Felieton

Vivat academia!

Te słowa nabierają nowego sensu, gdy mówią je ci, którzy o prawdziwą akademię walczą.

Z hasłami „Nic o nas bez nas” i „Uniwersytet to nie firma” grupa, która tworzy społeczność Uniwersytetu Zaangażowanego, wyszła w piątek na ulicę. Protestują przeciwko komercjalizacji uczelni, zamienianiu nauki w biznes, niesłuchaniu ich przez władze Uniwersytetu Warszawskiego.

Pod UW zebrało się ponad 400 osób. Obok studentów stanęli pracownicy uczelni i warszawiacy wspierający protest. W Krakowie odbył się wiec solidarnościowy. Zgromadzonych wsparł Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej oraz licealiści z liceum im. Jacka Kuronia.

Kilkaset osób jasno i wyraźnie powiedziało: „nie tędy droga, Polsko”.

Biznes naprawdę nie jest odpowiedzią na wszystkie problemy tego świata, a demokracja nie polega na tym, że wybrani raz na jakiś czas przedstawiciele mogą zamknąć się w gabinetach i nie reagować na głos tych, którzy ich wybierali.

Ten protest zaczął się od zmian w Regulaminie Studiów Uniwersytetu Warszawskiego, zmian, których próbowano dokonać bez nich – bez studentów. Lawina ruszyła. Studenci zaczęli się organizować. Uniwersytet ożył. Okazało się, że słowo „zaangażowanie” nie jest tak niemodne, jak się mogło wydawać, a młodzi ludzie nie są zapatrzeni tylko we własne przyszłe kariery.

Czy młodzi wyszli na ulice, bo ktoś im każe płacić za nieoddanie pracy w terminie? Nie. Wyszli, bo ktoś, kto chciał wprowadzać te zmiany, nawet z nimi nie rozmawiał. Czy wyszli, bo chcą być „wiecznymi studentami” i pisać magisterki przez lata? Nie. Wyszli, bo uniwersytet jest dla nich miejscem, gdzie chcą się rozwijać. Martyna Maciuch mówiła podczas wiecu, że „uniwersytet to miejsce, gdzie kształtują się idee”. Studenci zgromadzeni dziś pod bramą UW tyle na co dzień słyszą o kreatywności, a tu nagle ktoś każe im pisać prace na akord.

Na piątkowym wiecu zorganizowano happening, który właśnie na pisaniu na akord polegał. Bierzemy do ręki kartki i długopisy, czas start, piszemy pracę. Na temat jak najbanalniejszy, taki, żeby dało się z nim szybko uwinąć. Jeden z protestujących odczytał taką pracę. Kończyła się szybciej, niż zaczynała, stwierdzeniem, że „resztę napisze za mnie najemnik”. Kiedyś na krańcach map pisano „dalej są tylko smoki”. Uniwersytet doszedł do tego miejsca.

Każdy, kto kiedykolwiek coś organizował, wie, że trzeba sporo samozaparcia, żeby zebrać ludzi, skoordynować akcję, zbudować zespół. Dziś pod bramą UW stanęły dziesiątki osób, które nie zrezygnują z dalszej walki z komercjalizacją uniwersytetu. Studenci domagają się debaty między nimi, władzami uczelni a pracownikami. Chcą też, żeby zmianom w Regulaminie Studiów towarzyszyło obowiązkowo referendum.

15 maja 2011 roku na ulice Madrytu wyszli ludzie protestujący przeciwko zamkniętemu i skorumpowanemu systemowi partyjnemu, niesprawiedliwości społecznej i gospodarczej. Hiszpanie byli oburzeni. Domagali się prawdziwej demokracji. Cztery lata później przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego stanęli studenci, którzy domagają się prawdziwej demokracji na uczelni i sprzeciwiają urynkowieniu nauki.

Na zakończenie wiecu zgromadzeni pod UW zaśpiewali Gaudeamus igitur. „Vivat academia” nabiera nowego sensu, gdy mówią to ci, którzy o prawdziwą akademię walczą.

***

DZIENNIK OPINII O PROTEŚCIE STUDENTÓW UW:
Weronica Pehe: Studenci UW – nie jesteście sami!
Mikołaj Bendyk: Nic o nas bez nas!
Borys Jastrzębski: Jak uchwalić studentom regulamin (bez ich udziału)
Maciej Gdula: Uniwersytet to nie firma!
Sławomir Sierakowski: Piszesz czy płacisz?

Czytaj też: Uniwersytet zaangażowany. Przewodnik Krytyki Politycznej

 

**Dziennik Opinii nr 135/2015 (919)

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynowała działania Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna". Współautorka książki "Współpraca. Przewodnik dla dzieci".

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.