Kraj

Zdaniem YouTube’a „Przy Kawie o Sprawie” naprawdę zachęca do bicia mężczyzn. Serio?!

przy-kawie-o-sprawie-e3

Algorytmy (zatrudniacie tam jeszcze jakichś ludzi?) YouTube'a dały się nabrać na prawicowy trolling. Mogliśmy to szybko odkręcić, ale to zbyt dobra okazja, żeby nie napisać tekstu o zgubnych skutkach oswojenia seksizmu, przemocy i dyskryminacji w sferze publicznej, a także zastępowania myślących ludzi przez bezrozumne algorytmy. Tekst Agaty Diduszko-Zyglewskiej.

Przemoc wobec kobiet w Polsce stosowana jest nieustannie. Każdego roku jej ofiarą pada około 700 tys. kobiet, a około 300 umiera zmaltretowanych na śmierć przez swoich mężów lub partnerów. Ten koszmar kobiet wspiera systemowe bagatelizowanie przemocy i usprawiedliwianie jej przez różnorakich polityków, publicystów i kościelnych ideologów w mediach.

To właśnie temu problemowi poświęciłam trzeci odcinek mojego programu satyrycznego Przy Kawie o Sprawie zatytułowany: „Czy bić mężczyzn?”:

Przy Kawie o Sprawie odc. 3

W 3 odc. #PrzyKawieoSprawie Agata Diduszko-Zyglewska i jej gościnie Agata Szczęśniak Paulina Młynarska Elżbieta Korolczuk Agnieszka Graff zastanawiają się czy tradycja bicia mężczyzn to ważna ostoja polskości i czy zamiast w strzelnice państwo nie powinno inwestować w przyszkolne kluby BDSM:) To kto jeszcze nie widział?:) #mediabezkobiet

Opublikowany przez Krytyka Polityczna Niedziela, 11 marca 2018

Ten bardzo popularny program został właśnie zablokowany przez YouTube, bo uznano, że może… nawołuje do przemocy. Serio. Dostaliśmy w tej sprawie następujący list:

Hi Krytyka Polityczna,

jak zapewne wiecie, nasze Zasady Społeczności opisują jakie treści aprobujemy, a jakich nie. Wasze video Przy Kawie o Sprawie: Czy bić mężczyzn zostało zgłoszone do weryfikacji. Po przejrzeniu go uznaliśmy, że łamie nasze zasady (…) YouTube nie akceptuje treści, które zachęcają do przemocy i niebezpiecznych zachowań, które mogą powodować ryzyko poważnego uszkodzenia zdrowia lub śmierci. Na przykład nie akceptujemy pokazywania uzależnienia od narkotyków, picia alkoholu i palenia przez nieletnich albo produkowania bomb. Jedyne przedstawienia takich aktywności, na jakie moglibyśmy się zgodzić, to te, które mają charakter edukacyjny lub dokumentalny i nie zachęcają do naśladownictwa.

Co sądzicie o tezie (algorytmów? pracowników?) YouTube, że wyśmiewanie seksizmu i przemocowych zachowań u publicystów i polityków jest zachęcaniem do przemocy? Brzmi zupełnie jak prawackie odwracanie kota ogonem, prawda? Czy to nie ta sama logika, w ramach której polski patriotyzm objawia się świętowaniem urodzin Hitlera, a narodowo-katolickie cnoty wrzeszczeniem o zabijaniu i wieszaniu na drzewach „wrogów ojczyzny”, którymi zwykle są kobiety, ludzie uciekający przed wojną i w sumie wszyscy Polacy o „niewłaściwych” poglądach? Czy to nie w ten sposób etyka „końca rozkradania państwa przez elity polityczne” Kaczyńskiego przekłada się w praktyce na najwyższe w historii nagrody dla członków rządu?

Te same prawicowe kręgi polityczne i ich akolici w mediach społecznościowych uznały satyryczny program Przy Kawie o Sprawie za niebezpieczny na tyle, żeby go trollować, hejtować w komentarzach oraz zgłaszać do moderacji. Oczywiście – schlebia nam to i cieszy ich stracony czas. Tylko czemu platforma YouTube dała się na to nabrać?

Oczywiście mogliśmy odkręcić tę niewydarzoną pomyłkę YouTube od razu, ale damy sobie na to jeszcze chwilę – to zwyczajnie zbyt dobra okazja do napisania kilku słów o tym, jak oswoiliśmy przemoc i nauczyliśmy się bagatelizować dyskryminację w sferze publicznej. Może algorytmy (zatrudniacie tam jeszcze ludzi?) YouTube naprawdę myślą, że Przy Kawie może prowadzić do utraty zdrowia lub śmierci, bo wierzą w zabójczą moc satyry? Rzeczywiście był kiedyś taki odcinek Latającego Cyrku Monthy Pythona o morderczym działaniu najzabawniejszego dowcipu świata, dzięki któremu alianci wygrali wojnę z Niemcami:

Spróbujmy ułatwić prawicy (i jak widać niektórym pracownikom globalnych korporacji) interpretację: Drodzy Panowie, w Przy Kawie o Sprawie nie wystawiamy widzów na męki niepewności co do natury programu. W każdym odcinku pojawia się plansza wyjaśniająca niepewnym, o co naprawdę nam chodzi. W odcinku „Czy bić mężczyzn?” napisałam:

Uważasz debatowanie o biciu mężczyzn w imię tradycji za absurd?

W Polsce co roku ok. 300 kobiet i ok. 30 dzieci umiera zakatowanych przez mężów i ojców – przy obojętności sąsiadów i nieudolności policji – w imię tradycji nie wtrącania się w sprawy rodziny. Zapisy konwencji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, zgodnie z sugestią prezydenta Dudy, wolą prawicowych polityków i katolickich biskupów do tej pory nie weszły w życie. Około 700 tys. Polek rocznie pada ofiarą bicia i nękania we własnym domu. Nie słyszałeś o tym? Może dlatego, że tylko 13 % publicystów w mediach to kobiety…
#mediabezkobiet #ChcemyCałegoŻycia #prawakobiet

W Przy Kawie o Sprawie pokazujemy więc, że nieobecność kobiet w mediach wpływa negatywnie na kształt debaty o sprawach kluczowych i dla kobiet, i dla całego społeczeństwa. Robimy to cytując i parafrazując PRAWDZIWE wypowiedzi polityków i publicystów. Zmiana polega tylko na tym, że ich podmiotem czynimy mężczyzn.

Tak, te wypowiedzi bywają drastyczne, bo w tym właśnie sęk (!): w najbardziej mainstreamowych mediach najbardziej mainstreamowi komentatorzy bez wstydu prezentują własne ekstremalne poglądy religijne jako obiektywne fakty, pozwalają sobie przy tym na drastyczne poniżanie połowy polskiego społeczeństwa. Ich zwyczajnie głupie wypowiedzi każdego dnia łamią standardy jakiejkolwiek szanującej się społeczności, a do tego promują przemoc i anachroniczny pogląd o niższości kobiet wobec mężczyzn.

Niestety – to ich wypowiedzi pozostają dla sporej części widzów „zdroworozsądkowe” lub zwyczajnie przezroczyste. W Przy Kawie o Sprawie odkryłyśmy, że powód jest tylko jeden: wygłaszają je mężczyźni o wysokiej pozycji społecznej, a ich obiektem są kobiety jako pozbawiona konkretnych osobowości zbiorowość. Wystarczy zmienić role, żeby pokazać absurd i opresję zawarte w tych wypowiedziach. To robimy w naszym programie. Naszym celem jest edukowanie, bo śmiech nie zabija, lecz pobudza do myślenia. A przynajmniej powinien.

Szemrane Standardy Społeczności YouTube

Jak opisała właśnie w „Gazecie Wyborczej” Ludmiła Anannikova, na YouTube w najlepsze wiszą i cieszą się popularnością materiały, które całkiem na serio promują skrajne uprzedmiotowienie kobiet (a to kluczowa przyczyna przemocy domowej – czy algorytmy o tym wiedzą?). Przykład? Piosenki drugorzędnych raperów (i wykonania melorecytujących je gimnazjalistów) o tym, że „jest klimat i wypita, obiera ch… jak banan czikita/ Jest nabita na mój pal, najpierw ruchanie, później zwal”. Zaraz, zaraz, jak to było w tym liście od YouTube’a? „Nie akceptujemy pokazywania uzależnienia od narkotyków, picia alkoholu i palenia przez nieletnich”. Ups.

A zatem, drogi YouTubie, czy na serio uważasz (twoje algorytmy uważają), że pokazywanie bezwzględności i głupoty polityków, publicystów i kościelnych ideologów, którzy uważają, że w biciu kobiet i dzieci nie ma nic złego, łamie zasady twojej społeczności? Czy w takim razie do swojej społeczności zaliczasz także kobiety?

A może zgłaszających ten film prawicowych chłopców drażni to, że mężczyzn bagatelizujących i zachęcających do przemocy wyśmiewają właśnie kobiety? Niewykluczone, bo kultowy odcinek satyrycznego Tętna pulsu Manna i Materny zatytułowany „Czy bić dzieci?” wisi w sieci i najwyraźniej zasad YouTube’a nie łamie.

Może więc zamiast optymalizować koszty na myślących ludziach w dziale moderacji, pora zmienić własne zasady? Najlepiej na takie, które naprawdę wspierają walkę z przemocą, seksizmem i dyskryminacją. Z ekspertkami Przy Kawie o Sprawie chętnie podpowiemy, jak zacząć.

Zobacz całość Przy Kawie o sprawie S01E04:

Przy Kawie o sprawie S01E02

Przy Kawie o sprawie S01E01

Wspieraj nas i pomóż nagrać kolejny odcinek!

WSPIERAM JEDNORAZOWO (SZYBKIE PŁATNOŚCI):

WSPIERAM CO MIESIĄC (PRZEZ PAY PAL):

PRZELEW TRADYCYJNY:

Konto złotówkowe / PLN
Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego
Raiffeisen Bank Polska S.A.
ul. Grzybowska 78, 00-844 Warszawa
81 1750 0009 0000 0000 3987 3688
(SWIFT: RCBWPLPW)
Tytuł przelewu: „Darowizna na rzecz Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego”.

Wpłata na konto walutowe / EUR or USD:
Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego
Raiffeisen Bank Polska S.A., ul. Grzybowska 78, 00-844 Warszawa
PL 28 1750 0009 0000 0000 3987 3575 (USD)
PL 06 1750 0009 0000 0000 3987 3583 (EUR)
SWIFT: RCBWPLPW

**
Jak już wiecie, nasz program to tylko żart. W przeciwieństwie do tego:

Redaktor Rymanowski po raz kolejny na rozmowę o prawach kobiet i ustawie antyaborcyjnej zaprosił do swojego programu…

Opublikowany przez Agnieszka Dziemianowicz-Bąk Niedziela, 14 stycznia 2018

Media bez kobiet

Włączamy telewizor, radio, idziemy na debatę, a tam sami panowie. Nie mamy nic przeciwko mężczyznom, ale wydaje nam się, że dobrze by było, gdyby w debacie publicznej uczestniczyły także kobiety. W końcu stanowią połowę społeczeństwa. Z doświadczenia wiemy, jak często argumentem tłumaczącym nieobecność kobiet w debacie jest mówienie, że po prostu „nie ma ekspertek”, które mogą zabrać głos na dany temat. Nie podobają się nam #MediaBezKobiet i chcemy je zmienić. Budujemy ogólnopolską bazę ekspertek. Włączcie się!

Mężczyźni objaśniają mi świat

czytaj także

Rys. Marta Frej dla Krytyki Politycznej
Rys. Marta Frej dla Krytyki Politycznej

 

KP-kobiety-program-Marta-Frej
Rys. Marta Frej dla Krytyki Politycznej

 

baner-ekspertki

Bio

Agata Diduszko-Zyglewska

| Publicystka Krytyki Politycznej
Dziennikarka, animatorka kultury, aktywistka miejska; współautorka dokumentu „Miasto kultury i obywateli. Program rozwoju kultury w Warszawie do roku 2020”; absolwentka Instytutu Anglistyki UW oraz Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach; studiowała też w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz Instytucie Sztuki PAN.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.