Kinga Dunin

Fot. Krystian Maj / KPRM

Androcen

Kapitalizm, kapitalizm, kapitalizm – a gdzie w tym wszystkim patriarchat? Może więc lepszą nazwą niż antropocen jest androcen.
Snyder-Kinga-Dunin

Gdzie dwóch się bije…

A może SLD dołączy wreszcie do Platformy i zrobi miejsce dla lewicy?
wiedzmin

60 mln. To was nie rusza?

Dyskusje wokół „Sapkowski case” dotyczą wszystkiego, tylko nie samej zasady – godzimy się na ogromne różnice dochodów, pod warunkiem, że ktoś udowodni, że mu się należy. A może się nie należy?
Kinga Dunin

Szczerek jest Cartmanem

No tak, lewica jest naiwna i oderwana od rzeczywistości. A może to jednak Szczerek jest oderwany od polskiej rzeczywistości?
robert-biedron

Stracić cnotę z Biedroniem

Wydaje się, że i dla lewicy, i dla centrum Robert Biedroń stanowi pewien problem.

Wargowie

Nie każdy mężczyzna jest wargiem, ale uderz w stół, a na pewno któryś zawyje.

Palacze giną za ojczyznę

Zamiast pomysłów, jak zapobiegać czy leczyć, zawsze wolimy komuś przywalić. A że kasa jest najważniejsza, najlepiej uderzyć po kieszeni.

Dżisus Kraist Socjopat

Chyba nie myślicie, że naprawdę wam się coś należy? Niezbędna rehabilitacja, nie za sto lat, tylko zaraz? Leki refundowane? Odrobina kasy? Pomoc na co dzień?

Białe krzesła

Partia TINA, there is no alternative, szeroko rozkłada skrzydła – od Kamińskiego do Danuty Hübner. Licząc, że zagarnie pod nie wszystkich i wszystko?

Tina, Tina… Tina, głupcze!

TINA to kwintesencja konserwatywnego myślenia. Sposób na kwestionowanie nawet minimalnych zmian na lepsze. TINA to też ulubiona wymówka mainstreamu.

Zwierzęcy problem

Bóg nakazuje ludziom zabijać i zjadać. Niedługo tak będzie mówił ksiądz Oko.

To nie jest felieton o Trynkiewiczu

To nie jest felieton o Trynkiewiczu, który ostatniego dnia odsiadki zamienił się nagle i dla niepoznaki w Mariusza T. albo w Mariusza piiiiiiiii.

Okraść i opluć

Kościół tylko się broni i broni społeczeństwa przed moimi morderczymi zapędami, chroni dzieci, żebym ich wszystkich nie zgwałciła. Nawet jeśli krzyknę: łapać złodzieja!, czy ktoś mi uwierzy?