdrawiać stacjonujących w Polsce amerykańskich żołnierzy na uroczystych apelach (choć Antoni Macierewicz udowodnił niedawno, że i to zadanie przerasta jego możliwości) niż podnosić drażliwe kwestie w rozmowach z najbliższymi nawet sojusznikami.

Ale tego powinno się wymagać od władzy, która rzekomo podnosi Polskę z kolan. Tymczasem, gdy na spotkaniu państw koalicji 22 marca w Waszyngtonie sekretarz stanu Rex Tillerson zaapelował do pozostałych członków o zwiększenie zaangażowania w walce z ISIS, Witold Waszczykowski wyraził gotowość do rozważenia rozszerzenia mandatu polskich sił. „Na przykład teraz nasze samoloty wykonują loty patrolowe, ale mogą się przydać w pewnych misjach bojowych”, stwierdził minister.

Dlatego warto zadać jeszcze jedno, być może kluczowe, pytanie: czy aktualnym polskim władzom w ogóle zależy na ograniczeniu liczby ofiar wśród ludności cywilnej w Syrii i Iraku?

Bio

Adam Traczyk

| Współzalożyciel i prezes think tanku Global.Lab

Prezes think-tanku Global.Lab. Absolwent Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Studiował także nauki polityczne na Uniwersytecie w Bonn oraz studia latynoamerykańskie i północnoamerykańskie na Freie Universität w Berlinie. Doktorant na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Technicznego w Chemnitz. Uczestniczył w projektach badawczych w Peru i Boliwii, jest także autorem publikacji naukowych z zakresu relacji sportu i polityki oraz pomocy humanitarnej. Pracował m.in. jako asystent naukowy w Fundacji im. Friedricha Eberta oraz w Ambasadzie RP w Berlinie, współpracował także z Helsińską Fundacją Praw Człowieka oraz Polską Akcją Humanitarną.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Ofiary cywilne są nieuniknione w czasie wojny i oblężenia takiego jak w Modułu. Nie ma innej drogi. Dla powstrzymania ISIS warto. Tak samo jak warto było zabijać francuskich cywili w nalotach żeby wygrać z Niemcami tym bardziej że gdyby wyzwolenia dokonali czerwoni zaprowadzilili by jeszcze gorszy terror

Taktyka lewicy znana z Algierii czy Wietnamu.

Teraz chronią ISIS.
Nie wiem co im zrobili muzlmanie i nie-muzłmanie z Iraku którzy właśnie okrążyli i czyszczą miasto ze szczurów że odmawiają im zachodniego wsparcia z powietrza.
Pas szachida jest OK a F-16 jest be.
Mają chyba do nich żal że nie zostawili wszystkiego ISIS i nie uciekli na gumowych pontonach do Europy.

A USA za Obamy który zostawił rozbabrany burdel i prowadził ,,dziwne naloty"było OK,
teraz gdy wspiera siły irackie za zgoda tamtejszego rządu(bardzie pro-irańskiego niż pro-amerykańskiego) jest be.

Tym razem to jednak nie wypali szyickie milicje i prezio USA mają gdzieś ujadanie lewaków.

"jeszcze gorszy czerwony terror". Zastanawia mnie, ile lat mają piszący podobne uwagi. Ja stawiam na okolice 30/40 i jest to "efekt gimnazjum i polityki historycznej". A wystarczy się wokoło rozejrzeć i zapytać: jakim cudem tak wielu nas w tym terrorze się rozmnożyło, jak wiele w tym terrorze nie tylko przeżyło ale i państwo średniej wielkości i średniej zamożności zbudowało i jak wielu pokojowo sobie z tym terrorem poradziło. Cud?

Najwyraźniej cud....
JA się zastanawiam w jakim to wieku jesteś, Tess? Liceum, czy jeszcze gimbaza? A może już 1 rok studiów? W każdym razie peerel to były wspaniałe czasy, wszyscy się mnożyli jak króliki, no a już ta zamożność Polski Ludowej..... :DDDDDDDDDDDDDDD
A na koniec pod rozwagę - w Rosji Stalina, Niemczech Hitlera, a nawet w Kambodży Pol-Pota też się ludzie mnożyli, przeżywali (niektórzy wprawdzie nie mieli tyle szczęścia, ale co tam) i budowali swoje państwa...

Jak słusznie tu zauważono - to jest zupełnie inna sytuacja. W Iraku taki sposób myślenia doprowadził do powstania ISIS. Ciekawe co dostaniemy teraz.

Prawo nagłówków Betteridge`a rządzi i u Was,jak widać.
Stajecie się drugim NaTemat.

4 września 2009 Kunduz w Afganistanie
Kanclerz Merkel i jej socjaldemokratyczni koalicjanci zamordowali w nalocie kierowanym i autoryzowanym przez niemieckich żołnierzy ponad 100 afgańskich cywili w tym kobiety i dzieci.
Wieksząść spłonęła żywcem - zajmując się od trafionych cystern(uprowadzonych poprzednio przez Talibów).

tu przynajmniej celem jest zwycięstwo i pokonanie ISIS
bez zwycięstwa nie ma pokoju-dlatego czasem lepeij zabić za dużo niż za mało-tak samo jak w Aleppo
krótkotrwale naloty i okrążenie wywołało więcej ofiar
ale długoterminowo zmniejszyło ich liczbę

Trump naprawia to co spaprał
Bush wchodząc do Iraku
Obama i Clinton wychodząc i popierając w ramach kapłaństwa prawa człowieka i demokracji arabską wiosnę.

Szkoda że polskie f-16 biorą tylko udział w misjach rozpoznawczych-częściowo naprawilibyśmy to co spapraliśmy w 2003 za rządów SLD-i przy poparciu wszytkich innych partii parlamentarnych

"Szybko pojawiły się spekulacje, że administracja Trumpa poluzowała regulacje dotyczące minimalizowania strat wśród cywilów przyjęte za czasów Baracka Obamy."

Dobre 😀

Brawo! Dziękuję za ten tekst! Z dawna wyglądany! Oby trafił do wielu dziennikarzy i pomógł w zmianie sposobu przekazywania informacji o Syrii i Iraku w polskich mediach. Zamiast kopiować PAP, który sam kopiuje jedynie lakoniczne informacje o sukcesach koalicji anty-ISIS, należy patrzeć armiom na ręce. Same tego nie potrafią i nie chcą robić.

Że straty wśród cywilów to "mniejsze zło"? Wiele miałbym tu wątpliwości, ale nawet jeśli tak, to pamiętajmy, że mniejsze zło wciąż jest złem!

Ale mniejszym, alternatywą jest tylko większe zło.

Najwięcej ludzi ginie przez takich jak ty, mądrzących się z przed komputera.
Irakijczycy jakoś nie protestują, podobnie iraccy żołnierze którzy za ciebie walczą.

Ale mniejszym, alternatywą jest tylko większe zło.

Najwięcej ludzi ginie przez takich jak ty, mądrzących się z przed komputera.
Irakijczycy jakoś nie protestują, podobnie iraccy żołnierze którzy za ciebie walczą.

Wczoraj ponad 40 cywilów zginęło we wschodnim Mosulu po ostrzale moździerzowym ISIS.
Terroryści rozczepili też szturm w Bab al Boud jedenj z dzielnic Mosulu

Macie efekty wstrzymywania walk po nalocie.
Sam nalot jak się okazuje byl przeprowadzony na prośbę sił irackich, jeśli nalot koordynują naziemni kontrolerzy to oni odpowiadają zawsze za efekt,
podobnie jak to miało miejsce w przypadku Niemców w Afganistanie.