Kraj

Majmurek: Chciałbym, żeby na politycznej liście przebojów znalazło się coś innego

Sejm

Tą piosenkę znamy od 8 lat.

Gościem środowej Debaty poranka Polskiego Radia 24 był Jakub Majmurek. Publicyści rozmawiali o spotkaniu ministrów europejskich ds. unijnych i ewentualnych sankcjach wobec Polski, o kolejnym wezwaniu Donalda Tuska na przesłuchanie w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Sankcje są opcją atomową

Jednym z tematów dyskusji publicystów była kwestia sankcji wobec Polski i procedury kontroli praworządności. Jakub Majmurek mówił: „To spotkanie ministrów europejskich ds. unijnych dodaje nowy wymiar do krytyki Polski, która od dawna jest artykułowana w Unii Europejskiej. Do tej pory Komisja Europejska, Parlament Europejski były tymi miejscami, tymi instytucjami, gdzie ta krytyka się toczyła, a przedstawiciele rządów narodowych do tej pory w tej krytyce byli jednak raczej wstrzemięźliwi. Widać bardzo wyraźnie, że Polska na tym spotkaniu była w bardzo dużej izolacji, właściwie broniły nas tylko Węgry. Za to najważniejsze kraje Unii – Niemcy, Francja, Włochy, Szwecja, a więc najważniejszy kraj spoza strefy euro, czyli taki, który powinien być nami bliski – były tymi, które krytykowały nas najbardziej intensywnie. To pokazuje stopień izolacji rządu polskiego w Unii Europejskiej. Czemu ma to służyć? Przywódcy europejscy chcą wywrzeć nacisk na rząd Beaty Szydło, na Jarosława Kaczyńskiego, by z tej ścieżki, którą dzisiaj podąża w kwestii praworządności, w kwestii Trybunału Konstytucyjnego czy w kwestii reformy sądownictwa planowanej przez ministra Ziobrę, która także budzi bardzo duży niepokój w Unii Europejskiej, żeby z tej ścieżki po prostu zszedł. Sankcje są tutaj opcją atomową, ale opcja atomowa ma to do siebie, że gdzieś wisi w powietrzu, jest mało prawdopodobna, ale chodzi o to, żeby do tej opcji nie musiało dojść.”

Religię smoleńską czas oddzielić od państwa

Donald Tusk wezwany do prokuratury

W programie rozmawiano też o ponownym wezwaniu Donalda Tuska przez prokuraturę na 5 lipca. Z oświadczenia Rzecznika Prokuratury Krajowej wynika, że były premier będzie zeznawał jako świadek w sprawie związanej z katastrofą smoleńską. Jakub Majmurek stwierdził: „Mogę się zgodzić, że jest wiele politycznych zarzutów, które można postawić rządowi PO, po tym jak radził sobie w sytuacji po katastrofie, sytuacji nadzwyczajnej, w której każdy rząd poradziłby sobie mniej lub bardziej źle. Na taką sytuacje niemożliwym jest zareagować dobrze.” Dodawał: „Czym innym jest odpowiedzialność polityczna jaką ponosi Platforma Obywatelska, a zupełnie inną kwestią jest to czy rzeczywiście doszło do przekroczenia prawa”.

Znamy tą piosenkę od 8 lat

Pod koniec dyskusji Jakub Majmurek wyraźnie się zmartwił mówiąc o konsekwencjach, jakie mogą przynieść obecne stosunki między byłym premierem, a dzisiejszym rządem i ponowne spory wokół katastrofy smoleńskiej. „Znamy tą piosenkę od 8 lat, bardzo bym chciał, żeby na politycznej liście przebojów znalazło się w końcu coś innego, niestety, obecnie jest to najlepszy układ dla obu największych obozów politycznych w Polsce”.

Opracował: Wiktor Sudyka. Źródło: Polskie Radio

Bio

Jakub Majmurek

| Publicysta, krytyk filmowy
Filmoznawca, eseista, publicysta. Aktywny jako krytyk filmowy, pisuje także o literaturze i sztukach wizualnych. Absolwent krakowskiego filmoznawstwa, Instytutu Studiów Politycznych i Międzynarodowych UJ, studiował też w Szkole Nauk Społecznych przy IFiS PAN w Warszawie. Publikuje m. in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie Wyborczej”, Oko.press, „Aspen Review”. Współautor i redaktor wielu książek filmowych, ostatnio (wspólnie z Łukaszem Rondudą) "Kino-sztuka. Zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej".

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

"Główną postacią kultu jest oczywiście Lech Kaczyński."
"Głównym kapłanem kultu jest brat bliźniak Lecha, Jarosław."
Arcykapłanem jest prorok Antoni. Lech-Jarosław to bóstwo naczelne, jedno w dwóch osobach.
W jednej postaci ginie co miesiąc, zdradzone o świcie. W drugiej, wieczorem tego samego dnia zmartwychwstaje, by zbawić Polskę.

Krzysztof Mazur

Nie można oddzielić religii smoleńskiej od państwa PiS, bo państwo PiS jest religią smoleńską, o czym najbardziej naiwny publicysta powinien wiedzieć. Niech Kościół Katolicki przestanie udawać organizację religijną i zarejestruje się jako partia. Będzie mógł kandydować do parlamentu i dostawać subwencje partyjne. Episkopat zostanie zarządem partii, a duchowni członkami partii i będą mogli realizować swoje polityczne pasje.

Ale po co KRK ma sie fatygowac z rejestrowaniem partii. Przeciez wszystkie istniejace robia mu wystarczajaco dobrze.

zezwierzęcenie i sadyzm - nowe imiona polskiej opozycji.
dwa dni temu mieliśmy popis zbrodniczych poczynań polskiej opozycji.
atak na legalne zgromadzenie, wyzwiska, pobicie szefa klubu gazety polskiej, wrzaski w kościele.
tego oczywiście majmurek nie dostrzegł - po co ?

jest to oczywiście działanie celowe i polityczne. trzeba zbudować w społeczeństwie atmosferę strachu, żeby móc nim manipulować.
trzeba wykreować symptomy walki z reżymem (który nie istnieje).
wyniesiony z demonstracji agresywny bojówkarz kod-u, biała róża (jak w portugalii, prawda?), przegoniona z kościoła feministyczna szmacia, uskuteczniająca cyrk - to doskonale sprzeda się w zagranicznej prasie; będzie można napisać, jak to reżym (którego nie ma) krwawo rozprawia się z wolnymi ludźmi.
prowokację będą się nasilać. nie dajmy się zwieść.

i jeszcze to:
na marsz smoleński napadły dwie neonazistki feministyczne z czarnych parasolek.
i co się okazało?
że jeden z tych babsztyli to samotna mamuśka z trójką bękartów; do tego bezrobotna.
proponuję zatem tej mamuśce, żeby zrzekła się 500 +, pracowała do 67-go roku życia (jak znajdzie robotę) i odważnie zagłosowała na rzońcę z PO, znanego obrońcę uciśnionych.
jak tak <> kaczystowski wadzi to niech sobie wybierze wolność a'la balcerowicz.

Ty sie może lecz, bo buchasz nienawiścią i brakiem slownictwa

Świetny tekst. Jakkolwiek Panie redaktorze bóg chrześcijan ma swoje imie. Chociaż od setek lat kapłani asankcjonowali niejako jako jedyność nazywając go prostu "Bogiem" to jednak myślę, że w Pana tekscie powinno sie poprostu pojawić imię Jezusa lub Jahwe lub wzmianka, że to ten bóg, ktorego imienia wyznawcom nie wolno wymawiać.

Chodzi o ten fragment:
"Każda religia posiada też postaci kultu. Wiadomo, że hinduizm to Brahma, Wisznu, Śiwa, shintoizm Amaterasu, islam Allah, chrześcijaństwo Bóg (na ogół) w trzech osobach"

Nie zamierzam rozstrzygać, czy był to akt modlitewny, czy też nie, ale czy ktoś mógłby mi łaskawie wytłumaczyć, dlaczego w wolnym, pluralistycznym kraju i świecie jedni na siłę muszą przeszkadzać innym swobodnie manifestować swoje poglądy? MasochistówRP zasadniczo rozumiem w ich specyficznych preferencjach i upodobaniach, ale mam wrażenie, że problem jest jednak szerszy... Lekarstwem na to jest chyba sukcesywne poznawanie świata. Ludzie! Podróżujcie! Może wtedy wreszcie zrozumiecie, że wolność na tym zasadniczo polega, by każdy miał prawo swobodnie wyrazić nawet najgłupsze twierdzenia. Dlaczego na siłę trzeba w tym przeszkadzać?

Krzysztof Mazur

Ale kto komu przeszkadza? Poza policją uniemożliwiającą demonstrowanie oraz parlamentem uchwalającym ustawy ograniczające wolność zgromadzeń żadnych przeszkód nie zauważyłem.

Ciekawa analiza. Chociaż wg mnie religia smoleńska nie będzie osobnym kultem. To będzie element szerszej religi która dopiero powstanie. Analogicznie coś jak Jan Chrzciciel i Jezus. Kościół polsko-toruński oddzieli się od Kościoła Rzymsko-Katolickiego dotkniętego lewacką zarazą.