Zdrowie

Jak doświadczenie walki z HIV pomaga zwalczać gruźlicę

Elizabeth Radin
Miriam Rabkin
Wafaa El-Sadr

Kraje ONZ chcą skuteczniej zwalczać gruźlicę i choroby niezakaźne na całym świecie. W realizacji tego zamierzenia może pomóc model, jaki zastosowano do walki z HIV/AIDS.

NOWY JORK – Kwestia zdrowia na świecie ponownie znalazła się w centrum uwagi. We wrześniu Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych zwołało dwa spotkania wysokiego szczebla – jedno na temat zwalczania gruźlicy, drugie poświęcone chorobom niezakaźnym. Po raz pierwszy w historii jednym z najważniejszych punktów w programie dorocznych obrad ONZ stały się dwa kryzysy zdrowotne. A choć debata na ich temat już się zakończyła, środowiska związane z ochroną zdrowia na świecie muszą teraz zająć się poszukiwaniem odpowiednich rozwiązań politycznych, które umożliwią międzynarodową koordynację i planowanie działań w tym zakresie. Być może w walce z gruźlicą i chorobami niezakaźnymi warto skorzystać z modelu, który zastosowano w przypadku epidemii HIV.

Wygrać z gruźlicą – to nie będzie łatwe

czytaj także

Odkąd w 2001 roku na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ odbyło się pierwsze posiedzenie na temat HIV/AIDS, w dynamice rozwoju tej choroby nastąpiła gwałtowna zmiana. Dziś około 22 miliony osób żyjących z HIV jest poddawanych leczeniu. W rezultacie roczna umieralność na AIDS spadła o połowę – z 1,9 miliona w 2003 roku do 940 tysięcy w 2017 roku – a  w kilku krajach o najwyższej zachorowalności wskaźnik nowych zakażeń spadł o blisko połowę. W wysiłkach zmierzających do opanowania zachorowalności na gruźlicę i choroby niezakaźne, które – podobnie jak HIV/AIDS – stanowią poważny problem w krajach o niskich i średnich dochodach, warto przyjrzeć się doświadczeniom zdobytym w walce z HIV.

Szczególną uwagę zwracają trzy zagadnienia. Po pierwsze, w miarę poszerzania globalnych działań w walce z AIDS pojawiło się dwojakie wyzwanie: z jednej strony należało objąć całym procesem społeczności, do których trudno dotrzeć, a z drugiej strony konieczne było zapewnienie ciągłej opieki coraz większej liczbie pacjentów. Dlatego programy walki z HIV zmieniły swój profil i zaczęły dostosowywać swoje usługi do preferencji pacjentów. Tego rodzaju nowe modele opieki zdrowotnej odciążają placówki opieki zdrowotnej i personel, dotychczas z trudem radzący sobie z nadmiarem pacjentów.

Nikt nie powinien umierać z powodu uleczalnej choroby

W niektórych krajach pacjenci ustabilizowani, którzy nie chcą zbyt często odwiedzać ośrodka zdrowia, otrzymują zapas leków na kilka miesięcy z góry. W RPA, gdzie leczonych jest aż 4,3 miliona pacjentów z HIV, receptę można zrealizować w specjalnym automacie aptecznym. Z kolei w Lesotho niektórzy mieszkają w odległości kilku godzin jazdy od ośrodka zdrowia, dlatego wprowadzono tam domowe testy na HIV, a osoby zarażone wirusem HIV są leczone na miejscu, z pomocą lokalnych pracowników ochrony zdrowia.

Podobne podejście mogłoby się sprawdzić również w przypadku gruźlicy i chorób niezakaźnych. Można na przykład zmniejszyć częstotliwość kontroli pacjentów, którzy przestrzegają schematu leczenia i nie wykazują objawów lekooporności, natomiast rozleglejszą opiekę zapewnić tym, u których wystąpiły efekty uboczne lub którzy wymagają bardziej złożonego leczenia. U pacjentów z chorobami niezakaźnymi, których stan jest pod kontrolą, niemających żadnych objawów, dobrze reagujących na leki, być może wystarczą sporadyczne wizyty u lekarza, dzięki czemu pacjenci z trudniejszymi przypadkami choroby będą mogli skorzystać z bardziej intensywnego nadzoru i pomocy lekarskiej.

Zanim skończysz czytać ten artykuł, kolejne trzy kobiety zakażą się HIV

Po drugie, programy walki z HIV zawdzięczają swój sukces po części temu, że określono w nich cele dla całego „łańcucha opieki” – od diagnozy do terapii. Na przykład cele „90-90-90”, wyznaczone przez Wspólny Program Narodów Zjednoczonych Zwalczania HIV i AIDS (UNAIDS) i zakładające, że 90% osób żyjących z wirusem HIV zostanie zdiagnozowanych, 90% osób ze zdiagnozowanym HIV będzie leczonych i u 90% leczonych zostanie osiągnięta supresja wirusa – pomogły lepiej skoordynować globalną walkę z AIDS. Co więcej, jak sugerują modele, jeżeli założone cele uda się osiągnąć, do 2030 roku HIV przestanie stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Wyznaczenie celów ułatwia monitorowanie postępów i  identyfikowanie luk w dostępności programu. W wielu krajach  największe braki stwierdzono w diagnostyce HIV, w szczególności wśród mężczyzn i młodzieży. W rezultacie w wielu programach wprowadzono nowe opcje, takie jak poufne badania w miejscu pracy oraz testy wykonywane samodzielnie, dzięki którym udaje się lepiej docierać do tych grup. Okazało się, że w pewnych krajach inicjatywy związane z walką z HIV nie obejmowały również osób z grup wyobcowanych i stygmatyzowanych, takich jak homoseksualni mężczyźni.

Wyznaczenie celów dla całego łańcucha opieki może okazać się korzystne również w walce z gruźlicą i chorobami niezakaźnymi. Np. partnerstwo Stop gruźlicy zaproponowało cele terapeutyczne 90-(90)-90 dla leczenia choroby, choć jak na razie nie zostały one powszechnie przyjęte. W przypadku chorób niezakaźnych kierunek nadaje oenzetowski cel zrównoważonego rozwoju 3.4, który wzywa do obniżenia przedwczesnych zgonów w wyniku tych chorób o jedną trzecią do 2030 roku. Ten ostatni cel nie został jednak rozłożony na poszczególne elementy łańcucha opieki zdrowotnej, tj. diagnozę i leczenie. Warto byłoby na przykład monitorować, ile zdiagnozowano i skierowano do leczenia osób z nadciśnieniem, u ilu z nich udało się opanować poziom ciśnienia, oraz jak zaawansowana terapia jest wymagana do obniżenia odsetka przedwczesnych zgonów do osiągnięcia pożądanego poziomu docelowego.

Wreszcie, skuteczność zwalczania AIDS udało się poprawić dzięki odpowiedniemu rzecznictwu i współpracy z partnerami, co pozwoliło kształtować rynek programów diagnostycznych i leczniczych. Przewidywanie zapotrzebowania na leki, agregacja zamówień, wspieranie konkurencji w połączeniu z intensywnymi kampaniami oświatowymi sprawiły, że decydenci i świadczeniodawcy wspólnie zwiększyli efektywność działań. Osiągnięty w ten sposób efekt skali pozwolił dystrybutorom zmienić model generowania zysków – zamiast polegać na wysokiej marży ze stosunkowo niewielkich ilości produktu, mogli obniżyć marżę i zwiększyć produkcję. W rezultacie tych działań udało się obniżyć koszty rocznego leczenia HIV z ponad 10 tysięcy dolarów na pacjenta w 2001 roku do niecałych 100 dolarów w 2016 roku.

Kiedy twoje zdrowie zależy tylko od fuksa

czytaj także

Walka z gruźlicą i chorobami niezakaźnymi będzie również wymagać stworzenia leków łatwiejszych w stosowaniu i bardziej przystępnych cenowo. Działania zwalczające gruźlicę oparto na strategicznej współpracy, tak by rozszerzyć dostępność leczenia, jednak nadal istnieją tutaj duże luki, w szczególności jeżeli chodzi o leczenie dzieci i pacjentów z gruźlicą lekooporną. W przypadku chorób niezakaźnych, firmy takie jak Novartis, Pfizer oraz indyjski producent leków Cipla pracują nad zaopatrzeniem pacjentów w Afryce w tańsze leki. I chociaż darowizny mogą początkowo pomóc ożywić popyt, konieczne będzie bardziej ukierunkowane podejście rynkowe, które pozwoli obniżyć ceny. Zawiązana w 2017 roku wielosektorowa koalicja może podnieść efektywność działań, o ile otrzyma dodatkowe wsparcie.

Pan sobie ogarnie marihuanę

czytaj także

Tedros Adhanom Ghebreyesus, Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia, niedawno wezwał rządy  do bardziej zdecydowanych kroków i inwestycji w ochronę zdrowia pod kątem zwalczania gruźlicy i chorób niezakaźnych. Z jednej strony konieczne są dodatkowe środki, jednak powinny im towarzyszyć solidne strategie realizowane z udziałem społeczności lokalnych, które będą nadawać kierunek przygotowywanym programom oraz zwiększać zasięg profilaktyki i opieki zdrowotnej. Na szczęście jednak nie trzeba wyważać otwartych drzwi, skoro można skorzystać z wzorcowych rozwiązań wprowadzonych w walce z AIDS.

 

**
Elizabeth Radin jest wykładowczynią w dziedzinie epidemiologii i dyrektorką techniczną w projekcie PHIA ICAP na uniwersytecie Columbia. Miriam Rabkin jest profesorką medycyny i epidemiologii oraz dyrektorką ds. strategii systemów opieki zdrowotnej na ICAP na uniwersytecie Columbia. Wafaa El-Sadr jest profesorką epidemiologii i medycyny, dyrektorką ICAP na uniwersytecie Columbia.

Copyright: Project Syndicate, 2018. www.project-syndicate.org. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.