Felieton

Kulczyk, oddawaj moje 185 milionów (dolarów)

Chyba wszyscy znamy powiedzenie, że o zmarłych należy mówić tylko dobrze albo wcale. Czy jednak można coś dobrego powiedzieć o kimś, kto miał w Alpach taki pałac?

Chyba wszyscy znamy powiedzenie, że o zmarłych należy mówić tylko dobrze albo wcale. Nie zgadzam się z tym. Martwi tak samo zasługują na krytykę jak żywi, a to, że akurat kopnęli w kalendarz, zanim do opinii publicznej dotarły pewne fakty, wcale nie zwalnia ich z odpowiedzialności. Hitlera też nie będziemy krytykować, bo nie żyje?

Oczywiście są tacy, którzy wolą pamiętać wyłącznie dobre rzeczy, więc na przykład jeżdżą sobie Volkswagenem z nalepką z powstańczą kotwicą i podpisem „Pamiętamy” na bagażniku, bo pewnie pamiętają, że Powstanie Warszawskie wygrali Polacy, a Hitler produkował świetne fury. W każdej sprawie można znaleźć pozytywne aspekty. Wszystko ma swoje dobre strony. Większość ludzi, poza wadami, ma również jakieś zalety. Jednak zastanawiam się, co dobrego można powiedzieć o takim Janie Kulczyku, gdy patrzy się na zdjęcia jego alpejskiego pałacu ze ścianami pokrytymi 24-karatowym złotem oraz futrami norek? Oczywiście dzięki jego umiłowaniu dla bezsensownego przepychu rosło PKB. Ludzie mieli pracę. Jakieś dzieci musiały wydobywać to złoto w kopalniach w Kongo. Ktoś musiał karmić te norki, a potem obdzierać je ze skóry. Co więcej, prawie na pewno byli to Polacy, bo większość europejskich krajów zakazała już hodowli zwierząt na futra. Polska pozostaje jednym z ostatnich miejsc, gdzie bezsensowne cierpienie milionów zwierząt rocznie liczy się mniej niż umiłowanie absurdalnego zbytku. Ostatecznie, czy ktoś zarabiający średnią krajową (albo nawet dwie średnie) kupuje sobie futro z norek? Nie sądzę. Robią to ludzie, którzy mają za dużo pieniędzy, i robią to po to, żeby pokazać, że mają ich tak dużo, że mogą sobie pozwolić na zabicie całego małego stadka zwierząt, a potem się z tym obnosić.

Wyobrażam sobie, że tego rodzaju ludzie w trakcie egzotycznych podróży lubią też próbować wyjątkowych potraw. Na przykład świeżego mózgu jeszcze żywej małpy, której odcina się kawałek czaszki, żeby można było posmakować jej smakowitego mózgowia. Wolne chwile spędzają na strzelaniu do ginących gatunków zwierząt. To w końcu być może ostatnia okazja, a takiej okazji nie można przegapić: „Jeśli my ich nie zabijemy, to zrobi to za nas ktoś inny, na przykład globalne ocieplenie”. A to byłaby strata, bo po co marnować taką przyjemność jak zabicie rzadkiego zwierzęcia?

Tacy ludzi przychodzą mi do głowy, gdy patrzę na alpejską rezydencję Jana Kulczyka. To już nawet nie jest luksus, ale jakiś obleśny mokry sen miliarderów, którzy swoje tyłki pewnie również podcierali 24-karatowym złotem, wyobrażając sobie jednocześnie, że są Lannisterami.

 

 

Ten wykuty w skale pałac nie ma żadnego praktycznego zastosowania – nic dziwnego, że spadkobiercy chcą go sprzedać – poza dławieniem się bezsensownym przepychem. Ale może przesadzam. Może dzięki niemu przyszła Irena Sendlerowa miałaby gdzie ukrywać Żydów. Ostatecznie poza ścianami, meblami i dywanami ze skór martwych zwierząt, są tam też inne atrakcje m.in. sekretna biblioteka oraz podziemne jezioro.

Ukrywanie biblioteki przez naszych bogaczy i polityków wcale mnie nie dziwi. Polskie elity nie lubią się obnosić ze swoimi bibliotekami i umiłowaniem dla książek. Ale może wcale nie dlatego, że nic nie czytają. Może jest wręcz przeciwnie. Może nie chcą, żeby za dużo ludzi zaczęło czytać książki, bo jeszcze by im się tego w głowach poprzewracało. Mogliby dotrzeć do Manifestu Komunistycznego albo innych lektur krytykujących kapitalizm i pokazujących, że bogaci wcale nie zasługują na to, żeby się pławić w bogactwie, tylko dlatego, że mieli szczęście się w nim urodzić. Może to być jednak zbyt wydumana teoria spiskowa, bo jednak istnieje wiele skuteczniejszych technik manipulacji niż zniechęcanie ludzi do książek. Wystarczy im puścić w telewizji parę seriali, między serialami parę reklam, a już grzecznie lecą jeść zdrowe hamburgery i krzyczeć, że każdy ma prawo wydawać zarobione swoją ciężką pracą pieniądze, jak tylko mu się podoba.

Jak ciężko pracował doktor Jan Kulczyk, mogę się jedynie domyślać. Najwyraźniej nie na tyle ciężko, żeby nie mieć czasu na snucie fantazji o tym, że jest co najmniej Jamesem Bondem i potrzebuje tajnej biblioteki, z której można się dostać do jeszcze bardziej tajnego gabinetu, aby tam w spokoju prowadzić poufne rozmowy o swoich tajnych planach, biznesach i przyszłości świata. OK, podziemne jezioro brzmi spoko. Ale spójrzcie na zdjęcie. Czy nie czulibyście się w czymś takim jak w za drogim hotelu? Ni to kościół, ni basen. Strach wejść do wody bez ornatu. Gdyby odwiedzali Kulczyka akurat jacyś biskupi, być może poczuliby się jak w domu, znaczy jak w Licheniu. Ale jak można tak zepsuć ideę podziemnego jeziora? Trzeba chyba mieć dolary zamiast głowy. Ale niewykluczone, że tak właśnie było w przypadku naszego wielkiego biznesmena.

Jak można tak zepsuć ideę podziemnego jeziora?

Doktor Jan pierwszą firmę założył za pieniądze tatusia, który pomagał mu również później, gdy razem zasiadali w Polsko-Polonijnej Izbie Przemysłowo-Handlowej Inter-Polcom, która kontrolowała działalność wszystkich firm polonijnych. Jeszcze za PRL-u został dealerem Volkswagena, a pierwsze większe pieniądze zarobił na dostawie aut dla policji i UOP-u. MSW zamówiło bez otwartego przetargu w firmie Kulczyka trzy tysiące samochodów za 150 milionów złotych. Być może miał szczęście, być może dawał najlepsze ceny. Być może był po prostu świetnym sprzedawcą. Ale nie mówcie mi proszę, że zawdzięcza to swojej ciężkiej pracy, bo mam ochotę obdzierać ze skóry.

Nie od dziś wiadomo, że robienie interesów z państwem to świetny biznes. Kulczyk też to wiedział, bo robił je wielokrotnie. Z pewnością nie byłby taki miliarderem, gdyby nasze państwo nie kupowało od niego mnóstwa rzeczy. Dlatego tak mnie cieszy jęk młodych korwinistów w komentarzach na moim fanpejdżu, którzy pod postem, że Kulczyk powinien trafić na dziesięć lat za łagru za ten bezsensowny zbytek, płaczą, że każdy ma prawo wydawać swoje pieniądze, jak chce. To nie są jego pieniądze. To są nasze pieniądze, które mu zapłaciliśmy na przykład za to, żeby nasza policja miała czym jeździć. Tymczasem on te pieniądze ciężko zarobione na sprzedaży aut naszym policjantom wydaje na ściany pokryte futrem norek. Po wyjściu z wykutego w alpejskiej skale basenu pewnie tarzał się w łóżku z hajsem. To znaczy pewnie tarzałby się, gdyby nie to, że nie zdążył. Nawet mi go nie żal. A nawet trochę fantazjuję, że to norki, specjalnie dla niego obdarte ze skóry, dopadły go w wiedeńskim szpitalu. Jednak jak na laureata Nagrody im. Ireny Sendlerowej, Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski, wielkiego człowieka, biznesmena i filantropa przystało, coś po sobie zostawił. A konkretnie – wykuty w alpejskiej skale, bezsensowny, ociekający zbytkiem pałac, którego nawet jego własna rodzina nie chce. Tak trzeba żyć. Tylko że nie.

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista. Autor dwóch książek z wierszami ("Reklama" oraz "Życie na gorąco"), powieści ("Stosunek seksualny nie istnieje", "Janusz Hrystus, "Dobry troll") i zbioru felietonów "Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu". Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Zgadzam się, że taki "pałac" jest lekka przesadą, ale jak to mówią "kto bogatemu zabroni". Zastanawia mnie tylko dlaczego skupiamy całą uwagę na sprytnym człowieku biznesu, który potrafił zauważyć szansę jaką daje robienie interesów z rządem i to wykorzystał. Pieniądze owszem, były "nasze", ale to rządzący nimi zarządzają i jedyny wpływ jako na to mamy to pójść na wybory i wybrać tych najrozsądniejszych (co jest oczywiście subiektywnym odczuciem). Należy również podkreślić, że w czasach PRL'u nie mieliśmy na to żadnego wpływu a władza wydawała kiedy i na co chciała. Podsumowując, chcialem zwrócić uwagę tym komentarzem abyscmy nie piętnowali wyłącznie jednego człowieka.

Prawicowy sympatyk lewicy

Dobrze skomentował to mój ulubiony publicysta Ziemkiewicz:
II RP zbudowała Gdynię i COP, III RP zbudowała pałac Kulczyka :]

Świetny tekst. W punkt.

Zgadzam się. Dobrze napisane.

A coś Ty takiego człowieku w życiu zrobił, że ci Kulczyk ma oddać te pieniądze ? Można wiele powiedzieć o Janie Kulczyku, także że nie wszystkie jego interesy były czyste, ale jednak nie zostawił po sobie ruiny, a wszędzie gdzie się pojawiał coś ruszało do przodu, czy to browary, który zwiększyły produkcje kilkukrotnie i stały jednymi z najnowocześniejszych w Europie, czy fabryka Tarpana, zamieniona na VW, dziś jeden z największych polskich eksporterów. No tak to dziwne, że MSW kupiło samochody od Kulczyka mimo takiej inwestycji, bo normą było załatwianie polskiej firm jak w przypadku Kluski. Zaraz - zaraz czy w Szwecji większość samochodów policji to nie były Volvo i Saaby, a we Włoszech Alfa Romeo ? Jan Kulczyk jest postacią niejednoznaczną dla wielu będzie wręcz negatywną. ale pytanie gdyby był przedstawicielem mniejszości romskiej to, także jego gust spotkałby się z podobną krytyką ?

Przeanalizuj dokładnie prywatyzację TP S.A. i potem zachwalaj biznesy Kulczyka. Dobrze prosperująca firma, wymagająca tylko restrukturyzacji, a nie sprzedaży Francuzom. I jak to było po "dobrej cenie". Oczywiście nie dla Polaków. Teraz oni zarabiają sporo, bo telefonia komórkowa, to dobry biznes. Kulczyk miał w tym swój udział. Oczywiście korzystny dla siebie i znajomych od biznesu.

Cena nie była dobra, bo Kulczyk i France Telecom kupowali na samej telekomowej górce, gdzie w dwa lata ceny większości telekomów spadły kilkukrotnie. Dwa Kulczyk to Kulczyk - można totalnie krytykować prywatyzację, całą polską transformację w logice My zrobilibyśmy wszystko lepiej, ale to bajka. W praktyce w państwowych firmach ciężko przeprowadzać jakiekolwiek zmiany, dotyczyło to nawet telekomów na Zachodzie w krajach kapitalistycznych, które także funkcjonowały w warunkach częściowego czy pełnego monopolu. Mamy dziś inny rynek, de facto inne firmy o innej strukturze przychodów, to będziemy toczyć dyskusje historyczne ? Kulczyk nie był chińczykiem i owszem można krytykować za zbyt bliskie związki biznesu i polityki, ale on miał świetne kontakty nie tylko w Polsce, także w Niemczech, gdzie jego ojciec prowadził przez lata firmę i nie jest to dla mnie postać totalnie negatywna, a przynajmniej zasługuje na lepszych krytyków, niż wiecznie narzekający Jaś Kapela, że życie to nie bajka, no chyba, że jest to życie Jana Kulczyka. Tylko większość ludzi straciłaby duże pieniądze od ojca, przepiła, a mało kto stworzyłby takie biznesowe imperium. Wydawało mi się, że po 1989 roku Polska wybrała kapitalizm i wszystkich wadach tego systemu, naszej transformacji, obecnej Polski, na tle większości krajów i tego co jest realnie możliwe nie wybrała źle. Obecna polityka nacjonalizacji firm, także może być różnie oceniana po latach, szczególnie doświadczenia SKOK-ów, gdzie PiS stworzył z idei spółdzielczości bankowej partyjny folwark dają do myślenia. Z PEKAO SA, ALIOR-a odeszli najlepsi managerowie, którzy stworzyli te firmy od zera, czy doprowadzili na szczyt, a przyszła koleżanka pani premier i kolega jej męża. Nawet Michał Krupiński niczego wielkiego w biznesie jeszcze nie dokonał, ma kwalifikacje, wykształcenie, kilka lat w Merrill Lynch, ale dalej nie jest on zmianą na lepsze. Mogę się oczywiście mylić i PiS pokaże nam jak zarządzać spółkami skarbu państwa - pożyjemy, zobaczymy.

1. "W praktyce w państwowych firmach ciężko przeprowadzać jakiekolwiek zmiany, dotyczyło to nawet telekomów na Zachodzie" -- France Telekom jest w 100% firmą państwową, po chooju prywatyzacja qrwa jego mać, państwowy FT nabywa państwową TPsę.
2. France Telekom potrzebował TRZECH LAT aby odrobić zakup TPsy -- zajebisty interes zrobili szmaciarze z AWS a z nimi RP.
3. Ta menda Kulczyk za fakt pośrednictwa przy sprzedaży zarobił 800 baniek, 800 baniek zaplaciły mu styropiany od Buzka, jego pośrednictwo było tam tak potrzebne jak "kurwie majtki".
4. Nie na darmo w latach 90 chodził dowcip "Jaką biżuterię najbardziej lubili państwo Kwaśniewscy? Opowiedż -- KULCZYKI!!!!!"
5. Ta menda potrafiła zarabiać tylko na pośrednictwie -- nic nie stworzył od podstaw i nic po sobie nie pozostawił, niech się smaży w piekle lub gdziekolwiek jest.
6. Pozdrawiam miłośnika wczesnego, spiżdziałego polskiego kapitalizmu -- obyście wszyscy na czele z waszym guru czyli Balcerowiczem sczeżli!!!!!!!

Nie wydaje mi się, żeby Polska bez Leszka Balcerowicza była bogatsza, po za Singapurem nie ma przypadku, żeby państwo będąc właścicielem telekomu jednocześnie liberalizowało rynek, chyba większość krajów pozbyła się dziś narodowych operatorów telekomunikacyjnych - oddzielając pewne role - regulatora i właściciela. Dla mnie to są mity, szczególnie jeśli weźmiemy cenę zakupu TP SA do ceny 2 lata później. No tak ktoś zarobił - dlaczego nie pan ?

I to jest właśnie ta (anabej) cecha Polaków. Zazdrość i jeszcze raz zazdrość. Ciekawe co byś Panie Jasiu napisał gdyby to był twój tato. Masz łeb i (johc) to kombinuj. Poczekajcie mnie teraz zapewne macie taki zamiar. A może jakaś anegdota. Hehe .
Strzałka pisiorki jak co to na maila piszcie. Bo już tu pewnie nie trafia żeby się nieprodukowac. Dobra rada. Jak ładnie przeprosicie głównego bohatera to może jakiś przelewik na radio z ryjem pójdzie. Wsumie po co tam też niebrakuje. Wrrrr. Nara.

"Zgadzam sie"
"Świetny tekst "
Philips JESTEACIE ZALOSNI JAK TEN CALY pisarz poeta felietonista

Nie sposób przejść obojętnie wobec tych wypocin. Zazdrość? Czym powodowana? Jestem z Poznania i te miasto wiele mu zawdzięcza,wybudował pierwszą w kraju autostradę,wspierał nasz region. U nas w Wielkopolsce jest stawiany za przykład solidnego biznesmena.Jego życie prywatne nikogo tutaj nie obchodzi. Jest wielu obecnych "popaprancow" którym autor mógł by poświęcić ta kompromitujaca polemikę...

Ty serio o tej autostradzie? Pierwsza autostrada W Polsce to A4 Kraków - Katowice, wybudowana przez państwo (jeszcze PRL), potem oddana w zarząd utajnioną, ale z pewnością bardzo niekorzystną dla państwa umową Stalexportowi.

Budował autostradę QRWA JEGO MAĆ!!!!!!!!! Ze szwagrem mieszali asfalt a Kulczykowa obcierała im pot z jaj!!!!!! Czegoś się naćpał biedny poznaniaku, że smolisz takie bery -- autostradę wybudowało państwo a ta menda przyssała się do tzw. eksploatacji, wskaż mi dowód, że Kulczyk wyciągnął swoje zaskorniaki i zasponsorował autobahn.

Zazdrość?! Nie rozśmieszaj mnie. Za żadną kasę świata większość ludzi nie chciałaby mieszkać w czymś takim. Jestem poznanianką od pokoleń, i wiem, że t o (nie te!- poznaniaku z bożej łaski) miasto nic Kulczykowi nie zawdzięcza! On budował autostradę?! co za bzdury. Nie robił niczego, co by nie służyło przede wszystkim i wyłącznie jemu samemu - jak większość takich jak on na świecie. A przy okazji jakieś "okruchy z pańskiego stołu" dla plebsu, żeby PR podbudować. Krętacz, cwaniak, pozbawiony skrupułów...i ogłady. Na tyle błyskotliwy, żeby umieć wykorzystać okazję. W pewnym momencie musiało do niego dotrzeć, że są rzeczy których za tę swoją kasę nie kupi. Kochanicę - tak. Pałace - tak. Zięcia z "nazwiskiem" - tak. Inteligencji i intelektu - na szczęście nie. Kręgosłupa moralnego też nie. Biznesmen na miarę czasów i malutkich ludzi, którym to imponuje. Więc nie wypisuj tutaj żadnych "u nas", "nikogo"...Nie życzę sobie, żebyś zabierał głos w moim imieniu, oraz imieniu innych.

Nie chciałabyś - przepraszam za literówki.

No tak nie chciałbyś mieszkać w pałacu w Szwajcarii, lepsze mieszkanie w Poznaniu. Ocena gustów estetycznych Jana Kulczyka to nie jest problem polityczny, nie wiem skąd Jaś Kapela wziął jednak złote kible, norki, czy po co są te wstawki z polowaniami, czy jedzeniem małpich mózgów. Kolejna rzecz na tle polskiej klasy biznesowej Kulczyk wyróżniał się i tak intelektem, wykształceniem i nie przypominam sobie sytuacji, żeby mu słoma wystawała z butów. Był pracownikiem naukowym Instytutu Zachodniego, znał niemiecki, interesował się kulturą więc znowu nie wiem na podstawie czego tego ciemny obraz jego osoby - łącznie z tym, że inteligencji nie kupisz ? Serio uważasz, że był głupi ? Choćby Stary Browar w Poznaniu pokazuje, że te czasy przerastał.

Te norki i złoto są z popularnych portali internetowych - jest artykuł o pałacu Kulczyka w Szwajcarii ze zdjęciami (okropne bezguście, dobre dla rosyjskich oligarchów czy szejków). Fanom Kulczyka przypominam, że „prywatyzacja” TP SA - czyli sprzedaż państwowej spółki innej państwowej spółce (ale francuskiej, więc lepszej z definicji) była czymś, czego miało nie być, ale -rzyszedł doktor Kulczyk i się nagle dało... Cuda jak z Amber Gold i wydaniem licencji człowiekowi z wyrokami (co teoretycznie też było niemożliwe). III RP - kraj cudów.

Artykuł nie jest wnikliwą analizą prywatyzacji TP SA.

Większego bełkotu dawno nie czytałam. Tylko ktoś nie mający w ogóle pojęcia o otaczającym świecie i prawach rynku, mógł coś takiego napisać. Kompromitacja autora!

Bije nienawiścią z tego tekstu. Nikt nie jest idealny...Autorowi proponuję nerwosol albo naturalną meliskę 😉

Bardzo dobry tekst.

Czy wyjasni mi ktos dla czego mamy mowic o zmarlych dobrze jak ktos byl h,,em to zostaje takim w pamieci

Dajcie im spokój miał okazję to robił biznes każdy z nas by tak postąpił

Zakompleksiony pismak może napisać taki tekst. Każdy nieudacznik krytykuje ludzi sukcesu

Moje doświadczenie życiowe mówi mi, że gdyby przypadkiem autor artykułu miał tyle kasy, to by sobie walnął dwa razy większy pałac i z równą zajadłością i zaciekłością twierdził, że tak ma być i ma do tego prawo.

Jeśli pałac zostanie sprzedany drożej niż wyprodukowany, to rodzina zarobi i nie będzie to 'bezsensowny pałac'. Za jakiś czas może też być zabytkiem, podobnie jak inne pałace. Jeśli kupiliśmy samochody to pieniądze już nie są nasze. Firmy, którymi zarządzał Kulczyk radziły sobie lepiej niż te same firmy, z których go wyrzucono. TP SA traci na wartości, od czasu gdy Francuzi wywalili Kulczyka. Podobnie było, gdy skarb państwa pozbył się Kulczyka z Orlenu, firma zamiast się rozwijać wpakowała 10 mld zł w Możejki i te pieniądze straciła, w dużej części była to strata głównego akcjonariusza, czyli państwa polskiego, w tym Pana Jasia Kapeli. Czy nie lepiej by było dla polskich podatników, w tym Jasia Kapeli, gdyby jednak ludzi Kulczyka z Orlenu nie wywalano?

Autor - ani poeta, ani pisarz, ani felietonista, najpierw Autorze coś w życiu osiągnij, a potem krytykuj ludzi, którzy tak wiele w życiu osiągnęli.

No i czemu miał służyć ten artykuł Jasiu. Ulzylo Ci. Nie osądzaj innych żebyś sam nie był osądzony

Taki artykuł mógł napisać człowiek który ne rozumie procesów ekonomicznych i tego że komunizm padł prawie 30 lat temu. To tak jakby wypominać Billowi Gatesowi czy Bernardowi Madoffowi że sa bogaci. Kazdy Amerykanin jest dumny że ma tak "zaradnych" obywateli i że Amerykan Dream jest na wyciągniecie reki. Nie bronie Kulczyka bo nie mam w tym żadnego interesu ale mieć pretensje do człowieka który już z domu wyszedł bardzo bogaty i pomnożył majatek razy 1000-hmm. Całe te wypociny Pana "filozofa ekonomisty" są aluzją do domku w St.Moritz który wyglada jak altanka w poruwnaniu do rezydencji amerykańskich miliarderów czy gwiazd nie wspominajac o rosyjskich oligarchach. No coż ten "poemat" o polskim miliarderze to znakomity obrazek zazdrości, polskiej obłudy. Do tej pory myślałem że to domena zakompleksionych, onanizujacych sie przed komputerem bezrobotnych..no cóż myliłem się.

Tak, tak- przecietni Amerykanie sa z pewnoscia zachwyceni tym, ze ich zarobki od lat stoja w miejscu albo tylko nieznacznie ida w gore podczas gdy dochody 1% najbogatszych osiagaja astronomiczne poziomy.

Florentyna Kowalska

Czy ferajna prawacko-neoliberalna musi się wyżywać na tym forum?
Nie macie dla siebie jakiegoś jedynie słusznego kącika, w którym zabawiają się tacy sami mądrzy jak Wy?
Przecież oczywistym jest, że nie zdołacie nikogo spoza Waszej ferajny przekonać do swoich urojeń ideologicznych, bo nadzwyczaj głupio je wciskacie. Zresztą głupoty mądrze przekazać się nie da. Oprócz głupoty łączy Was agresywne chamstwo.
Prawactwo neoliberalne naprawdę już zdycha i nie warto już się ciskać.
Odpocznijcie.

Skoro lewica nie daje spokoju nawet zmarłym, to ktoś musi bronić doktora Kulczyka, choćbym nie był nawet jego wielkim fanem. Niemal połowa tekstu z polowaniami, złotym kiblem, norkami i mózgami małp to jakieś kompletne nonsensy. Kulczyk wyniósł się z Polski dalej źle.

Przestań - ten biedny, przeżarty zawiścią Jaś to nie żadna lewica, to zwyczajny LEWUS.

Chooj z ferajną prawacko - neoliberalną, doktora Kulczyka pieściła także ferajna lewacka z Kwachem i Milerem na czele, doktorek analnie i bez wazelinki wchodził każdej ferajnie.
Ps. Czyż nie jest chichotem historii to iż nasza "KRYPA POLITYCZNA" bierze kasiorkę od takiej mendy jak Soros? Soros będzie się smazył w tym samym kociołku co Kulczyk, pozdrawiam.

Miller lewak? Piekło zamarza.

Fatalny tekst, dziwię się redakcji Krytyki Politycznej że go puściła. Zaniżacie poziom a szkoda.

Pałac Kulczyka to kicha. No, ale czy PKWiN lepszy? Może...

Zalosne to jest. Stac go bylo to robil co chcial z wlasnymi pieniedzmi i to bylo jego prawo. Smuca mnie takie artykuly

ale.sobie.konto.wymyslilem

Nie oceniam czy artykuł jest dobry czy zły (choć ze smutkiem zauważam że autor zdążył już przywłaszczyć sobie całe 185 milionów dolarów zamiast podzielić się nimi z 30kilkoma milionami rodakami w lewicowy sposób, a więc po równo). Artykuł ten pokazuje za to w bardzo ładny sposób dlaczego 'nowa prawdziwa lewica' uważa PiS za mniejsze zło niż liberałów, a liberałowie uważają PiS za mniejsze zło niż 'nową prawdziwą lewicę'. Czyli PiS może spać spokojnie.

Co za kretyn pisał ten artykuł ???? To jakieś totalne dno, przepełnione zawiścią i jadem... Ja osobiście byłem i jestem pod dużym wrażeniem ś.p. Jana Kulczyka i tego co udało mu się w życiu osiągnąć !!! Tak się przypadkiem złożyło, że Pan Kulczyk jest pochowany na cmentarzu parafialnym obok moich dziadków i zawsze gdy jestem na cmentarzu pozwolę sobie zapalić znicz ku pamięci tak zacnego człowieka, który dla mnie jest tylko i wyłącznie wzorem do naśladowania !!! Mam nadzieję, że nie tylko ja jestem pełen podziwu dla tej osoby i znajdą się tutaj normalni zdrowo myślący ludzie, którzy także w życiu przejęli inicjatywę we własne ręce chcąc coś osiągnąć !!!

Florentyna Kowalska

No tak, tak. Jeśli Pan Kulczyk leży obok dziadków, to Pan Ryszard musi być nie byle jakim gościem. Jestem dumna, że mój wpis będzie leżał obok wpisu Pana Ryszarda, którego dziadkowie ...
Śmieszność nie ma granic.

Jasiu różnie z Twoją twórczością bywa ale tą razą ZAORAŁEŚ GO. Tak, że nawet sygnał jego wypas-komórki spod tej bruzdy nie sięga nadajnika.
Ps. Ostatnie akapity też ekstra - dyskretnie dajesz znać, żeś co nieco poczytał...
Dzieki

Jas sie na ziarnku fasoli co wyroslo probuje wylansowac...wez sie ogarnij chlopaczku i przeanalizuj dokladnie wszystko nim cos napiszesz...Proba lansu na kims kto do czegos doszedl hmm...dno

Florentyna Kowalska

Pan „dija” jest reprezentatywny dla rozkładającej się niewidzialnej ręki rynku. Samouwielbienie i chamska agresja wobec innych. Taki lans.

Florentyna Kowalska

Ach, te wysmakowane krezusy, à la dija, obezwładniają swoim lansem. Jaś oczywiście nie dorasta im do pięt.
Nie zdajecie sobie sprawy ze swojej śmieszności? Jeśli nie, to kim Wy jesteście?

Całkiem zabawne, momentami od takiej niebezpiecznej wywrotowności, aż się w głowie kręci, a jednak.. jakby dzieckiem podszyte, jeszcze nie tam Palahniuk, czy tam, Pielewin.;):)

Może troszkę pompatyczny ten pałac i zalatuje neogotykiem ale Kulczyk lubował się w takim stylu. Większość jego rezydencji miała taki „ciężki” charakter. Co kto lubi. A odnośnie futer to jesteśmy nadal daleko za Norwegią czy Szwecja, nie będę wspominać o Rosji. Osobiście wole aby przemysł futrzarski był uregulowany, a nie zakazany, ponieważ w ten sposób zapobiega się przeniesieniu go do „szarej strefy”, nad która nikt nie ma kontroli.

ale.sobie.konto.wymyslilem

Nie oceniam czy artykuł jest dobry czy zły (choć ze smutkiem zauważam że autor zdążył już przywłaszczyć sobie całe 185 milionów dolarów zamiast podzielić się nimi z 30kilkoma milionami rodakami w lewicowy sposób, a więc po równo). Artykuł ten pokazuje za to w bardzo ładny sposób dlaczego 'nowa prawdziwa lewica' uważa PiS za mniejsze zło niż liberałów, a liberałowie uważają PiS za mniejsze zło niż 'nową prawdziwą lewicę'.

Kocham Cię!!!

A co po Tobie pozostanie? ... Wykuty w anielskiej skale, bezsensowny, ociekający populizmem hałas którego nawet jego własne echo zawiedzie. Tak trzeba żyć? Pochwała miernoty.

Dawno nie czytałem tak idiotycznego artykułu. Poziom ośmioklasisty zafascynowanego Leninem. Żenada.

"Być może był po prostu świetnym sprzedawcą. Ale nie mówcie mi proszę, że zawdzięcza to swojej ciężkiej pracy"

Logika bez zarzutu - bo ciężka praca to jest w KOPALNI

Florentyna Kowalska

„Ciężka praca”, to rzeczywiście nie jest najlepsze określenie dla jego pracy, jak również nie najlepszym jest posiłkowanie się „pracą górnika”. No, ale obsługa zeschniętej, niewidzialnej ręki rynku nieustannie musi zaznaczać jakąś swoją żałosną „wyższość”.
Najlepiej jego umiejętności określił Jakub Majmurek: „ … głównym talentem przedsiębiorcy był sprawny networking między wielkimi globalnymi graczami a klasą polityczną półperyferyjnego kraju.”
Jego czcicielom polecam przeczytanie całego artykułu Jakuba Majmurka z 08.08.2015 w ówczesnym Dzienniku Opinii: „Dobry doktor idzie do nieba”.

On lubił uchodzić za znawcę i mecenasa sztuki. To gigantyczne monstrum za jakieś tam pół miliarda najlepiej pokazuje jego wrażliwość i smak. Ot, żałosny, nuworyszowski szajs.

Jaś Kapela - daj już Kulczykowi (i jemu podobnym) święty spokój - tym bardziej, że nie żyje i nie może się obronić. To nie ich "wina", że budują monumentalne badziewia, do których wstawiają złote kible (gdyby tego nie zrobił, nie byłby przez podobnie myślących partnerów biznesowych traktowany poważnie), tylko chorego systemu, który produkuje nierówności i zblatowanych z władzą oligarchów. Gdyby nie premier X i minister Y (nazwiska sobie dopowiedzcie), Kulczyk nie miałby swoich bimbalionów, z których sponsorował polityków. Takich Kulczyków, albo o wiele od niego bogatszych, są na świecie są tysiące (w porównaniu z pałacami różnych Abramowiczów to wręcz szałas), ale problem tkwi gdzie indziej i jest, że tak powiem, systemowy. Rosja, Meksyk, Stany, Chiny (a do pewnego stopnia nawet Polska), to kraje oligarchiczne - produkt neolibu, który od lat 70-tych zaczął się rozpełzać po świecie. To nie Kulczyk neoliberalizm wymyślił i to nie on go wprowadzał. On tylko z niego korzystał. Że nie płacił podatków w Polsce? Nie płacił, bo nie musiał - to nie Kulczyk wymyślał "optymalizację podatkową", tylko wasi ukochani Balcerowicze i Sachsy.

Mentalność typu "pobuduję się tak, żeby im gul skoczył" jest rozpowszechniona szczególnie w zakompleksionych bantustanach jak Rosja, Polska czy Bułgaria (por. pałace Cyganów z baśni 1001 nocy). W Skandynawii na ten przykład również mieszkają ludzie potwornie bogaci, ale mało kto się z tym bogactwem afiszuje (bo też Skandynawii nie dotknął w większym stopniu neolib). Bogaty Holender potrafi trzymać w garażu Ferrari, a mimo to do pracy dojeżdżać rowerem. Ale najczęściej tego Ferrari po prostu nie kupuje.

Nierówności narastają, nożyce się rozwierają, korporacje nie płacą podatków i to jest problemem sięgającym bilionów dolarów, a nie jakiś groszowy pałac Kulczyka za parę złotych. Ale znacznie łatwiej jest zaatakować nieżyjącego Kulczyka niż cały neoliberalny ład, prawda panie Kapela?

Zgadzam sie w 100%,To system tworzy ludzi.Skandalem jest ze w Polsce wprowadzono drapieżny neoliberalizm amerykański a nie skandynawski mieki kapitalizm.Zle jest ze zdecydowana wiekrzosc Polakow tego nie odróżnia.Na demonstracje Oburzonych w Warszawie przyszło 200 osób.W Hiszpanii obalili rząd.W USA przez pol roku blokowali Wall Street.

Dopowiem jeszcze: nie jestem fanem Kulczyka, ale walenie akurat w niego dlatego tak mnie drażni, bo to łatwa do zaatakowania egzemplifikacja problemu nierówności. On tylko korzystał z rusztowania, które wybudowali jemu i jemu podobnym politycy i ekonomiści, klepiący neoliberalne bzdury od dekad. Winny budowy "pałaców Kulczyka" jest Balcerowicz, od dawna uprawiający antypodatkowy populizm. Winni są politycy Platformy czy SLD, którzy dali sobie wmówić, że państwo powinno pełnić rolę nocnego stróża. Winne jest też zblatowanie biznesu z polityką. Winni są głosujący bezrefleksyjnie na liberałów wyborcy. Winne są solidaruchy z "Wyborczej", które skutecznie zohydzały lewicę jako koncept polityczny. Winna jest zindoktrynowana przez prawicę młodzież, wypisująca po internetach, że "skoro się dorobił, to jego sprawa na co wydaje, choćby nawet palił pieniędzmi w kominku" (jest to mylenie praw i obowiązków). Ja, gdybym miał takie "dojścia" jak Kulczyk, też bym skorzystał - inna sprawa, że za zarobione pieniądze nie wybudowałbym takiego bezguścia. Choć kto wie, może też wstawiłbym zobie kibel ze złota?

A wasza niechęć wobec Kulczyków bierze się z tego, że daliście sobie wmówić brednię, że biedę można zlikwidować za pomocą dobrowolnej, uprawianej przez bogaczy dobroczynności. No więc nie można - od tego jest państwo. Od nakładania wysokich podatków i od polityki socjalnej, jak to się robi w Danii czy Szwecji.

Mylicie porządki. Owszem, Kulczyk pewnie mógł za ten swój pałac wyżywić jakieś Malawi czy Togo w Afryce przez tydzień czy miesiąc. Ale zadaniem bogaczy nie jest wysyłać ryż do Somalii czy fundować programy pomocowe dla zdolnych dzieci w PGR-ach, zadaniem państwa jest nie dopuścić do zbyt wielkiego rozwarstwienia społecznego, zadaniem państwa jest nałożyć na bogaczy podatki, a pomoc rozdysponować, bo tylko państwo ma do tego środki administracyjne (choć są to procesy rozłożone na dekady). Tylko państwo (a nie Kulczyki czy Abramowicze) jest w stanie systemowo, na dłuższą metę zwalczyć biedę. Inaczej zawsze będzie to rzucanie plebsowi ochłapów przez jaśnie pana.

Mleko już się rozlało. Czy można jakoś zasypać istniejące nierówności? Tak, ale to zadanie na dekady i dla innej klasy polityków (potrzebowalibyśmy rodzimego Olofa Palmego, bo prawica na pewno tego nie zrobi). Ale publicystyczne bicie konia na zasadzie "łooo, patrzcie, jaki Kulczyk ma pałac!" nic tu nie pomoże.

Florentyna Kowalska

No, żeby nie wyszło jeszcze na to, że Kulczyk był ofiarą systemu.
To Kulczykowie wybudowali ten system, który staje się w tej chwili potworną korporacyjną hydrą, która trzyma w swoich łapach cały glob.

Jak pisałem: problem jest systemowy, poważny i trzeba go rozwiązać politycznie (rozłożona na dekady polityka socjalna, zasypywanie nierówności, Bernie Sanders na prezydenta, Jeremy Corbyn na premiera), ale wrzaski Kapeli to czysty populizm "Patrzcie jaki ma pałac !!! Do łagru z nim !!!". Mokre sny Kapeli żeby wywłaszczyć Kulczyków są żałosne, bo niby na jakiej podstawie prawnej? Nawet gdyby ktoś to zrobił, oznaczałoby to politykę a'la Lenin ("grabić zagrabione"). Kapela swoim pokrzykiwaniem ośmiesza iddę sprawiedliwości społecznej.

Tu trzeba chirurga, skalpela i długiej, rozłożonej na dekady terapii (i nie tylko w Bolandzie, ale przede wszystkim w cywilizowanym świecie), a nie obłąkanego rzeźnika z tasakiem.

Florentyna Kowalska

Nawet gdyby stał się cud, i Sanders został prezydentem USA, a Corbyn premierem WB, to niewidzialna i anonimowa hydra korporacyjna nadal rujnowała by świat.
Kryzys 2007-2008 pokazał, że demokratyczne państwa służą hydrze. Gangsterstwo bankowe, inwestycyjne itp., które wygenerowało kryzys dostało biliony z pieniędzy podatników za pośrednictwem rządów.
KE w Brukseli osacza od lat około 23 tys. lobbystów. Oczywistym jest w czyim interesie lobbują. Mają olbrzymi, a właściwie bezpośredni, wpływ na legislację unijną.
Może tylko Chiny są wolne od hydry, a może nie.
Ten kolosalny, bandycki system korporacyjny mogłoby rozwalić wyłącznie gigantyczne nieposłuszeństwo obywatelskie na skalę światową, na które się nie zanosi, bo społeczeństwa są coraz głupsze.
Zanim stanie się cud, to podzielam postrzeganie świata Jasia Kapeli.
Pozdrawiam

PS. Mój ulubiony tekst Orlińskiego spod linkowanej notki: "obóz władzy zawierał mniej lub bardziej nieformalne porozumienie ze swoimi tłustyki misiami - dynastią Agnellich we Włoszech, dynastią Maersk Moeller w Danii, dynastią Wallenbergów w Szwecji (...) To tylko u nas jest tak, że nasz tłusty miś na bezczela kłamie, że do wszystkiego doszedł ciężką pracą i niewidzialną ręką rynku"

"Tłustych misiów" w stylu Kulczyka masz - tak czy inaczej - prawie wszędzie na świecie, więc zawsze gdzieś takie wyłożone norkami pałace będą powstawać. Cały witz w tym, żeby jeden tłusty miś z drugim płacił podatki, dzielił się z państwem dzięki któremu zarabia i żeby nie wyprowadzał pieniędzy za granicę, tak jak ma to miejsce od lat w Rosji. Jeśli już koniecznie mają budować te swoje gargamele, to u nas - i niech zapłacą podatek od stada swoich Maybachów. A rozwiązania proponowane przez Kapelę ("Wywłaszczyć go !!!"; "Do łagru złodzieja !!!"; "Burżujów na latarnie !!!") są zwyczajnie naiwne, bo udały się tylko w (siłą rzeczy bezprawnych) państwach totalitarnych. A co do chińskich oligarchów: premier Chin właśnie ma zamiar dobrać im się do tyłków (ciekawy artykuł: przedruk z "The Wall Street Journal" w weekendowej "Wyborczej").

Są trzy kraje skandynawskie, gdzie oligarchia jako taka nie istnieje na większą skalę: Finlandia, Islandia i Norwegia. Norwegię pomijamy, bo to państwo naftowe, a Islandię bo jest malutka i leży na końcu świata. Zostaje Finlandia, która jest chyba jedynym wysoko rozwiniętym krajem pozbawionym tego zjawiska (to chyba, paradoksalnie, pozytywny skutek uboczny stabilizacji powojennej fińskiej polityki wewnętrzej przez ZSRR). W dwóch pozostałych (Szwecja i Dania) tłuste misie jak najbardziej istnieją i mają się dobrze (dynastie Wallenbergów czy Maersk-Moeller). Tyle, że państwo potrafiło się z tymi duńskimi czy szwedzkimi Kulczykami dogadać, zamiast od razu wieszać ich na latarniach. Oni, czując tę presję polityczną, raczej nie wyniosą się na Kajmany. Zresztą pomimo pokaźnych fortun rodzimych Kulczyków, Dania czy Szwecja mają całkiem przyzwoity wskaźnik Giniego. Polecam dyskusję pod tą notką:
http://wo.blox.pl/2015/05/Oldskulowe-Razem.html

No nie do końca, Ikea funkcjonuje jako firma światowa właściwie jako grupa holenderska - bo tam zarejestrowana jest fundacja, która skupia cały holding światowy grupy, właściciel Tetra Pack - giganta na rynku opakowań, który zrewolucjonizował rynek i dał nam mleko, soki w kartoniku, także mieszka po za Szwecją, dziś już chyba jego spadkobiercy - mieszkają w UK. Największa grupa przemysłowa ABB - jest częściowo zarejestrowana w Szwajcarii, takich przykładów można podać więcej - obiektywnie wszystkie te osoby zbudowały uczciwie swój biznes od zera, nie ma wokół nich takich kontrowersji jak wokół Kulczyka, rosyjskich, czy ukraińskich oligarchów. Wskaźnik Giniego to nie jest coś co interesuje ludzi, gdyby Szwecja była bardziej liberalna, a nie dogmatycznie lewicowa to byłaby bogatsza, byłby mocniejszy sektor finansowy, nie byłoby podatkowych ucieczek firm w zasadzie więc po dupie dostała klasa wyższa, ale nie miliarderzy, bo ci są tak bogaci, że sami ustalają warunki, gdzie i jak żyją. Wallenbergowie wspierali SAP wykorzystywali poparcie socjalistów do przejmowania firm za co płacili podwyżkami pensji pracowników, co z kolei było przedstawiane jako sukces socjalistów. Państwo odegrało znaczącą rolę w polityce uprzemysłowienia, budowie koncernów zbrojeniowych tej polityki nie da się dziś skopiować w Polsce. Niezależnie od grzechów biznesu, atmosfera ogólnej nagonki niczemu sensownemu nie służy, a już na pewno dyskusji i jakiemuś uporządkowaniu polityki gospodarczej, podatków, a brak zaufania kapitału do kraju jak w przypadku Rosji ma ogromne konsekwencje rozwojowe. Chińczycy nie ufają do końca rządowi, każdy ma jakiegoś zaskórniaka na koncie w Singapurze, dom w Kanadzie, USA, umówmy się większość biznesu w Chinach robi się z politykami, czy robią go sami politycy i ich rodziny. Podejście Partii Razem do bogactwa jest jak bolszewików, nawet jeśli kogoś boli Kulczyk to mamy sukcesy jak Pawła Marchewki producenta gier z Techlandu, który nagle znalazł się na liście najbogatszych Polaków, bo wyceniono jego firmę na miliard i co kopać go za to ? Nie da się ludzi, którzy osiągnęli sukces sprowadzić do poziomu i logiki średniej krajowej, gdy rośnie pokolenie cyfrowych nomadów. Dla mnie to lewica archaiczna o mentalności Samoobrony, albo i gorzej, która realne problemy chce rozwiązywać ideologicznie. Powoływanie się przez Jasia Kapele na Manifest Komunistyczny w Polsce - gdzie kilka pokoleń zmuszano do jego nauki i była to dominująca ideologia przynajmniej werbalnie, także nie jest specjalnie szczęśliwe. Pewnych wzorów, skojarzeń i ludzi lewica powinna się wystrzegać jeśli chce kiedyś być czymś więcej, niż politycznym marginesem.

Naprawdę frustracje ludzi pokroju pana Kapeli to coś obrzydliwego. Po tym tekście widać ,że socjaliści to zakała ludzkości. Cały tekst oparty jest o najgorszą ludzką cechę jaką jest zawiść. Jak widać podstawą logiki lewicowej nadal jest pomysł ,że lepiej dzielić równo biedę niż nierówno bogactwo. Dotychczasowa historia ludzkości w sposób dobitny i jednoznaczny dowodzi wyższości systemu kapitalistycznego na socjalistycznym czy komunistycznym. Kraje o gospodarce wolnorynkowej jak USA ,niegdyś Europa, dzisiaj Chiny bogacą się w tempie nie porównywalnie szybszym od państw o innym systemie gospodarczym.
Nierówność jest podstawą rozwoju, ludzie już z urodzenia są nierówni.Jedni są wyżsi drudzy niżsi , jedni inteligentniejsi drudzy głupsi.Równość to coś co nie występuje w naturze , jest aberracją która istnieje jedynie w chorych umysłach różnych lewicowych wariatów. Nawet w systemie komunistycznym w , którym równość jest podstawą ideologii politycznej nigdy nie było równości.
W każdej grupie podstawową kwestią jest wyłonienie hierarchii. Wystarczy spojrzeć na samą redakcję Krytyki Politycznej przywódcą jest pan Sierakowski , który pełni funkcję redaktora naczelnego zaś pan Kapela jest jego podwładnym.
Jak widać na tym przykładzie również w samej Krytyce Politycznej równość jest jedynie pustym propagandowym sloganem.
Problemem z panem Kulczykiem jest nie to ,że był bogaty lub śmiał wydawać swoje własne pieniądze na to co chciał bo to jego święte prawo lecz to czy zdobył swój majątek zgodnie z prawem.
Patrząc na całokształt kariery pana Kulczyka można mieć wątpliwości nie tylko co do tego czy zdobył majątek w sposób uczciwy ale też co do samego faktu czy jest to jego majątek. Wiele okoliczności wskazuje na to , że pan Kulczyk był jedynie słupem służb specjalnych podobnie jak wiele innych osób z listy najbogatszych polaków(Krauze , Gudzowaty , Góral, Bagsik itp.).
Jeżeli chodzi o sprawę prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej to zarządzał nią nie Jan Kulczyk a gen. Gromosław Czempiński.( ten sam , który na posadzie szefa UOP dorobił się takiego majątku ,że nie zauważył kradzieży dwóch milionów dolarów z swojego konta w Szwajcarii )
Już sam sposób prowadzenia biznesu przez pana Kulczyka wskazuje na powiązania ze służbami specjalnymi . Trudno sobie bowiem wyobrazić ,że w warunkach dzikiej reprywatyzacji i uwłaszczenia się nomenklatury na majątku państwowym ktoś z zewnątrz po za tego układu mógł uczestniczyć masowo w prywatyzacji mienia państwowego w takim stopniu jak Jan Kulczyk.
Na przykładzie życiorysu pana Kulczyka widać ,że problemem nie jest wolny rynek lecz nadmierne niepotrzebne wtrącanie się w jego funkcjonowanie przez aparat państwa, w szczególności przez służby specjalne.
Każdy normalny człowiek powinien mieć prawo robić z uczciwie zarobionymi pieniędzmi co tylko chce. Zamiast krytykować ludzi za naturalną chęć życia lepiej od innych należy wyłapywać i wsadzać do wiezień tych , którzy zdobywają majątek z naruszeniem prawa. Podstawowym problemem polskiego życia gospodarczego jest to ,że państwo , które jest niezdolne do egzekucji podstawowych zasad prawa wobec wszystkich obywateli , stara się regulować poprzez koncesje prawie wszystkie dziedziny gospodarki. Taka polityka prowadzi do wypchnięcia większości społeczeństwa poza główny nurt ,życia gospodarczego powodując jednocześnie wzrost korupcji.

W Polsce o dostępie do rynku decydują nie zalety danej osoby a układy i znajomości.

"Tymczasem on te pieniądze ciężko zarobione na sprzedaży aut naszym policjantom wydaje na ściany pokryte futrem norek. Po wyjściu z wykutego w alpejskiego skale basenu, pewnie tarzał się w łóżku z hajsem".
Serio to napisałeś?
Ile masz lat?
"dzieci wydobywające złoto..." - serio to piszesz?
W czym chodzisz? Uprawiasz sam jakieś bawełniane pole? Przędziesz wełnę na sweter?
A buty masz z plastiku, czy skóry?
Kto składał rower którym jeździsz?
Wybacz, ale już dawno nie czytałam podobnych bzdetów.
Takie pomysły to wypisz wymaluj z czasów rewolucji gdy prymitywni chłopi szli toczyć krew z gardeł imperialistów, a potem oni tarzali się w tej krwi i ubierali żony w zakrwawione koronki.
Nie odpowiada mi ani taka estetyka domu, ani taki przepych, ale takich na świecie są tysiące.
Widziałeś willę Gates'a?
I ....? Zarobił=ma. Cest'la vie.

Dorośnij. Zajmij się Jasiu, budowaniem studni w Afryce czy co...
" chętnie wspierał sztukę i sport. W 2012 roku stał się jedynym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Dodatkowo spółki, którymi zarządzał przeznaczyły 30 milionów złotych na wsparcie sportowców, przygotowujących się do igrzysk olimpijskich w 2016 roku. 3 lata temu Kulczyk przekazał też 20 mln zł na dokończenie prac nad Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Rok później był jednym z fundatorów założonej przez jego córkę Kulczyk Foundation, która wspiera projekty rozwojowe w krajach rozwijających się."
Dzielił się. Wspomnij i o tym, bo żeby dać trzeba mieć.
Przy okazji - udowodnij że MIAŁEŚ 185 mln. Miałeś?

I pisze ten tekst młody, który znał Kulczyka z opowiastek w gazetach. Najpierw Panie Młody dorośnij, przestań nosić pieluchę, wytrzyj nos, zarób tyle co kulczyk a potem krytykuj ... nie wiesz dzieciaku ile pracy musiał włożyć w to co zbudował a plujesz po nim jak po kumplu z podwórka ... ehh ... ja również nie jestem fanem Kulczyka ale chylę głowę za spryt jakim się wykazał w czasach przekształcania się wasalnej CCCP Polski w niepodległą ... Teraz niech mu ziemia lekką będzie i koniec.

Jeszcze nigdy nie widziałem tyle cebuli w jednym artykule. Drogi autorze, fakt, że jesteś życiowym nieudacznikiem, nigdy w życiu do niczego nie dojdziesz, a twoja rodzina jest obrzydliwie biedna, nie oznacza, że każdy człowiek musi odznaczać się statusem podobnym do twojego.

Ja Jasiowi dziękuję za ten artykuł.

Nie będę się spuszczał tutaj nad szczegółami, bo uważam że osoby, które tak robią nie do końca rozumieją Jasia styl. To nie jest praca naukowa.

Ja z tego artykułu czerpię satysfakcję, że są osoby, które są gotowe stworzyć jakąś przeciwwagę dla wazeliny, która ocieka z komentarzy na temat Kulczyka. I za to, Jachu, Tobie serdecznie dziękuję! Tak trzymać!

A to, że artykuł spełnił swoje zadanie, widać w ilości i zaciekłości komentarzy.