Kraj

5 powodów, dla których podpisałem się pod Ratujmy Kobiety [list]

Nawet, jeżeli jesteś pewna, że nigdy nie podejmiesz decyzji o przerwaniu ciąży – podpisz się!

Mam dwadzieścia trzy lata, mieszkam od urodzenia w Polsce, nigdy nie zajdę w ciąże, ale jeśli zajdzie w nią moja przyjaciółka, koleżanka, siostra kumpla, córka koleżanki, to przez to, że mieszkają w Polsce, nie będą miały wyboru czy chcą urodzić dziecko, czy nie. I dlatego włączyłem się w zbiórkę podpisów pod projektem Ratujmy Kobiety 2017.

Po pierwsze, obywatelki nie są głupie i serio wiedzą, ile, kiedy, czy chcą mieć dzieci. Antykoncepcja nie jest wytworem szatana, a tabletek „dzień po” nie łykają jak dropsów – chociażby dlatego, że większości na to nie stać.

W tym miejscu pierwsza prośba – obywatelko, podpisz się! Nawet, jeżeli jesteś pewna, że nigdy nie podejmiesz decyzji o przerwaniu ciąży – podpisz się! Przecież to Twoja ukochana córeczka, najlepsza przyjaciółka bądź siostra mogą potrzebować dostępu do tego zabiegu, bo np. zostały zgwałcone, a lekarz/ka powołują się na klauzulę sumienia i nakazują zrobić milion niepotrzebnych badań. W wyniku czego na aborcję jest za późno.

Aborcja po polsku

Po drugie, jestem mężczyzną i wiem, że równe prawa to wspólna sprawa. Tu nie chodzi tylko o demokrację – bo ta, przypominam, ma być dla wszystkich, nie tylko dla wybranych. Chodzi o prawdziwe, realne wsparcie.

Druga prośba – obywatelu, podpisz się! Dobrze wiesz, że Twoja partnerka jest mądra i wie, jak stosować antykoncepcję. I wiesz, że Twoja siostra, koleżanka mają prawo do wyboru.

Po trzecie, edukacja to nie seksualizacja. Z pewnością chcecie, by Wasze dzieci bądź pociechy przyjaciół miały dostęp do edukacji na jak najlepszym poziomie. To o tym mówi artykuł 6 projektu Ratujmy Kobiety – przedmiot „wiedza o seksualności człowieka” wprowadzony do programu od klasy 4 szkoły podstawowej dostarczy młodzieży prawdziwych, rzetelnych, naukowych informacji. Nie będą musiały tej wiedzy czerpać z Internetu. Dla młodszych dzieci przewidziane jest „przygotowanie do życia w rodzinie i w społeczeństwie”. Nie będziemy nikogo seksualizować, jak grzmią niektóre środowiska – to ściema. Edukacja seksualna jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Zależy nam na tym, by niechcianych ciąż było jak najmniej, co za tym idzie, by jak najmniej było aborcji.

Po czwarte, szpital jest do rodzenia dzieci i opieki nad ciężarną i dzieckiem, a nie do wystawania przed nim ze zdjęciami płodów – zazwyczaj nie są to płody ludzkie. Manipulacja i zakłamywanie rzeczywistości są czymś obrzydliwym. Częstym gościem na transparentach szanownych państwa z ruchów anty-choice jest Hitler. Kto, jak nie on, przestraszy Polki i Polaków. Sprytne, muszę przyznać. Jednak apeluję do zidiociałych organizacji, książki nie gryzą i historia to bardzo przyjemna nauka – warto się z nią zapoznać. Jeżeli nie chcesz, by kobieta oczekująca na poród, musiała pod szpitalem oglądać obrzydliwe fotografie, to również się podpisz! Z pewnością chcesz, by Polki czuły się bezpieczne podczas ciąży – miały dostęp do badań prenatalnych, informacji medycznej oraz rodziły w godziwych warunkach – opieka okołoporodowa to jeden z priorytetów ustawy, której projekt podpisałem. Wszystkie te normy zapewnia projekt Ratujmy Kobiety 2017.

Po piąte, w kupie siła! Drogie partie/stowarzyszenia polityczne, które zdecydowałyście/liście się wstąpić do Komitetu, wiecie, że już osiągnęliśmy sukces – udało się zebrać wymaganych 100 tys. podpisów. Ale nie ustajemy. Teraz, drogie organizacje winne jesteście pokazać, że „prawa kobiet prawami człowieka” to nie tylko hasło rzucane podczas manifestacji, a rzeczywista chęć zmian. Zmian, które mogą mieć miejsce ponad podziałami.

Zaglądajcie na ratujmykobiety.org.pl tam znajdziecie wszelkie informacje!

Wydrukuj listę na podpisy, podpisz się, namów do tego bliskich!

***

Piotr Sieńko – ur. 1993 r. Feminista. Zawodowy siatkarz. Doktorant UKW. Bydgoski koordynator Ratujmy Kobiety.

Bezdzietni i bezżenni faceci zdecydowali: Kościół zbierze podpisy i zakaże w Polsce aborcji

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Porządny młody mężczyzna. Przywraca wiarę w polską młodzież męską. Pozdrawiam Pana.