Świat

Miękka i ostra siła Chin

Fot. Steve Webel, Flickr.com

Kiedy państwa demokratyczne odnoszą się do chińskich prób wywierania ostrej siły i prowadzenia wojny informacyjnej, muszą zachować ostrożność, aby nie zareagować zbyt ostro – pisze Joseph S. Nye.

CAMBRIDGE – Chiny zainwestowały miliardy dolarów w zwiększenie swojej miękkiej siły (soft power), a i tak w krajach demokratycznych ostatnio im się oberwało. Nowy raport przygotowany przez fundację National Endowment for Democracy stwierdza, że ideę miękkiej siły trzeba przemyśleć na nowo, ponieważ „terminologia i idee używane od czasów końca zimnej wojny nie wydają się już odpowiadać istniejącej sytuacji.”

Raport opisuje nowe, autorytarne wpływy odczuwalne na całym świecie jako przykłady „ostrej siły”. Niedawny artykuł opublikowany na pierwszych stronach magazynu „The Economist” definiuje „ostrą siłę” jaka opartą na „działaniach wywrotowych, zastraszaniu i wywieraniu presji, które razem prowadzą do autocenzury”. To znaczy: podczas gdy miękka siła odwołuje się do kultury i wartości w celu zwiększenia siły danego kraju, siła ostra pomaga autorytarnym władzom wymusić konkretne zachowania na własnym podwórku, jednocześnie manipulując opinią publiczną za granicą.

Wielki plan Xi Jinpinga

czytaj także

Zwrot „siła miękka” – tzn. zdolność do wywierania wpływu na innych poprzez moc przyciągania i perswazji zamiast twardej dyscyplinującej siły i przekupstwa – jest czasem stosowany w opisie wszelkich sposobów sprawowania władzy, które nie wymagają użycia siły. Jest to jednak błąd. Siła czasem zależy od tego, czyja armia czy gospodarka zwyciężą, czasem jednak również od tego, kto opowie lepszą historię.

Dobrze opowiedziana historia jest również źródłem siły. Gospodarczy sukces Chin wygenerował zarówno siłę twardą, jak i miękką, ale ta druga ma swoje granice. Oferowany przez Chiny w ramach inicjatywy Pasa i Szlaku (Belt and Road Initiative, BRI) pakiet pomocy gospodarczej może wydawać się zupełnie niewinny i atrakcyjny, przestaje jednak taki być, jeśli warunki jej udzielania okażą się dla stron kontrowersyjne, tak jak to miało miejsce ostatnio w ramach projektu portu na Sri Lance.

Inne przykłady wykorzystywania twardej siły gospodarczej przez Chiny ograniczyły skuteczność miękkiej siły płynącej z opowiadanej przez Chiny historii. ChRL ukarała np. Norwegię za przyznanie pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo. Z kolei australijskiemu wydawcy książki krytycznej wobec Chin zagroziły zakazem dostępu do chińskiego rynku.

Jeśli pojęcia „ostrej siły” używamy jako skrótu określającego wojnę informacyjną, kontrast pomiędzy siłą miękką i ostrą staje się oczywisty. Ostra siła jest rodzajem twardej siły (hard power). Polega na manipulowaniu informacjami – to proces niematerialny, ale nie czyni to go rodzajem miękkiej siły. Niematerialne są przecież słowne groźby, a jednak też stanowią formę przymusu.

Kiedy w 1990 roku wprowadziłem do obiegu koncepcję tzw. „miękkiej siły” (soft power), napisałem, że charakteryzuje ją dobrowolność i ogólnokierunkowość, podczas gdy siła „twarda” sięga do gróźb i przekupstwa. Jeśli ktoś celuje w nas z broni palnej, żąda naszych pieniędzy i zabiera nam portfel, to co my sami uważamy i czego chcemy jest nieistotne. Dlatego mowa tu o sile „twardej”. Jeśli ktoś natomiast przekona nas, abyśmy mu oddali sami pieniądze, to udało się mu zmienić to, co uważamy i czego chcemy. To przykład działania siły „miękkiej”.

To właśnie prawda i otwartość tworzą linię podziału pomiędzy siłą miękką a ostrą w dyplomacji publicznej. Kiedy rządowa chińska agencja prasowa Xinhua otwarcie publikuje swoje materiały w innych krajach, korzysta z technik siły miękkiej – i powinniśmy to zaakceptować. Kiedy jednak Chińskie Radio Międzynarodowe potajemnie wspiera trzydzieści trzy radiostacje w czternastu państwach, to mamy już do czynienia z działaniem tzw. siły „ostrej” i wtedy powinniśmy obnażyć złamanie przez ten kraj zasady dobrowolności.

Oczywiście zachwalanie i perswazja są zawsze w pewnym stopniu próbą manipulacji, która ogranicza dobrowolność, podobnie jak czynią to strukturalne uwarunkowania społeczne. A jednak radykalne wprowadzanie w błąd przy próbie manipulacji można już uznać za przymuszanie – pomimo, że nie towarzyszy mu przemoc, nie dopuszcza ono możliwości popartego wiedzą wyboru.

Bożek: Chiny się kurczą

Techniki stosowane w dyplomacji publicznej, a ogólnie uważane za propagandę, nie mogą być zatem podstawą miękkiej siły. W erze informacji zasoby najbardziej deficytowe to uwaga i wiarygodność. Dlatego też programy wymiany, które otwierają dwustronną wymianę informacji i osobistych relacji pomiędzy studentami i młodymi liderami, są często skuteczniejsze niż oficjalne agencje prasowe w wywieraniu miękkiej siły.

Stany Zjednoczone od dawna prowadzą program umożliwiający odwiedziny młodych liderów z zagranicy. Obecnie Chiny skutecznie idą w ślady Ameryki. To inteligentny sposób wykorzystywania miękkiej siły. Ale kiedy wizy są narzędziem manipulacji albo ogranicza się dostęp dla danego kraju w celu zduszenia krytyki i zachęcenia go do autocenzury, nawet zwykłe programy wymiany mogą ujawnić oblicze siły ostrej.

Między Rosją a Chinami [rozmowa z Ludwiką Włodek]

Kiedy państwa demokratyczne odnoszą się do chińskich prób wywierania ostrej siły i prowadzenia wojny informacyjnej, muszą zachować ostrożność, aby nie zareagować zbyt ostro. Duża część miękkiej siły, którą dysponują demokracje, pochodzi bowiem ze społeczeństwa obywatelskiego, a to oznacza, że otwartość jest dla nich kluczowym zasobem. Chiny także mogłyby korzystać z większej siły miękkiej, gdyby rozluźniły nieco ścisłą kontrolę nad społeczeństwem obywatelskim. Manipulacja mediami i poleganie na utajnionych kanałach komunikacji również często zmniejsza możliwość korzystania z miękkiej siły. Demokracje powinny zatem unikać pokusy naśladowania tych narzędzi, należących do arsenału siły „ostrej”.

Zamknięcie się z kolei na uprawnione użycie przez Chiny narzędzi siły miękkiej może okazać się wręcz szkodliwe. Siła miękka często stosowana jest dla celów konkurencji, w ramach gry o sumie zerowej. Może jednak prowadzić, pod pewnymi względami, do wyników o sumie dodatniej.

Dla przykładu, jeśli i Chiny i Stany Zjednoczone chcą uniknąć konfliktu, dla obu korzystne byłyby programy wymiany zwiększające zainteresowanie Amerykanów Chinami i na odwrót. W kwestiach międzynarodowych, takich jak np. zmiany klimatu, gdzie współpraca będzie opłacać się obu państwom, miękka siła może pomóc z zbudowaniu zaufania i stworzeniu sieci taką współpracę umożliwiających.

Oto ostateczny dowód na socjopatię Trumpa

Pomimo iż byłoby błędem zakazanie Chinom stosowania siły miękkiej jedynie dlatego, że jej narzędzia mogą czasem przemienić się w broń siły ostrej, równie istotne jest uważne monitorowanie granicy między nimi. Przykładowo, Hanban, rządowa agencja zarządzająca pięciuset Instytutami Konfucjusza i tysiącem sal wykładowych, które Chiny utrzymują na uniwersytetach i w szkołach na całym świecie w celu propagowania języka i kultury Chin, musi opierać się pokusie narzucania ograniczeń wolności naukowej. Przekroczenie tej granicy doprowadziło bowiem niedawno do rozwiązania niektórych z Instytutów Konfucjusza.

Takie przypadki pokazują, że najlepszym sposobem obrony przed użyciem przez Chiny programów siły „miękkiej” jako narzędzi siły „ostrej” jest otwarte piętnowanie takich prób. W tej sferze państwa demokratyczne mają na szczęście przewagę.

**
Joseph Nye jest profesorem na Uniwersytecie Harvarda i autorem książki Przyszłość siły.

Copyright: Project Syndicate, 2018, www.project-syndicate.org. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów-Antkowiak.

Co dzieje się, kiedy potęga ustępuje z tronu?

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.