Kraj

Bezdzietni i bezżenni faceci zdecydowali: Kościół zbierze podpisy i zakaże w Polsce aborcji

Konferencja-Episkopatu-Polski

Kościół katolicki będzie aktywnie wspierał, a także włączy swoje instytucje w zbieranie podpisów pod fundamentalistycznym projektem zaostrzenia i tak drakońskiego już prawa antyaborcyjnego w Polsce.

Polskie kobiety zawsze mogą liczyć na kopniaka od katolickich biskupów. Tym razem tą chrześcijańską aktywnością wykazała się Rada Biskupów Diecezjalnych, której członkowie 25 sierpnia „z wielką nadzieją na skuteczne doprowadzenie do pozytywnego końca przyjęli kolejną inicjatywę społeczną mającą na celu prawną ochronę życia dzieci poczętych”.

Za tym okrągłym zdaniem kryje się aktywne instytucjonalne włączenie się Kościoła w zbieranie podpisów pod fundamentalistycznym projektem zaostrzenia i tak drakońskiego już prawa antyaborcyjnego w Polsce, który złożyły niedawno do Sejmu Fundacja „Życie i rodzina” oraz Stowarzyszenie CitizenGO Polska. Od września parafie mają organizować zbiórki podpisów pod nim po niedzielnych mszach – niektórzy biskupi rozesłali już w tej sprawie okólnik do proboszczów.

Ciemna strona Matki Teresy

Co dokładnie zapisano w projekcie „Zatrzymaj aborcję”, który tak ciepło przyjęli bezdzietni i bezżenni „eksperci” od spraw życia rodzinnego z Konferencji Episkopatu Polski?

Projekt zakłada wprowadzenie zakazu aborcji, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu – słowem, faktycznie zlikwidowanie jednej z trzech przesłanek umożliwiających dokonanie legalnej aborcji w Polsce.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, kobiety będą zmuszane do rodzenia dzieci bez mózgu, z wnętrznościami na wierzchu, z niewykształconymi układami umożliwiającymi przeżycie – bo na tym m.in. polegają ciężkie upośledzenia płodu. Życie tych dzieci będzie trwającą godziny, dni, miesiące lub lata bolesną agonię. Bez względu na długość tej agonii matki – w ramach nowych form wsparcia – otrzymają od państwa jednorazową zapomogę w wysokości czterech tysięcy złotych oraz, zgodnie z wolą Kaczyńskiego, chrzest za co łaska.

Autorki projektu oczywiście nie wspomniały o tych przykrych faktach. Zamiast tego stworzyły dokument, w którym „upośledzony płód” zastępuje „dziecko poczęte” a „terminacja ciąży” staje się „zabiciem dziecka poczętego” lub „zabijaniem tych dzieci, które cierpią na ciężkie choroby”. Ta manipulacja ma wmusić w czytających ten projekt drastyczne, choć dalekie od prawdy skojarzenia związane z aborcją (zabiegiem, który nie dotyczy „dzieci”, tylko pozbawionych samoświadomości i nieodczuwających bólu płodów).

Gorliwe katoliczki podpisane pod projektem nie stronią też od zwykłych kłamstw. Chociaż współczesna medycyna uznaje za początek ciąży moment zagnieżdżenia się zarodka w macicy, w projekcie czytamy: „na gruncie współczesnych, obiektywnych osiągnięć nauk przyrodniczych nie ma obecnie żadnych wątpliwości, iż życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia”. Chociaż badania prenatalne pozwalają wykryć wiele rodzajów śmiertelnych upośledzeń płodu, projekt przekonuje, że „wobec dynamicznego rozwoju medycyny nie sposób wyrokować, że dana choroba jest nieuleczalna”.

Fittipaldi: Doliczyłem się ponad 200 włoskich księży pedofilów. To więcej niż w Spotlight

Autorki projektu kuszą też partię rządzącą informacją, że wprowadzenie projektu w życie „usunie częściowo ryzyko odpowiedzialności Polski przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka” czyli – dopowiedzmy – zwyczajnie uniemożliwi kobietom skarżenie Polski w wypadku, kiedy kobiecie lub dziewczynce uniemożliwiono skorzystanie z prawa do legalnej aborcji. Bo skoro legalna aborcja będzie możliwa tylko w wypadku bezpośredniego zagrożenia życia, kobieta, której uniemożliwi się skorzystanie z niej, już raczej nikomu się nie poskarży.

Charamsa: Kanonizacja okrucieństwa

Jako przykład sytuacji, której dzięki katolickiemu projektowi będzie można uniknąć, podano m.in. sprawę P. i S. przeciwko Polsce (nr skargi 57375/08). Przypomnijmy: sprawa dotyczyła dziewczynki, która zaszła w ciążę w wieku 14 lat – a więc w wyniku czynu zabronionego – i której odmawiano przeprowadzenia legalnej aborcji. W wyroku z 2012 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że Polska złamała zakaz tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania (art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) oraz prawo dziewczynki i jej matki do poszanowania ich życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 EKPC). Trybunał orzekł też, że umieszczenie dziewczynki w placówce opiekuńczo-wychowawczej stanowiło naruszenie prawa skarżącej do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Dzięki inicjatywie ustawodawczej pań z polskiej Fundacji „Życie i rodzina” oraz Stowarzyszenia CitizenGO takich wyroków ze strony zgniłych liberalnych europejskich instytucji już więcej nie będzie. W końcu dziewczynka, która miesiączkuje, nie jest już żadnym dzieckiem. Jest, jak poucza jeden ze podręczników do religii, „skafandrem na dziecko poczęte”. A że skafandra nie da się traktować w sposób poniżający ani nieludzki, chyba każdy rozsądny człowiek pojmie.

W kontekście przytoczonych zapisów projektu w osłupienie wprowadziła mnie puenta dokumentu informująca o tym, że „po wprowadzeniu ustawy zasady współżycia społecznego zostaną oparte na bardziej humanitarnych i sprawiedliwych podstawach”. Jakiego rodzaju sprawiedliwość stawia wyżej od praw żyjącego dziecka, dziewczynki, prawa zarodka i płodu? Jaki humanitaryzm prowadzi do torturowania kobiety koniecznością donoszenia pozbawionego mózgu płodu i oglądania agonii niezdolnego do życia dziecka?

Trzeba ujmować te rzeczy wprost: frazesy o świętości życia od poczęcia prowadzą do torturowania kobiet i dzieci w imię czyichś wierzeń religijnych.

I w cierpieniu będziesz rodzić ciężko uszkodzone płody

Trudno mi wyobrazić sobie prawdziwe przesłanki kierujące działaniami autorek projektu ustawy „Powstrzymaj aborcję” – gdyby na serio chodziło o dobro upośledzonych dzieci, w projekcie musiałyby się znaleźć artykuły dotyczące znacznego zwiększenia nakładów państwa na systemowe wsparcie rodziców i opiekę paliatywną nad dziećmi. Tymczasem stoi tam jak byk: „projekt ustawy nie pociąga za sobą obciążenia budżetu państwa lub budżetów jednostek samorządu terytorialnego”. Ten zapis to wyraz niesłychanego okrucieństwa wobec kobiet, które na skutek urodzenia umierającego dziecka stracą pracę, a najprawdopodobniej też partnera (statystyki są bezlitosne w tej sprawie).

No właśnie, a skoro projekt zakłada ubezwłasnowolnienie kobiet, to „sprawiedliwą podstawą” byłoby zapisanie w nim także ubezwłasnowolnienia ojców dzieci – zakaz opuszczania rodziny oraz nakaz łożenia na nią do śmierci dziecka. Dlaczego tego rodzaju zapis nie wpadł do głowy katolickim aktywistkom, skoro ucieczka mężów jest jednym z kluczowych problemów matek upośledzonych dzieci? Pewnie dlatego, że strażniczki patriarchatu zawsze skrupulatnie pilnują, żeby nie naruszyć męskich przywilejów.

A skoro mowa o męskich przywilejach – nie dziwię się działaniu Rady Biskupów Diecezjalnych. Kościół katolicki nigdy nie uznał równego statusu kobiet i mężczyzn, co oznacza, że nigdy nie uznał w pełni człowieczeństwa kobiet. Gdyby zmienił zdanie, nie byłoby przecież powodu, żeby odmawiać kobietom prawa do kapłaństwa i współdzielenia władzy w kościele, a byłoby czym się dzielić. To dlatego ostatni męski klub świata twardo walczy o to, żeby kobiety miały do niego wstęp tylko w charakterze sprzątaczek, gospoś i pozbawionych głosu kochanek.

Kościół nigdy nie uznał też podmiotowości i godności dzieci – to dlatego pedofile w sutannach, w przeciwieństwie do pedofilów świeckich, często nie trafiają do więzienia, lecz dzięki pomocy zwierzchników zmieniają tylko po zbrodni swój rewir. Być może ten brak wrażliwości na krzywdę dziecka wynika z tego, że księża – nawet jeśli mają dzieci – to nigdy nie dzielą odpowiedzialności za ich los. Nie wstają do nich w nocy, nie leżą z nimi w szpitalu, kiedy są chore, nie robią im kanapek na śniadanie.

Pedofilski karnawał w Kościele trwa w najlepsze

Dlaczego tak wielu ludzi nadal słucha, co mają do powiedzenia księża na temat życia w rodzinie oraz tego, co jest powinnością matek, pozostaje dla mnie wielką zagadką.

Ochoczo włączając się w kolejną krucjatę przeciwko kobietom, Kościół przykłada rękę do łamania praw człowieka wobec Polek – bo prawo do ochrony zdrowia reprodukcyjnego i prawo do samostanowienia w sprawach prokreacji należą do kanonu praw człowieka.

Niestety nie wątpię, że parafialna akcja przyniesie skutek i plon podpisów będzie obfity – niezależnie od poglądów parafian. Czynnikiem decydującym będzie czujne spojrzenie proboszcza. A kobiety i dziewczynki dostaną jasny komunikat co do jedynego celu swojej egzystencji: rodzić za wszelką cenę!

Fatimskie szaleństwo sejmu polskiego

W tym samym czasie kościół od lat skutecznie blokuje wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej, która uchroniłaby dzieci i późniejszych dorosłych przed niechcianymi ciążami, złym dotykiem i chorobami wenerycznymi; potępia środki antykoncepcyjne; odmawia zadośćuczynienia ofiarom pedofilii i nie ujawnia danych o sprawcach w swoich szeregach, które pomogłyby uchronić kolejne dzieci. To wszystko dzieje się przy milczącej zgodzie wiernych, którzy najwyżej w domu, cichutko, tak żeby nikt nie usłyszał, omawiają nowe auto księdza, jego poglądy polityczne gromko ogłaszane z ambony i to, że za bardzo lubi głaskać małe dzieci.

Polacy – choć jak wynika z wielu badań nie żyją wcale według nakazów Kościoła i w większości w nim nie bywają (według statystyk kościelnych tylko czterdzieści procent ochrzczonych bierze udział w niedzielnych mszach) – wykazują niezwykłą akceptację i cierpliwość wobec inwazji tej instytucji na wszystkie sfery życia. Nie protestują, kiedy politycy w zamian za wsparcie z ambon obdarzają Kościół katolicki kolejnymi przywilejami, a ten już od dwudziestu siedmiu lat skwapliwie z pobłażliwości państwa polskiego korzysta.

Chociaż ustanowiony wiele dekad temu Fundusz Kościelny miał rekompensować powojenną utratę mienia, Kościół „odzyskuje” już dzisiaj samo mienie, a wątpliwości dotyczące działania kościelnej komisji majątkowej toną w świątobliwym milczeniu. Kościół stempluje dziś krzyżem wszystkie instytucje publiczne – od urzędów przez szkoły po szpitale. Nie płaci części podatków, pobiera za to prawie dwa miliardy rocznie z budżetu państwa w formie pensji dla swoich pracowników za to, że upowszechniają oni swoją doktrynę w szkołach, w wojsku, w policji i w innych instytucjach, które zgodnie z polskim prawem są zobowiązane do neutralności religijnej.

Kościół nie zatrzyma się sam, a Polska dryfuje w kierunku państwa wyznaniowego. A teraz bez względu na to, czy jesteście katolikami, czy wyznawcami latającego potwora spaghetti, pomyślcie o jakimkolwiek państwie wyznaniowym, które znacie. Czy na pewno chcielibyście w nim żyć? Nie? W takim razie przestańcie milczeć!

PiS nie wstał z kolan, tylko położył się krzyżem. Przed Rydzykiem

**
Namawiam was też do złożenia podpisu pod obywatelskim projektem ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie Komitetu Ratujmy Kobiety 2017. Projektowane zmiany mają na celu przywrócenie kobietom ich konstytucyjnych praw: ochrony zdrowia, godności, prywatności oraz decydowania o swoim życiu.

Główne założenia projektu obejmują:
– Przywrócenie pełni praw reprodukcyjnych, w tym prawa do legalnego przerywania ciąży do końca 12. tygodnia.
– Wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej w taki sposób, aby była ona dostosowana do wieku oraz etapu rozwoju uczniów.
– Zapewnienie łatwego i darmowego dostępu do antykoncepcji.
– Przywrócenie antykoncepcji awaryjnej bez recepty.
– Uregulowanie stosowania klauzuli sumienia przez lekarzy ginekologów.

Projekt ustawy został opracowany na podstawie zgłaszanych od wielu lat postulatów organizacji pozarządowych działających na rzecz praw kobiet. Zdaniem projektodawców, prawa reprodukcyjne – rozumiane jako prawo do ochrony zdrowia reprodukcyjnego i samostanowienia w sprawach prokreacji – należą do kanonu podstawowych praw człowieka. Na gruncie polskiego prawodawstwa chroni je Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej:
– nakazując poszanowanie godności (art. 30);
– gwarantując prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego oraz decydowania o swoim życiu osobistym (art. 47);
– zapewniając prawo do ochrony zdrowia (art. 68) oraz ochronę macierzyństwa i rodzicielstwa (art. 18).

Możecie złożyć podpis m. in. w naszej warszawskiej redakcji przy ul. Foksal 16, a także pobierając formularz ze strony ratujmykobiety.org.pl

Bio

Agata Diduszko-Zyglewska

| Publicystka Krytyki Politycznej
Dziennikarka, animatorka kultury, aktywistka miejska; współautorka dokumentu „Miasto kultury i obywateli. Program rozwoju kultury w Warszawie do roku 2020”; absolwentka Instytutu Anglistyki UW oraz Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach; studiowała też w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz Instytucie Sztuki PAN.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Najbardziej "podobają" mi się komentarze jak Konrada. Przecież Tobie nikt nie broni rodzić chorych dzieci, choć i tak nic nie urodzisz. I porównanie do Państw trzeciego świata nie jest aż tak dziwne, gdyż powoli idziemy zdecydowanie w takim kierunku. Chciałybyśmy mieszkać i żyć w Państwie prawa a nie kościoła. A cały artykuł autorki jest dokładnie w punkt. I za 4 tyś. na pewno kobieta utrzyma umierające dziecko. A zakładanie, że medycyna zna wiele sposobów żeby dzieci taki żyły, no cóż nadal wiele chorób jest całkowicie nieuleczalna. W zakresie prawa w Polsce kobieta ma prawo usunąć ciążę i ma prawo we własnym sumieniu rozpatrzeć taką decyzję. Nikt nie każe każdej kobiecie od razu dokonywać aborcji gdy dziecko jest z dużym upośledzeniem. Wiele kobiet się na to decyduje, bo zgodne jest to z ich religią i przekonaniami, ale nie chcę aby to kościół decydował co jest dla nas wszystkich dobre a co nie. I przedmiot w szkole- wychowanie do życia w rodzinie. Ale ja nie chcę aby ktoś wychowywał moje dziecko do życia w rodzinie, może nawet nie chcieć jej zakładać. Ale chcę aby uczył go o możliwościach, zagrożeniach, świadomie mówił o tym bez zacięcia religijnego. A tak nie będzie, ilu nauczycieli realizuje autorski program, a ilu zrobiło sobie dodatkowe studium i tłucze to na podstawie podręcznika. Taki przedmiot co ma uczyć jaka rola matki, ojca i do tego ma młodego człowieka przygotować?? Ma mu pokazać jak ma chronić swoje zdrowie, życie, jak świadomie korzystać z antykoncepcji. Właśnie mamy nie być krajem trzeciego świata. I może jeszcze jako podsumowanie- kościół tak bardzo broni życia niepoczętego, ale jak kobieta poroni to powodzenia z kościołem- tu już nie warto o tym mówić. Bo lepiej pokazywać straszne zdjęcia aborcyjne, które mają nam epatować- które obrażają moją wrażliwość. Chcę wolności dla kobiet, nie chce by ktoś w sutannie albo bezdzietny prezes decydował do dla mnie jest dobre a co złe. Jako osoba która poroniła kilka ciąż i mam jedno wspaniałe dziecko wiem, że nawet walcząc długo o dziecko, ciążę nie byłabym w stanie skazywać kobiet na los, który kościół im chce zgotować. Kto chce może rodzić z gwałtu, może rodzić gdy zagraża to życiu matki, gdy dziecko jest śmiertelnie chore. Nikt tego nikomu nie zabrania, ale nie róbcie z wszystkich kobiet inkubatorów, gdzie ktoś będzie decydował o naszych macicach.

DANE STATYSTYCZNE DOTYCZĄCE ABORCJI ZAGRANICZNEJ POLEK.
NA PODSTAWIE OFICJALNYCH DANYCH RZĄDOWYCH, Z KLINIK, ORGANIZACJI ZAJMUJĄCYCH SIĘ POMOCĄ W DOSTĘPIE DO ABORCJI , A NAWET NA PODSTAWIE ROZMÓW Z KIEROWCAMI Z PRYWATNYCH SZPITALI USTALIŁAM LICZBĘ ABORCJI ZAGRANICZNYCH POLEK - MINIMUM 34 TYS. PRZYJMUJĘ MARGINES BŁĘDU- LICZBA ABORCJI ZAGRANICZNYCH POLEK WAHA SIĘ OD 34-38 TYS. ROCZNIE. SZCZEGÓŁY W TEKŚCIE.

Przytoczona statystyka wyraźnie pokazuje, jak utopijne jest myślenie obrońców życia, że zakaz aborcji równa się brak aborcji w życiu realnym. Polki usuwają ciążę i nie są pro-life. Anty-choice albo kłamią i manipulują danymi albo pomiędzy deklaracjami, światopoglądem, religijnością a faktycznym działaniem w konkretnej sytuacji życiowej jest przepaść. Aby ograniczyć liczbę aborcji trzeba wprowadzić prawdziwą edukację seksualną , refundować choć w części antykoncepcję, przywrócić sprzedaż bez recepty całego asortymentu antykoncepcji awaryjnej oraz udostępnić wizyty u ginekologa bez zgody rodziców dla nastolatek (15-18 lat). Dość opowiadania bzdur o władzy rodziców nad dzieckiem i o prawie rodziców do wychowania zgodnie ze swoją religią. Prawo młodego człowieka do wizyty u ginekologa/ urologa, prawo do własnego ciała , zdrowia reprodukcyjnego jest ważniejsze od widzi mi się religijnych rodziców. Poglądy nastolatka mogą być różne od modelu świata rodziców, a rodzice nie zawsze muszą wiedzieć o szczegółach życia nastolatka. Do zmniejszenia liczby aborcji konieczna jest również walka z klauzulą sumienia na wypisywanie antykoncepcji. Skandalem jest, że minister zdrowia w radiu ogłasza, że nie wypisałby antykoncepcji awaryjnej ofierze gwałtu, bo sumienie mu nie pozwala. Trzeba powiedzieć to wprost- lekarz, który z powodu swojej wiary odmawia wypisania antykoncepcji lub/ i starszy śmiertelnym działaniem antykoncepcji bierze na swoje sumienie aborcję. Czy to jest zgodne z jego sumieniem? Na to pytanie sam musi odpowiedzieć. Obecna ustawa antyaborcyjna to fikcja, która powoduje jedynie brak kontroli nad zabiegami aborcji . Nikogo nie chroni, nie odzwierciedla problemu. Jest dowodem hipokryzji władzy, usłużnej postawy wobec kościoła. Niczym więcej.

https://izakrzyczkowska.blogspot.com/2017/08/temat-tabu-zagraniczne-aborcje-polek.html

Wolelibyście otwarcie mordować wasze dzieci? Co za chore czasy i co za chorzy ludzie! Największa tragedia jest wtedy gdy matka morduje swoje własne dziecko. Mord własnego dziecka w imię wolności!

Tak, prawo do życia jest ważniejsze od widzimisię czarnej mafii. Właśnie dlatego musimy bronić nienarodzone dzieci, przed mordercami próbującymi przerwać proces, z którego efektem jest żyjący człowiek.
Chcecie robić aborcje? Spoko. Ale miejcie chociaż trochę odwagi żeby przyznać prawdę - to morderstwo.

>Obecna ustawa antyaborcyjna to fikcja, która powoduje jedynie brak kontroli nad zabiegami aborcji. Nikogo nie chroni, nie odzwierciedla problemu
Kłamstwo, to co mamy teraz nie pozwala przeprowadzać aborcji na życzenie, w przypadku zagrożenie życia, gwałtu czy uszkodzenia płodu jest dozwolona. Przepraszam że nie chce ci dawać prawa do bezkarnego zabijania. Nikogo nie chroni? Chroni te dzieci przed takimi potworami jak ty.

To jest potrzebne do zmniejszenie liczby aborcji, strach przed staniem się mordercą, a nie jak pisze przygłup powyżej ograniczenie praw lekarzy. Gdyby nie wasze komunistyczne pomysły na służbę zdrowia, to lekarz, który nie przepisuje antykoncepcji nie miałby pracy.

Jezeli uwazacie aborcje za morderstwo to chociaz miejcie troche odwagi i zaproponujcie kary takie jak za morderstwo. Ale oczywiscie tego nie zrobicie, bo cala ta wasza retoryka to pic na wode.

Ja pier***.
Sam sobie zaprzeczasz - skro ciąża jest procesem w wyniku ktorego powstaje człowiek (slusznie) to jak mozna aborcie nazwać morderstwem.
Wg Twojej pseudo-logiki pedofilia bylaby normalnym zachowaniem bo dorastanie to też proces w wyniku ktorego powstaje dorosly. Wiec zapewne uważasz, że nie ma znaczenia czy sie wspołzyje z 12 czy 21 latką?
Lekarz, ktory odmawia wykonywania swoich obowiązków powinien ponieść konsekwencje. Nie wiem czy od razu stracic prace, na pewno zapłacić karę, a w razie regularnego odmawiania wykonywania obowiązków na pewno nie powinien pracować w publicznej placówce.
Może pracować w jakieś prywatnej klinice katolickiej, ktora nie świadczy takich uslug i nie ma umowy z NFZ - wtedy ok.
Na koniec jeszcze jedno - sprawdź termin "komunizm" w słowniku. Niestety nie każdy kto ma inne poglądy od Twoich jest komunistą.

Usługi, które oferuje lekarz to nie jest obowiązek tylko jego dobra wola, czerwony knypie. Jak wy kochacie niewolnictwo. Na wolnym rynku, ten kto chce pójdzie do lekarza który wypisuje antykoncepcje, a kto chce pójdzie do takiego który nie wypisuje. To wy chcecie zakazać jednego lub nakazać drugiego, sami tworzycie ten problem. Nawet sam przyznajesz że to najlepsze rozwiązanie. Do bzdur o pedofilii odniosę się później. Cały ter portal propaguje komuniz.

Człowieku....aleś ty niemądry 😊

...............

ty kołtunie!

Ustawa aborcyjna jest jak slusznie zauwazasz kompletna fikcją uciążliwą dla ubigich, ale Polacy lubią fikcje, np:
- mamy jedno z najsurowszych praw dot. ilości alkoholu u kierowcy i najwiecej wypaków spowodowanych przez nietrzeźwych.
- mamy najbardziej paranoiczną ustawę narkotykową w Europie i sporo uzależnionej młodzieży.
- mamy nielegalną prostytucje i pełno agencji towarzyskich oraz prostytutek na leśnych drogach.
Problem w tym, że w Polsce wykształcił się zwyczaj, że na każde zjawisko reagujemy grzebaniem w kodeksie karnym zamiast profilaktyką.

Prostytucja nie jest nielegalna, może ją uprawiać kto chce. Zabronione jest czerpanie korzyści i organizowanie cudzego narządu. Na stronie KP było to już omawiane wielokrotnie.

De facto jest nielegalna. Chyba, że wierzysz, że wszystkie agencje towarzyskie to jednosobowe firmy prowadzone przez pojedyncze prostytutki.
Do listy należało by jeszcze dopisac lichwę, ktora jest oczywiście nielegalna. Ale chwilówki działają w najlepsze.

Nie da się zabić nikogo, kto się nie urodził. Ale za to możesz wyjaśnić, dlaczego właściwie popierasz mordowanie kobiet w ciąży w ofierze zaśniadom groniastym.

Trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby człowieczeństwo uzależniać od pozycji ciała dziecka względem ciała matki.
Problem polega na tym że, osoba trzecia uczestniczy w przerywaniu procesu, którego efektem byłby żywy człowiek. To morderstwo. Antykoncepcje stosujesz sam na sobie. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś zamykał kobiety za to że nie doniosły ciąży.

O popatrz, a w Salwadorze, z wielkim poparciem Opus Dei, sobie wyobrażają.

I co ten przykład z trzeciego świata ma udowadniać?

To, że w Polsce niedlugo może obowiązywać podobne prawo, które tak gorąco popierasz.

Które prawo popieram? Co jeszcze mi wmówisz?

"z wielką nadzieją" na kobiece trupy, jak na jedyne autentyczne Zło przystało.

Ad personam w tytule, potem nie jest wcale lepiej.

Pedały jako części mechaniczne świadomoscii nie mają.
Przypuszczam jednak, że chodziło Ci o homoseksualistów.
Informuje zatem, że w cywilizowanych krajach homoseksualiści są jak najbardziej żenni, a dzieci miewają nawet w Polsce.

Niniejszym składam podziękowanie "Krytyce Politycznej", ze wreszcie wprowadziła jakąś namiastkę moderacji i usuwa najbardziej obrzydliwe komentarze.
Wg mnie moderacja powinna być mocniejsza, ale na początek dobre i to.

Nacjonalizmsmierdzi

Potrzebujemy Pana Piotra Ciompy. Proszę nam wytłumaczyć, dlaczego katolicka mizoginia w istocie w ogóle nie jest mizoginią. Jak to aborcja jest absolutnie zła bo taki prikaz z Watykanu - w odróżnieniu od polskiego/niemieckiego/chorwackiego nacjonalizmu, na które to tematy prikaz z centrali nie przyszedł.

Dlatego kobiety powinny zorganizować i wezwać do ogólnopolskiej akcji społecznej "Kolęda ? Nie ! Dziękuję !".
Tak odpowiedzcie kobiety tym bezżennym i bezdzietnym sacro-biznesmenom. W razie powodzenia tej akcji i jej mocnego nagłośnienia zobaczycie jak im fujarki zmiękną.

W większych miastach to już się zaczyna dziać.

To dobrze że "kolęda" jest bojkotowana oddolnie ,szczególnie w miastach. Gdyby jakaś organizacja/koalicja organizacji wezwały do bojkotu "kolędy" poszłoby to hurtowo.

Polska osuwa sie w otchlan fundamentalistycznego szalenstwa.

Zakaz tzw. aborcji w Polsce jest fikcją, ma znaczenie symboliczne. Publiczna dyskusja na ten temat służy różnym osobom aby wykrzyczeć swój ból. To ostatnie jest nawet dobre, ma walor terapeutyczny. Gorzej, kiedy ma miejsce mechanizm projekcji, znajdujemy jakiś obiekt w którym lokujemy swój ból, nienawiść i upokorzenie. Nie ma od tego ucieczki, stąd zwolennik racjonalnej dyskusji ma poważny problem.

Jacy tam bezdzietni.

Tomasz Korzeniowski

A jak nazwać żądanie by rodzić za cenę kobiecego życia? "Holokaustem" kobiet czy morderstwem w imię "miłości? Grupa pedofilów i innych zboczeńców w sukienkach wciska nam "kit" boga powstały pod wpływem alkoholu i narkotyków by mordować nasze matki, siostry, żony i córki! Nie dajmy się tej nazistosko katolickiej propagandzie!!!!!

Nie ma choroby nieuleczalnej jest tylko brak wiary i grzechy ludzkie...
Ludzie odwrocili sie od Boga a nie Bog od Ludzi.
Odebrac Zycie moze tylko Pan...

AUTYŚCI (z)BAWIENIA

PiS – lamowskiej OJCZYŹNIE (z)BAWIENIA „CZY WAM SIĘ PODOBA, CZY NIE I BASTA”, „BO JAK NIE, TO MY WAM DAMY” - „DEMOKRACJI TU NIE CHCEMY, MY CHRYSTUSA WYZNAJEMY” (29.IV.2017 r.) jak KURIA JEGO MAĆ:

Chcąc mieć pełny obraz należy korzystać ze wszystkich istniejących stron związkowych FACEBOOK'a:

1) kz nszz solidarnosc organistow
2) kz nszz solidarnosc organistow (od 2 do 10 [3; 4; 5; 6; 7, 8 i 10 niedostępne] )
3) kz nszz solidarnosc organistow 11

ażdy też będzie mógł nawiązać kontakt e-mailem:

kznszzsolidarnoscorganistow@gmail.com

W przeciwieństwie do Kuriewnych okienek kontaktowych wymagających szczegółowych danych interesanta e-mail związkowy jest anonimowy.

CZARNI, czyli AXCELENCJE, księŻULE, ZAKONNICE i wszelkie inne ŚW.(irnięte) WOLONTARIATY powinny zdawać sobie sprawę, że WSZYSTKO, CO NAPISZĄ MOŻE BYĆ UŻYTE... przeciwko Nim!!!, czyli tak jak do tej pory ha ha ha...

UWAGA: Po sukcesywnie zamykanych stronach Kz Nszz Solidarnosc Organistow (z do-PiS-kiem od 2 do 10) związek 2.VI.2016 r. uruchomił najnowszą stronę: Kz Nszz Solidarnosc Organistow 11 , na którą serdecznie zaprasza.
Wszyscy zainteresowani materiałami mogą zwrócić się do związku drogą e - mailową w sprawie wysłania zawartości w formacie PDF o lepszej jakości niż zamieszczane JPG FACEBOOK ‘ a. (dotyczy to wszystkich stron związkowych).
Paniczny po – PiS strachu pokazuję, że cały PiS – lam woli KŁAMSTWO od prawdy niczym CZARNA SEKTA… i tak od ponad 2000 lat jak KURIA JEGO MAĆ, ha ha ha ...

Jak się (z)BAWIĆ, to się (z)BAWIĆ!!!

Całą charakterystykę sytuacji PiS – lamu od „wygranych” wyborów 2015 przez paPIESKIE ŚWIATOWE DNI ŚW.(ira) 2016 r. w Krakowie po po – PiS – y MINISTR(ant)ÓW w podróży, POGRZEB ŻYWEJ TARCZY (z)BAWIENIA i „PANÓW, BO SĄ PANAMI” i zawierają „DZIENNIKI ZWIĄZKU” do dnia 1.VI.2017 r., jako ARCHIWUM ZWIĄZKU, dalszą charakterystykę PiS – lamowskiego (z)BAWIENIA aż do określenia „CZARNEGO NAZIZMU” i VETA PREZYDENTA zawarte są w „DZIENNIKACH ZWIĄZKU” do dnia 25.VII.2017 r. na najnowszej stronie Kz Nszz Solidarnosc Organistów 11.

NIE WIERZYSZ? - zobacz!

Tylko na przełomie w sierpniu 2017 r. internetowa wybrana prasa podała o CUDACH PEDOgogicznej ROLI KOŚCIOŁA GŁOSZĄCEJ (z)BAWIENIE jak KURIA JEGO MAĆ, ha ha ha …:

1) „KRYTYKA POLITYCZNA” z dn. 5.IX.2017 r. w artyKULe: „BEZDZIETNI I BEZŻENNI FACECI ZDECYDOWALI: KOŚCIÓŁ ZBIERZE PODPISY I ZAKAŻE W POLSCE ABORCJI” o-PiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA;

2) „FAKT24.PL” z dn. 6.IX.2017 r. w artyKULe: „Jedna kobieta, dwaj duchowni i reszta. Biedroń nie wytrzymał” o-PiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA;

3) „TVN FAKTY”” z dn. 6.IX.2017 r. w artyKULe: „Papież Franciszek wyznaje, że w przeszłości korzystał z usług psychoterapeuty … „Fakty” z 6 września” o-PiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA;

4) „DZIENNIK ŁÓDZKI” z dn. 7.IX.2017 r. w artyKULe: "Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi. Zaczyna brakować ksieży" o-PiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA;

5) „GAZETA POMORSKA” z dn. 7.IX.2017 r. w artyKULe: „Prałat Kneblewski o karze śmierci: - To akt miłosierdzia” o-PiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA;

RESZTA NA FACEBOOK ‘ u.

NIE WIERZYSZ? - zobacz ...

Wszystkich ksieŻULI uznać należy za DEALERÓW (Słowa Bożego), aLUD BOŻY za ĆPUNÓW!

Więcej info po wpisaniu w google hasła: =K.Z. =N.S.Z.Z.= S.O.L.I.D.A.R.N.O.Ś.Ć. =O.R.G.A.N.I.S.T.Ó.W= oraz KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW jak również K.Z. N.S.Z.Z. S.O.L.I.D.A.R.N.O.Ś.Ć. O.R.G.A.N.I.S.T.Ó.W. - czytać należy WPISY Związkowe.

Dawno minęły czasy gdzie księŻULE BŁYSZCZAŁY INTELIGENCJĄ – teraz ino błyszczy GŁUPOTA księŻULI na tle inteligencji.

Z wdzięczności za WYMROŻONE DZIECI w 1994 r. i inne CUDA...

ZOSTAŃCIE Z B(L)OGIEM., a będziecie (z)BAWIENI...

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC )

Nie wystarczy wiedzieć - trzeba rozumieć.Wspieraj nas!