Czytaj dalej

Manifest w obronie kobiecego pragnienia

istota-rysunki

Seks jest ważny. Kropka – mówi Aleksandra Hirszfeld, współtwórczyni erotycznego komiksu „Istota”.

Olga Wróbel: Skąd pomysł na erotyczny komiks Istota pod przewodnictwem duetu Hirszfeld-Nowicka?

Aleksandra Hirszfeld: Nasza współpraca wzięła się przede wszystkim z przyjaźni i potrzeby zrobienia czegoś razem. Było kilka pomysłów, wszystkie krążyły wokół refleksji nad kwestiami związanymi z relacją, miłością, partnerstwem w związkach. Jednocześnie każda z nas niezależnie myślała, by ruszyć też kwestię kobiecej seksualności. Agata chciała zrobić komiks erotyczny, ja – napisać powieść erotyczną, która dałaby głos kobiecemu pragnieniu. Po pewnym czasie Agata zaproponowała, żebyśmy połączyły siły i razem zrobiły komiks. Pomysł wydał mi się fantastyczny, tym bardziej że nigdy wcześniej nie pracowałam nad komiksem (chociaż mam na koncie próby pisania scenariuszy filmowych).

Zaczęłyśmy od zbudowania szkieletu scenariuszowego i poszłyśmy z tym do Szymona Holcmana, wydawcy z Kultury Gniewu. Szymonowi bardzo spodobał się pomysł, ale jednocześnie podkreślił, że interesuje go dłuższy format powieści graficznej, przynajmniej 80 stron. Dla Agaty byłaby to praca na dobrych kilka lat. Pamiętam, że spałam wtedy u niej i zastanawiałyśmy się, jak z tego wybrnąć – jak zrealizować ten plan tak, by nie przerodził się w 5-letnie działanie. I wtedy Adam, chłopak Agaty, rzucił myśl, by zaprosić do tego projektu jeszcze inne rysowniczki. Agata od razu sięgnęła po antologię Polski komiks kobiecy, jeszcze tego samego dnia dobrałyśmy artystki do poszczególnych nowel i napisałyśmy do nich maila. Prawie wszystkie się zgodziły.

Jak, jako współautorka scenariuszy, widzisz udział rysowniczek w projekcie? Czy są utalentowanymi rękami, czy jesteś też otwarta na ich ingerencje w opowieść na poziomie scenariusza?

Dajemy dziewczynom zupełną wolność w interpretacji pomysłów, jak najbardziej jesteśmy otwarte na ich ingerencje. Gdy narodziła się koncepcja, by poszerzyć grono dziewczyn pracujących nad Istotą, stało się dla nas jasne, że projekt ten będzie wielogłosem. I trochę też o to chodzi w całości przesłania tej powieści erotycznej. To ma być wielogłosowy manifest w obronie kobiecego pragnienia.

Oczywiście, są pewne ramy koncepcyjne, które zaznaczyłyśmy jako niezmiernie ważne i one nie ulegną zmianie. Jednocześnie taka forma kreacji jest niezwykle ciekawym doświadczeniem. Pisząc pierwszy draft, bazuję na swoich fantazjach. Następnie rozmawiam i analizuję to z Agatą, wizja przeradza się w kolejną wersję. I mam świadomość, że zostanie to przetworzone i zinterpretowane przez kreskę i wyobraźnię jednej z zaproszonych artystek. To jest podniecające na poziomie twórczym, ta niewiadoma, co ostatecznie z tego wyjdzie. To zupełnie co innego niż praca z samym tekstem, gdzie obcujesz tylko z własną wyobraźnią.

istota

Możesz zdradzić zarys fabuły? Opis, który przesłałaś, kojarzy mi się trochę z Orlando Woolf.

Może ze względu na ideę rozmazania jednoznacznej definicji tego, co kobiece… Nasza bohaterka nie jest jedną, dookreśloną postacią. To kwintesencja kobiecości jest tu bohaterką, energia libidalna, odwaga, ciekawość i pragnienia, pierwiastek obecny w każdej kobiecie, który pcha ją do odkrywania i budowania swojej tożsamości seksualnej.

To kwintesencja kobiecości jest tu bohaterką, energia libidalna, odwaga, ciekawość i pragnienia.

Zależało nam, by poruszyć wątki istotne z punktu widzenia budowania świadomości erotycznej. Dlatego powstało w sumie siedem odrębnych nowel. W każdej z nich rozprawiamy się z mitami i stereotypami, z tabu związanymi z kobiecą seksualnością. W pierwszej noweli – Wyspa – bierzemy na warsztat mit Satyra i Nimfy, czyli kwestie potrzeby bycia zdominowaną, zdobywaną i uległą. W kolejnej – Auto – budujemy narrację wokół masturbacji. Będzie też o seksie przyszłości związanym z nowymi technologiami, czy fundamentalna dla całości nowela pt. Rozmowa, w której słowami bohaterów wygłaszamy nasz manifest dotyczący tego, jak postrzegamy seksualność, nasze potrzeby, pragnienia i fantazje.

Komiks erotyczny w Polsce – nie przychodzą mi do głowy jego inteligentne przykłady. Z zagranicznych Crepax, Manara, mangi typu hentai. Skąd czerpiecie inspiracje?

istota-agata-bogacka
Rys. Agata Bogacka

Dla mnie inspiracją do pisania są setki godzin rozmów przeprowadzonych z kobietami i mężczyznami na temat życia seksualnego – i własna fantazja. Potrzeba napisania powieści czy scenariusza wzięła się tak naprawdę z braków reprezentacji na rynku tego tematu. Jest wiele opowieści erotycznych czy pornograficznych mówiących o bardzo sztampowo ujętej fantazji męskiej, natomiast kobieca jest ciągle niewypowiedziana.

Osobiście nie jestem znawczynią komiksów. To Agata w naszej parze twórczej reprezentuje komiks i ona też dba o to, by trzymać się określonej konwencji w pisaniu. Moje pierwsze drafty bardzo często są później wspólnie przerabiane na stricte kadrowe myślenie. Zazwyczaj połowa tekstu wypada, bo nie mieści się w ramie założonych 10 stron.

Tematem przewodnim jest kobieca seksualność, podlegająca silnej kontroli społecznej. Ostatnio temat ten dość często powraca w debacie publicznej w związku z fatalnym stanem praw reprodukcyjnych w Polsce. I nadal budzi olbrzymie kontrowersje, patrząc na reakcje na stosunkowo niewinny spot poznańskiej Manify.

Zdecydowanie jest jeszcze wiele do zrobienia w tej tematyce. Zdajemy sobie sprawę, że robiąc ten komiks, trochę wkładamy kij w mrowisko, ale inaczej nie da się przeforsować nowych norm. „You can’t be what you can’t see” – i dopóki będziemy mieli w obiegu publicznym tylko wybiórcze narracje, które zabraniają kobiecie wyjść poza ramki reprodukcyjne z własną seksualnością, dopóty połowa społeczeństwa nie będzie miała odwagi pomyśleć o tym, że seks może też być przyjemnością, energią życiodajną, budulcem intymności i spoiwem związku.

Oczywiście to generalizacja. Myślę, że świadomość tożsamości erotycznej jest bardzo różna w społeczeństwie. Niemniej jednak ilekroć rozmawiam z kimś na ten temat, ciągle pojawia się potrzeba analizy i nazywania tego obszaru. On ciągle jest w powijakach. Seks jest ważny. Kropka. I tak samo ważna jest tożsamość seksualna. To bardzo niepokojące, że nie ma przestrzeni w społecznym obiegu na niesformalizowane budowanie tej właśnie tożsamości, wręcz mamy sugestie, by wstydzić się tej części nas. Jednocześnie w przestrzeni publicznej panuje przesyt pornograficznością, która ma bardzo niewiele wspólnego z kobiecą perspektywą. Innymi słowy: jest przesyt seksem i seksualnością w dominującej stereotypowej męskiej narracji i nie ma seksu i wizji seksualności w kobiecym wydaniu i kobiecym spojrzeniu.

W przestrzeni publicznej panuje przesyt pornograficznością, która ma bardzo niewiele wspólnego z kobiecą perspektywą.

Czy pisząc i mówiąc o męskiej i kobiecej seksualności, nie jest łatwo popaść w stereotyp? Męska będzie pornograficzna, a kobieca delikatna, jak satyna i płatki róż?

Nasz projekt stara się wymykać temu podziałowi. Istota bazuje na rozmowach nie tylko z kobietami, ale też z mężczyznami. Myślę, że ta stricte pornograficzna perspektywa widzenia seksu nie pokrywa wizji wszystkich mężczyzn. I tak samo satyna i płatki róż to mocno stereotypowe ujęcie kobiecego spojrzenia. To wszystko wiąże się z pewnym modelem, konstruktem, który jest obecny w popkulturze czy mediach, bo dobrze się sprzedaje, ale de facto ma niewiele wspólnego z prawdziwymi pragnieniami.

Dlatego, tak jak już wcześniej mówiłam, potrzebna jest próba stworzenia nowych modeli, narracji, które odnosiłyby się do współczesnych pragnień kobiet, ale też i mężczyzn. To trochę apel o uwolnienie pragnienia i wyjście poza stereotyp. Nie bójmy się fantazjować! Ja na swojej drodze wielokrotnie spotkałam mężczyzn, którzy byli dużo bardziej romantyczni i nieśmiali niż niejedna nasza bohaterka. Chodzi o to, by uwolnić się od sztywno narzuconych propozycji bycia określonym według wzorca narzucanego nam przez media i społeczeństwo i pofolgować sobie w przestworzach własnych fantazji, pragnień, nie bać się budować niezależnej tożsamości seksualnej. Bo czy tego chcemy, czy nie – jesteśmy istotami seksualnymi i warto zrozumieć siebie też w tym aspekcie.

„Sztuka kochania” aktualna? Może i tak, ale to nie jest dobra wiadomość

Nie boisz się, że zapowiadane „piękne obrazy” stworzone przez autorki Istoty zamienią się po prostu w estetyczne ilustracje o seksie, coś w stylu komiksowych pin-up girls? Czy jako scenarzystka i koordynatorka masz strategię zapobiegającą takiemu patrzeniu na album?

Dziewczyny, z którymi współpracujemy, to mądre i świadome sprawy kobiety. Dla nich projekt ten jest również jakąś formą osobistego wkładu w nasz manifest. Wszystkie razem rozmawiamy o naszych oczekiwaniach i o tym, w którą stronę  powinna pójść całość, tak że nie ma w ogóle takich obaw.

Kto jeszcze oprócz ciebie, Agaty i pozostałych rysowniczek zaangażowany jest w projekt?

istota-okladkaPrócz rysowniczek na pokładzie twórczym jest Ania Piwowar, która zaprojektowała dla nas piękną okładkę, Ola Żwan, która zrobiła dla nas świetny materiał wideo promujący nasz projekt na Kickstarterze, oraz Zosia Moruś, która to wideo udźwiękowiała. Czekamy jeszcze na kolejną twórczynię, która narysuje siódmą nowelę. W ramach kampanii kicksarterowej zrobiłyśmy open call na ilustratorkę opowieści o seksie przyszłości. Portfolio można przesyłać do 6 kwietnia na adres istotakomiks@gmail.com. Dostałyśmy już naprawdę fajne propozycje, z czego się ogromnie cieszymy, bo to świadczy o tym, że komiks kobiecy rośnie w siłę.

Istota już się rysuje czy czekacie na wyniki zbiórki na Kickstarterze?

Część artystek zrobiła już wstępne szkice, ale umówiłyśmy się, że dajemy zielone światło na kontynuację pracy nad projektem w momencie, kiedy będziemy miały gwarancję, że dysponujemy pieniędzmi na honoraria. Innymi słowy: czekamy na wynik kampanii Kicksartera.

Skąd pomysł na taką zbiórkę funduszy? Polskim wydawcą jest Kultura Gniewu, jedno z większych wydawnictw komiksowych. Czy wasz projekt jest zbyt ryzykowny, żeby wydać go po prostu?

Nie, Szymon Holcman bardzo wierzy w nasz projekt. Ale nie tworzy go jedna osoba, tylko w sumie osiem, chodzi więc o zebranie godnej zapłaty dla artystek. Wydawanie komiksów to nadal bardzo niszowa działalność. Poza tym wspólnie z wydawcą doszliśmy do wniosku, że warto spróbować tego typu kampanii, która prócz zebrania pieniędzy daje też rodzaj promocji produktu, również za granicą.

Rewolucja może się zdarzyć bardzo szybko [rozmowa ze Scottem McCloudem]

***

Autorki o projekcie

Istota to erotyczna powieść graficzna, składająca się z 7 rozdziałów, stworzona w całości przez polskie artystki. Autorkami scenariusza są: Aleksandra Hirszfeld i Agata Nowicka, a autorkami rysunków: Agata Bogacka, Ada Buchholc, Eva Juszczuk, Joanna Krótka, Dagmara Matuszak i Agata Nowicka. Siódma autorka zostanie wybrana w konkursie.

Tytułowa bohaterka ma wiele wcieleń, jest duchem, „istotą” kobiecości, która nam kojarzy się z niezależnością, odwagą i otwartością. W komiksie rozprawiamy się z niektórymi mitami i stereotypami, z tabu związanymi z kobiecą seksualnością. W sytuacji, kiedy decyzje polityczne zagrażają prawom kobiet, w świecie, w którym nadal próbuje się narzucić nam określone role i odebrać prawo głosu, nieustająco konieczna jest praca na rzecz upodmiotowienia kobiety, również w relacji seksualnej. Społeczeństwu potrzebna jest otwarta dyskusja na temat prawa kobiet do eksploracji i ekspresji seksualnej, bez nakładania na nas poczucia winy i wstydu. Chcemy odzyskać nasze ciała i naszą seksualność!

Istota to także manifest na rzecz pozytywnej, nieskrępowanej energii seksualnej oraz ponad 80 stron pięknych rysunków w wykonaniu utalentowanych polskich artystek.

Do 24 marca projekt można wesprzeć finansowo na platformie Kickstarter.

***
Aleksandra Hirszfeld 
– dr filozofii działająca w obszarze praktyk artystycznych, kuratorskich i teorii sztuki nowych mediów. Realizuje własne projekty z pogranicza żywych instalacji scenicznych, sound artu oraz obiektów. Obecnie skupia się na pisaniu scenariuszy. Autorka książki Co rządzi obrazem? Powtórzenie w sztukach audiowizualnych (Universitas, 2015). Publikowała m.in. na łamach „Kwartalnika Filmowego,  artandsciencemeeting.pl i dwutygodnik.com, Monitora i gazeta.pl. http://hirszalex.art.pl

Agata Nowicka – ilustratorka i rysowniczka komiksowa, autorka plakatów i okładek do książek. Rysuje m.in. dla „Wysokich Obcasów”, „Lampy”, „Die Welt”, „The New Yorker” i „New York Times”, jej prace były publikowane w „American Illustration Book”, „Communication Arts Annual”, „Digital Arts” i „TASCHEN Illustration Now! vol.5”. Jej pierwszy album komiksowy, Projekt Człowiek, został wydany przez Kulturę Gniewu w 2006 roku. Współpracowała jako kuratorka przy tworzeniu wystaw ILUSTRACJA PL 2010 i 2012 oraz Where I Come From na berlińskim festiwalu Illustrative i Malarze Ilustracji w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Bio

Olga Wróbel

| Kulturoznawczyni, autorka komiksów
Kulturoznawczyni, autorka komiksów, pracownica muzeum. Prowadzi (wraz z Wojciechem Szotem) bloga książkowego Kurzojady.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

E tam, bez seksu też można żyć.

"Seks jest ważny. Kropka." Prawda. Ale niepełna. Powinno być "Seks jest ważny, ale ...". Pragnienie zaspokojenia czasem prowadzi człowieka do wielu głupot, nieracjonalnych zachowań. Jak panować nad sobą ale nie krzywdzić innych - o tym też niech będzie w waszym komiksie.

Jak najbardziej. Właśnie cały ten komiks jest o tym, co po tej kropce. Bez rozmowy na temat seksualności i tego, jak zaspakajać swoje pragnienia, by innych nie krzywdzić, a jednocześnie czuć się w tej przestrzeni spełnioną/spełnionym nie ruszymy z miejsca. Jednocześnie nie bójmy się stwierdzenia, że seksualność jest ważna. Pozdrawiam!

Jest ważna, ale nie absolutna. Można być niezrealizowanym seksualnie a mimo to nie być mniej szczęśliwym niż osoby zrealizowane, z których wiele może być nieszczęśliwymi bo skoncentrowały się na jednym wymiarze. Koncentrując zaś komiks na jednym aspekcie życia człowieka, co zrozumiałe by cokolwiek przekazać, można narazić przekaz na ryzyko absolutyzacji, czyli nieprawdy. Bez pokazania nawet w drugim planie innych obszarów życia (np. to, że na seksualność mężczyzn wpływa awans zawodowy lub niepowodzenia w pracy) komiks może nie dać rady pokazać to, co chciałby przekazać. Nie piszę tego kontra pomysłowi. Zresztą, może autorzy o tym sami myślą.

patrzę na ilustrację, patrzę... żadna rysowniczka nie umiała narysować kogoś z fiucikiem?