Multimedia

Kobiety naprawią kapitalizm

Wykorzystanie w pełni potencjału ekonomicznego kobiet nie będzie prostym zadaniem, ale musimy tę pracę w naszych społecznościach wykonać.

Realia rynku pracy odzwierciedlają i wzmacniają głęboko zakorzenione normy społeczne: kobiety stanowią połowę pracowników w wieku produkcyjnym na świecie, ale produkują tylko 37% światowego PKB. Warto to zmienić. Badania przeprowadzone w 2015 roku przez firmę Mckinsey szacują, że zlikwidowanie nierówności i dyskryminacji ze względu na płeć podniosłoby światowe PKB aż o 26% do roku 2025. To tyle, ile gospodarki USA oraz Chin razem wzięte.

Więc jak to zrobić? Podpowiada Whitney Arana:

Transkrypcja wideo:

Od brytyjskiej premierki Theresy May, liberyjskiej prezydentki Ellen Sirleaf-Johnson czy dyrektor operacyjnej Facebooka Sheryl Sandberg – dużo słyszymy ostatnio o silnych i decyzyjnych kobietach. Ale dla większości kobiet na świecie przeszkody na drodze do awansu pozostają zbyt wysokie.

A to kosztuje nas wiele. Kobiety stanowią połowę pracowników w wieku produkcyjnym na świecie, ale produkują zaledwie 37% światowego PKB. To pokazuje, jak wiele szans rozwojowych tracimy. Badania przeprowadzone w 2015 roku przez firmę Mckinsey szacują, że zlikwidowanie nierówności i dyskryminacji ze względu na płeć podniosłoby światowe PKB aż o 26% do roku 2025. To tyle, ile gospodarki USA oraz Chin razem wzięte.

Więc jak to zrobić?

Przyczyny nierównego traktowania pracowników ze względu na płeć sięgają daleko. Realia rynku pracy odzwierciedlają i wzmacniają głęboko zakorzenione normy społeczne. Ale istnieją kroki, które politycy mogą podjąć, aby pomóc trochę postępowi.

Po pierwsze, politycy powinni przyglądać się prawnej dyskryminacji kobiet, np. w sprawach restrykcji przy podpisywaniu przez nich kontraktów i umów o pracę, a także nierówności dotyczących praw własności czy dziedziczenia.

Weźmy Bangladesz. Kiedy pojawiły się tam mikrokredyty, wiele kobiet, które wcześniej były wykluczone z tradycyjnych usług finansowych, skorzystały z nowych możliwości i założyły własne biznesy. Ale same pożyczki nie przekształciły w magiczny sposób ich odbiorczyń w stuprocentowo niezależne uczestniczki rynków finansowych.

Niestety – pieniądze z pożyczek były często kontrolowane przez męskich członków rodzin tych kobiet. Poza bezpośrednim wpływem na zdolność kobiet do pracy, taka dyskryminacja może również negatywnie wpłynąć na edukację i kształcenie dziewcząt.

Badania przeprowadzone w 2012 roku wskazują na poprawę osiągnięć szkolnych indyjskich dziewcząt po tym, jak kobietom pochodzącym ze wsi przyznano prawo do dziedziczenia ziemi.

Rola edukacji w procesie wspierania partycypacji kobiet na rynku pracy jest dobrze znana. Poprzez budowę kolejnych szkół, wsparcie finansowe lub inne formy pomocy – jest wiele sposobów na podnoszenie osiągnięć edukacyjnych wśród dziewcząt.

Ale nie jest to oczywiście działanie jednostronne. Tak samo, jak lepsze osiągnięcia szkolne zachęciły więcej kobiet do wejścia na rynek pracy, tak samo sprawiedliwsze i równiejsze szanse na rynku pracy przyczyniły się do coraz lepszych wyników sektora edukacji.

Zrozumienie tej dynamiki ma kluczowe znaczenie dla efektywnego prowadzenia działań politycznych. Na przykład program transferu socjalnego przeprowadzony w Malawi zaowocował co prawda większą liczbą wykształconych kobiet, ale nie sprawił wcale, by kobiety chętniej weszły na rynek pracy – stało się tak, ponieważ wciąż nie było tam równych szans i możliwości zatrudnienia.

Wykorzystanie w pełni potencjału ekonomicznego kobiet nie będzie prostym zadaniem – potrzeba będzie o wiele więcej niż kilku politycznych korekt. Ale dotychczasowe doświadczenia pokazują wyraźnie, jak korzystny wpływ mogą mieć mądre reformy.

Jeśli kwestii równości płci nadamy należne jej znaczenie, nie tylko w kontekście traktowania dziewcząt i kobiet, ale problematyki całego rozwoju gospodarczego, wszyscy będziemy mieli swój udział w postępie.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

A co,jeśli wyzyskiwaczką jest kapitalistka-kobieta? Jeśli wyzyskuje inne kobiety?
A może wyzysk i skurwysyństwo nie jest cechą płciową? Wolno tak pytać,czy to już seksizm?

Kapitalizmu wcale nie trzeba naprawiać, trzeba go najpierw naprawdę wprowadzić.

Kapitalizmu wcale nie trzeba naprawiać, trzeba go najpierw naprawdę wprowadzić.

Kapitalizm należy bezwarunkowo znieść. Jedynymi prawdziwymi beneficjentami kapitalizmu są kapitaliści. A cała idea tego ustroju polega na tym, że wykorzystuje on świętą naiwność wszystkich tych, którzy wierzą w możliwość ekonomicznej relokacji. Paradoksem współczesnego świata jest obrona systemu kapitalistycznego przez klasy i grupy społeczne, które ten ustrój najdotkliwiej wykorzystuje. Kapitalizm wygenerował tak gigantyczne dysproporcje w życiu ludzi, narodów i państw, że tylko ślepa wiara w nadejście Mammona może utrzymać go przy życiu. Wystawiając jednocześnie świadectwo kondycji intelektualnej wyznawców. Ale na tym przecież polega każda religia: "niebo religii jest tylko mirażem, w którym człowiek podniecony swym nieuctwem i wiarą odnajduje swoje własne odbicie, powiększone i odwrócone, tj. ubóstwione."