Felieton

Celebryto/celebrytko, przyznaj się, że ćpiesz!

Około 200 celebrytów i członków warszawskiej elity wie, że ich nazwiska znajdują się w zeszycie dilera. Czy będą woleli nawrócić się na dobrą zmianę i zacząć gadać o tym, że kochają ciężko uszkodzone płody, a prezes Kaczyński jest wspaniały? Czy może jednak wybiorą stronę prawdy?

W gazetach piszą, że ruszył proces Cezarego P., narkotykowego dilera gwiazd. Na warszawskim rynku działał on podobno od 2009 roku, zaopatrując warszawskie elity w kokainę. W międzyczasie za zarobione pieniądze otworzył restaurację, a w biznesie pomagała mu żona i córka. Cezary P. wpadł za sprawą Dariusza K., byłego męża Edyty Górniak, któremu pod wpływem rzeczonej kokainy zdarzyło się śmiertelnie potrącić kobietę na pasach, a następnie donieść na swojego dilera. Bardzo to nieładnie z jego strony, bo wiele przyjemnych substancji psychoaktywnych jest w Polsce wpisane na listę nielegalnych, więc można naprawdę zaszkodzić ludziom, gdy podaje się ich nazwiska policji.

Cezary P. najwyraźniej zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka ciąży na nim w kraju, gdzie panuje narkofobiczny reżim, więc wygląda na to, że na klientów nie donosił. Miał niestety inny paskudny zwyczaj. Otóż zapisywał wszystkie transakcje oraz nazwiska klientów w zaszyfrowanym notesie. Było to wyjątkowo głupie, bo przecież Cezary musiał słyszeć, że Polacy odszyfrowali nawet Enigmę, więc z jego szyfrem na pewno też sobie poradzą. I tak też oczywiście się stało. Notes został odszyfrowany, a nazwiska dwustu jego klientów trafiły w ręce policji. Dobra wiadomość jest taka, że za znalezienie się na liście w czyimś notesie nic nikomu jeszcze nie grozi. Zła wiadomość jest taka, że warszawskie elity mogą i tak się wystraszyć. Na przykład utraty dobrej opinii. Paweł Kukiz wieszczy: „Mogę się założyć, że już wkrótce wśród artystycznych elit obudzi się wielka miłość do pana prezesa Kaczyńskiego. A może nawet i wśród niektórych posłów totalnej opozycji?”.

Rzeczywiście, jak się patrzy na „dobrozmianową” przemianę niektórych aktorów,  można pomyśleć, że ich dilerów CBŚ złapało już dawno temu. Co do polityków, to podejrzewam, że totalna opozycja nie jest aż tak totalnie głupia, żeby mieć tego samego dilera, co były mąż Edyty Górniak, ale oczywiście nie mogę tego wykluczyć. W końcu pewnie nie tylko ja widziałem orła cień nad polskim sejmem. Politycy oczywiście też ćpają i słyszałem, że wystarczyło spojrzeć na plany podróży niektórych polityków, żeby się przekonać, że nie mogliby pełnić tylu obowiązków bez wspomagania, ale w sumie nigdy nie spojrzałem. A może po prostu są robotami?

Generalnie tzw. narkotyki, czyli po prostu substancje psychoaktywne, towarzyszą naszej cywilizacji od zarania dziejów i będą nam towarzyszyć aż do jej zmierzchu. Oczywiście wielu hipokrytów, którzy smutek i narkofobię zalewają wódką i hostią, będzie dalej kłamać, że możliwy jest świat bez narkotyków, bo religia to żadne opium, tylko moralna busola, a wódka może i szkodzi, ale nie tak bardzo jak marihuana. Rzecz jasna prawda jest zupełnie inna. Nie ma obecnie na świecie bardziej niebezpiecznego narkotyku niż wódka (no może poza religią), a jednak jakoś nie podniecamy się tym, że złapano gorzelnika gwiazd czy zaaresztowano jego tajny notes z listą celebrytów, którym sprzedawał gorzałkę.

Jak donosi „Fakt”: „W zeszycie dilera gwiazd są nazwiska między innymi: znanej prezenterki TVN, prezenterów popularnych programów rozrywkowych w TVP2 i Polsacie i osób związanych z show Taniec z gwiazdami. Oprócz lekarzy, prawników i polityków są też aktorzy i piosenkarze. Stałą klientką Cezarego P. była gwiazda popularnego serialu TVP, nagradzany na festiwalach filmowych aktor, a także uwielbiana piosenkarka, której płyty sprzedają się jak świeże bułeczki”. Jak dodaje informator brukowca: „Na liście stałych klientów Cezarego P. są bardzo znani i lubiani aktorzy popularnych seriali, filmów czy prowadzący programów rozrywkowych, których nikt nie posądziłby o branie narkotyków!”. Zszokowany informator donosi, że podobno niektórzy z nich sięgali po narkotyki kilkaset razy w ciągu kilku lat. Trzeba chyba naprawdę być reporterką „Dużego Formatu” albo informatorem „Faktu”, żeby szokować się takimi rzeczami. Wyobraźmy sobie, że ktoś zszokowany donosi, że niektórzy Polacy sięgali po piwo kilkaset razy w ciągu kilku lat. Czyli, że co? Teraz będziemy się szokować i oburzać, że ktoś przez parę lat pił piwo dwa razy w tygodniu? Czy nawet wódkę? Tymczasem kokaina jest lepsza od wódki. Nie powoduje aż takiej agresji, nie urywa się po niej film i człowiek nie budzi się po niej obsrany/ zaszczany na Izbie Wytrzeźwień. OK, możemy się oburzać, że ktoś za gram koksu płaci 500 złotych, ale co zrobić, skoro obrót tą substancją może przypłacić więzieniem. Nie zmienia to jednak faktu, że świat, w którym legalna byłaby marihuana, grzybki, MDMA, czy kokaina, byłby lepszym światem od tego, w którym legalna jest wódka.

Bezpiecznie jak na Wixapolu

Oczywiście celebryci i członkowie warszawskiej elity raczej nie muszą się obawiać, że skończą w Sztumie. Niestety jest to realna groźba dla wielu osób, które nie mają tylu pieniędzy ani łatwego dostępu do adwokatów. Jak pisał niedawno Maciej Stola ze Społecznej Inicjatywy Narkopolityki: „Według Europejskiego raportu narkotykowego 18% uczniów przynajmniej raz w życiu spróbowało konopi indyjskich, 5% substancji psychoaktywnej innej niż konopie indyjskie, najczęściej było to MDMA, a 4% tzw. nowych substancji psychoaktywnych (w skrócie NPS), które u nas znane są jako dopalacze. Polska jest europejskim liderem pod tym względem, aż 10% naszych uczniów przyznało się do próbowania NPS”. Zapewne najczęściej były to kannaboidy, ale co za różnica. Za posiadanie Mocarza za piętnaście złotych można obecnie dostać taką samą karę jak za posiadanie koksu za 500 złotych. Podobnie jak za posiadanie liści kava kava, których próbował nawet Jan Paweł II. Z tymże kara dla biedaków jest bardziej nieuchronna niż dla papieża, bo biedni ludzie przeważnie nie znają tak dobrze prawa. Pamiętacie 19-latka, który połknął woreczek z marihuaną, bo przestraszył się policji? „Policjanci, którzy go kontrolowali, rzucili się na niego, by wydobyć mu z ust narkotyk. Mieli go szarpać i przyduszać, aż w końcu nastolatek posiniał i zaczął się dusić. Nie udało się go uratować”. Choć historia nie zna przypadków, żeby ktoś umarł od palenia marihuany, to – jak widać – da się od niej zginąć. Szczególnie, gdy policjanci cię jeszcze dodatkowo podduszą. To chyba najlepszy dowód na to, że to nie narkotyki zabijają. Zabija wojna z narkotykami. Ilu jeszcze nastolatków musi umrzeć, żebyśmy zaczęli to rozumieć?

Na szczęście mamy teraz wspaniała sytuację. Około 200 celebrytów i członków warszawskiej elity wie, że ich nazwiska znajdują się w zeszycie dilera. Czy będą woleli nawrócić się na dobrą zmianę i zacząć gadać o tym, że kochają ciężko uszkodzone płody, a prezes Kaczyński jest wspaniały? Czy może jednak wybiorą stronę prawdy i przyznają się, że lubią ćpać i nie jest to wcale taki problem, jak to lubią przedstawiać eksperci zapraszani do prowadzonych przez nich programów? Celebrycie/celebrytko, przyznaj się, że ćpiesz, a być może uratujesz życie jakiemuś nastolatkowi albo nastolatce!

Na narkotykach znają się wszyscy

Wiem, że się boicie. Nie zmienia to jednak faktu, że narkotyki na imprezach w Warszawie są rzeczą powszechną. Zażywał je, co dziesiąty nastolatek i nie wierzę, żeby wsród elity ten odsetek był mniejszy. Przyznaje to nawet Doda, która podobnie jak ja nie może się doczekać ujawnienia całej listy. „To powinno wypłynąć jak najszybciej, byłoby super” – entuzjazmuje się piosenkarka.

Rozumiem, że można się bać utraty wpływów z reklam czy pracy w serialach. Może jednak środowisko filmowe i reklamowe nie jest aż tak pełne hipokryzji, jak nasza debata publiczna? Może czas zacząć odczarowywać temat i przyznawać, że narkotyki nie są takie złe, a może nawet, że je lubimy, a przy okazji pomóc jakimś dzieciakom na prowincji. Pewnie już niedługo się dowiemy, czy celebryci i inni członkowie i członkinie warszawskiej elity, ludzie, „których nikt nie posądziłby o branie narkotyków” wybiorą dalsze kroczenie drogą hipokryzji, czy jednak przejdą na stronę prawdy. Kto pokocha PiS, a kto przyzna, że lubi ćpać? Wydaje mi się jednak, że przyznanie „lubię ćpać i co mi zrobicie?” będzie dla wszystkich korzystniejszym rozwiązaniem niż udawanie, że to kłamstwo, a potem długie klęczenie w kościele w ramach pokuty.

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista. Autor dwóch książek z wierszami ("Reklama" oraz "Życie na gorąco"), powieści ("Stosunek seksualny nie istnieje", "Janusz Hrystus, "Dobry troll") i zbioru felietonów "Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu". Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Troche slabo, ze na krypolu komentuje juz tylko stadko dewotow. Sam artykul znakomity,daje nadzieje, ze w tym antyludzkim panstwie zostal jeszcze ktos kumaty I moze kiedys cos sie zmieni na lepsze. A tym czasem moge wam tylko wspolczuc I pozdrowic. Z bezpiecznej odleglosci. Take care folks!

Współczucie zachowaj dla uzależnionych i ich rodzin, bardziej im się przyda.

Jeszcze w kwestii sprawiedliwości. Chciałem wam powiedzieć, że na własne oczy widziałem akt oskarżenia o posiadanie 0,151 g amfetaminy. Tak! do tysięcznej grama mu wyliczyli. Ziomek dostał za to 1200 grzywny. Tylko, że on nie jest gwiazdą, a kierowcą dostawczaka bez matury.
Ciekawym niezmiernie, jak sprawę załatwią "elity" postkolonialnego kraju peryferyjnego....

Na komcionauckiej giełdzie nazwisk od wielu dni mocno stoją nazwiska Chyry, Rosati i Janowskiego.

Raz ze nazwiska na liscie nie musza oznaczac tego ze w ogole ludzie z listy mieli kiedykolwiek jakokolwiek stycznosc z Cezarym P. Dwa - komu uwierzysz? Dilerowi czy aktorowi ktory dostal kilka nagrod za swoje role na przestrzeni lat? Trzy - to prywatna sprawa cpajacych lub nie - czy cpaja czy nie. Cztery - prawo sie moze zmienic, bo ma dosc zmienna nature (dwa lata temu byl to inny kraj jednak). Piec - to czy subst psych-aktyw sa szkodliwe czy nie to temat rzeka i proba posklejania tego w teksciku w czterech zdaniach jest zadaniem idiotycznym.

Jeśli ktoś raz napisze idiotyzmy jesteśmy w stanie mu wybaczyc. Lecz jeśli idiotyzmy powtarzają się po raz drugi, trzeci, kolejny, to zaczynamy się zastanawiać czy ten ktoś po prostu nie jest regularna idiotka.

Jedna wielka pochwała narkomanii i narkomanów, może Jasiu ćpaj dalej i daj sobie spokój z polityką, publicystką, nie wiem czego oczekujesz, żeby ci celebryci przyznali się do ćpania i zaczęli promować narkomanię wśród dzieci i młodzieży jako nową liberalną modę - to ja spierdalam do Singapuru. Wystarczy mi doświadczenie z okresu studiów, gdy narkoman straszył mnie żyletką i zakażeniem AIDS jak mu nie dam 20 złotych.

Pełna zgoda. Narkotyki to zło. Nikt rozsądny nie uważa inaczej. Ale dlaczego nie krytykujesz alkoholu? Ile to było rodzinnych tragedii, śmiertelnych pobić, wypadków drogowych, chorób, przedwczesnych zgonów, samobójstw a także zwykłej biedy i dziadostwa polskich rodzin spowodowanych alkoholem??? Kolejny prawacki wybiórczy hipokryta.....

Nie da się dziś w Polsce zmienić prawa na wzór Skandynawii i wprowadzić monopol państwa na sprzedaż alkoholu, gdzie jak kupisz w tygodniu kilka butelek to masz wizytę opieki społecznej, czy wszystko w domu w porządku. Zmienia się w Polsce kultura picia, nie mniej wino, piwo i wódka są obecne zbyt mocno w kulturze, żeby je totalnie wyeliminować, nie każde spożycie to zaraz patologia.
Nie zgadzam się jednak totalnie z lewicą, że problemem w Polsce jest rzekomo zbyt restrykcyjne prawo antynarkotykowe i z całą tą ideologiczną głupotą, która nie wiem nawet do czego i dokąd ma nas zaprowadzić ? Być może są osoby skazane po joincie, narkomanii z niewielką ilością, ale trudno winić policję, że jakiś drobny dealer połknął całą torebkę narkotyków, z tego co wiem policja chciał go odratować, nie wiem na ile policjanci robili to profesjonalnie, na ile nieporadnie, ale nie kupuje totalnie logiki Adama Bodnara i Jasia Kapeli, że problemem jest restrykcyjne prawo, a nie narkotyki. Mieliśmy obłęd i zabawę w kotka i myszkę z właścicielami sieci sklepów z dopalaczami i to samo dotyczy często dealerów, których każdy zna z imienia i nazwiska, wie jakimi samochodami jeżdżą, a urząd skarbowy im się jakoś dziwnie nie przypieprza, policja ich efektywnie nie ściga i na prawdę nie trzeba tu jakiś speców od kryminalnych zagadek. Czy hipokryzją jest pewien zdrowy pragmatyzm i realizm ? Nigdy nie uda się nam wyeliminować wszystkich patologii, nie ma sensu wprowadzać totalnej alkoholowej prohibicji, ale to nie znaczy, że musimy prowadzić politykę równościową, także wobec patologii i stosować tu podobne zasady jak wobec ludzi, rasy, wyznania itd. Logika by do problemów alkoholowych dodawać problem narkomanii w ramach takiej polityki - to dla mnie istny lewicowy kabaret.

Legendy o wizytach szwedzkiej opieki społecznej z powodu zbyt częstych zakupów w Systembolaget są równie prawdziwe jak legendy o upadku systemu skandynawskiego.

Zacytuję: "ale nie kupuje totalnie logiki Adama Bodnara i Jasia Kapeli, że problemem jest restrykcyjne prawo, a nie narkotyki". Czy w przypadku restrykcyjnego ograniczenia dostępu do broni też będziesz tak konsekwentnie trzymał się tej zasady? Nie zaatakujesz zwolenników ograniczania jej dostępności przytaczając całkiem odwrotną argumentację? Sprawa jest złożona - jak to bywa z większością spraw - co dla wielu już jest kwestią kłopotliwą. A tak na marginesie: nie da się w Polsce wprowadzać takiego prawa jak w innych krajach bo mamy kulturowe przyzwyczajenia? Proszę! A co np. z pracą w niedziele? Prawo jest narzędziem nie tylko nawiązującym do kulturowych zwyczajów, służy także - nawet wbrew tradycjom i zwyczajom danego terenu - kreowaniu pożądanych wzorców.

Pytanie co miałoby kreować liberalne prawo odnośnie narkotyków i co kreuje Jaś Kapela modę na branie koksu z Borysem Szycem ? Jestem przeciwnikiem liberalnego dostępu do broni i jest to dla mnie temat wydumany i skrajnie zideologizowany, skoro przestępczość w Polsce jest dużo niższa, niż podawane przez posłów Kukiz przykłady krajów na których mamy się rzekomo wzorować choćby na Szwajcarii, o USA nie mówiąc. Handel w niedziele to trudniejsza kwestia, bo krzyżują się tu różne interesy, a w części biznesów jest normą, że pracuje się w niedzielę, choćby w kinach, teatrach, restauracjach, choć nie musi być tak, że każdy osiedlowy sklep musi być otwarty, nie jestem tu dogmatykiem, ani w jedną, ani w drugą stronę.

Mnie przekonał! I nie mam żadnego współczucia dla przyglupow którzy się koksuja. Bardziej dla ich rodzin. A narkomani i dealerzy mogą sobie zdycha, nie mam z tym absolutnie żadnego problemu.

Jak na razie to w tej dyskusji mamy epitety, a na pytanie o co chodzi lewicy odpowiedzi brak ! Dalej nie wiem co zdaniem Jasia Kapeli mieliby zrobić ci celebryci i czemu miałoby to służyć - promocji narkomanii ? Nie da się jednocześnie oswajać nałogu, głaskać po główkach narkomanów i ograniczać skalę zjawiska, dbać o to, żeby nie było dealerów w szkołach, masowej narkomanii. Polityka równościowa wobec nałogów, że skoro jest alkoholizm to musi być i narkomania to dla mnie kabaret. Pytanie czy w interesie publicznym ludzie lewicy są wstanie zrezygnować z haju, czy dalej chcą ćpać i dorabiać do tego chory liberalizm ? Nie da się oddzielić tego, że liberalna polityka ułatwi pracę dealerom, utrudni policji, że pewien społeczny klimat, który szerzy lewica i liberałowie zachęcają ludzi na narkomanii, która nie jest przecież - zła, zły jest policjant, który nie daje Jasiowi Kapeli spokojnie wypalić jointa, czy posiadać narkotyków na własny użytek.
Nie mała grupa narkomanów, młodych ludzi jest jednocześnie małymi dealerami, rozprowadza towar wśród kolegów, czasem okazyjnie, czasem na stałe i co nie karać ich, nie łapać, bo zmarnujemy im życie ? Jak tego nie zrobimy to życie zmarnuje sobie kolejnych 10 dzieciaków. Wasz wybór do cholery to, także ofiary i koszty - ale zdaniem lewicy ofiary są tylko po stronie restrykcyjnego prawa - liberalizm jest cudowny, bo zabija odpowiedzialność - także polityczną !

Mam inne poglądy to zaraz pierdolenie ? Torebka na własny użytek, to może nikogo nie będziemy za nic karać, żeby sobie broń Boże nie zrobił krzywdy w areszcie, czy w więzieniu.

Na świecie istnieje pewnie z 8 miliardów ludzi.
Liczba dobrych ludzi: 2.
Chodzi o mnie i Cristiano Ronaldo.

,,Około 200 celebrytów i członków warszawskiej elity wie, że ich nazwiska znajdują się w zeszycie dilera. Czy będą woleli nawrócić się na dobrą zmianę i zacząć gadać o tym, że kochają ciężko uszkodzone płody, a prezes Kaczyński jest wspaniały? Czy może jednak wybiorą stronę prawdy i przyznają się, że lubią ćpać i nie jest to wcale taki problem"
Jasiu tym zdaniem osiągasz Himalaje naiwności - senator Piesiewicz - moralista, kolega Kieślowskiego, adwokat etc. Pamiętasz jak ubrany w damską sukienkę wciągał tabletki od bólu głowy?
Może nie uszkodzone płody, czy ,,różaniec u granic" ale...wymowne milczenie? jeszcze wymowniejsza apolityczność? Wiesz oni też chcą być twarzami sprzedaży jogurtów z chrupkami czekóladowymi czy nowego super konta. Nasza kultura(ka?) jest jaka jest - mamusia nie kupi chrupek synusiowi bo skończy ćpając marihuanę czy MDMA, jak ten pan co namiętnie pożera rzeczony jogurt. Jak bedzie taki gość mógł występować w ,,M jak miłość" grając słodziuszka-pierdziuszka ale pryncypialnego i zasadniczego niczym Skrzetuski jaki...a tu ściecha do nocha...Nie.
Wystrczy, że będą cicho. Może niektórzy zerwą z niezdrowym trybem życia i przerzucą na jakże miłą i zrozumiałą polskiemu sercu wódkę? Ale zaraz zaraz czy to nie za PO go złapano? Zadziwiająco długi czas ,,inkubacji sprawy". Może stą taka miłóść ,,elity" do PO? Czyżby PiS robił coś na kształt ,,wiemy-pamiętamy"? Co do totalnie opozycyjnych posłów. Byłoby miło jakby ich ujawnili pisowcy. Donald wsadzał do pierdla choć sam palił i wiedział o co ,,come on' więc mi ich nie żal.
W każdym pożądanego przez Ciebie coming outu raczej bym sie nie spodziewał.

@Adi
A mi na ulicy do żebra przystawił jakiś gnojek nóż mówiąc, że sprzedałem brata jego a doraźnie żądając kasy? Jaki z tego wniosek? Rozumiem, że jak zaatakuje cię zionący denaturatem żul to zażądasz delegalizacji wszelakiego alkoholu, z piwem włącznie?

Liberalna logika w całej okazałości - skoro mamy problemy z alkoholizmem to dlaczego narkotyki są nielegalne ! Nie wiem jak pan, ale ja uważam, że patologie to nie jest coś do promowania, one oczywiście są, ale istnienie jednych nie znaczy, że warto wyważać drzwi dla kolejnych w imię liberalnego obłędu i polityki równościowej, że jak alkohol to i narkotyki.

Kolejny kretyński argument, że narkotyki powinno się zalegalizować, bo legalna jest wódka. Logicznym byłoby chyba zakazanie wódki, skoro jest tak szkodliwa jak narkotyki, a nie pozwalanie na dalsze rozszerzenie patologii, prawda? W samym artykule przywołany jest przykład zabicia kobiety pod wpływem koksu. Rzeczywiście - wspaniały, bezpieczny środek.

To nie nielegalność jest wadą narkotyków. Legalny, dostępny, reklamowany alkohol rujnuje zdrowie i życie tysiącom ludzi rocznie, a koszt społecznych skutków picia 2.3x przekracza wpływy do ze sprzedaży
Współczesne państwo raczej nie powinno mieć w dupie tego co dzieje się z jego obywatelami. Także w kwestii ich zdrowia i postępowania skutkującego problemami społecznymi i ich kosztami.

Jeśli opłaca się tworzyć wciąż nowe, legalne i do tego o wiele bardziej toksyczne substytuty, to nielegalność jednak jest wadą.

Wolność osobista i prawo wolnego wyboru stylu życia w ramach wolności obywatelskich to jedno .. leczenie skutków uzależnień, a nawet zwykłych weekendowych nadużyć - to drugie - KOLOSALNE PIENIĄDZE ! KTO MA ZA TO PŁACIĆ ? Powiesz Jasiu, że ci co piją i biorą płacą składki zdrowotne jak wszyscy. Tak -ale wyciągają ze wspólnej kasy dokładnie o tyle więcej ile kosztuje leczenie ich wolnościowych i artystycznych wyborów :)A do tego płacą te składki tylko do pewnego momentu -dopóki w ogóle są wypłacalni . Rusz dupę z lewackiej kanapy, odczep się od białowieskiego świerka i przejdź po SORach , odwykach , wytrzeźwiałkach , psychiatrykach ,poradniach , ośrodkach społecznej pomocy , w końcu hospicjach . I tylko licz ile to kosztuje. Od 3 kwatrałów czekam na zabieg ratujący życie. Jest szpital , jest sala operacyjna, są chirurdzy dla których to tyle co splunąć - nie ma pieniędzy z kontraktu i jedynie można puścić oddział w długi. Chcesz wpuścić w kolejkę przede mną na ratowanie , odtrucie i odwyk wszystkich tych wolnych, lewicujących artystów i warszawską celebrę .. sorry spieprzaj - głosuję na ONR :)))

90% prowadzących samochody przekracza dopuszczalną przez przepisy prędkość ( sporadycznie,okazjonalnie, często ,systematycznie nagminnie , z konsekwencją śmiertelnych wypadków , a czasem jeżdżąc całe życie bez stłuczki :)no przyznajcie kierowcy , nawet ci mistrzowie kierownicy z najlepszymi samochodami że tak jest 🙂 złapani płacą mandaty - po równo wg stawki .. niezłapani nie płacą ( i gdzie tu sprawiedliwość ??) Ale czego to ma wg p Jasia dowodzić ? konieczności czy pilnej potrzeby zmiany przepisów ?całkowitego zniesienia zakazów przekraczania, podwyższenia granicy dopuszczalności np do 100 w zabudowanym, żeby było mniej mandatów .. w tym "antyludzkim "pisowskim kraju ?? no bo przecież każdy jeździ jak chce i jak się czuje na siłach, bo wolnym rajderem jest :)) - i płaci ubezpieczenie .. :))) taki jest poziom publicystyki krypy i argumentacji Jasia :)))

A ćpające polskie "elytyty"czeka ciężki zawód- zaćpali - zapłacą wg prawnego taryfikatora - jak każdy równy im menel chlający w parku -wiedzieli co czynią - i nikt za nimi słowa obrony nie powie i nawet nawrócenie na toruń nie pomoże .. dlaczego? - bo nikomu w tym kraju nie są potrzebni.. rozwinę 🙂 jest 21 wiek i internet 🙂 połowie potrzebny jest Zenek i filmy z Norrisem - i fajnie -a druga połowa wszystko co potrzebuje znajduje w sieci - ja osobiście ostatnio Płatonowa , Maraia ,Ishiguro ( jest nawet w bibliotekach publicznych 🙂 a latem w plenerze Prousta :)) często nawet czytać nie trzeba, bo są audiobooki 🙂 o filmach i pintereście nie wspomnę :)) no i Heifetz, Perlman i Vengerow - w czyms tam :)) nie będę wymieniać polskich nazwisk, bo było by to okrutne .. ale uświadomcie to sobie - dla przeciętnego, kumatego, w miarę wykształconego, posiadającego internet Polaka - nie istniejecie - tak literaci jak i filmowcy, o plastykach nawet nie wspomnę .. 🙂 jest mi totalnie obojętne czy wyemigrujecie z tego"antyludzkiego " pisowskiego kraju , czy zgnijecie w tiurmach z wyrokami , czy będziecie głosić chwałę Pana e rydzyju .. JA ŻYJE GLOBALNIE , ZA SWOJE, PO SWOJEMU , A DO TEGO ZGODNIE Z PRAWEM

Tak że macie Krytyko Polityczna i ty Jasiu personalnie problem - jak kwestionując ideę państwa narodowego i narodowej kultury utrzymać swoje chude dupki i artystowskie wypocinki (i to wypocone na dragach) w kanonie ..obowiązkowych , narodowych lektur :))))???? i ja ogólne to wam współczuje - bo raczej niemożliwe .. no ale żeby się tak dać złapać ?:) polska cienizna :))