Felieton

10 powodów, dlaczego nie należy mieć dzieci

Pewnie nikt wam tego nie powiedział, bo natalistyczna propaganda trzyma się mocno.

Nothing uses carbon like a first world human, yet you created one. Why, why would you do that? He will produce 515 tons of carbon in his lifetime, that’s forty trucks worth. Having him was the equivalent of nearly six and half thousand trips to Paris.

Utopia

Być może niektórzy spośród państwa – zachęceni prorodzinną polityką rządu – zastanawiają się, czy nie spłodzić sobie potomstwa. Żartuję. Nie znam nikogo, kto by się zdecydował na posiadanie dzieci ze względu na obiecywane 500 złotych. Choć przyznaję, że powstały w mojej głowie myśli, żeby szybko spłodzić drużynę piłkarską (albo i dwie) dzieciaków, a następnie pobierać po 500 złotych od łebka, nie płacić alimentów i żyć jak król za tysiąc euro. Mimo wszystko jednak za bardzo bym się bał, że mógłbym nie dać rady stawić czoła zjednoczonej ekipie świeżych matek chcących zrobić mi przymusową wazektomię młotkiem, a może nawet gorsze rzeczy. Dlatego zarzuciłem ten pomysł. Zresztą i tak nigdy nie planowałem mieć dzieci. I mam ku temu dobre powody. Co gorsza: wy też je macie. Ale może nikt wam tego nie powiedział, bo natalistyczna propaganda trzyma się mocno i nawet niektóre feministki udało się przekonać, że posiadanie dzieci to wyjątkowe doświadczenie, które każdy powinien przeżyć. Ale skok z okna też. I co? Lecicie skakać?

1. Wasze dzieci będą miały gorzej niż wy

W sondażu przeprowadzonym przez Boston Consulting Group jedynie trzynaście procent pytanych rodziców było zdania, że ich dzieciom będzie się kiedyś powodziło lepiej niż im samym. Prawie wszyscy już wiedzą, że będzie gorzej. I to z wielu różnych powodów.

2. Jest za dużo dzieci na Ziemi

Jeśli musicie już je mieć, nie możecie adoptować jakichś z Pakistanu czy Bangladeszu? Wolicie, żeby tam zapieprzały w fabrykach, montując kolejne zabawki dla waszych rozwydrzonych bachorów, bo jesteście genetycznymi fetyszystami? Wiem, że tak. Ale wcale nie musicie tacy być.

3. Ślad węglowy

Ludzie pierwszego świata i ci, którzy chcą żyć jak oni, powodują najwięcej emisji CO2. Dobrze wiemy, jakie katastrofalne skutki to za sobą niesie, a jednak nie potrafimy przestać. Co roku emitujemy więcej CO2. Ustalenia z ostatniego szczytu klimatycznego są zdecydowanie niewystarczające i mogą doprowadzić do podwyższenia temperatury o 3,5 stopnia Celsjusza. Podobna do dzisiejszej koncentracja dwutlenku węgla występowała w atmosferze trzy miliony lat temu, w czasach pliocenu. Poziom oceanów był wtedy o 25 metrów wyższy niż obecnie. Tego chcecie dla swoich dzieci? Może od razu zamieszkajcie w Tatrach, tym polskim Kaszmirze.

4. Zostawiasz dzieciom planetę w opłakanym stanie

Zmiany klimatyczne to jedno, rabunkowa gospodarka planety to drugie. Spadek różnorodności biologicznej osiągnął takie rozmiary, że mówi się, że obecnie mamy do czynienia z szóstym wielkim masowym wymieraniem. Szacuje się, że dziennie znika z powierzchni Ziemi od 15 do 25 gatunków zwierząt i roślin. Witamy w antropocenie. Ale to nie wszystko: zanieczyszczenia powietrza. Niszczenie gleby. Coraz większe braki wody pitnej. Przełowienie oceanów. Gdyby wszyscy chcieliby żywić się jak Amerykanie, potrzebowalibyśmy pięciu planet na paszę dla zwierząt i pastwiska. Nie mamy ich.

5. Stajesz się głupszy/głupsza

Trudno się wyspać, mając małe dziecko. Tym bardziej jeśli ma się do tego życie i pracę. Brak snu ma wiele negatywnych konsekwencji dla twojego mózgu i zdrowia, ale osobiście najbardziej bym się martwił spadającym IQ. Tak, tak. Małe dzieci sprawiają, że stajesz się głupszy/a. Puci, puci, głuptaski. Ale to nie wszystko. Brak snu czyni pamięć gorszą, zwiększa poziom stresu i generalnie źle wpływa mózg. Niewyspany myślisz wolniej i podejmujesz gorsze decyzje. Poza tym brak snu zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę, Alzheimera i nadwagi. Mało wam? Tutaj macie więcej.

6. Masz mniej czasu na zainteresowania i dla przyjaciół

Chyba że interesujesz się małymi dzieci. Podobno są to bardzo interesujące stworzonka i miłe. Ale nie pogadasz z nimi o nowych trendach w postminimalizmie ani o cenach ropy. Więc jeśli miałaś/eś jakieś inne zainteresowania, to możesz o nich zapomnieć.

7. To cholernie ciężka praca

Nie powie ci tego polityk, nie powie ci tego ksiądz. Ale odchowywanie dzieci to męcząca i niewdzięczna praca. Pomyślcie tylko o moich rodzicach. I wyobraźcie sobie, że wcale nie jestem najbardziej męczącym i niewdzięczny dzieckiem. A jednak pewnie i tak współczujecie moim starym. Zastanówcie się dobrze, zanim zaczniecie współczuć sobie, bo wasze pociechy prawdopodobnie będą jeszcze bardziej wkurzające niż ja.

8. Wasze dzieci będą mniej empatyczne

Poziom empatii wśród amerykańskich studentów spada od lat 80. zeszłego wieku, ale po roku 2000 spada nawet szybciej. Eksperci nie są pewni, dlaczego, ale prawdopodobnie ma to związek z tym, że prowadzimy bardziej samotniczy styl życia i rzadziej działamy w grupach. Mniej też czytamy, co pozwala empatię rozwijać. Tyle eksperci, ale wystarczy spędzić trochę czasu w mediach społecznościowych, żeby mieć pewne podejrzenia. Spędzamy coraz więcej czasu, nie patrząc ludziom w twarze, tylko w awatary. Awatarowi łatwiej napluć na mordę. Trudniej poczuć, co awatar czuje. Gdy poziom empatii spada, poziom narcyzmu osiąga nienotowane wcześniej wartości. Z dużym prawdopodobieństwem wasze dzieci będą narcystycznymi bucami.

9. Będzie wojna

Kryzys finansowy, kryzys ekologiczny, kryzys uchodźczy, wariaci i psychopaci u władzy. Serio myślicie, że w Europie nigdy już nie będzie wojny? Heloł, 70 lat temu był holocaust. Serio myślicie, że ludzie coś z tego zrozumieli i wyciągnęli wnioski? 40% ludzi na świecie nawet nie wie, że się wydarzył. Co może nie stać im na przeszkodzie, żeby go nam zrobić. Dobre praktyki rozpowszechniają się same. Infrastrukturę już mamy.

10. Posiadanie dzieci jest niemoralne

Tworząc kolejne istoty ludzkie, zwiększacie ilość cierpienia na świecie. Wasze dzieci będą cierpieć. I to wasza wina. Mogliście tego uniknąć. Mogliście ich nie zrobić. Ciągle możecie. Ale czy będziecie potrafili się powstrzymać? Jeśli nie dla siebie, zróbcie to dla nich. Oszczędźcie im cierpienia. Macie jeszcze tyle empatii?

 

**Dziennik Opinii nr 55/2016 (1205)

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista. Autor dwóch książek z wierszami ("Reklama" oraz "Życie na gorąco"), powieści ("Stosunek seksualny nie istnieje", "Janusz Hrystus, "Dobry troll") i zbioru felietonów "Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu". Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

Zgadzam się w 200%. Mam dokładne takie samo podejście jak Pan.

Dziękuję Ci dobry człowieku za to, co napisałeś! Mam 33 lata i od około 19 lat nie chcę mieć dzieci. Czyli praktycznie od zawsze 😉 . Po prostu nie chcę. Szkoda mi czasu, energii, zdrowia, pieniędzy. Oczywiście nie wszystkie powody wymienione przez Ciebie pokrywają się z moimi, ale mocne 6 na Twoje 10 😉 . A najbardziej wkurza mnie "przeciwny" argument "niespełnionych" ludzi: "jak nie będziesz miał dzieci, to będziesz na starość sam" bla bla bla i pitu pitu o "szklance wody". A jak będę miał dzieci, to nie zostanę sam na starość? A ilu starszych ludzi jest samotnych, bo ich dzieci wyjechały i dzwonią tylko w święta, jeśli w ogóle? Czym to się różni? Takie podejście jest chore! To tak jakby ktoś potrzebował służącego/parobka i opieki geriatrycznej za darmo! A przecież to nie tak powinno działać! Podzielę się z Wami "moją" "prawdą", o której powiedziała mi pewna kobieta. Kobieta, która paradoksalnie nie miała dzieci i nie mogła mieć dzieci ze względu na zdrowie, a bardzo, bardzo chciała je mieć. Powiedziała mi, że dzieci warto mieć tylko z jednego powodu. Z miłości! Ale nie z miłości do siebie, ale do nich samych i dla nich samych. Żeby poznały ten piękny świat i doświadczyły miłości, otrzymały miłość i miłość mogły dać. Bo miłość można tylko dawać. Tylko na to mamy wpływ. Nie mamy wpływu na to, czy miłość dostaniemy. I to nie chodzi o to, żeby "niechcianym" dzieciom wkręcać powyższe wyjaśnienie "dlaczego są". Chodzi o ciężką pracę, o wychowanie, o przekazanie najważniejszych i najpiękniejszych wartości! A na to trzeba poświęcić czas, energię i pieniądze. W ogromnych ilościach 😉 . Mój "problem" polega na tym, że jestem leniwym egoistą, który nie chce marnować cennego czasu na pieluchy i kłótnie z "późniejszymi" nastolatkami. Energię i ciężko zarobione pieniądze wolę spożytkować na pasje i zainteresowania. A tak w ogóle uważam, że ten świat jest zły i nie mam zamiaru wystawiać swoich ewentualnych dzieci na cierpienia przyszłości. Pomijam całkowicie tak prozaiczną kwestię jak ta, że ludzkość nie jest godna moich genów xD . Reasumując. Jeśli ktoś ma prawo posiadać dzieci, to ja mam prawo ich nie posiadać. Jeśli ktoś wysnuwa argument, że jego dzieci będą płacić na moją emeryturę, to ja pragnę przypomnieć, że po pierwsze sam na nią uczciwie pracuję, a po drugie płacę na jego dzieci składki do nfz oraz aktualnie na "rodzinne" i "500+", bo przecież ja tego nie dostaję 😛 . Nie dajmy się zwariować 😉 . Żyjmy i pozwólmy żyć innym. Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia. 🙂

Panie, a jak będzie wszystko ok i nic się nie stanie złego to co po 80-tce jak dożyję mam żałować, że nie mam dzieci ?? Jeśli chcesz je mieć!
Z kim się cieszyć?

Pozdro

moża rzecz iż wyprzedziłem ciebie w tym rozumowaniu jakieś 20 lat temu.

Kocham Pana za to co Pan tu napisał 🙂

Czy ja właśnie przeczytałem, że nie powinienem mieć dzieci, ponieważ będą one wydzielały dwutlenek węgla? Czy to jest kpina?
Jakkolwiek identyfikuję się z lewicą i środowiskiem Krytyki Politycznej, to błagam... nie zatrudniajcie tak dennych redaktorów, to wam/nam szkodzi!

....

totalnie rozwalil mnie text o tych dzieciach w Bangladeszu ...!! tak ...czy to nie debilny swiat ...ze tam male dzieci pracuja codzinnie iles godzin a fabrykach po to zeby dzieciaki w bogatych krajach mogly sie pobawic 5 minut jakas durna droga lalka ...?
niesamowite w ludziach jest to ze ze tak niesamowicie zanieczyszczaja srodowisko , produkuja trucizny ktrorymi sie sami truja !!!

wiekszosc chemikaliow to niebezpieczne substancje powodujace ciezkie choroby ,ale my ludzie produkujemy je tonami....nie baczac na nic .......?
ja bym ten artykol powiekszyla ..jest jescze duzo innych przyczyn dlaczego posiadanie dzieci a szczegolnie wiecej niz 1 czy 2 jest kompletnie glupie ....pomysl ile pieniedzy mozna sobie odlozyc na wygodna starosc zamiast ladowac w latorosle ....?
tak ...jak starsze osoby sa odwiedzane przez dzieci i otzrymuja jakies telefony od nich to duzy sukces.....zazwyczaj mlodzi unikaja starych ...chyba ze te stersze osoby sa wyjatkowe ..maja ciekawy charkater , mila powierzchwonasc etc ....jednak wiel starszych osob zazwyczaj jeczy i placze i zada pomocy i rozrywki od dzieci ..? co tez jest skomplikowana sprawa ...
w kazdym badz razie posiadanie dzieci jest b przereklamowane ....i bardzo przeszkadza mi presja spoleczenstwa typu musisz byc niesamowicie nieszczesliwy jak nie nie masz pociech ...?....zgadzam sie z tym takze ze w tej chwili jest za duzo ludzi na swiecie .....i zaczynaja siebie doslwonie miazdzyc .. nawet na zasadzie konkurencji ......dzieki ...ciekawa lekturka !!!!..(:

Wspieramy środowisko naturalne i prawa zwierzątCHCĘ POMÓC!