Felieton

Sieg Heil Polsko!

Trzeba być wyjątkowym wrogiem Polski, żeby atakować hasła o czystości rasowej. A to przecież tylko parę pojedyncznych transparentów i kilka niewinnych okrzyków „Sieg Heil!”. Doprawdy nie wiem, jak można za takie rzeczy kogokolwiek krytykować.

Jak co roku przy okazji Marszu Niepodległości możemy obserwować festiwal hipokryzji. Prawicowi politycy i dziennikarze próbują nas przekonać, że przez Warszawę nie maszerują żadni faszyści, kolor brunatny to tak naprawdę umbra, a ludzie krzyczący „Sieg Heil!”, „biała rasa”, „narodowy socjalizm”, to tak naprawdę martwiący się o los ojczyzny, dobrzy, polscy patrioci.

A że znowu ktoś maszerował z hasłami: „Europa będzie biała albo bezludna” i wzywał do modlenia się o islamski holocaust? No, cóż… Młodzież musi się wyszumieć. Cezary Gmyz postanowił nawet poprawić słynny bon mot i na twitterze ogłosił, że: „Kto za młodu nie był faszystą, ten na starość będzie świnią.” Jak wiadomo, naturalną potrzebą każdego nastolatka jest zrobić holocaust. Kto za młodu nie marzył o holocauście, ten na starość będzie Cezarym Gmyzem? Oczywiście, wierząc Gmyzowi, można wylądować z trotylem w nocniku, ale i tak co roku zaskakuje mnie ta potrzeba, żeby usprawiedliwiać nienawistny i faszystowski przekaz Marszu. Weźmy na przykład reportera TVP, który słysząc, jak demonstrujący za jego plecami drą się: „Cała Polska śpiewa z nami, wypierdalać z uchodźcami” albo „Jebać Lecha Wałęsę” wyjaśnia telewidzom: „Ludzie śpiewają patriotyczne i religijne piosenki”. Nie wiem, co to za religia, która każe ludziom nienawidzić uchodźców, bo czytałem kiedyś katechizm Kościoła Katolickiego, a nawet przeglądałem parę encyklik i nic tam nie było o konieczności jebania Lecha Wałęsy. Jednak to pewnie ta sama religia, której wyznawcy w try miga wyrzucili z mszy świętej kobietę, która pozwoliła sobie w trakcie nabożeństwa rozwinąć transparent z cytatem z Jana Pawła II: „Rasizm to grzech, który stanowi wielką zniewagę Boga”. Co prawda chwilę wcześniej ksiądz z ambony nawoływał, żeby pamiętać o naukach Ojca Świętego, ale może chodziło o jazdę na nartach i jedzenie kremówek, a nie jakieś tam dyrdymały, że rasizm jest grzechem.

Kochające Polskę rodziny z dziećmi, czyli jak oswoiliśmy faszyzm

Marnym pocieszeniem jest to, że nawet Jarosław Kaczyński przyznaje, że na demonstracji doszło do incydentów skrajnie niefortunnych. Piękne określenie! „Zostałeś pobity, bo nie wierzysz w narodowy socjalizm? To skrajnie niefortunne, ale pamiętajmy, że fortuna kołem się toczy, a swastyka może być symbolem szczęścia, więc uśmiechnij się”. Prezes Polski zresztą szybko dodał, że „bardzo prawdopodobna jest prowokacja”. O tych prowokacjach słyszymy od czasu, gdy odbył się pierwszy Marsz Niepodległości i ciągle jakoś organizatorzy nie mogą się z nimi uporać. Wyobrażam sobie jednak, że może być naprawdę trudno uniknąć faszystowskich prowokacji, gdy do uczestnictwa w wydarzeniu zachęca się hasłami: „Zamiast Krzyża, ścięte głowy. Chcemy Boga, nie Allaha”, czy „Polska bastionem Europy”. Zastanawiam się też, co to za prowokator podczas demonstracji krzyczał przez megafon: „Krew, ziemia, biała rasa”, „Nie przepraszam za Jedwabne”, „Biały honor, biała duma”, „Naszą drogą nacjonalizm, uderz, uderz w liberalizm”. Zapewne wrogowie Polski musieli zatrudnić sporo tych prowokatorów. Być może nawet opłacili ich całe sześćdziesiąt tysięcy, zważywszy, że nie odnotowałem, żeby ktoś z demonstrujących na takie hasła się oburzał. Jak trafnie komentuje Kaczyński: „Ci, którzy chcą zaszkodzić Polsce, wiedzą, jak to zrobić”.

Niestety ci, którzy chcą Polskę chronić, ciągle trafiają na miny. Na przykład biedna Młodzież Wszechpolska miała takiego pecha, że zatrudniała rzecznika prasowego rasistę. Tfu, separatystę rasowego. Tylu dobrych patriotów w tej patriotycznej organizacji i akurat taki zgniłek wylądował na etacie. Być może nikt inny nie był tam w stanie wymówić bez błędów zdania: „Cała Polska tylko biała”? Tylko czemu mu nie powiedzieli, że takie rzeczy to się mówi na wewnętrznych spotkaniach, a nie w telewizji? Rozumiem, że Polska to biedny kraj (i prześladowany przez prowokatorów), ale skoro faszyści mieli kasę na tyle rac i flag, to może na szkolenie medialne też by starczyło?

Prowokatorzy, którzy chcą zaszkodzić Polsce, najwyraźniej działają w naszym kraju od dawna, bo na przykład kierownik działu opinii „Gazety Polskiej” Wojciech Mucha ma wielu kolegów, którzy fascynują się narodowo-socjalistyczną ideologią i mają wydziaranego Hitlera albo inne wesołe, nazistowskie runy. Mucha przyznaje, że w jego środowisku wszyscy: „doskonale wiedzą, że część środowiska narodowego ma przekonania rasistowskie i narodowo-socjalistyczne w tym najskrajniejszym ujęciu” i nikogo nie dziwi, że uwielbienie dla Narodowych Sił Zbrojnych i Witolda Pileckiego może iść w parze z szacunkiem dla postawy Rudolfa Hessa i słusznej ideologii antysemickiej i rasistowskiej. Rzeczywiście, mnie to też nie dziwi, że można kochać różnych faszystów, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego. Wystarczy zapomnieć, że Słowianie są niższą rasą, i już można swobodnie nienawidzić wszystkich innych. Paradoksalnie nazizm stał się ideologią ponadnarodową i może być wyznawany nawet przez czarnoskórych karłów.

Wygląda na to, że ci antypolscy prowokatorzy działają w naszej ojczyźnie już od czasów międzywojnia, skoro endeckie pisma publikowały swastyki na okładkach swoich czasopism, a endecy wykrzykiwali na manifestacjach „Precz z Żydami”. Za bycie Żydem można było dostać w mordę, tak jak dziś za posiadanie ciemnej karnacji, i trzeba naprawdę mieć sprawność publicystyczną pisarza SF Rafała Ziemkiewicza, żeby nazywać to „konfliktem ekonomicznym”.

To, co jasne dla prawicowych dziennikarzy, pozostaje jednak dla prezesa rządzącej partii „prowokacją” i „marginesem marginesu”. Sześćdziesiąt tysięcy ludzi to rzeczywiście trochę za mało, żeby wygrać wybory, ale jednak wystarczająco, żeby organizować lincze i tworzyć atmosferę strachu. Kaczyńskiemu wtóruje europoseł Richard Czarnecki: „Parę pojedynczych transparentów w morzu 60 tysięcy ludzi stało się pretekstem dla szeregu antypolskich środowisk poza granicami Rzeczypospolitej do ataku na nasz kraj”. Rzeczywiście trzeba być wyjątkowym wrogiem Polski, żeby atakować hasła o czystości rasowej. A to przecież tylko parę pojedynczych transparentów i kilka niewinnych okrzyków „Sieg Heil!”. Doprawdy nie wiem, jak można za takie rzeczy kogokolwiek krytykować. Choć w sumie wiem. Moja przyjaciółka, słysząc nazistowskie okrzyki, pokazała w stronę maszerujących faka, za co dostała od uczestników w mordę, zaatakowaną ją również polską flagą, a jej siostrę opluto. Nie było to zbyt rozsądne, ale jednak najwyraźniej prawie nikomu ani takie hasła, ani takie traktowanie kobiet, nie przeszkadzało, bo nikt nie próbował powstrzymać przemocy skierowanej w stronę dziewczyn.

Źródło

czytaj także

Źródło

Bartek Sabela

Możemy oczywiście udawać, że to problem antypolskich prowokacji, a nie tego, że ludzie przez polityków i prorządowe media nazywani dobrymi patriotami mogą mieć pod koszulką z Inką wytatuowanego Hitlera. Możemy się oszukiwać, że w Polsce nie ma problemu z antysemityzmem ani antyuchodźczą propagandą i tylko przypadkiem w ciągu ostatnich lata stosunek do uchodźców zmienił się dramatycznie. Dziś już Jarosław Kaczyński, co prawda, nie straszy, że uchodźcy roznoszą choroby, ale może po prostu już nie musi. Mariusz Błaszczak prawie codziennie przypomina, jakim zagrożeniem dla naszego prawie czterdziestomilionowego, jednego z trzydziestu najbogatszych krajów świata, jest przyjęcie kilku tysięcy ludzi uciekających przed wojną. Takim wielkim zagrożeniem, że lepiej pozwalać maszerować przez stolicę ludziom krzyczącym „Sieg Heil”, bo nigdy nie wiadomo, czy nie będzie trzeba zorganizować jakichś napadów na ośrodki dla uchodźców, żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od ważniejszych problemów.

Są jednak pewne promyczki nadziei w tych mrocznych czasach. Otóż Tomasz Lis wyszedł ze swojego kryształowego pałacu na spacer i dostrzegł, że po Warszawie maszerują faszyści. Skonsternowany tym faktem proponuje, żeby zorganizować w przyszłym roku marsz antyfaszystowski. Nie chcę się wyzłośliwiać, że takie marsze są organizowane od wielu lat i na żadnym dziennikarza nie widziałem, bo wiem, że w kryształowym pałacu ciepło i po co w sumie wychodzić na zewnątrz, bo i basen własny i siłownia, a jedzenie dowożą. Mimo wszystko chciałbym zobaczyć Tomasza Lisa maszerującego ramię w ramię z antifą. Czy antifa wybaczy mu te wszystkie lata, gdy „Newsweek” widział symetryzm między faszystami, a tymi, którzy przeciwko faszyzmowi protestują, bo jedni i drudzy na zdjęciach często mają kominiarki? Może i tak, ale znając polski liberalny mainstream, skończy się na paru twittach i ponarzekaniu w poranku u Żakowskiego. Tymczasem ludzie wznoszący nazistowskie hasła maszerują sobie po mieście zniszczonym przez nazistów w koszulkach z powstańczą kotwicą i napisem „1944, pamiętamy”. Trudno dociec, co pamiętają? Że Hitler budował najlepsze autostrady i auta, więc każdemu Polakowi należy się w ramach słusznych reparacji przydziałowy Volkswagen Golf? Cokolwiek pamiętają, myślę, że możemy swobodnie zrezygnować z lekcji historii w szkołach, bo dzieciaki i tak nie zapamiętają, kto wygrał powstanie warszawskie.

A mówiąc poważnie, Kaczyński w jednym punkcie ma rację. Naziści w Polsce to ciągle margines marginesu. Tylko dlaczego pozwalamy im maszerować po stolicy i godzimy się, żeby pod pozorem miłości do Boga wzywali do nienawiści do uchodźców? Ja się oczywiście na to nie godzę, ale godzi się na to PiS i na tym korzysta i zostanie mu to zapamiętane po wsze czasy. Kaczyński, który nigdy sam faszystą nie był, pozwala faszystom się plenić, bo póki co ciągle jeszcze na tym korzysta. Okazuje się, że ktoś może skompromitować Polskę za granicą bardziej niż jego rząd.

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista. Autor dwóch książek z wierszami ("Reklama" oraz "Życie na gorąco"), powieści ("Stosunek seksualny nie istnieje", "Janusz Hrystus, "Dobry troll") i zbioru felietonów "Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu". Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Ci "patrioci" to banda matołków, którzy jeszcze 10 lat temu byli za Hitlerem i trzymali po domach opaski ze swastyką. Narodowcy zastąpili to mainstreamowymi żołnierzami wyklętymi i resztą tego szajsu, ale bez ruszania rasizmu. Do tego pomogli im jeszcze więksi idioci w stylu korwina i ziemkiewicza, którzy to wypromowali.

Doczytałem do pierwszego kłamstwa, czyli "modlitwy o islamski holocaust" (banner na moście w Poznaniu, 2015r, nieznanego autorstwa) i pierwszej manipulacji, czyli Gmyza "kto za młodu nie był faszystą...", co było szyderą z Giertycha (świeżo nawróconego na tolerancję). Dalej odpuszczam, bo po co się truć?
Właśnie dlatego wy, komuchy, przegrywacie i będziecie przegrywać. Po prostu łżecie notorycznie i o ile dało się to jeszcze robić zanim internet rozszczelnił system, o tyle dziś wszystkie wasze kłamstwa są błyskawicznie wychwytywane. No ale wy w nie brniecie.
Jak dla mnie- bomba. Jesteście gwarancją wieloletnich rządów JarKacza.

Po co ta bolszewicka logika i kopanie Tomasz Lisa, że ma dom, jakąś pozycję zawodową, od typowa mentalność polskiej lewicy, kopanie każdego kto ma inne poglądy, pochodzi z innego środowiska, nie jest lewicowcem z dziada pradziada !
Czy Newsweek w ciągu ostatnich lat nie informował o wzroście różnych ataków ze strony skrajnej prawicy ONR-u - trochę kurwa uczciwości w ocenie ludzi, a dom, samochód, drogi zegarek to niekoniecznie oznaka tego ktoś jest przestępcą, a może po prostu uczciwie pracował
i dorobił się jakiejś pozycji zawodowej - Jasiu.

Bardzo merytorycznie i adekwatnie do głównej myśli Jasia. Tak trzymaj Adi! Najważniejsze, żeby nie rozwadniać tematu, nie omijać łukiem tego co istotne i nie mydlić oczu, nie czepiać się słówek podważających główne spostrzeżenia. Nie przejmuj się krytyką, kapitalne znaczenie ma, że wnosisz coś nowego do dyskusji. Bohaterze ty nasz!

Ja ten temat widzę inaczej, a wypowiedź Tomasza Lisa ma głębszy sens, jaki np kontrmarsz był w tym roku ? Mieliśmy raczej jakieś małe grupki Obywateli RP, różnych środowisk, ale liczebnie było to słabe na tle marszu środowisk narodowych.
Nie wiem co chce robić i dokąd zmierza polska lewica, wydaje mi się, że absolutnie donikąd, a apel Lisa był raczej do całej opozycji w tym głównie PO, Nowoczesnej tych środowisk, które aktywnie chcą walczyć z PIS-em i jest to postulat o odzyskanie przestrzeni publicznej, aktywność i odzyskanie debaty publicznej.
Dlaczego rząd PiS na to pozwala, bo te środowiska są użyteczne w walce z opozycją, KOD-em, do ostrego walenia w każdego kto ma inne poglądy, a co czasem już nie wypada robić w ramach PiS. To jest więc ciągle jeden i ten sam temat odsunięcia PiS od władzy, zmian po stronie opozycji i wypracowanie jakiegoś programu minimum. Nie da się tego zrobić w logice Jasia Kapeli, Krytyki Politycznej, niezależnie od błędów, oceny przeszłości różnych środowisk w tym szczególnie PO - która chcąc nie chcąc dalej jest główną partią opozycji, która ma jakieś struktury i pieniądze.
Dyskusja na temat ONR, MW - skrajnej prawicy jest z natury bezcelowa - nie jestem Błaszczakiem i nie jestem redaktorem TVP, żeby uważać, że marsz wyglądał pięknie - ale z góry.

Znajdź mi artykuły sprzed 11 w mediach głównego nurtu, które jasno, klarownie i z tupetem zapraszają i zachęcają do marszu, który miał miejsce. Z Lisem jest taki problem, że on cały czas sądzi, że "jego elektorat" liczebnie cały czas jest taki sam. Przeanalizuj sobie takie Newsweeka, tam 3 na 4 artykuły kręcą się wokół spraw wizerunkowych. Skoro przez 8 lat środowiska neoliberalne pomijały te aspekty to teraz zdołają nadrobić? Kiedy słyszałeś Lisa, aby zreferował jakaś ustawę i wrzucił w debatę swoje pomysły (lub proklamował czyjeś merytoryczne propozycje)? Można mieć struktury i pieniądze, ale jak zaczynasz tracić wpływ na opinię publiczną, nie potrafisz wejść w nurt to te pieniądze i struktury w końcu mogą się skończyć. Serio, ja naprawdę od strony opozycji nie słyszałem żadnego pomysłu praktycznego, na razie są tylko manifesty i rotacje kadrowe pod egidą Schetyny i reszty. Pewnie, mają tyle pieniędzy, że na 10-20 lat wystarczy, ale czy o to chodzi w polityce?

Piszę pan tak jakby wpływ na opinię publiczną miał Jaś Kapela i Krytyka Polityczna i to była jedynie słuszna droga - jak widać po efektach na lewicy nie bardzo tak jest.
Neoliberalne i wszystko jasne - nie wiem pan czyta Newsweek ? W ostatnich latach widać tam raczej przechył na lewo w tą stronę liberalno-lewicową, było wiele tekstów o ONR, MW - skrajnych działaniach PiS-u, przyzwolenie na przemoc publiczną, znowu żal i pretensje, że ktoś ma inne poglądy - bynajmniej nie skrajne przynajmniej oceniając z lewej strony, a nie ze strony PIS, Kukiza i środowisk prawicy.
Czy lewica ma dziś jakiś pomysł na siebie, gotowy jestem się z panem założyć o pieniądze, że sama nawet nie przekroczy progu, więc jaki sens tu krytykować innych, że jest źle ? To, że jest źle jest oczywiste - tak obiektywnie jest.
Lis dość twardo jechał ze Schetyną zaraz po wyborach słusznie podsumowując formę tych rządów, a że jest bardziej liberałem, niż skrajnym lewicowcem - no jest.

Pan jak zwykle odwraca kota ogonem. Lewica to, lewica tamto. Proszę mi zlinkować do tekstów, które zapraszają na manifestacje antyfaszystowską. Ta biedna lewica, bez pieniędzy zrobiła jednak marsz na ~3k osób, a Lis na razie ze studia tylko wali gromkimi piorunami w rasistów i faszystów popieranych przez PiS. Lewica ma pomysł na siebie, tyle, że 25 lat nieobecności nie zasypie się jednymi wyborami, pomijając, że 50 lat komunizmu też swoje zrobiło na postrzeganie lewicy.

No tak ma kapitalny pomysł walenia w całe 27 lecie za neoliberalizm, przekaz niewiele różni się od PIS-u, chyba najbardziej aktywni w walce przez ostatnie tygodnie byli Obywatele RP - o których pisał Onet, Newsweek, więc i Lis jakoś przyczynił się do popularności ruchu - przyzna pan to woli uczciwości ?

I to jest problem tego centrum, mogliby śmiało podpiąć się pod taką manifestacje, ale wolą stać pomiędzy. Do prawej strony nie mogą się przykleić po wyborców, bo ciasno, do lewej nie chcą, bo trudno przełknąć kilka krytyk (zasłużonych bo PO np. nie zrealizowała nawet tak prostego postulatu jak związki partnerskie, mogli to zrobić bez wysiłku bo mieli dobre kontakty z kościołem, ale nie chciało im się) i wpisać pod swoje - bądź co bądź liberalne zasady - "lewicowe punkty". Przy takim trzymaniu się centrum będą potrzebowali tak jak PiS 10 lat na przegrupowanie i zrozumienie błędów, z tym, że mam wątpliwości, czy wyjdą z tego tak zwarci jak PiS.

Nie mogli skoro byli w sprawie związków partnerskich podzieleni, a PSL był zdecydowanie sprzeciw - natomiast nie przez nie przegrali wybory, skoro wygrał je PiS - a nie lewica.
Najbardziej aktywni 11 listopada byli Obywatele RP - ruch społeczny, a nie partie z lewicy, czy centrum.

Nie chodzi o zwycięstwo, a o to, że wcześniej liberalne-lewicowe skrzydło PO zostało wyrzucone, postulaty nawet te drobne też nie chcieli realizować i teraz jest straszne zdziwienie, że lewica nie chce zbliżyć się z centrum. I proszę cię - nie galopuj tak z tym PSL, bo oni zawsze byli jako przystawka (poza tym wchodzisz z argumentem za którym neoliberalnym cały czas się dostaje, że się zajmują arytmetyką, kadrami a nie forsowaniem swoich pomysłów). Sami sobie kopali pod sobą dołek i dzisiaj to procentuje - dostaje się im z prawej i lewej za to bycie w środku, które to często oznaczało spychanie spraw ważnych i mniej ważnych na później. Wtedy nie było woli i dzisiaj nie mają woli, aby się przyłączyć choćby do takiego marszu antyfaszystowskiego. Komorowski też był pewny, że ma za sobą rzesze poparcia i skończyło się jak skończyło. Politykę zaczyna się od lokalnych działań i realizowania także częściowo postulatów mniejszości - dla neoliberalnych to novum, stąd PiS skutecznie klei się do rasistów, bo wie, że każda - nawet najmniejsza grupa może zaprocentować i przeważyć.

Oddzielmy poglądy gospodarcze - rzekomy neoliberalizm od innych rzeczy, bo tak nie dojdziemy do ładu, można być przecież gospodarczym liberałem i popierać związki LGBT, można być w Polsce socjalistą i człowiekiem na wskroś konserwatywnym, po części taki jest również elektorat SLD-owskiej lewicy.
Wydaje mi się, że łatwiej być gejem w Miasteczku Wilanów - bastionie Nowoczesnej i PO - niż w Czerwonym Zagłębiu, czy w wielu miejscowościach Polski B. Nie każdy gej jest jednocześnie socjalistą - warto pewne rzeczy rozdzielić.
Kolejna rzecz trudno winić liberalnych działaczy PO, którzy złożyli projekt ustawy o związkach partnerskich, że nie przeszedł, a część kolegów głosowała przeciw, podobnie PSL - skrzydło liberalne - raczej jest cały czas wzmacniane i PO od 2005 roku staje się coraz bardziej taką partią centrolewicową - z wchłanianiem części nazwisk z SLD.

Czego chce lewica i dokąd zmierza - sorry nie wiem, apel Lisa był pewno bardziej skierowany właśnie do PO i Nowoczesnej, które mogły wesprzeć Obywateli RP, także finansowo, a przynajmniej brać z nich przykład jeśli chodzi o aktywność.
Nie wydaje mi się, żeby kokietowanie ONR-u, MW - wyszło PiS-owi na dobre.

To, że ludzie nie są zero-jedynkowi to logiczne, ale działając partyjnie musisz mieć program i musisz zawsze mieć jakieś JASNE przechylenie w lewo bądź w prawo. Ja akurat winie działaczy PO, mieli sporo władzy, mają dobre kontakty z kościołem i w końcu mieli to w programie. To prosta rzecz była niewymagająca kosztów tylko kilku dobrych ustaw. I nie kruszę o to kopie tylko mówię, że nawet takich względnie prostych zmian nie chcieli wprowadzić, i to mówię nawet w kontekście nie tego, że wszyscy Polacy uważali to za istotne, ale pewnego kapitału politycznego, powiedzmy te 100 tys. (wielu z nich po lewej) ludzi spokojnie przyjęłaby to a PO miało by dzisiaj kredyt zaufania. Tak się buduje demokracje, drogą kompromisów i pochylania się również nad mniejszościami. PiS pochyla się nad nacjonalistami i potrafi wykorzystać ich do swoich celów. Pewnie, ja też uważam, że mogą się przejechać, ale na razie to oni starają się reformować to, nad czym PO pochylić się nie chciało.
Nie można być tak jak PO najpierw mówimy, że uchodźcy są okey, a później, że ich nie chcemy. Ostatnio akcja w Parlamencie Europejskim też jest strzałem w kolano opozycji. PO się rozwadnia i gdyby nie to, że Nowoczesna niczym się nie różni a Kukiz jest tworem bardziej nieforemnym to mogła by się szybciej rozpuścić niż przypuszczasz. PO mają duży elektorat negatywny w tej chwili i jakby miałby gdzie uciec, to okazałby się, że twardy elektorat PO byłby niewiele większy niż nieobecnego w szerszych mediach RAZEM - mówię serio.

🙂 Centrolewica? PO bliżej z Kukizem (a także z PiSem retorycznie, nie zapominajmy, że miała być kiedyś koalicja 🙂 niż najbliższą lewicą.

Rządzić w Polsce można w oparciu o jakiś centrowy program PO z Nowoczesną, albo będzie rządził dalej PiS - natomiast nie ma opcji, że samodzielne rządy obejmie Partia Razem.
Polityka jest trudna, ludzie mają różne poglądy, są trudni, ale nie widzę powodu kopania liberalnych posłów PO, którzy projekt związków partnerskich przygotowali, przedstawili i głosowali za.
Problem uchodźców czy raczej imigrantów ekonomicznych jest w Polsce sztuczny, ani oni nie chcą do Polski, ani my ich nie chcemy, jest to wygodne spychanie własnego problemu, szukanie winnych przez kraje bogate. Możesz mieć inne zdanie, ale fakty są jedne - nawet nieliczni Syryjczycy, którym stworzono w Polsce super warunki uciekli do Niemiec. Jest to w dużej mierze sztuczny temat i PO stara się go zamknąć, lepiej, gorzej, ale jest to jedyna opcja - zracjonalizować polskie leki.

Zadajmy pytanie z jaką lewicą ? Wydaje mi się, że ona się w Polsce podzieli na część współpracującą z PO - budującą w szerokim obozie opozycji i wiecznych malkontentów z Partii Razem - z czego dla mnie ten drugi kierunek nie ma większego sensu. Oczywiście możemy mówić, że SLD - Borowski, Napieralski to nie lewica, że jest nią jedynie Partia Razem, ale dla mnie nie ma to sensu.

Gdyby babcia miała wąsy to.... Swego czasu szansę na bycie liderem opozycji miała Nowoczesna, ale ją koncertowo spierdoliła, więc dyskutujmy serio o Polsce dziś, a nie jakiś cudach niewidach. Nie ma nikogo innego, kto zatrzyma PiS - niż PO z wad, błędów zdaje sobie sprawę, ale nie lubię pewnej przesady w ocenach. To Kukiz wprowadzał Ruch Narodowy i różnych oszołomów z prawicy do sejmu, a nie PO czy Nowoczesna.

Adi nie pisz bzdur i nie odwracaj kota ogonem. Bo nie Lis jest problemem w tym tekście. Chyba że masz problem z rozumieniem treści pisanej to wtedy może się nie wypowiadaj.

Przepraszam, że nie uznałem za stosowne obrony ONR-u, MW - a stanąłem w obronie redaktora Lisa.

Nawet jak z tych 60k 500 osób to byli głośni "katolicy-rasiści" a 5k tacy, którzy tak myślą ale nie manifestują to i tak policja, organizatorzy powinni część transparentów skonfiskować, krewkich i nieposłusznych zatrzymać. Powtórzę swój komentarz spod filmu - czy w przyszłym roku Kaczyński ze świtą będzie paradował na tle "białej Europy"?
Lis anty-manifestacji nie zorganizuje, bo jeśli chodzi o lewą stronę to on lubi sobie brać lewicę retorycznie jako "dziewczynkę do bicia", to taki salonowy gest podobny do tego, który widzieliśmy na marszu - wypchnięciu tych kilkunastu kobiet i pohukiwaniu na nie. Ale i tak się dostanie lewicy, że ta dalej swoje, choć muszę przyznać, że młodsze pokolenie (np. z Kultury liberalnej) zaczyna dostrzegać na prawicy jest ciasno, a po lewej stronie można zdobyć jakiś sprzymierzeńców.

Jasiu, obrońco wszystkiego co Dobre i Tępicielu Wszelkiego Zła - rozumiem że cię mdli i boli po Strasznym Nazistowskim Marszu (swoją drogą bardzo nie lubicie w Krypolu kiedy nazywa się was komunistami, ale oczywiście nazistę Jasio poznaje po zapachu), ale dziwi mnie że jakoś nie miałeś nic do powiedzenia kiedy to tak ci bliska antifa demolowała Hamburg? ale jak rozumiem hasło "wypierdalać z uchodźcami" jest groźniejsze niż zamieszki w efekcie których zostało rannych kilkaset osób. Rzeczywiście, trudno tu stosować symetryzm, bo jakoś nie zauważyłem szczególnych zniszczeń w Warszawie 11.11...

Dobrze rozumiesz. No oczywiście, że jest. Podobnie jak Sieg Heile i inne białe hasła. Jeszcze ze jedno pokolenie wstecz idea, że faszystow trzeba prać była jasna, a tu maszeruje 60 tysięcy polskich patriotów i nie udało im się zebrać, żeby tych heilujących spacyfikować. Wstyd.

No tak. Nie poznałbyś ironii, gdyby wyskoczyła z krzaków i kopnęła cię w dupę.
Pacyfikacje się marzą??? - No to do dzieła, silny w gębie antyfaszysto, jakoś nie widziałem żadnych lewicowych pacyfikatorów :DDD
Odkąd w 2011, nawet z pomocą bratniej antify z Wielkich Blokad Antyfaszyzmu wyszły jakieś żałosne przepychanki, lewicy spada, a na Marszu Niepodległości ludzi coraz więcej... Boli, co? :DDD

Nareszcie coś mądrego. Nie w stylu: "a u was biją Murzynów!". Tak trzymaj Marcin!

>w skali 40 milionowego kraju na 60 tysięcznym marszu znalazło się 300 debili z rasistowskimi hasłami
>POLSKA OGARNIĘTA POŻAREM RASIZMU

>Antifa rozpierdala pół Hamburga
>W 2016 r. w Niemczech i Austrii odnotowano w sumie 2788 napaści seksualnych i gwałtów dokonanych przez tzw. uchodźców, imigrantów lub osoby pochodzenia imigranckiego. W tej liczbie aż 974 przestępstwa dokonano na nieletnich, z czego 286 na basenach i plażach.
>nic się nie stało

ironiczny_usmieszek_jasia_kapeli.jpg

Zrodło danych o tych napaściach poproszę.
Co to ma do rzeczy, co Antifa rozwaliła? Problem z głoszeniem faszystowskich i rasistowskich haseł polega na gloszeniu takich haseł, a nie na jakiś zamieszkach. To aż wstyd właśnie że nie było tych zamieszek. Niby wszyscy tak pamiętają Powstanie Warszawskie a nie było komu faszystom wp**ić. Gdyby ktoś faktycznie pamiętał to zamieszki by były

Czyli przemoc werbalna jest gorsza od fizycznej? Jak rozumiem wolisz, żeby ktoś ci obił gębę niż cię obrażał?
I co wy tak teraz z tym Powstaniem Warszawskim? Odkąd to lewica się do niego przekonała? Fakt – to był jeden z największych zrywów antynazistowskich w Europie ale dotąd lewicowcy go krytykowali: że niepotrzebny, że ofiary, że AK rozstrzeliwało Żydów…

Sorry ale to jest chyba normalne, że trzeba głośniej krzyczeć o tym co dzieje się na naszym podwórku. Zresztą argument nie ma sensu bo bo co ma antifa w Niemczech do marszu w Warszawie? Skoro tam antifa rozwaliła miasto to u nas faszyści mają immunitet na krytykę?

Miałem na myśli waszą obłudę i selektywne podejście do tych zjawisk, gówno mnie obchodzi Hamburg i brudasy z antify, tak samo jak uboga patola z marszu, pozdrawiam

No to chyba na tym polega demokracja, że każdy może krzyczeć co mu się podoba. Każdy tak samo głośno.

Pomysł jest taki, żeby zdelegalizować i zlikwidować wszystkie najbardziej szkodliwe, lewackie polityczne partie w Polsce (PO, .Nowoczesna, SLD, PSL, Razem) i dzięki temu powstanie w Polsce miejsce na tworzenie nowych partii politycznych. Mam nadzieję, że dzięki takiemu manewrowi przynajmniej te najbardziej skompromitowane persony typu Schetyna, Petru czy Tusk zostaną wyautowane z polskiej polityki, bo obecnie ciągle posiadają wielką liczbę niewolników, a niewolnictwo to wielkie przestępstwo i takie coś musi być ścigane prawnie.

Najgorsze są właśnie kulty jednostek, a polityczne tworzenie Tuska, Schetyny czy Petra właśnie na tym polegało. Nie powinno być w Polsce miejsca dla takiego bandytyzmu. W taki sposób powtarza się tylko Leninizm i Stalinizm.

"Tylko dlaczego pozwalamy im maszerować po stolicy"

Bo póki co maszerowanie jest legalne. Nie wierzysz? Zadzwoń na policje!

Nie no – Jasiu Kupela powołuje się na JP II! Wiemy, że nasz Jasio lubi śmieszkować ale tu wywołuje śmiech w sposób niezamierzony.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(nominal)_per_capita
Biorąc pod uwagę, że na górze tego rankingu znajdują się państwa o małej liczbie ludności, to Rosja przy 150 milionowym społeczeństwie powinna mieć większą przewagę nad ponad miliardowymi Chińczykami.
Wzrost gospodarczy Rosji:
http://viewswire.eiu.com/index.asp?layout=VWCountryVW3&region_id=&country_id=1750000175
Wzrost gospodarczy Polski:
http://viewswire.eiu.com/index.asp?layout=VWCountryVW3&region_id=&country_id=1730000173
Wewnętrzne bezpieczeństwo Rosji:
https://en.wikipedia.org/wiki/Global_Peace_Index
https://en.wikipedia.org/wiki/Global_Terrorism_Index
https://wiadomosci.wp.pl/rosyjska-odpowiedz-na-isis-panstwo-chrzescijanskie-grozi-podpaleniem-rosji-6166402090559617a
Walka Putina przeciwko muzułmanom:
http://telewizjarepublika.pl/rosjanie-zbombardowali-konwoj-isis-nie-zyje-ponad-200-dzihadystow,52803.html
Czeczeni to też muzułmanie, Ukraińcy to faszyści i banderowcy, a Gruzini to nie Europa. Putin nie robi NIC przeciwko Europie. On jest bardziej pro-europejski, niż rosyjski.
Putin jest pro-europejski i anty-faszystowski, najprościej to ujmując. Właśnie on. Nie bądź mitomanem.

Putin ma zarówno wady, jak i zalety. Tusk, Schetyna czy Petru nie posiadają żadnych zalet. Zwyczajni bandyci nie warci złamanego grosza. Oszukają i okłamią każdego, zawsze i wszędzie. Ich się nie da w żaden sposób usprawiedliwić. Tacy sami zbrodniarze przeciwko ludzkości jak Hitler i reszta nazistów.

Zakładam:
1) klub piłkarski Football Titans Platinum Fireball Platform
2) klub hokejowy na trawie Hockey Titans Platinum Fireball Platform
3) partię polityczną nawiązującą nazwą i barwami do powyższych klubów
Brakuje mi tylko środków, żeby ruszyć z tym wszystkim. W moich klubach jednak będą grali tylko najbardziej atrakcyjni i ekstatyczni zawodnicy. Cały klub ma być po prostu dobrym produktem. Andrej Babisz nawet cały kontynent europejski nazywa produktem. Ja aż tak radykalny pod tym względem oczywiście nie jestem, bo to płytkie i prymitywne trochę. Jednak moje przedsięwzięcia będą radykalnymi produktami, bo od tego są w istocie kluby sportowe i partie polityczne.

Minister Finansów

Kluby musza być przedsięwzięciem państwowym, spółkami skarbu państwa. Te 60000 patriotów przyjedzie na każdy mecz, gdzie bedzie uczyć się ich właściwych postaw patriotycznych za pomocą terapii behawioralnej. Sprzedaż gadżetów klubowych spowoduje nadwyżkę budżetową już w przyszłym roku. W roku 2025 spodziewać możemy się imigrantów ekonomicznych z Kanady, Kuwejtu, Niemiec i Japonii. Marku, skontaktuj się z Ministrem Sportu, powiedz mu że ja Cię przysłałem.

Polskie paradoksy mają stabilny porządek logiczny. Likwidacja analfabetyzmu i powszechna elektryfikacja w PRL nie spowodowała powrótu ciemnogrodu pół wielu później. Ten ciemnogród był stale obecny w życiu prawdziwych Polek i Plaków w instytucji feudalnego kościoła katolickiego. Kraj, w którym wolną wolę zamyka się w modlitewniku a pańszczyźniany patriotyzm jest nowoczesnym ruchem obywatelskim, jest skazany na faszyzm. Przecież Chrystus był Polakiem...

Jasiu, dobrze piszesz

Czyżby cenzura usunęła mój poprzedni wpis? Prawda w oczy kole?

Kiedy lewackie bojówki zdemolowały pół Hamburga podczas szczytu G20 jakoś nikt nie pisał o zagrożeniu demokracji. Tak się składa, że lewicowe protesty zazwyczaj przemieniają się w zamieszki i demolowanie miast. Co jakiś czas imigranci podpalą trochę samochodów w Paryżu czy Sztokcholmie. Wtedy jakoś media nie widzą w tym czegoś złego. Ale kiedy 60 tysięcy ludzi w pokojowy sposób demonstrowało partiotyzm to lewackie media jęczą, że to koniec świata. Na Marszu Niepodległości jedyne zadymy to te, które próbowali wywoływać UBywatele i inni "antyfaszyści"

Geniusz idiotów. Czy ty naprawdę myślisz, że nikt nie czytał Erystyki? Co ma piernik do wiatraka. Oszołomy polityczne umieją tylko odwracać kota ogonem. Ja wiem, że ta tępa i toporna retoryka robi na waszych pobratymcach wrażenie, ale robi tylko na nich. Tak więc zamilcz jeśli nie masz nic wartego uwagi do dodania.

Musieliście zrezygnować z wtyczki fejsbukowej? Przynajmniej można było troli poblokować...

kolejny którego bolą komentarze nie pasujące do jego wizji, ja jakoś bym nie chciał usunięcia KP z internetu i nie chodzi o darmowe źródło śmiechu

I po co te głupie, jałowe dyskusje pod felietonem? Przecież każdy myślący widzi, że mamy tutaj poważny problem. Jeśli dyskutować to o jego rozwiązaniu, a nie o tym czy on w ogóle jest, albo - jak znajdzie się trochę skruszony poplecznik narodowców- o jego skali. Zresztą skala to także argument rozwadniający temat i powoływanie się na nią jest klasycznym zamiataniem pod dywan. Jak wiemy pedofilia dotyczy niewielkiego odsetka obywateli, więc analogicznie dajmy żyć czerpiącym z niej przyjemność? Powtarzam: nie ma o czym dyskutować, trzeba myśleć jak rozwiązać ten problem.

Kolejny tekst "jasia" bez przeróbek do kabaretu. Poluzuj, tarzyszu, bo PIS nie może mieć 70% poparcia w wyborach. Zdemolują nam kraj całkiem. Aaaaaa, no i ci "uchodźcy". "jasio" wie, że każdy przybysz to "uciekinier przed wojną". Te "jasio" to jakies strasznie mądre musi jest ...

Zachęcamy do zapoznania się z deklaracją ws. wspólnoty i tożsamości narodowej, która została zainicjowana przez Ruch Narodowy i wypracowana przez liderów ogólnopolskich organizacji narodowych.

Warszawa, 20.11.2017 r.

Deklaracja ws. wspólnoty i tożsamości narodowej

W nawiązaniu do toczącej się po Marszu Niepodległości 2017 dyskusji uważamy za niezbędne przypomnieć i uporządkować poglądy wynikające z polskiej idei narodowej dotyczące wspólnoty i tożsamości narodowej.

1. Jednym z obecnych atutów narodu polskiego rozumianego jako trwała, organiczna wspólnota pokoleń przeszłych, obecnych i przyszłych, jest jego spójność kulturowa, religijna i etniczna. Spójność ta nie wyklucza wewnętrznego bogactwa i stanowi fundament bezpieczeństwa oraz harmonijnego rozwoju narodu polskiego. Postulat roztropnej troski o prawidłowo pojętą spójność kulturową, religijną i etniczną należy do tradycji polskiej myśli narodowej. Postulat ten jest także zgodny z nakazem starań o dobro wspólne, obecnym w katolickiej moralności oraz z prawem narodów do istnienia i niepodległości, zawartym w nauce społecznej Kościoła. Źródłem naszej postawy jest miłość do swojego narodu, w każdym wymiarze jego egzystencji. Wyrazem takiej postawy nie może być szowinizm czy nienawiść wobec innych narodów.

2. Warunkiem zachowania spójności polskiej wspólnoty narodowej jest, aby w naszym kraju dominowała ludność polskiego pochodzenia etnicznego, polska kultura i religia katolicka. Z tej przyczyny jesteśmy przeciwni imigracji do Polski grup ludzi o innym pochodzeniu, innej kulturze lub innej religii, które mogłyby tworzyć obce enklawy, stające się podłożem przyszłych konfliktów wewnętrznych. Jako naród mamy prawo i obowiązek doboru własnej polityki imigracyjnej, zgodnej z naszymi wspólnotowymi interesami. Wierzymy także, że cała rodzina chrześcijańskich narodów europejskich powinna realnie strzec granic Europy oraz określać reguły polityki azylowej i imigracyjnej w sposób gwarantujący, że nasz kontynent pozostanie europejski.

3. Postulat spójności narodowej nie wyklucza przynależności do narodu polskiego jednostek lub rodzin, które – różniąc się od większości Polaków pochodzeniem, kulturą lub religią – mają mimo to polską tożsamość, czują się częścią polskiego narodu i wyrażają wolę asymilacji, zaś swoją pracą i całą postawą życiową służą naszej Ojczyźnie. Osoby takie nie zagrażają spójności narodu. Chęć życia dla Polski i jej mieszkańców, poparta rzeczywistymi działaniami i autentycznym uczestnictwem w narodowej wspólnocie ducha, czyni Polakiem w znacznie większym stopniu niż więzy czysto biologiczne, za którymi nie idzie prawdziwy patriotyzm. Historia Polski, jak również współczesna Polska, zna przypadki zasłużonych Polaków różniących się od większości narodu pochodzeniem etnicznym, zwyczajami lub religią. Swoim wkładem w kulturę narodu, jego życie społeczne, polityczne czy gospodarcze wzmacniają oni siłę wspólnoty narodowej. Należy ten oczywisty fakt podkreślić pomimo, że można znaleźć również przykłady przeciwne. Polaków nie poczuwających się do związków ze wspólnotą narodową, negujących swoją tożsamość oraz działających na szkodę Ojczyzny znajdziemy jednak wśród całego spektrum społecznego, niezależnie od pochodzenia.

4. Odrzucamy rasizm i wszelkie bazujące na pojęciu rasy doktryny społeczne i polityczne. Błędnie uznają one rasę za ważny punkt odniesienia w polityce i życiu społecznym oraz zdecydowanie przeceniają znaczenie biologicznych różnic między ludźmi. Istotą polskiego nacjonalizmu chrześcijańskiego jest miłość do własnego narodu. W idei narodowej i katolickiej nie mieści się pogląd, że osoba obcego pochodzenia etnicznego nie może przez swoje wychowanie, pracę i wolę asymilacji z upływem czasu stać się Polakiem. Odrzucamy twierdzenie, że naród polski nie ma prawa przyjąć do swego grona wartościowej osoby o polskiej tożsamości tylko dlatego, że różni się pochodzeniem etnicznym lub wyglądem zewnętrznym. Sprzeciwiamy się postrzeganiu narodowości wyłącznie przez pryzmat krwi i pochodzenia – jest to perspektywa sprzeczna z całą polską tradycją i historią. Również z tradycją polskiego obozu narodowego, który w całości walczył przeciwko niemieckim narodowym socjalistom, z czego jesteśmy dumni. W szeregach organizacji narodowych nie ma miejsca na osoby usiłujące pociągać ruch narodowy w kierunku sprzecznym z jego tradycją oraz myślą katolicką.

5. Jednocześnie z całą stanowczością sprzeciwiamy się masowej imigracji do Polski z innych kręgów kulturowych oraz sprowadzaniu na naszą ziemię osób niezainteresowanych asymilacją. Grozi to tworzeniem w Polsce enklaw obcych kultur, religii czy narodów. Postulat ten dotyczy także dużych grup ludności europejskiego pochodzenia ze wschodu kontynentu. Sprzeciwiamy się ideologii multikulturalizmu i towarzyszącemu jej poglądowi, że tzw. wielokulturowość oraz różnorodność etniczna mają jakąś samoistną wartość czy że należy do nich celowo zmierzać oraz promować je poprzez specjalne programy. Odrzucamy poprawność polityczną w analizowaniu kwestii bytu narodowego oraz naiwne, powierzchowne rozumienie asymilacji do narodu, a także definiowanie narodu w oderwaniu od tradycyjnych kryteriów, stanowiących o jego spójności i konstytuujących jego wspólnotową tożsamość. Odrzucamy tzw. nacjonalizm obywatelski czy konstytucyjny jako koncepcje wewnętrznie sprzeczne i przeciwstawiamy się twierdzeniu, że nabycie polskiego obywatelstwa automatycznie czyni Polakiem. Diagnozę wyzwań polityki narodowej stawiamy na fundamencie prawdy i rzetelnej analizy polskiego interesu narodowego, a nie na nastrojach ideologicznych czy to z centrum, czy z marginesów debaty publicznej.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz
Prezes Młodzieży Wszechpolskiej Bartosz Berk
Kierownik Główny Obozu Narodowo-Radykalnego Aleksander Krejckant
Prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki

Punkt 4 UWAGA

4. Odrzucamy rasizm i wszelkie bazujące na pojęciu rasy doktryny społeczne i polityczne. Błędnie uznają one rasę za ważny punkt odniesienia w polityce i życiu społecznym oraz zdecydowanie przeceniają znaczenie biologicznych różnic między ludźmi. Istotą polskiego nacjonalizmu chrześcijańskiego jest miłość do własnego narodu. W idei narodowej i katolickiej nie mieści się pogląd, że osoba obcego pochodzenia etnicznego nie może przez swoje wychowanie, pracę i wolę asymilacji z upływem czasu stać się Polakiem. Odrzucamy twierdzenie, że naród polski nie ma prawa przyjąć do swego grona wartościowej osoby o polskiej tożsamości tylko dlatego, że różni się pochodzeniem etnicznym lub wyglądem zewnętrznym. Sprzeciwiamy się postrzeganiu narodowości wyłącznie przez pryzmat krwi i pochodzenia – jest to perspektywa sprzeczna z całą polską tradycją i historią. Również z tradycją polskiego obozu narodowego, który w całości walczył przeciwko niemieckim narodowym socjalistom, z czego jesteśmy dumni. W szeregach organizacji narodowych nie ma miejsca na osoby usiłujące pociągać ruch narodowy w kierunku sprzecznym z jego tradycją oraz myślą katolicką.

I tyle w temacie. Copyright Ruch Narodowy
Szkoda że nie można wymienić załogę KryPol na kilku porządnych ciemnoskóry przyszłych Polaków.