Felieton

Zabij Żyda, wygraj tablet!

Marsz pamięci żołnierzy wyklętych, Kraków 2014

Rozumiem, że warto pamiętać o historii polski. To ciekawa historia i pouczająca. Tylko czemu pamiętamy takie głupie rzeczy? Co pożytecznego zrobili „żołnierze wyklęci”?

Nie wiem, czy wiedzą Państwo, że mamy dziś święto. Dziś, czyli w środę 1 marca. Ja wiem, bo na taniej książce kupiłem za 5 złotych kalendarz w panterkę, który pierwotnie dodawany był do pisma o modzie „Avanti24”. I dzięki temu wiem, jakie są w Polsce święta. Otóż dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Być może zresztą Państwo też to wiedzą, bo taki mamy klimat, i takie święta, i taką modę. Pewnie nawet w pismach plotkarskich o tym piszą. A jednak trochę mnie dziwi, że obchodzimy takie głupie święta. Do wręczania sobie prezentów z okazji urodzin człowieka, który podawał się za Syna Bożego, już się przyzwyczaiłem. W sumie lubię czasem spotkać się z rodziną. Choć trochę mnie denerwuje, że musi się to odbywać pod kuratelą Świętej Rodziny.

A jednak święto „żołnierzy wyklętych” dziwi mnie o wiele bardziej. Ja rozumiem, że warto pamiętać o historii polski. To ciekawa historia i pouczająca. Tylko czemu pamiętamy tak mało? I czemu takie głupie rzeczy? Co pożytecznego zrobili „żołnierze wyklęci”? Jaki mieli twórczy wkład w historię naszego kraju? Oczywiście fajnie, że mieli ideały i z nich nie rezygnowali, pomimo niesprzyjających okoliczności. Ja też mam ideały i z nich nie rezygnuję, choć w „Gazecie Polskiej” zarabiałbym pewnie dwa razy więcej, a może nawet minister Szyszko dałby mi się przejechać swoją karocą Calineczki. Ale jakoś nie ma święta Jasia Kapeli. Mieć ideały to trochę mało. Ważne, jak się je realizuje. Zabijanie niewinnych ludzi (w tym ocalałych z Zagłady), rabowanie i palenie wiosek to nie są zachowania, które chciałbym pochwalać. Tymczasem w moim kraju jest obchodzone święto takich ludzi. OK, może nie wszyscy żołnierze wyklęci byli bandytami. Ale nawet ci, którzy nie byli bandytami, gdyby byli rozsądnymi ludźmi, wiedzieliby, że walczą w sprawie skazanej na przegraną, wbrew rozkazom własnego dowództwa, eskalując przemoc. Co każe podejrzewać, że nie byli rozsądni, lecz prawdopodobnie byli desperatami, którzy nie wyobrażają sobie innego życia poza wojaczką.

W tym miejscu chciałbym przypomnieć, że istnieją inne sposoby walki o wolność i demokrację niż bieganie po lasach i strzelanie do ludzi. Oczywiście czasem jest to nieodzowne. Ale czasem nie ma żadnego sensu. Po 1945 roku w Polsce nie miało żadnego sensu. Można oczywiście obrażać się na historię. Mnie też się nie podoba, że Roosevelt w Jałcie nie miał sił. Ale nie można udawać, że wojna się nie skończyła. To znaczy można. Wszystko można, ale nie wszystko przynosi pożytek. A czasem niektóre rzeczy przynoszą śmierć i palone wioski. Zawsze bliżej było mi do ofiar. Więc mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Żołnierzy Wyklętych. Ostatecznie, czy ofiary wyklętych nie są jeszcze bardziej wyklęte niż nasi niezłomni? Skoro nie pamiętamy o antykomunistycznych podziemiu, to tym bardziej nie pamiętamy o jego ofiarach. A im chyba też należy się pamięć.

Pewnie dlatego Oświęcim – miasto pokoju – jako jedno z wielu miast w Polsce postanowił zorganizować Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”. Żebyśmy mogli pamiętać jednocześnie o ofiarach Zagłady i antysemitach. W końcu nie byłoby Zagłady, gdyby nie antysemityzm, więc warto pamiętać, że jego wyznawcy biegali po Polsce jeszcze po Holocauście. A nawet dziś czasem biegają. Warto pamiętać, jak to się skończyło. Więc cieszy, że miasto Oświęcim wyszło z taką inicjatywą. Choć mam nadzieję, że w przyszłym roku akcent będzie postawiony na to, jak się kończy antysemityzm, a nie tylko na wspólną rozgrzewkę, ciepły posiłek i nagrody. Ale może nie mam racji. I za rok będzie można wygrać pożydowską pierzynę. A może nawet słoik złota.

Zawsze bliżej było mi do ofiar. Więc mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Żołnierzy Wyklętych.

No, ale skoro już dziś obchodzimy święto, może warto by to jakoś uczcić. Ja na przykład z tej okazji zmienię bank. Już raz odszedłem z PKO BP. Niestety potem znowu do niego trafiłem. Bo PKO kupiło bank Nordea, do którego przeszedłem. Ale może tym razem uda mi się odejść skutecznie. Ja rozumiem, że repolonizacja, i że kapitał ma narodowość. Ale nie chcę, żeby moje pieniądze były tej samej narodowości, co antysemita Józef Kuraś. Nie dlatego protestowałem pod sklepem Red is Bad, że lubię czerwony. Choć lubię i dobrze w nim wyglądam. Tylko dlatego, że chcę się ubierać na czerwono i nie czuć się z tym źle. Nikt mi nie będzie mówił, że czerwony jest zły. Józef Kuraś nigdy nie będzie moim bohaterem. A mój bank nie będzie organizował manipulacyjnych konkursów o żołnierzach.

Zaremba: Wyblakłe powstanie i chłopaki z lasu

Zanim jednak zmienię bank, wezmę jeszcze udział w konkursie. Tablet piechotą nie chodzi. A trochę jednak o tych żołnierzach wiem.

Pierwsze pytanie: Częścią jakiej armii byli „Żołnierze Wyklęci”?

Wydaje się proste. Do wyboru są tylko trzy odpowiedzi: Armii Krajowej, Armii Ludowej, Ludowego Wojska Polskiego. Dwie ostatnie od razu odpadają, bo wyklęci na pewno nie mieli nic wspólnego z niczym ludowym. No, może poza napadaniem na ludzi z ludu, którzy mieli pecha stanąć im na drodze. Zostaje więc Armia Krajowa. Ale z tego, co słyszałem, to uległa ona rozwiązaniu 19 stycznia 1945. A żołnierze wyklęci w styczniu 1945 jeszcze nie byli wyklęci. Niektórzy ponoć wojowali jeszcze w latach sześćdziesiątych, czyli kilkanaście lat po rozwiązaniu AK. Czy można być częścią czegoś, co nie istnieje? Najwyraźniej w banku PKO BP owszem. Tym bardziej wolałbym, żeby nie znajdowały się tam moje pieniądze. Nigdy nie wiadomo, kiedy staną się częścią czegoś, co nie istnieje. I jeszcze będę potem musiał swojej gotówki szukać u bankierów wyklętych po lasach.

Drugie pytanie dotyczy daty święta, więc od razu:

Trzecie pytanie: Od kiedy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”?

Serio? Nie muszę nawet czytać odpowiedzi. Tym bardziej mnie dziwi, że jedna z propozycji brzmi „od 1968 roku”. Jakim trzeba być pacanem i jak bardzo siedzieć w lesie, żeby wybrać taką odpowiedź? Nie wiem. Ale proponuję alternatywne pytanie otwarte: Kiedy zlikwidujemy to szkodliwe święto?

Czwarte pytanie: Od 2013 roku w Polsce odbywają się Biegi Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” „Tropem Wilczym”. W ilu miejscowościach w Polsce i poza granicami odbędzie się bieg w tym roku?

Tego akurat nie wiem, ale wiem, że stanowczo w zbyt wielu, skoro nawet po Oświęcimiu i Hajnówce biegają i maszerują nacjonaliści i antysemici.

Kolejne pytanie: Która, spośród wymienionych osób, nie należała do grona „Żołnierzy Wyklętych”?

Znowu proste. Kamienie na szaniec chyba ciągle są lekturą szkolną, więc trudno nie wiedzieć, że Janek Bytnar nie zdążył zostać wyklętym. Zresztą pewnie by nie został. Tylko wyjechał gdzieś z Zośką na zasłużony miesiąc miodowy.

Szóste pytanie też łatwe: W szeregach Żołnierzy Wyklętych walczyły także kobiety, m.in. Danuta „Inka” Siedzikówna. Kim była?

„Sanitariuszką”, „łączniczką”, „dowódcą oddziału”. Boże. Tak, na pewno dowódcą. Już widzę, jak jej maczo koledzy daliby „Ince” dowodzić. Ewentualnie gotowaniem zupy. Proponowałbym jednak jakieś bardziej ambitne pytanie: W szeregach „żołnierzy wyklętych” walczyli także bandyci, m.in. Zygmunt „Łupaszka” Szendzielarz. Kim był? „zbrodniarzem wojennym, którego oddział wbrew rozkazom wymordował wioskę litewskich chłopów, w tym kobiety i dzieci”, „prowodyrem masakry w Dubinkach”, „bohaterem, na którego uroczystościach pogrzebowych na poświęconej ziemi był obecny prezydent Polski”. Ostrzegam, że pytanie jest podchwytliwe.

Te pytanie są takie proste, że to chyba bardziej loteria niż konkurs. Ale może decydujące jest pytanie otwarte: Czym, twoim zdaniem, pseudonim różni się od nicka i dlaczego? O, najświętsza panienko. Co napisać? Czasy się zmieniły i nie musimy już biegać po lasach, ale za to możemy skontaktować się z ludźmi na najbardziej odległych kątach globu. Szkoda, że wykorzystujemy to do tego, żeby pokazywać, jak zęba nam wybili, w Smoleńsku zamach zrobili, a obozy koncentracyjne nie były w Polsce, tylko u Merkel.

Serio, w przyszłym roku proponowałbym jednak trochę bardziej skomplikowane pytanie, bo można by pomyśleć, że bank PKO BP traktuje swoich klientów jak debili. Skądinąd pewnie tak właśnie robi. I pewnie ma badania na to, że to skuteczna strategia. Ale gdyby miały paść trochę jednak bardziej skomplikowane pytania, to proponowałbym na przykład takie: Wśród „żołnierzy wyklętych” było wielu antysemitów. Który z nich zająłby niechlubne pierwsze miejsce wśród rekordzistów zbrodni na Żydach? Józef Kuraś ps. „Ogień”, działający na Podhalu, Stanisław Sojczyński, ps. „Warszyc” (z Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, działał w Łódzkiem), Józef Zadzierski, ps. Wołyniak (z Narodowej Organizacji Wojskowej, działający na Rzeszowszczyźnie). Nie jestem bankiem, więc od razu mogę Państwu powiedzieć, że wygrywa Ogień, który ma na koncie od kilkunastu do ponad trzydziestu zabitych ocalonych z Zagłady. A dziś, proszę Państwa, dziś obchodzimy jego święto.

Jak nie zostałem żołnierzem wyklętym

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista. Autor dwóch książek z wierszami ("Reklama" oraz "Życie na gorąco"), powieści ("Stosunek seksualny nie istnieje", "Janusz Hrystus, "Dobry troll") i zbioru felietonów "Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu". Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Znakomity tekst!

Nie obchodzę tego wydumanego święta i nie mam zamiaru. Moi przodkowie na przestrzeni setek lat byli ofiarami wielu systemów panującyh w Polsce - zawsze znalazła się bowiem jakaś władza (i ich żołnierze, niczym inkwizycja), której coś było nie w smak. Kocham Polskę, ale zadaję sobie pytanie - za jakie grzechy urodziłam się właśnie tutaj? Wtedy, gdy wątpliwści mnie ograniają, powtarzam sobie, że patriotyzm, którego uczono mniew domu, należało oddzielać od polityki, bo wszak nie ma z nią niczego wspólnego, a jeśli jesteś patriotką, to masz szanować każdy naród, jaki na tym pięknym świecie żyje. I tak czynię. Nauczono mnie także, że wartości etyczno-morlane są jedne jedyne i że każdy człowiek wie, czym są, także czyniąc zło. W mojej więc ocenie żołnierze wyklęci nie byli niczym dobrym, byli jak bandyci, którzy mordowali w imię ideałów - jakich? I czy zawsze rozkaz powinien być siłą napędową do mordowania? Mamy prawo do oceniania zła, złego postępowania, ale ludzkich charakterów nikt nie zmieni. Dlatego w imię pamięci przodków, dzieci i dorosłych pomordowanych bestaialsko, nigdy nie powiem o bohaterstwie żołnierzy wyklętych. I nie rozumiem czemu, mówiąc i pisząc o nich w Polsce, czyni się to używając wielkich liter.
A może zwyczajnie nie ma w Polsce prawdziwych bohaterów? Począszwszy od królów, którzy zwykle leżeli podnóżkiem u stóp carów rosyjskich lub byli gwałcicielami księżniczek, kim możemy się  pochwalić, kogo możemy nazwać bohaterem? Na pewno nie osoby związane z rządzeniem naszym państwem od pradziejów do dzisiaj. Bohater wg definicji, to osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem, pomocą i ofiarnością wobec innych ludzi - co na to obecna ekipa rządząca?
Nie chcę mieć bohaterów, którzy byli mordercami, więc nie mam zamiaru nigdy obchodzić dzisiejszego święta....

Ja natomiast mam nadzieję, że Parlament Europejski ustanowi dzień, w którym będziemy czcić pamięć ofiar islamskich imigrantów, których zdecydowano się wpuścić do poszczególnych państw naszego kontynentu.

Wydaje się, ze w pierwszej kolejności należałoby zorganizować Dzień Pamięci Ofiar Europejskich terrorystów z ETA albo IRA, których nikt d o Europy nie wpuścił, ponieważ byli w niej od zawsze. Islamiści to raptem kilka czy kilkanaście zamachów, podczas gdy sama IRA dokonała ich ponad tysiąc. Czas wyjąć łeb z prawicowej dupy.

Autor tekstu wykazują się wyjątkową ignorancją... niektórzy chyba nie zasłużyli na życie w wolnym państwie.

nie ty decydujesz, kto "zasługuje" na życie gdzie, durniu.

O tym decyduje Kedyw. Jeśli Kedyw uzna, że jakiś konfident albo inne lewicowa gnida nie zasługuje to wyda wyrok i po sprawie. Obecnie ta jednostka nie funkcjonuje ale jak będzie trzeba zostanie powołana. Na razie wystarczy STN czyli Społeczny Trybunał Narodowy.

duren to ci zrobil, durniu

Niestety w artykule jest powazny merytoryczny blad. Dyniowa Karoca to fura biskupa Dydycza, I to on dal kiedys rundke prof Szyszce.

Zgadzam się z poglądami Autora, ale jest jedna rzecz, która bardzo mi się nie podoba. Otóż "wybili nam ZĄB", nie wybili ZĘBA.

Jak to nie ma święta Jasia Kapeli? Przecież 5 maja obchodzi się Dzień Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

"Sam sobie wystawia swiadectwo ten co wyszydza kalectwo". Proszę sobie nie wycierać swojej faszystowskiej gęby niepełnosprawnymi umosłowo. Mój syn jako autysta mieści się w tej kategorii, ale nie jest chamem. Łączę stosowne wyrazy

Ale Alusiu, ten Kapela naprawdę zachowuje się jak niepełnosprawny intelektualnie. A autyzm nie jest niepełnosprawnością, to raczej zespół różnych dysfunkcji o niewyjaśnionym dotąd podłożu. Mogą być to uwarunkowania genetyczne lub z okresu życia płodowego. To może być także kwestia klimatu, w jakim mieszka przyszła mama lub tego, co je w okresie ciąży. Pozdrawiam Ciebie i Twego syna. I nie oskarżaj o faszyzm wszystkich, którzy mają zdanie niezgodne z Tobą. Trzymaj się kochana 🙂

Pan Jasiu ma pewnie więcej szacunku dla morderców ks. Popiełuszki niż dla żołnierzy wyklętych. Pewnie bardziej współczuje islamistom zmuszonym przez faszystowska prawicę do przeprowadzenia zamachów. Prostackie lewackie myślenie. Pochyliłby się pan Jasiu nad ofiarami komunizmu, którzy są liczeni w dziesiątkach milionów? Pewnie nie, bo taka była konieczność dziejowa. Śmieszne, jak lewackie myślenie pozbawia trzeźwości umysłu. Nie czytałem książek pana Jasia, zgaduję, że prezentują poziom Gulczasa - ale ciekawe, co imć pan sądzi np. na temat Stalina, Mao? Pytam serio.

a ty, synek, dlaczego konkretnie popierasz mordowanie kobiet i dzieci, oraz czy także na trzeżwo?

Marcin "Marlow" Basiński

Zaiste, tekst wyśmienity, Jasiu Kapela jak zwykle nie zawodzi. Debilizm goni, debilizm, kretynizm kretynizmem pogania, a Jasiu i jego miłośnicy cali w skowronkach. Tekst wisi od rana. Kiedy piszę ten komentarz, dochodzi 21. Wybitny tytan intelektu, jakim niewątpliwie jest Jasiu K. zaliczył "Warszyca" do PAS-owców. Mało tego, z "Warszyca" uczynił antysemitę (sic!). Chyba na złość redaktorom "Wymiotnej", którzy od dobrych dwu lat, próbują "wyrwać" min "Warszyca" czy "Zagończyka" z "prawicowego panteonu". Ale nie od dziś wiadomo, że Jaś Kapela i redakcji KryPol-u wiedzą lepiej. Tak trzymać, wbijanie gwoździ do trumny z napisem "lewica" wychodzi wam doskonale.
Mam nadzieję, że taki "drobiazg" jak to samozaoranie z "Warszycem" w niczym nie ostudzi zapału redaktora Kapeli, czy redaktora Witkowskiego czy innych jakże wybitnych tytanów intelektu, że niejeden błyskotliwy, niczym "Klątwa" czy "Golgota Piknik"; tekst wysmażycie....
A wszystkim uczciwym lewicowcom składam kondolencje, bo w tej trumnie też was mogą pochować...tak przynajmniej mi się zdaje.

Najsmutniejsze jest to że was już pochowano w trumnie, zabito deskami i wylano beton ale mikroby faszyzmu, przeżyły żrąc truchło i gryząc kości, czekając aż jakiś naiwniak ruszy grób, no i ruszył. Czołem Wielkiej Polsce!

Za komuny też nazywano "faszyzmem" wszystko, co było niezgodne z "wrażliwością lewicową", czyli np. walkę o demokrację, opozycję anytkomunistyczną, żołnierzy z AK też nazywano "faszystami" i "zaplutymi karłami reakcji". Wy komuniści/lewicowcy macie bogatą tradycję przypinania "faszystowskich" łatek każdemu, kto nie jest za waszą wizją świata wywróconego na lewą stronę.

Dawno się tak nie uśmialiśmy. Mąż i ja. Znakomicie napisane!

A może kiedyś będziemy obchodzić Dzień Ofiar Zwolenników Świeckiego Państwa? Albo Zwolenników Edukacji Seksualnej (bolszewików)? Albo Propagatorów Neutralności Światpoglądowej?

a może nie pij po prostu?

Hej, zauwazylem ze to Twoj koronny argument na tym forum, winszuje intelektualnej maestrii!

Jakie społeczeństwo, tacy 'bohaterowie". Nie mówię, "jaki kraj" bo jednak do historii tego kraju należą również tacy ludzie, jak Stanisław Vincenz, Czesław Miłosz czy Władysław Bartoszewski.

hehe 😀 dzięki za poprawienie humoru. polecam mbank - ma czerwono tęczowe logo. 🙂

jak się przyjrzeć temu zdjęciu, to szara, smutna masa, ale z tyłu świta napis joga. 🙂

Jak się nie ma Generała Pinocheta to się lubi Żołnierzy Wyklętych. Cytując klasyka, to "odpierdolcie się od Pana generała".

Święto jest bardzo mądre w przeciwieństwie do autora. Może Tworki pomogą...

Żydzi zabijali Polaków razem z Sowietami. Żydokomuna nie została rozliczona z tych zbrodni.

Ujawniło się, że ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już w szczególności na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu (…) po wkroczeniu bolszewików rzucił się z całą furią na urzędy polskie, urządzał masowe samosądy nad funkcjonariuszami Państwa Polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapując ich jako antysemitów i oddając na łup przybranych w czerwone kokardy mętów społecznych.
(Dowódca AK, gen. Stefan Rowecki-„Grot”, 25 września 1941 r.)

Żydzi „są dla NKWD nieocenionym wprost biczem przeciw ludności polskiej”.
(Komendant Okręgu Walki Zbrojnej AK – ppłk., później generał, Nikodem Sulik, 25 lutego 1941 r.)

Dlaczego (…) dotąd oficjalne koła żydowskie nie potępiły jawnej zdrady i innych zbrodni, jakich się wobec Polski i polskich obywateli dopuszczali przez cały czas okupacji sowieckiej?
(Gen. Władysław Sikorski, 11 czerwca 1942 r.)

Wśród kolaborantów, którzy przybyli, aby pomagać sowieckim siłom bezpieczeństwa w wywózce wielkiej liczby niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci na odległe zesłanie i przypuszczalnie śmierć, była nieproporcjonalnie wielka liczba Żydów.
(Norman Davies, 9 kwietnia 1987 r.)

co on ma z twarza? On ma od urodzenia taki szczurczy pysk czy to na skutek wypadku?

wypadł starej z piczy i walnął się ryłem o kafelki w szpitalu

przykro mi Jasi, ale masz szansą się stać pierwszą ofiara nowych, "wyklętych" formacji ministra Macierewicza. Odziały Obrony Terytorialnej mają swoich bohaterów i nimi, tak składa, są akurat wymieniani prze Ciebie żołnierze. Gdybyś Ty ich tylko wymieniał, może nie byłoby sprawy, ale Ty z nich kpisz, więc licz się ze skutkami. PiS Ci tego nie daruje.

Polska i Polacy stają sie stopniowo egzotyka Europy,zawsze zachowywali sie dziwacznie,w przeszłości jednostki wybitne nie miały tam żadnych szans stad ich migracje ,szansa na normalne europejskie państwo jaka pojawiła sie przed 25 Laty była zawsze marnowania przez kolejne rządy,wiem Polska dotknięta jest głęboka patologia religijna nie spotykaną winnych cywilizowanych krajach,politycy polscy są infantylni niewielu miało czy ma klasę , tendencje do destrukcji tkwią chyba w genotypie Polaka na tym tle incydentz Bankiem jest dla mnie Polska normalką ,klejenie sie do rządzących opcji politycznych to tez tkwi w naszym charakterze
Do tego mentalność liberum veto i mamy komplet .72 lat bez wojny też nudzi Europejczyków ,będzie wesoło wiec NZ to najlepsze miejsce na świecie chyba,ze nowe trz esienie...

Dla was, lewaccy degeneracji, takie zjawisko, jak Żołnierze Wyklęci, jest i będzie niezrozumiałe. Zsowietyzowane umysły nie ogarną.

Pewnie Pan wie, ale przypomnę przypomnę, że to bank państwowy, realizujący politykę państwa. Zwłaszcza prezes. A pytania pewnie układał jakiś historyk z wiadomej instytucji. Bardziej mnie martwią władze Oświęcimia. Myślałem, że tam rządzą mądrzejsi ludzie.
A tekst bomba.

Tekst Jasia (starego byka) Kapeli to raczej niewybuch, czyli niewypał - w żadnym wypadku bomba.

Nie wystarczy wiedzieć - trzeba rozumieć.Wspieraj nas!