Historia

Zmarł prof. Jerzy Jedlicki

Prof. Jerzy Jedlicki. Fot. Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta za fnp.org.p

Wybitny historyk i działacz opozycji demokratycznej Jerzy Jedlicki miał 87 lat.

Był profesorem Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. Zajmował się historią społeczną oraz kultury i idei, był autorem wielu ważnych książek, w tym m.in. Źle urodzeni, czyli o doświadczeniu historycznym. Scripta i postscripta, Świat zwyrodniały. Lęki i wyroki krytyków nowoczesności, a także Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują: studia z dziejów idei i wyobraźni XIX wieku.

Żegnając Profesora, przypomnijmy sobie przesłanie książki Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują i zapamiętajmy je– jako memento dla wszystkich rządzących i budowniczych III, IV i wszystkie kolejne RP.

(…) dwie cechy ideologii demokratycznych epoki pozytywizmu wydają się godne uwagi. Po pierwsze, zrozumienie, że industrializacja kraju, burząc rutynę osiadłego życia, jest dla wielu warstw ludności procesem traumatycznym, a zatem zadaniem programów społecznych powinna być troska o ułatwienie adaptacji, o stopniowanie przejść. Po drugie, świadomość, że mnożenie i dzielenie produktu społecznego są operacjami nierozłącznymi i ułomny jest program, który tylko w jednej z nich pokłada swoje nadzieje.

Fragment książki „Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują” Jerzego Jedlickiego.
Fragment książki „Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują” Jerzego Jedlickiego.

 

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.

Komentarze archiwalne

  1. Był jednym z najważniejszych i najodważniejszych polskich intelektualistów, świetnym historykiem i błyskotliwym polemistą. To, że w dławiących gardło, esejach o polskiej tradycji irredentystycznej rozprawiał się z własną biografią, a zarazem pewnym sposobem myślenia, wciąż żywym w myśli politycznej uczyniło ,,Błędne koło”, ,,Drogę do narodowej klęski” czy ,,Znaki puste i pełne” dziełami o nieprzemijalnej wartości. Sam daleko od radykalizmu, stawiający na rozumny kompromis, przyzowitość (odrzucający honor jako wymysł rozdętego ego) w stanie wojennym przecież został internowany jako jeden z wywrotowców. U progu transformacji wydał książkę ,,Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują” – szkoda, że nieodczytaną i niezrozumianą, choć bardzo ważną i mądrą. Stawial tezy wyostrzone, prowokujące, a przy tym niepowierzchowne i znakomicie oparte na źródłach. Wróg moralneg szantażu, obrońca poprawności politycznej (jego obronę warto przeczytać zarówno lewicowcom jak prawicowcom). Jego książka ,,Świat zwyrodniały” jest znakomitą wiwsekcją pism krytyków nowoczesności, poszukiwaniem źródeł ich światoodczucia, ukazaniem zapośredniczeń i oryginalności, napięć i iluzji tej myśli. Jako historyk: łączył kompetencje badacza dziejów gospodarczych z historią idei – zapoczątkował nurt cywilizacyjny badań nad Polską XIX wieku. ,,Nieudana próba kapitalistycznej industrializacji”, mimo pewnych usterek, zrewolucjonizowała ocenę projektu przemysłowego i modernizacyjnego Druckiego-Lubeckiego, a potem doby paskiewiczowskiej. Aby choć w namiastce dostrzec, kogo stracila nauka polska, warto przeczytać trzy klasyczne już teksty z tego samego roku, a ukazujące pierwociny jego refleksji na różnorodne tematy, które mimo że potem rozwinięte i poszerzone, są tak intensywne, gęste, mądre, że wystarczaja same za siebie: ,,Z dyskusji nad <>: znaki puste i pełne”, ,,Opus vitae Stanisława Kościałkowskiego” i esej o obrazie zachodu w polskiej mysli politycznej od 1795 do 1864. I jeszcze jedno: jak Jedlicki pisał! Jaki to był styl, jaki przewód myślowy, jaka subtelna ironia, nagłe ściszenie głosu…
    W pisaniu o polskiej inteligencji był niedościgniony. Nikt wcześniej nie łączył badawczej skrupulatności z bogatą materią interpretacyjną. Pierwszy odrzucil sens układania tabelek, statystyk… na rzecz ukazania ideowych debat, tożsamości, samoidentyfikacji, sporów o ,,zwiewny kształt nadziei” i sens modernizacji. Sprzeciwiał się nienawiści rasowej, narodowej, międzyludzkiej. Warto pamiętać o jego przesłaniu, ukrytym w jego dziele i w jego biografii, bo był jednym z najmądrzejszych obywateli Rzeczypospolitej Rogatych Dusz.

    Pokój jego duszy (choć sam nie wierzył)