Przegląd Tygodnia

Zeman wciąż żywy, podobnie jak przemoc na Węgrzech i rasizm w Gruzji

hospodarske-noviny

Zespół PoliticalCritique.org przygotował przegląd prasy z Europy Środkowej i Wschodniej.

Czechy: Michal Chmela

Ubiegły tydzień rozpoczął się od rocznicy sowieckiej inwazji na Republikę Czeską w 1968 roku, którą media uznały za dobrą okazję, aby przypomnieć nam o różnych rzeczach. A2larm.cz opublikował wywiad z historykiem analizującym co mogło się wydarzyć, choć nigdy nie wydarzyło, gdy rosyjskie czołgi przetoczyły się przez reformistyczny socjalizm w Czechosłowacji. Z drugiej strony politycznej barykady, Echo24 starało się pokazać, że współczesne czasy naprawdę upodabniają się do tych z roku 1968. Co ciekawe, w tekście nie podano najdrobniejszych nawet przesłanek, na czym opiera się to rozumowanie. Zamiast podsumowania, nazwę więc ich tekst prawdopodobnie najmniej istotnym publicystycznym straszakiem w najnowszej historii internetowego dziennikarstwa.

Przyszły władca Czechii? Poznajcie Andreja Babiša

Z innej beczki – nasze nadzieje zostały zrujnowane, a modlitwy zignorowane. Prezydent Zeman wciąż żyje. Po wydłużonym okresie błogosławionej ciszy dobiegającej z wnętrza prezydenckiego zamku – która przyniosła pozorną poprawę stanu kultury politycznej w tym kraju – Zeman powraca z pełnią sił oraz napędzaną alkoholem i starością demencją. Podczas trzech publicznych wystąpień udało mu się obrazić: Unię Europejską, po raz kolejny zagwarantować swoje poparcie dla Rosji i Chin, bronić skorumpowanego (jak diabli) ministra finansów Babisa, a nawet wygłosić kilka komentarzy na temat „kostiumowego skandalu” sprzed kilku tygodni w stylu „zdecydowanie powinniśmy mieć możliwość dyktowania, w jakich strojach nasze kobiety przychodzą na basen”.

Drobna dawka seksizmu i piętnowania ciała. Co za typ.

Seksizm po czesku

czytaj także

Seksizm po czesku

Olga Słowik

A w celu zapewnienia odrobiny BARDZO potrzebnej kultury – różne rzeczy dzieją się w FAMU (Wydział Filmowy i Telewizyjny Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze). Dokumentarzysta Vit Janecek – jedno z najważniejszych nazwisk FAMU – został zwolniony z powodów politycznych. Najwidoczniej miał parę niewybrednych rzeczy do powiedzenia na temat sposobu, w jaki prowadzona jest szkoła – a w czcigodnej, akademickiej dyktaturze tak się po prostu nie robi. Jego współpracownicy i studenci, aby poprzeć dokumentarzystę, przygotowują list otwarty.

Michał Chmela jest tłumaczem i dziennikarzem.

**

Gruzja, Rosja:  Nino Sichinava

Pożar zajął region Borjomi na 6 dni. Rosja oferuje swoją pomoc.

20 sierpnia zapłonął las na terenie regionu Borjomi w Gruzji, leżący przy granicy z państwem rosyjskim, a pożar trwał 6 dni. Niektóre źródła uważają, że nie był on zwykłym wypadkiem. Niektórzy świadkowie donoszą, że rosyjska strona regionu przygotowywała się na to od pewnego czasu. Inne źródła obwiniają poprzednio rządzącą nacjonalistyczną partię, która sabotowała kraj przed ostatnimi wyborami. Te dwie teorie są dzisiaj najbardziej popularne. Rosja zaoferowała swoją pomoc, gdy sytuacja w Borjomi zaczęła wymykać się spod kontroli. Przewodniczący frakcji Patriots Alliance uznał, że Gruzja nie powinna obawiać się przyjęcia zaoferowanego przez władze rosyjskie wsparcia. Dodał, że wiele europejskich państw znajdując się w sytuacji kryzysowej nie wahałoby się i z całą pewnością przyjęłyby ofertę pomocy.

Czy rasizm i homofobia wciąż stanowią problem w Gruzji?

Ten tydzień był dość intensywny dla wszystkich mniejszości w Gruzji. 25 sierpnia w centrum Tbilisi odbył się protest skierowany przeciwko policyjnemu reżimowi.

 

Główną przyczyną demonstracji był niedawny skandal dotyczący przedstawicieli społeczności LGBT. Członkowie grupy Equality movement zostali pobici i torturowani przez funkcjonariuszy policyjnych w Batumi. Według ofiar incydent miał miejsce w klubie, w którym przed przybyciem policji transseksualna kobieta krwawiła po bójce z jednym z klubowiczów. Zamiast udzielić poszkodowanej  pomocy, doszło do konfrontacji, w wyniku której funkcjonariusze aresztowali pozostałych członków grupy Equality movement. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych twierdzi, że działacze LGBT byli równie agresywni wobec policjantów i to doprowadziło do aresztowania członków grupy. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Następnego dnia ciemnoskóry mężczyzna został zaatakowany przez grupę pijanych Gruzinów. I po raz kolejny – skarga złożona przez poszkodowanego nie została potraktowana poważnie przez gruzińską policję. Według zeznań obcokrajowca, Gruzin rzucił do niego: „nie powinieneś tu być, bo jesteś czarny”. W materiale wideo opublikowanym na Facebooku jeden z napastników tłumaczył całą sytuację „niezrozumieniem” i jako jedyny władający językiem angielskim przeprosił za błędną interpretację ich słów. Ten sam mężczyzna stwierdził, że to właśnie ciemnoskóry mężczyzna zaatakował jednego z jego towarzyszy i to właśnie on był prowokatorem bójki.

Jako kraj wysoce religijny i nacjonalistyczny, Gruzja jest wciąż „na drodze” do pełnej akceptacji praw mniejszości. Miejmy nadzieję, że ruch bezwizowy i rosnąca liczba turystów przyczyni się do liberalizacji społeczeństwa mojego kraju.

Rosjanie są zastraszani przez całkowitą inwigilację

Międzynarodowe Stowarzyszenie Praw Człowieka „Agora”: „Kontrola państwa nad jej obywatelami staje się coraz silniejsza. Dzieje się tak w niemal każdym kraju na świecie. Jednak zamiast panikować, należy nauczyć się żyć w tej nowej, cyfrowej erze”.

Pytanie, gdzie kończy się bezpieczeństwo publiczne i zaczyna prawo do prywatności staje się jednym z najczęściej omawianych kwestii w Gruzji.

Nino Sichinava jest studentką Stosunków Międzynarodowych na Uczelni Łazarskiego (Polska) i na Uniwersytecie Coventry (Wielka Brytania). Współpracuje z Krytyką Polityczną i European Alternatives.

**

Węgry: Anna Azarova

3 tygodnie temu w trakcie kontroli ruchu drogowego zmarł mężczyzna, a Abcug zwrócił uwagę na statystyki dotyczące przemocy policji i aparatu państwowego na Węgrzech. Liczby są fatalne, ale nie zaskakujące.

Niemal żadne ze złożonych oskarżeń nie przerodziło się w sprawę sądową, a jeszcze mniej w oficjalne zarzuty. Według węgierskiego Komitetu Helsińskiego rocznie pada tu około 1000 oskarżeń pod adresem organów i funkcjonariuszy państwowych, lecz tylko 4% z nich kończy się procesami sądowymi, a zaledwie 1% osądzeniem winnych.

Jednocześnie – choć teoretycznie jest to równie trudne do udowodnienia – w przypadku przemoc wobec funkcjonariuszy publicznych aż 70% przypadków kończy się sprawą sądową. Jednym z powodów tej ogromnej nierównowagi jest przewaga instytucjonalna policji i aparatu państwa. Nawet jeśli oficer zostanie skazany na karę (z reguły w zawieszeniu), Minister Spraw Wewnętrznych i tak ją anuluje – średnio dzieje się tak w przypadku aż 55% wyroków.

Interesują cię edukacyjne kanały na YouTube? Batushka odpowiada – młody, białoruski, prawosławny kapłan, który publikuje punkt widzenia kościoła na sprawy związane z grami video, ewolucją, seksem czy Leninem – zdobywa coraz większą popularność. W wywiadzie z Meduzą dzieli się swoją opinią na temat wpływu Pussy Riot na Kościół, nowych ruchów opozycyjnych oraz…  bitew rapowych.

Meduza przygotowała także podcast wyjaśniający aresztowanie reżysera Kirilla Serebrennikova pod zarzutem zdefraudowania środków publicznych. Komentarz rosyjskiego ministra kultury był taki, że aresztowanie reżysera „jest bardzo smutną sprawą” i że „wie na pewno, że nie była przez nikogo zamówiona”.

Anna Azarova studiuje na CEU w Budapeszcie. Jest tłumaczką i freelancerką.

**

Niemcy: Sophie Rebmann

Niemiecka agencja prasowa „Ostpol”, zajmująca się Europą Wschodnią, opublikowała wywiad z amerykańską etnolożką Kristen Ghodsee o niszczeniu praw kobiet we wschodniej Europie. Choć tradycyjne socjalistyczne wartości każą równo traktować mężczyzn i kobiety, w tym momencie ta równość jest atakowana przez partie i ugrupowania  prawicowe. – Zmagając się z kapitalizmem, organizacje feministyczne musza nadal walczyć o to, by kobiety mogły mieć i karierę, i dzieci – zauważyła Ghodsee. Zdaniem naukowczyni, wschodnioeuropejskie feministki powinny też mocniej skupić się na narodowej historii i kontekście emancypacji kobiet, a nie na feminizmie zaimportowym z Zachodu.

Obserwując Donalda Trumpa, rosnącą popularność różnych partii prawicowych i ruchów populistycznych, niemieccy dziennikarze często wracają do historii i pytają: „jak nazistowska propaganda mogła osiągnąć taki sukces w Niemczech?”. Fabian Scheuermann opublikował wywiad ze swoją babcią, która po dzień dzisiejszy nie może zrozumieć, jak mogła wstąpić do młodzieżowej organizacji nazistowskiej „Bund Deutscher Mädels”. Wspomina, że jako dziewczyna pochodząca z wykluczonej rodziny robotniczej, wstępując do organizacji w końcu czuła się włączona do społeczeństwa. Podobny wywiad ukazał się niedawno w europejskim magazynie „Cafebabel” – opublikowana została rozmowa z Rainerem Hössem, wnukiem oprawcy z Auschwitz. Obecnie Rainer Höss walczy z prawicową propagandą.

Sophie Rebmann studiuje Nauki Polityczne oraz Komparystykę (Literaturoznawstwo Porównawcze) w Tübingen, Krakowie i Sarajewie. Lubi pisać dla magazynów/gazet oraz radia – głównie zagranicznych.

 

**
Materiał ukazał się na stronie PoliticalCritique.org

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Powtarzaj dzieciom w szkole, ze seks jest naturalby i nie ma powodu sie go wstydzic, ale podnos awanture za kazdym razem kiedy ktos publicznie da wyraz temu, ze widok kobiecego ciala go podnieca. Sami nie wiecie czego w sumie chcecie

"Seksizm definiowany bywa najczęściej jako „uprzedzenia i dyskryminacja ze względu na płeć”. Słowo to powstało przez analogię do słowa rasizm, jednak mimo to dla wielu Czeszek i Czechów wydaje się mniej zrozumiałe. „To obce słowo, którego ludzie raczej nie rozumieją. Nie wiedzą, że po angielsku sex to płeć, więc często myślą, że seksizm jest czymś związanym z seksualnością. (...)” – mówi Petra Havlíková (...)."

Seksualność czy uprawianie seksu nie są czymś, za co powinniśmy się wstydzić, ale przecież one niewiele mają wspólnego z seksizmem! Krzywdzące jest natomiast redukowanie człowieka (jakiejkolwiek płci) do jego narządów płciowym czy uprzedmiotawianie go/jej (=traktowanie jak obiektu służącego do konkretnych celów, np. do zaspokojenia naszych potrzeb).

Jesli nie mamy sie seksu wstydzic, to co jest szczegolnego w pokazywaniu czyjegos ciala? Przeciez wlasnie dlatego uwazane to jest za szczegolne i intymne, ze czlowiek sie wstydzi. Gdy sie nie wstydzi tylka, tak jak sie nie wstydzi glowy, to nie ma roznicy miedzy pokazywaniem jednego i drugiego. To pierwsza sprawa. Druga, ze zainteresowanie seksualne tym sie wlasnie rozni od zainteresowania intelektualnego, ze dotyczy popedu seksualnego a ten jest zwiazany wlasnie z cialem, czyli jak by nie patrzec zainteresowanie seksualne czyni z czlowieka obiekt, czyli go uprzedmiotawia. Mozna czuc pociag do osoby ktorej sie w ogole nie zna, poniewaz jej cialo jest atrakcyjne. I to wlasnie wykorzystuja reklamy uzywajace seksu. Jesli seks ma nie byc zwiazany ze wstydem jest oczywiste, ze uzycie pociagu seksualnego w reklamie jest tak samo etyczne jak uzycie kazdego innego bodzca bo seks nie jest wowczas szczegolny w jakikolwiek sposob.

wybaczcie mi język, ale ja pi**le..

Obejrzałam reklamy - faktycznie masakra! Bardzo potrzebny tekst.

"Dyskryminacja ze względu na płeć w krajach kapitalistycznych."
Dalej nie warto czytać bo już wiadomo że piszecie pod fałszywą tezę, najśmieszniejsze jest to że nawet nie potraficie udowodnić że taka dyskryminacja ma miejsce.

>Dalej nie warto czytać
>Nawet nie potraficie udowodnić że taka dyskryminacja ma miejsce
I troll zaorał się sam.

Konkurs na najbardziej seksistowską relkamę jaką widziałem wygrywa jednak reklama polska. Swego czasu np na banerze przy skrzyżowaniu Hynka i Aleji Krakowskiej:
http://coolturalni24.pl/2012/09/29/bo-zupa-byla-prawdziwa-czy-za-slona/

Co ma kapitalizm do seksizmu?

Jak byś przeczytał, tobyś zrozumiał. To ma do seksizmu np. sprzedaje towary kobiecym tyłkiem. Widać także to, że kobieta przestaje być PRACOWNICĄ, a ma być towarem do cieszenia oka szefa.

Seksizm jest problemem tylko tam gdzie wszystkie prawdziwe problemu zostały rozwiązane przez kapitalizm.

Jeżeli mam taki zwyczaj, że otwieram paniom drzwi i przepuszczam je jako pierwsze albo ustępuję miejsca, jeśli jakaś pani stoi a ja siedzę - to stosuję seksizm? W końcu nie każda pani może życzyć sobie takiego zachowania (a skąd ja niby mam o tym wiedzieć?), a ja czynię to właśnie ze względu na płeć.

A może po prostu dobrze by było być uprzejmym zarówno w stosunku do kobiet, jak i do mężczyzn? Dlaczego nie ustępować miejsca również mężczyznom i nie przepuszczać ich w drzwiach?

Nie rób tego więcej! Jak będzie skrzynka 25 kg to niech Panie same dźwigają. Będzie ciężko, ale nie seksistowsko. Neomarksizm w akcji.

Zdziwiony zdziwieniem

Czesi są istotnie antyklerykalni i wyzwoleni obyczajowo, ale nie są poprawni politycznie jak dajmy na to Szwedzi (popierają karę śmierci i nie lubią uchodźców). To nie społeczeństwo w pełni ''zachodnie''. Zresztą Polacy (zwłaszcza mężczyźni) też nie dzielą się na rozmodlonych dewotów i światłych Europejczyków. Więcej od obu jest sprośnych świntuchów, którzy nie pasują ani tu ani tu. Nie ma w ich postawie żadnej sprzeczności ani hipokryzji (choć można ją krytykować). Mam wrażenie że ktoś tu czyta książki, ale nie obserwuje ludzi.

Seksizm jest ok, to naturalne potrzeby ludzkie

Btw, na foto fajne duperki

OJEJKU, TO STRASZNE :-|

wy lewicowo wrażliwi macie dziwną logikę - konkurs bikini w elektrowni i galeria kandydatek na facebooku to seksizm i be!, ale pornografia i swobodny do niej dostęp, jest ok --> vide wasze ostatnie artykuły o pornografii

urażony lesbosemita

"Słowo to powstało przez analogię do słowa rasizm, jednak mimo to dla wielu Czeszek i Czechów wydaje się mniej zrozumiałe...."
Szkoda że dla autorki jest ono nie zrozumiałe. Jeśli rozumieć sekizm przez analogię do rasizmu, to wychodzi z tego, że seksizm to pogląd wedle, którego istnieje hierarchia płci.
Ten bełkot o uprzedzeniach świadczy o słabych podstawach merytorycznych.

Dlatego trzeba postawić na katolicyzm i pobożność. Wtedy jest największa pewność, że nie robi się nic niestosownego. Tam nie ma żadnego seksizmu, oprócz niektórych księży-pedofili, ale ich bardzo nie wielu jest.

Dygresja odnośnie cytatu z pani Wagnerowej:

No dobra, ale jaki moja szanowna brać feministyczna sposób witania damsko-męskiego uznaje za właściwy? (nawet słowo "brać" jest w sumie seksistowskie, hahaha) Ja nie podaję ręki płci pięknej (pewnie to określenie też poniża) właśnie przez szacunek. Kłaniam się, a jeżeli ona wyciągnie rękę to ją uścisnę. A kłaniam się w pierwszej kolejności właśnie damom.

Nie pojmuję jak można to przekuć w obelgę.

Myślenie ma ciągle kolosalną przyszłość. Pewnie dlatego, iż przez wiele mózgów - niezależnie w czyich czerepach ulokowanych- jest kompletnie nie doświadczane.
I to by było

Za najważniejsze w tej kwestii uznałabym dwa zjawiska: pomieszanie kontekstów i redukcję kobiety (analogicznie mężczyzny). Są zawody, w których atrakcyjny wygląd jest kluczowy: modelka, prezenterka, tancerka itp. W reklamach i tekstach dotyczących tych zawodów nikogo nie oburzy raczej zdjęcie seksownej, nawet skąpo ubranej dziewczyny. W większości zawodów ważniejsze od wyglądu są jednak zdolności i doświadczenie. Reklamowanie tych pozycji za pomocą zdjęcia laski w bikini skutkuje po pierwsze umniejszaniem powagi oferowanego stanowiska, a po drugie potęgowaniem wrażenia, że kobieta, aby zdobyć pracę, powinna być przede wszystkim seksowna (podległa, miła, itp.). W takiej atmosferze społecznej łatwiej jest już traktować kobiety protekcjonalnie (jak maskotki szefa i męskich kolegów) i dopuszczać się różnych nadużyć. Absurd tej tendencji można dostrzec dzięki eksperymentowi myślowemu: wyobraźmy sobie, że elektrownia szuka stażysty płci męskiej, a na zdjęciach zamiast dziewczyn prężą się męskie muskuły w samych tylko slipkach. Szok? Niedowierzanie? Cóż, ma to tyle samo sensu, co przytoczona reklama w oryginale. To, że do czegoś przywykliśmy, nie oznacza, że jest to rozsądne i dobre.