Sprawdziliśmy, skąd się wzięła „dobra zmiana”. Komentuje Maciej Gdula. Wideo: Dominika Wróblewska.

Kraj, Shorts

Gdula: Czy Kaczyńskiego popierają wyłącznie „przegrani”?

Sprawdziliśmy, skąd się wzięła „dobra zmiana”.

Czy Kaczyńskiego popierają wyłącznie ludzie „przegrani”? Czy ludzi udało się kupić za 500+? Socjolog i wykładowca akademicki Maciej Gdula recenzuje pięć najpopularniejszych tez na temat popularności i skuteczności partii Jarosława Kaczyńskiego w Polsce.

Wiosną i latem tego roku zespół badawczy pod kierownictwem Gduli przeprowadził badania klasy ludowej i średniej mieszkającej w niewielkim mieście województwa mazowieckiego. Przytłaczające zwycięstwo wyborcze odniosło tam Prawo i Sprawiedliwość.

Neoautorytaryzm, a nie populizm. Skąd się wzięła „dobra zmiana”

***

Gdula-Nowy-autorytaryzm (1)Raport Dobra zmiana w Miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta został opracowany przez Macieja Gdulę przy współpracy Katarzyny Dębskiej i Kamila Trepki. Sfinansowano ze środków Fundacji im. Friedricha Eberta.

Recepty polityczne dla lewicy, jakie wynikają z raportu, będą przedmiotem książki Macieja Gduli Neoautorytaryzm, która ukaże się na początku przyszłego roku nakładem Krytyki Politycznej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.
ale.sobie.konto.wymyslilem

W mojej rodzinnej gminie PiS w 2015 roku zdobył 58% (zgadliście, byli poddani kajzera Franca Jozefa).

Kilka uwag do interpretacji wyników:
- to że 'argumentacja na rzecz konieczności ściślejszej kontroli beneficjentów programu Rodzina 500+ (...) szczególnie często spotykana była w klasie ludowej' nie wynika z 'poczucia mocy' tylko 'ludowego' poczucia sprawiedliwości. Taka ciekawostka- na blogu WO ktoś wygadał się kiedyś że walczy w sądzie o to aby nie musiał płacić alimentów na matkę, bo ta wszystko przepija. Wzbudził oburzenie bo matce pieniądze się należą z mocy prawa i może z nimi robić co chce. Tu jest podobnie - sytuacja że 'ja muszę robić a ten siedzi, nic nie robi i mu płacą' powoduje dysonans: 'tak być nie powinno!';

- to że konserwatywne owieczki uważają że 'jak trzeba wyskrobać to trzeba' to też nie jest dla mnie nic dziwnego. 'Kościół Kościołem a żyć trzeba' - znam tę postawę aż za dobrze. Tu tkwi i słabość KK, i siła (bo wszelkie 'ograniczanie' wolności przez KK nie spowoduje że owieczki się odwrócą - owieczki zrobią co uważają za słuszne nie słuchając KK, a potem pójdą w niedzielę na msze);

- 'esencją tego projektu jest dominacja nad słabszymi, mniejszościami i obcymi oraz zawężenie solidarności do granic własnej wspólnoty narodowej' - dla mnie najważniejszą składową jest to ostatnie. Wyrażenie 'narodowy socjalizm' kojarzy się jednoznacznie, ale po prostu nie ma lepszego określenia na 'projekt' zaproponowany przez PiS. I to stawia lewicę w prawie beznadziejnej sytuacji. Jej oferta 'socjalizmu' jest zaszachowana przez taką samą ofertę PiSu, a podczas gdy lewica mówi potencjalnemu wyborcy 'to źle że jesteś szowinistycznym, polskim katolikiem', druga strona uśmiecha się 'to dobrze że jesteś szowinistycznym, polskim katolikiem'.

Bardzo trafna diagnoza. Tak właśnie myśli małopolska pipidówa. Konserwatywna, zacofana, relatywistyczna. To poczucie sprawiedliwości też jest b. względne. Wrażliwość tylko dla siebie. Dla innych pełna bezwzględność. Złodzieje to ci na górze, elity, ale jak sami robili fuchy w godzinach pracy - to "obrotni". Wcale im się to nie kłóciło z VII Przykazaniem, choć nie opuszczą żadnego nabożeństwa. Komuny też nienawidzą choć cały awans społeczny, miejsce pracy, wykształcenie, wczasy nad morzem, darmową edukację, darmowego lekarza, wcześniejsze emeryturki, ryntki, mieszkanie w bloku dostali i żyło się im znacznie lepiej niż ich rodzicom i dziadkom choć nie pracowali ciężej. Taki kołtun. Z tym "wyższym" wykształceniem to też żadne kryterium. Cóż to za wybitne wykształcenie po jakiejś tam wieczorówce. Książkę 1 na rok czytają, żadnego przygotowania humanistycznego.

że też chciało ci się siedzieć u Orlińskiego. Dla mnie to banda zgredów robiąca sobie dobrze w swoim bąbelku i bawiąca się w onetowe pyskówy. Sam gospodarz to bufon, który obraża się jak panienka gdy ktoś ma czelność mieć inne zdanie.

ale.sobie.konto.wymyslilem

Ależ ja tam czytałem (i czytuję dalej) tylko niektórych komentujących. Nie powiem których bo to może być dla nich pocałunek śmierci 🙂 A co do samego gospodarza, to jest to właśnie kwintesencja polskiej Lewicy - gdzie dwóch lewicowców tam trzy partie lewicowe 🙂

Bardzo naciągnięte wnioski. Dużo by o tym pisać ale że jestem w pracy to tak na szybko tylko jeden przykład: traktowanie „elit ancien regime” jako grupy słabszej (!) – tylko po to, by wykazać, że to nie populizm a „neoautorytaryzm”. Gdula zrobił badania pod głoszoną przez siebie od dawna tezę, że lewica powinna opierać się na klasie średniej a nie ludowej.

A ma inne wyjście? Przynajmniej w Polsce? Przecież nie usunie ze swojej agendy "uchodźców", genderów, wegetarianizmu i multikulti. A lud reaguje na te tematy tak jak reaguje...

Akurat to oczywiste dla każdego kto nie był typowym publicystą z wyborczej czy polityki. Swoją drogą to wybitnie świadczy o nędzy polskich mediów, których przedstawiciele są oderwani nawet od klasy średniej i uważają, że na wszystki znają się najlepiej.

Kuźwa ludzie przestańcie kasować te komentarze. W ogóle nie wiadomo za co można usunąć czyjąś opinię. Jest tu po prostu widzimisie moderatora.

Mamy szukanie nie wiem jakich wniosków, z prozaicznej sytuacji PiS - wygrało, bo było jedyną normalnie funkcjonującą partią w Polsce z jakimś społecznym zakorzenieniem, prasą pisowską, środowiskami wokół i na to trzeba nałożyć wyjątkowo słaby, idiotyczny poziom PO, gdzie mój znajomy z PR-u tylko rozkładał ręce oglądając bezradnie kampanie Komorowskiego, a potem kolejną do parlamentu Kopacz, a jeśli weźmiemy stan innych środowisk w tym lewicy to dopiero mamy dramat.
Kampania PiS to obietnica socjalna 500 plus, plus krytyka PO i to starczyło, ale z tego nie wyciągajmy nie wiem jakich wniosków, mogłoby się okazać, że minimum pracy da opozycji sukces, ale tego minimum pracy nie ma, jest praca ujemna w wykonaniu Schetyny, czy Petru, a na lewicy mamy samych samobójców, którzy nie rozumieją potrzeby zjednoczenia podzielonych środowisk i że lewica nie musi być w Polsce do któregoś miejsca po przecinku, że w ramach szerszej formacji jest miejsce, także dla gospodarczych pragmatyków, ludzi o nieco mniej dogmatycznych poglądach itd.
Politycy PiS i Kaczyński nie posiedli nie wiadomo jakiej tajemnej wiedzy, a uczyli się kampanii rodem z USA, gdzie nawet spoty były zerżnięte ze starych kampanii Reagana, nawet za rządów PO to PiS dominował w debacie publicznej, narzucał tematy, zdominował swoimi głupotami przestrzeń publiczną do tego stopnia, że pancerna brzoza, czy seryjny samobójca - stały się częścią potocznego języka młodzieży.
Czy tak trudno zebrać kilku specjalistów od PR-u, mediów społecznościowych i przygotować sobie pewien plan wyjścia z dołka, nowoczesnej kampanii politycznej - nie lepiej puszczać po kraju puste Bronkobusy i wierzyć, że będą na nas głosować wyborcy PiS.

ale.sobie.konto.wymyslilem

@ Adi
'PiS - wygrało, bo było jedyną normalnie funkcjonującą partią w Polsce'

Po zastanowieniu się, to jedyne dwie 'normalne' partie w Polsce to było PSL i PiS... Partie bez misji zbawiania świata, partie mające swój target i zdające sobie sprawę że trzeba mu robić dobrze. Co ma powiedzieć jakiś małomiasteczkowy inteligenciak który sobie przypomni artykuły w GWyborczej pomstujące na kułaków, pardon, nauczycieli i spojrzy na zadowoloną, rumianą twarz miejscowego Edka z warzywniaka którego JEGO partia głaszcze po główce?

Czytając Krytykę wydaje mi się że lewica już sobie odpuściła, przestała udawać że wierzy w zdobycie władzy, a ponieważ już nie musi udawać, to zajmuje się tym co naprawdę lubi, czyli roztrząsaniem różnic między feminizmem czwartej fali, neofeminizmem reformowanym i czarnym alterfeminizmem.

Sam Kaczyński i jego plan polityczny, religia Smoleńska i cała ta ideologia to nie są rzeczy normalne, więc jeśli na kogoś można liczyć, to na jego fobie, obłęd, że w końcu społeczeństwo dojrzy, że rządzi nami nienormalny facet. Natomiast opozycja nie daje sobie specjalnie szansy, żeby dać się polubić, wybrać i na prawdę po drugiej stronie mamy samych politycznych analfabetów, co jeden to gorszy.
Krytyka Polityczna przyczyniła się do bardzo złych rzeczy na lewicy i nie przypadkiem 15 lat funkcjonowania pisma, to systematyczne zanikanie lewicy na scenie politycznej, aż do jej totalnej marginalizacji i wypadnięcia nawet z grona ugrupowań parlamentarnych.

Lewicy w Sejmie w zasadzie od 1939 roku nie było, bo L w SLD lewicą ich nie czyniło a paria Palikota to była taka incydentalna wydmuszka.
Lewicę trzeba dopiero w Polsce zbudować, dotrzeć do ludzi - pierwsza jaskółka to dla mnie Razem. Niestety, obawiam się, że jeszcze przedn nami długa droga.

ale.sobie.konto.wymyslilem

Niestety, religia smoleńska jest obecna od dawna w naszym życiu politycznym. I każdy kto głosuje na PiS wie o jej istnieniu. Widocznie albo mu się ona podoba, albo nie przeszkadza. Tak więc nie liczyłbym że 'społeczeństwo dojrzy'. Natomiast faktem jest że PiS może rozłożyć sam siebie. Ale nie wiem czy to dobrze. W obecnej sytuacji społecznej oznacza to wzrost poparcia raczej dla narodowców nie dla liberałów czy lewicy.

Krytyka Polityczna to odpowiednik prawicowych dziennikarzy piszących o nadprzyrodzonym wymiarze władzy od boga się wywodzącej, czy z płomieniem w oczach dyskutujących czy Pakt Lanckoroński mógł powstrzymać tow. Ziuka. Ot, nisza, jeśli chodzi o wpływ na Masy nie mająca porównania z Gangiem Świeżaków. Tyle że prawica ma też skutecznych ludzi od codziennej 'roboty', od urabiania mas. A dla Prawdziwej Lewicy masy są w gruncie rzeczy obce, niezrozumiałe i się ich nie lubi. Zamiast pracy u podstaw mamy ostentacyjną pogardę dla jakiegokolwiek kompromisu i dzielenie się na Coraz Bardziej Lewicowe Lewice. I w efekcie mamy sytuację jak w kapitalnym filmie Monty Pythona: 'Gdzie jest Narodowy Front Wyzwolenia Palestyny?' 'O, tam siedzi!'.

To, że pewne rzeczy funkcjonują i to przez lata narosło to wynik lenistwa i głupoty PO, bo osobiście dziwiłem się, że po pierwszym wyskoku Kaczyńskiego nie ma ma w TV orędzia prezydenta, a po kolejnym Macierewicz i Kaczyński nie siedzą w wiezieniu, bo to nie jest normalne, że pomawiać premiera o zdradę, zamach stanu, mord polityczny i wszyscy przeszliśmy przez te lata do tego jak do czegoś normalnego, od polska odchyłka od normy.
Myślę, że nawet dziś zrobienie dużego i dobrego dokumentu o religii Smoleńskiej i pokazanie w jednym filmie pewnych rzeczy byłoby porażające, to oczywiście nie jest tak, że jeden dokument, artykuł wszystko zmieni, ale przynajmniej rozpocznie pewien proces.

Całkiem mądre.
Problemem demokratów jest to, że mądrzy ludzie, którzy mają pomysł co jest źle i co poprawić nie mówią, a jak mówią to krótko i nikt ich nie słucha. Nie ma raportów, analiz.
Za to dużo pohukiwania Wolny Rynek, HuHuHU

Bardzo dobry artykuł, co rzadko się zdarza na KP. Ja jestem bardzo gorącym zwolennikiem analizy polskiej sytuacji w stylu Bourdieu. Książka "Style życia a porządek klasowy w Polsce" to jedna z ważniejszych książek w moim życiu. Są głosy, że takie podejście to roztrząsanie różnic między kolejnymi fazami neo-weganizmu ale to bzdura. Dzięki takim badaniom, zrozumiałem że tak naprawdę bliżej mi do klasy ludowej niż do klasy średniej. Mimo, że pochodzę z tzw. rodziny inteligenckiej z wielkiego miasta i jestem dość dobrze wykształcony. Kiedy czytam o pozycjach ludzi z klasy ludowej prawie zawsze sobie myślę "... wreszcie, ktoś rozsądny. Jako aktywista polityczny , mógłbym się z nimi dogadać, czegoś się nauczyć" Z kolei z moim środowiskiem, tzw. klasą średnią i ludźmi na "wejściu do średniej"i wyjściu do klasy wyższej" w ogóle nie mogę się porozumieć. Przynajmniej na tematy polityczne. Chyb, że mowa o ekonomii. Pozytywny wpływ takich prac to nie tylko "przypomnienie" dla chamów z awansu skąd pochodzą (moja interpretacja dlaczego tak jest). To także sygnał, że są jest spora grupa z którą możemy budować projekt polityczny. To wskazówka, które dyskusje polityczne mają sens w moim otoczeniu a które nie. To też wskazówka jak podejść i przekonać kogoś zamiast wymieniać oklepane hasła. Nic tylko zapisać się do Partii Razem:)

"Z kolei z moim środowiskiem, tzw. klasą średnią i ludźmi na "wejściu do średniej"i wyjściu do klasy wyższej" w ogóle nie mogę się porozumieć."W sumie to nic dziwnego. Ci ludzie jeśli krytykują PIS to za "rozdawnictwo" a w kwestiach obyczajowych jest często podobnie, a nawet gorzej niż u true katolików, tylko z innych względów.

Tego rozdawnictwa to też nie rozumiem. Nie wiem czemu ludzie myślą, że jak obniży się podatki to im zwiększy się pensja. Nadwyżka na rynku zaraz to skoryguje. A transfery od kapitału do "pracy" zawsze są korzystne. Szczególnie przy naszych wygórowanych nierównościach w dochodach. Lepiej by było opodatkować kapitał bezpośrednio zamiast obciążać pensje, ale tutaj cała UE musiałaby się zgodzić na likwidacje rajów podatkowych. A wszyscy wiemy jakie są szanse.

Czyli po naszemu, mamy przechlapane.

Według KP socjaliści z PiSu to prawica.

Gdula pyta ankietowanych o czarny protest, TK, Platformę. Nic ma nic o katastrofie smoleńskiej, w każdym razie nic nie ma w raporcie. Czyżby to było nieistotne?
Co do neoautorytaryzmu to hmm...
"Nie mnóżcie bytów ponad potrzebę "Zwłaszcza na podstawie 30 ankiet.
Ale ogólnie super. Badanie potwierdza to, co jakoś tam intuicyjnie wiedziałem /domyślałem się. Dobrze by było, jakby ktoś wyłożył kasę na pogłębione badania.
Podziękowania dla Pana Gduli i zespołu.

Skoro o badaniach na mój temat. Kura długo nie pobiega bez głowy, a państwo nie pociągnie bez mądrych rządów. A Morawiecki mówi "mnie tylko Polska interesuje".

Balcerowiczowe likwidowanie wszystkiego bo samo się zrobi? No, thanks.

Ciekawa publikacja. Wnioski płyną z niej optymistyczne, choć pewnie nie pomyśli sponsorów tych badań.
Po pierwsze, TK, marsze kobiet, KOD itp. to zjawiska kompletnie oderwane od rzeczywistości małego miasta i występują tylko w TV lub Internecie.
Po drugie, PO przegrała, bo przekroczyła wszystkie miary przyzwoitości i nic nie wskazuje na to, aby była w stanie odbudować zaufanie. Nowoczesna w małym mieście, to zjawisko na miarę UFO. Zostało trochę postkomunistów, ale zupełnie zniknął ze świadomości PSL. Wśród młodych za to cieszą się sympatią siły na prawo od PiS.
Po trzecie, monopol TV został złamany, prasa już praktycznie nie istnieje, a w Internecie każdy znajdzie bez trudu różne punkty widzenia.
Wniosek generalny: Wystarczy tyle nie kraść, nie popadać w przesadę na miarę PO, rozwijać programy w rodzaju +500 oraz pilnować liczenia głosów w kolejnych wyborach, a totalnej opozycji i wszystkim od niej na lewo pozostanie tylko zagranica i życie na łasce jej dotacji.

Nie mieszczę się nijak w żadnej z opisanych grup. Urodzony za komuny, średnie wykształcenie, Warszawiak, umowa o pracę, zarobki w granicach mediany. PO wzbudzała moje obrzydzenie srrwilizmem względem KK, SLD - kłamstwem (raz, w 2001 zagłosowałem na te szuje, licząc na złagodzenie ustawy antyaborcyjnej). Głosowałem zgodnie z sumieniem na Razem, gdyby ordynacja przewidywała drugą turę, zacisnąłbym zęby i głosował na PO.