Fotorelacje, Kraj

Parada Równości 2017

Fotorelacja Marty Modzelewskiej.

17. Parada Równości przeszła w sobotę 3 czerwca ulicami Warszawy. Według organizatorów wzięło w niej udział ok. 50 tys. ludzi. Była to prawdopodobnie najliczniejsza z dotychczasowych Parad.

40 ambasadorów popiera Paradę Równości, HGW odmówiła patronatu

Postulaty tegorocznej parady:

1. Ochrona przed dyskryminacją i wykluczeniem obowiązkiem państwa

2. Prawa osób trans prawami człowieka

3. Wzmocnienie ochrony prawnej przed mową i przestępstwami z nienawiści

4. Małżeństwo i związek partnerski prawem każdego obywatela

5. Miasta bez barier

6. Miasta otwarte przyjazne dla lokalnej społeczności

7. Otwarta Rzeczpospolita przyjaznym domem dla uchodźców i obcokrajowców

8. Edukacja antydyskryminacyjna i etyka w szkole

9. Rzetelna edukacja seksualna prawem każdego człowieka

10. Zaostrzenie kar za przemoc na zwierzętach

11. Różni – równi wobec siebie

12. Dość chamstwa – żądamy debaty

13. Równość płci podstawą demokratycznego państwa

FOTORELACJA: PARADA RÓWNOŚCI

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Demokracja to kompromis. Kto nie chce demokracji, ten chce wojnę.

Chcecie zamienić katofaszyzm na homofaszyzm. Wielka mi różnica. Lepiej równajmy do najlepszych pod względem demokracji, czyli USA, Szwajcarii czy Australii. To może spełnić nasze marzenia.

Lepiej równajmy do krajów z naturalnymi granicami gwarantującymi pokój przez setki lat? Powodzenia.

Postulat numer 7 obrazuje ciężką schizofrenię tego środowiska. Chcą zapraszać ludzi, którzy ich nienawidzą i w których ojczyznach homoseksualiści idą do pierdla albo od razu na sznur

Jestem gejem mieszkającym w Londynie i zgadzam się w stu procentach. Wydaje mi się, że polska lewica i alternatywa (którą szanuję, może nawet której jestem częścią, chociaż pewien nie jestem, czasem mylą mi się pojęcia i etykietki) ma nie do końca uświadomiony luksus teoretyzowania na temat uchodźców z pozycji niemal gwarantowanego, fizycznego bezpieczeństwa (w porównaniu z takim Londynem albo Paryżem). Trąci to zachwycaniem się własną otwartością, miłoścą bliźniego, i wyższością moralną z komfortowej perspektywy pierwszego świata (o ile dobrze kojarzę, podobne rozważania towarzyszyły rozmowom z Patrickiem Kingsley'em, autorem "Nowej Odysei"), i świadomości tego, że politycy i tak raczej do dalszych masowych migracji nie dopuszczą.

Hmm.. bo może to są prawdziwi chrześcijanie?