Felieton

Wiśniewska: Na Nowoczesną i PO nie możemy liczyć. Czas zjednoczyć lewicę

agnieszka-wisniewska

Lewico, daj se spokój z narzekaniem na liberalną opozycję sejmową i zrób swoją zjednoczoną lewicę.

Projekt Ratujmy kobiety został odrzucony przez Sejm. W pierwszym czytaniu. Niewielką przewagą głosów. I ta niewielka przewaga najbardziej frustruje i najsilniej powinna mobilizować.

Ratujmy kobiety to projekt jak na Polskie warunki odważny. Zakłada m.in. wprowadzenie rzetelnej edukacji seksualnej, refundację antykoncepcji, prawa do przerywania ciąży do 12. tygodnia, upublicznienie listy lekarzy korzystających z tzw. „klauzuli sumienia”.

Wczorajsza debata w Sejmie pokazała jednak, że większość z tych punktów wywołuje burzę. Że w dzisiejszej Polsce rozmawianie choćby o prawie do edukacji jest trudne. Ale bądźmy szczere. Od początku wiedziałyśmy, że łatwo nie będzie.

Czy PiS zaostrzy prawo aborcyjne?

Nie dajmy się oszukać

Była debata, było głosowanie. Za odrzuceniem projektu było 202 posłów, przeciw 194, wstrzymało się 7. Nie głosowało 57 (w tym 29 z tak zwanej opozycji parlamentarnej). Tak, również dzięki absencji posłów PO i Nowoczesnej tak ważny projekt odesłano od razu na zieloną trawkę przewagą zaledwie kilku głosów

Biedna opozycja patrzy na 40 procent PiS

PiS ma większość w sejmie, ale tym razem nawet posłowie PiS się podzielili (za odrzuceniem – 166, przeciw 58). Niektórzy z nich zagłosowali nawet za tym, żeby projekt Ratujmy kobiety trafił do dalszych prac. W tym gronie byli m.in. Jarosław Kaczyński, Krystyna Pawłowicz, Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski. Łącznie 58 posłów PiS. Cud? Nawrócenie?

Nie oszukujmy się, nie głosowali tak po to, żeby później zmienić projekt Nowackiej i spółki w działające w Polsce prawo. To czego chcieli? Prawdopodobnie uniknięcia powtórki z Czarnych protestów. Nie chcieli protestów pod Sejmem przeciwko temu, że po raz kolejny nie dali żadnych szans projektowi obywatelskiemu. No więc jak już ludzie te głosy za projektem pozbierali, to chociaż dla przyzwoitości wyślijmy taki projekt do dalszych prac w komisjach. Tak mogli myśleć ci, którzy zagłosowali przeciwko odrzuceniu projektu w pierwszym czytaniu.

A więc PiS się podzielił w głosowaniu, podobnie podzielił się klub Kukiz’15 (11 za i 11 przeciw). Ale nie dajmy się oszukać, pomimo zasłony dymnej to głównie dzięki głosom tych ugrupowań projekt stający po stronie kobiet został natychmiast odrzucony.

Nam się zaczęło pod dupą palić… Kim są organizatorki czarnego protestu?

Ale odrzucony został również dlatego, że PO nie umiało dotrzymać dyscypliny partyjnej i 3 posłów (Marek Biernacki, Joanna Fabisiak i Jacek Tomczak) głosowało za odrzuceniem projektu. 104 posłów PO było za dalszym procedowaniem projektu. Nie głosowało 29.

W Nowoczesnej 15 posłów było za dalszymi pracami nad projektem ustawy, jeden poseł wstrzymał się od głosu, a 10 nie głosowało.

„Posłanki i posłowie opozycji! Gdzie, do cholery, byliście, gdy ważyły się losy tego projektu?” – pytała Barbara Nowacka:

Podsumowanie głosowania nad projektem "Ratujmy Kobiety"

W 2015 zabrakło kilku głosów, by Zbigniew Ziobro stanął przed Trybunałem Stanu. Kto wie jakby dziś wyglądała Polska! Teraz zabrakło 9 głosów, by projekt Ratujmy Kobiety trafił do prac w komisji. Posłanki i posłowie opozycji – gdzie, do cholery, byliście, gdy ważyły się losy tego projektu?! 39 z Was było nieobecnych podczas głosowania. Za co Wam płacimy z naszych podatków?! Bycie opozycją to nie tylko selfiaki na manifestacjach…

Opublikowany przez Barbara Nowacka na 10 stycznia 2018

Zmobilizujmy się i zjednoczmy

Nie dziwi, że ludzie zaangażowani w zbieranie podpisów pod projektem Ratujmy kobiety są dzisiaj wściekli. A czemu nie mają być? Ich projekt obywatelski został odrzucony, bo opozycji zabrakło mobilizacji, żeby wykonać minimum obowiązków, za które im płacimy – przyjść na głosowanie.

Nie raz narzekaliśmy na tych łamach, że opozycja parlamentarna nie ma pomysłu, zawodzi, zajmuje się pielęgnowaniem swojego ego. Jasne, że opozycja sejmowa ma ciężko, bo PiS ma większość. Czego by opozycja nie zaproponowała, to PiS zaraz odrzuci.

Zawisza: Liberalna opozycja to alimenty, piosenki Muchy i setki w TVN-ie

A tu proszę, niespodzianka! Okazuje się, że czasem nie większość parlamentarna partii rządzącej, ale własne niezdyscyplinowanie może doprowadzić do uwalenia ustawy chroniącej prawa i integralność kobiet.

Co dalej? Obie nominalnie opozycyjne partie, Nowoczesna i PO, zapowiedziały już, że zajmą się tym, dlaczego doszło do takiej sytuacji. Może kogoś nawet spotkają za to konsekwencje. Ale dla nas to za mało.

Czas, żeby lewica przestała się oglądać na opozycję sejmową i tzw. zjednoczoną liberalną opozycję. To już ostatni dzwonek, żeby dogadać na lewicy. Na Twitterze jednym głosem mówią dziś Barbara Nowacka, Adrian Zandberg i … Włodzimierz Czarzasty, choć Czarzasty trochę mniej subtelnie:

Lewico, daj sobie spokój z narzekaniem na liberalną opozycję. Jasne, że liberałowie są nam potrzebni do współpracy. Jasne, że dobrze by było, gdyby można było się jeszcze za nich nie wstydzić i bardziej na nich polegać. Ale dziś widać wyraźnie, że liczyć możemy już tylko na siebie. Jeśli chcemy, żeby sejmowe głosowania wyglądały inaczej, w polskim Sejmie musi być lewica.

Sroczyński: Lewica nie może popełnić błędu „ideowej czystości”

Barbara Nowacka prezentując wczoraj w Sejmie projekt Ratujmy kobiety była świetna. Robert Biedroń jest na podium sondaży prezydenckich (tuż za obecnym prezydentem i prezydentem Europy – więc konkurencja spora). Razem ma pomysły, energię i nowych ludzi w całym kraju, Czarzasty ma dobrze zorganizowane struktury i… w sumie z reguły ma rację w tym, co pisze na swoim Twitterze. Są jeszcze dziesiątki mniejszych organizacji lokalnych społecznych. Do tego powstają lokalne koalicje przedwyborcze. Czas na lewicową koalicję ogólnopolską. Panie i panowie, drodzy przyjaciele, nikt za nas tego nie zrobi.

Opozycjo, chcesz wygrać z PiS? Podziel się na pół

9 powodów, żeby kobiety podniosły alarm

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynowała działania Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna". Współautorka książki "Współpraca. Przewodnik dla dzieci".

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.

Komentarze archiwalne

  1. Kto jest winien odrzuceniu projektu ustawy w przedbiegach ? Moim zdaniem osoby pilotujące projekt w sejmie. Mając pomysł na dowolną ustawę , w pierwszym rzędzie podejmuje się negocjacje z partiami politycznymi, które ten projekt poprą. Liczy się głosy i zawiera kompromisowe poprawki w proponowanym tekście ustawy itp. Wchodząc na mównicę trzeba mieć pewność ile głosów jest za, a ile przeciw. Najdziwniejsze w tej całej sytuacji jest zdziwienie i wkurzenie, że ustawa nie przeszła dalej. Jakim cudem Pani Nowacka nie uzyskała wcześniej wiążących ustaleń z PO i Nowoczesną? Chyba że ją ordynarnie oszukali. Żaden parlament na świecie nie działa na zasadzie spontanicznego uchwalania ustaw podrzuconych z zewnątrz.

  2. Wiadomo bylo, ze ten projekt i tak nie przejdzie w tym sejmie. Gdyby zostal poddany pod glosowanie pewnie wiekszosc PO i Nowoczesnej bylaby przeciw. Chociaz malo kto sie spodziewal, ze nie zostanie nawet skierowany do dalszych prac w komisji i to w duzej mierze ‚dzieki’ poslom ‚liberalnej’ opozycji.

  3. No tak, Czarzasty. Czyli przy okazji dobijania kobiet i resztek Czarnych Protestów lewica niech się jednoczy z ultraseksistowskim SLD, dzięki któremu mamy tak klerykalne państwo. Ta partia miała władzę, i tak samo jak każda inna ekipa wchodziła w tyłek Watykanowi, i nawet chyba bardziej niż PO wprowadzała ciągiem neoliberalny zamordyzm. Reszta tej lewicy do jednoczenia poza Razem to … kto właściwie? KPP? Brzask? Federacja Anarchistyczna? Squat Rozbrat? Komuna Postpiwniczna czy może Szamir Tomkowicz z Julią Floraidh? Prof. od lansowania incestu, czy Jerzy Urban? Jaś Kapela z Matebo pod rękę ? Pan Biedroń rozpoznał najwyraźniej sytuację, i nie pali się do sojuszy z partią, która ma w naprężeniu 3 procent, pani Basia chyba nie wie czego chce, ale wie jak to zdobyć …. Tak naprawdę, to Razem jest ZALĄŻKIEM nowej lewicy, i przewiduję że ostanie się z niego kilka osób, jak Zandbi i Bąk. Do następnego rozdania, jak będzie jakieś w ogóle. Na razie bowiem, to te partie nie mają kogo reprezentować, bo „lud” wcale nie chce być reprezentowany.

  4. Nie kocham lewicy, ale zjednoczcie się. Zjednoczcie się, bo dalej nic już nie ma. Patrząc na głosowanie PO / Nowoczesna, trudno powiedzieć kim są i co myślą ci ludzie. Dlatego jednoczcie się a myślę, że zbierzecie jeszcze kilka głosów takich jak mój.

  5. Taaaaa, jasne – ZJEDNOCZYĆ LEWICĘ 😀
    Może zdobędziecie też poparcie wyznawców Huitzlipotzli, zwolenników odżywiania się światłem oraz, oczywiście Kościoła Otwartego. I z takim poparciem, oscylującym około 3,5% lewica wjedzie do Sejmu jak Żukow do Berlina…
    Kolokwialnie taką postawę określa się jako mokre sny.

  6. W TV Trwam krytykują Kaczyńskiego, w TVN krytykują Schetynę, w Berlinie pół roku nie ma rządu, a pod biurami PO demonstruje KOD!

  7. no nie udalo sie wprowadzic prawa pozwalajacego mordowac nienarodzone dzieci. Aj-waj, jaki lament, placz i bezsilne wycie Nowackiej! Az przyjemnie posluchac tego wscieklego zgrzytania zebami!

    Polacy wybrali, przepraszam: Polacy I POLKI wybrali i WYBRALY (uzywajac lewackiego belkotu) saki Sejm. Wiec zaakceptujcie wole nardou, bo do znudzenia wrzeszczycie o demokracji i poszanowaniu woli wiekszosci. Wiec zamknijcie dzioby. Polacy wybrali Sejm, ktory tak wlasnie glosuje. Tak dziala demokracja, lewaki.

    1. Czy mógłbyś wytłumaczyć, z jakiego powodu właściwie popierasz mordowanie kobiet w ciąży pod pretekstem ochrony ciąży?

  8. Jednego ciągle nie możecie zrozumieć- to nie zdrada, nie pomyłka- przegraliście bo jesteście marginesem. Pozwolę sobie wkleić akapit z felietonu Janickiego w Polityce, w którym pięknie to wyłożył:
    „I jeszcze jedno, może najważniejsze. To Polacy wybrali taki parlament, w którym nie jest możliwa liberalizacja prawa aborcyjnego, a jest możliwe jego zaostrzenie. To oni wybrali posłów PiS, którzy chcą zaostrzenia przepisów, i tych kilkudziesięciu z Platformy i Nowoczesnej, którzy nie chcą ich złagodzenia, a niektórzy chcą nawet zwiększenia restrykcyjności. Jeśli Barbara Nowacka piekli się, że jej projekt został odrzucony, to niech ma pretensje do obywateli. Wiadomo było już przed wyborami, że PiS jest raczej skłonny do zwiększenia restrykcyjności ustawy, a Platforma i Nowoczesna opowiadają się za utrzymaniem status quo. Jeśli mimo to partie te uzyskały w sumie 70 proc. głosów, to oznacza, że albo Polacy jednak nie chcą liberalizacji aborcji, albo nie jest to dla nich sprawa na tyle ważna, aby uzależniać od tego swoje polityczne wybory.”

    1. Komentarz grubą kreską pisany, proszę sobie zajrzeć do wpisu Adam Szostkiewicza – na pewno bardziej przenikliwy.

      1. Czy przenikliwy to bym polemizował, właściwie nic odkrywczego w nim nie ma. U Janickiego z kolei, rzeczywiście, topornie ale w powyższym akapicie (najlepszym) trafił w sedno. Kaczyński mógł rozegrać opozycję jak chciał i jak to opisał Szostkiewicz właśnie dlatego, że jest ona autentycznie podzielona ideologicznie. Gdyby poparli skierowanie do dalszych prac w komisji nie zyskałby aż tyle i to błąd opozycji, ale w końcu i tak projekt przepadłby w głosowaniu i też mielibyśmy histerię -jak zauważył Janicki- niesłusznie.

        1. Ale oczywiście, że powinna mieć pretensje do ‚obywateli’. W ogóle wszystkie obywatelki powinny mieć pretensje do obywateli. Obywatele pokazali już wielokrotnie, że nie zasługują na towarzystwo żadnej obywatelki, a także na ani jedno dziecko.

  9. Barbara Nowacka powinna była już dawno założyć partię. Jeszcze jest szansa, ale niech się pośpieszy…

    1. Takie proste to nie jest. Jest stare SLD, jest nowe RAZEM, trudno Nowackiej tu się zmieścić. Najlepszą opcją byłoby przystąpienie do Razem. Być może odważy się na coś swojego, ale to dobrze by się nie skończyło dla lewicy – Razem by dostało, a sama Nowacka ze swoją partią mogłaby wejść w klimaty SLD – bycie partią lewicową, która jest tak labilna, że skończyłoby właśnie jak SLD. Na razie Nowacka obserwuje, bo mimo kapitału politycznego ma ograniczone możliwości, aby zbudować coś z potencjałem (choćby przez obecny rozkład lewicy, ale też 2 lata na zbudowanie sensownej struktury to za mało) – przynajmniej na dziś i według mnie.

    2. a to chyba nie zauważyłeś, synku JJoanno, że Nowacka partię założyła. Teraz twój ruch – kiedy zaczniesz coś robić, zamiast bohatersko pisać niezadowolone komentarze?

      1. Nie dziwię się Jjoannie – „partię” nowackiej rzeczywiście trudno zauważyć gołym okiem…

    3. Jedna partia Nowackiej nie wystarczy. Powinna założyć dwadzieścia partii, niech każda zdobędzie tylko pięć procent i się Kaczyński nie pozbiera!

  10. Barbara Nowacka, taka świetna, a ja pytam: NA CO CZEKA? Dlaczego dwa lata temu tego nie zrobiła? Rok temu? Teraz? Bycie świetnym to za mało. Myśli poważnie o polityce, czy nadal będzie tylko oburzoną?

  11. Lewico czas najwyższy dogadać się pod szyldem PPS (historia i dorobek partii nie do podważenia) Piękna karta od 100 lat Niepodległości Polski. A poszczególne ugrupowania mogą wyróżniać się dotychczasowa nazwą np: PPS-Zieloni,PPS- SLD,PPS-Razem, PPS- Inicjatywa Kobiet ect. Czas najwyższy na szybkie działanie, bo ucieka!!!

  12. W sumie to tak czekałem i czekałem na to, kto pierwszy rzuci – „wina lewicy” 🙂 I w sumie chyba się doczekałem, bo pan Tomasz Lis napisał coś w tym klimacie. Od zawsze wiedziałem, że rządy PiS to wina Razem, a to co się stało wczoraj to wina tej złej lewicy, że wrzucili coś takiego do sejmu, wtedy kiedy opozycja ma być zjednoczona. Oczywiste jest, że Razem, Nowacka itd. grają na rozbicie opozycji, bo jak zawsze są osobno 🙂

    1. Przecież to jasne: Razem rozbiło SLD, a Nowacka dzisiaj rozbiła opozycje. Konie trojańskie PiSu 😉 Wiadome że to nie PiS zrobiło tylko ta lewacka lewica pozaparlamentarna 😉 Redaktor Lis woli widzieć wrogów w lewicy niż sprzymierzeńców.

  13. Najpierw się opowiem – głosowałbym za przekazaniem projektu do komisji z powodów obywatelskich, ale przeciw projektowi z powodów zasadniczych. Po tym, jeśli mogę zwrócić Autorce uwagę, to wystąpienie Barbary Nowackiej było fatalne – tak agresywne, że aż głupie. Jesteście pewni, że tych kilku posłów, których zabrakło, nie przekonałaby argumentacja „obywatelska”, że skoro ten projekt ma jakieś poparcie w społeczeństwie, powinien być rozpatrzony w komisjach? Bo ja nie byłbym pewien, że nikogo by to nie ruszyło. Może nawet nie skorygowało poglądy, ale z wyrachowania utrudniłoby radykalne głosowanie w odpowiedzi na nieradykalną argumentację. I tu dochodzimy do pytania, czy Barbara Nowacka była najlepszą twarzą dla tego projektu. Startowała z Palikotem i Millerem, wprawdzie nic nie wygrała, ale cnotę obywatelskości utraciła, jest politykiem. Więcej niż 9 posłów mogło postrzegać projekt jako kolejną jej promocję. Kaja Godek promująca projekt przeciwny jest mamą niepełnosprawnego dziecka. Z tego powodu jej argumentacja inaczej niż polityczki, a nie obywatelki Barbary Nowackiej zyskuje na wiarygodności. Część wahającej się opinii publicznej mogła być po stronie projektu nie dlatego, że się z nim zgadza, ale dla zasady, by projekty obywatelskie obowiązkowo rozpatrywać w komisjach – przecież ich jakiś inny projekt może być potraktowany w przyszłości podobnie, dla tej zasady więc będę po stronie projektodawców. Ale Barbara Nowacka sama wybrała niekorzystne pole bitwy. Czy nie lepszą twarzą byłby ktoś inny, np. Agnieszka Grzybek? W jej ustach nawet radykalna argumentacja przez niektórych mogłaby być odbierana wiarygodniej. A czy doktrynerstwo feministek trzymających rząd dusz pozwala dopuścić myśl, by sprawozdawcą projektu mógł być mężczyzna 40+ argumentujący „obywatelsko”?
    Osobnym wątkiem jest wezwanie do zjednoczenia lewicy. Przecież Czarzasty (obciążony dodatkowo brakiem reputacji za to, w czym brał udział gdy rządziło SLD), Biedroń i Nowacka to liberałowie! Nie znam ich działań politycznych, poza pisaniem programów i składaniem oświadczeń, że sprawy bezpieczeństwa socjalnego, egalitaryzmu etc. są warte poświęcenia czegokolwiek dla tych wartości. Taki apel uznaję za gorączkę, kolejny symptom braku zdrowia lewicy.

  14. „Razem ma pomysły, energię i nowych ludzi w całym kraju..” i dlatego ma się dać uwalić współpracując z SLD, które nigdy nie było i nigdy nie będzie partią lewicową, współpracować to można w parlamencie np. SLD czy inna patria składa propozycje dofinansowania samorządów z budżetu państwa na budowę mieszkań komunalnych i partia RAZEM na pewno to popiera, ale to co P. Red proponuje to samo unicestwienie RAZEM, ale faktem jest, że już teraz wchodzą w porozumienia np. z Zielonymi w mieście, w którym mieszkam kandydatka Zielonych na prezydenta jest popierana przez RAZEM

  15. Zjednoczenie lewicy to dobry postulat, aktualny od ponad dwóch lat, czyli czasu przed wyborami 2015 roku.

    Warto przy tej okazji zauważyć, że głównym hamulcowym jest tu Razem, a Zandberg coraz bardziej staje się odpowiednikiem Schetyny na lewicy.

  16. W Polsce lewica jako taka nie ma szans powodzenia. A nawet jeśli istnieje, to się nie liczy. Dlatego, że mamy taki charakter narodowy: nam równość jako idea jest obca. Lubimy ze sobą rywalizować, a nie daj Boże, jak albo komuś powodzi się lepiej niż mnie. Jak gorzej – też do kitu. Zamiast równości mamy więc „równość”… We wzajemnej nienawiści do siebie samych. I widać to nawet w komentarzach w sieci.

  17. Widzę, że w sobotę Razem robi demonstrację (i słusznie!), tylko że szkoda, że na razie nie widzę by współorganizatorami były inne ruchy lewicowe. Tutaj właśnie o to teraz chodzi, by pokazać, że lewica potrafi coś zrobić wspólnie, dlatego na takiej demonstracji muszą być i Zieloni, i Inicjatywa Polska Nowackiej!. Tak więc Razem jeśli chcecie wreszcie pokazać, że dorastacie do poważniej polityki, to właśnie powinniście proponować Nowackiej i Zielonym, że to będzie wspólna manifestacja. Jeśli w sobotę zabraknie na niej IP, Zielonych czy innych ruchów lewicowych, a będzie to tylko impreza partyjna partii Razem, to sami znowu sobie strzelicie samobója, a z obserwacji waszych poczynań widziałem, że macie taką tendencję by to robić w takich chwilach, gdy wydaje się, że wszystko wam sprzyja. Nie powtórzcie znowu takiego błędu! W sobotę pod sejmem muszą być wszyscy i szczególnie Nowacka jako inicjatorka „Ratujmy Kobiety” musi tam przemawiać.

    1. Ok, widzę że już wśród organizatorów są i Inicjatywa Polska i Zieloni, tak więc super.

  18. Wszyscy mówili, że Kaczyński taki staromodny, nie zna się na internetach itd. a tutaj wykonał trolowanie poziom ekspert.
    Dawno tak się nie ubawiłem.

    1. no śmieszne jak stu bandytów: dzięki kilkudziesięciu łajdakom kobiety w ciąży będą umierać pod pretekstem ochrony ciąży, a niezdolne do przeżycia niemowlęta pod tym samym pretekstem tygodniami konać na morfinie. A to się ubawiłeś. Oni pewnie też, bo Ploska popiera.

      1. W ramach szczerości intencji mam taką propozycję zapiszmy w konstytucji punkt który bezwzględnie ie pozwala ma aborcję w przypadku zagrożenia życia matki i terminalnego uszkodzenia płodu oraz bezwzględny zakaz aborcji w innych przypadkach. Taki deal. Robimy?

  19. Piszę o tym już od dawna, że pora wreszcie coś stworzyć – Nowacka, Biedroń, Razem, Zieloni (nie wiem czy SLD, cały czas mam do nich ogromną niechęć), bo to już jest po prostu niesamowite, że przy tak słabej opozycji liberalnej, lewica nie potrafi tego wykorzystać. To co dziś się dzieje w internecie, to że w PO i Nowoczesną od jakiegoś czasu wierzy coraz mniej ludzi, a nie korzysta na tym lewica, jest naprawdę niezrozumiałe. To jest frajerstwo w czystej postaci, lewica ma dzisiaj naprawdę ogromną okazję wjechać na tym białym koniu, bo PO i Nowoczesna po prostu fantastycznie przygotowały im drogę. Współpraca Nowackiej, Biedronia, Razem, Zielonych byłaby mocnym sygnałem do wyborców, że coś nowego, ciekawego się tworzy. Do tego spójny, sensowny program i jedziemy. Tak jak pisze, nie wierzę, że aktualnie można coś zabrać PiS z jego poparcia, trzeba to zrobić kosztem żenująco słabych PO i Nowoczesnej. Tam sporo ludzi popiera te partie tylko dlatego, bo nie ma innej alternatywy. Naprawdę uważam, że dla lewicy lepsza okazja niż ta która się właśnie od jakiegoś czasu rozwija, a wczoraj jeszcze mocniej zaistniała, może po prostu już nie być w najbliższym czasie. Jednak szczerze, to nie wierzę, że coś z tego wyniknie, lewica jak zawsze wszystko prześpi, a potem będzie, że nie pokazują nas w mediach, szklany sufit, że ludzie są przesiąknięci neoliberalizmem etc., etc, a w sondażach jak zawsze 3%.

    1. Ale co ma lewica (jeszcze) zrobić? Będzie protest, pojawiają się w mediach tam gdzie mogą. Wczorajsza opozycja wrzuciła mnóstwo osób w objęcia lewicy. Nie przesadzaj z tym narzekaniem.

      1. Nie wiem co na to lewica, ale aż trudno uwierzyć że to nie była ustawka w wykonaniu „naczelnika”. Najpierw przesunięcie rządu w stronę centrum a teraz postawienie PO przed dylematem albo alienujemy lewicę światopoglądową albo bierzemy projekt obywatelski na sztandary jako poselski i wpychamy konserwatywne skrzydło PO(zarówno wyborców jak i posłów) w objęcia PiSu.
        Czapki z głów.

        1. Wiadomo, że to była rozgrywka taktyczna, ale tak jak napisałem w komentarzu wcześniejszym Kaczyński jasno pokazał, że ta opozycja nie ma w sobie woli przeprowadzania czegokolwiek. Kompromis, kompromisem, ale reformy wymagają dyscypliny, świadomości i komunikacji w którym kierunku się chce iść. PiS na razie rozgrywa karty przy stole, ale mam nadzieję, że elektorat PO i N ten który nie przeszedł do PiS pójdzie jednak w stronę lewicy. PiS ma drugą kadencję w kieszeni, więc mam nadzieję, że tym razem wyborcy PO i N nie dadzą się nabrać i zobaczą, że Razem jest alternatywą.

      2. Lewica może zrobić jedną prostą rzecz – wykorzystać okazję jaka się nadarzyła (głosowanie dla myśliwych, głosowanie przeciwko kobietom, plan Petru etc). i słabość liberałów. Lepszej okazji nie będzie.

        1. Razem i spółka grzeją temat jak się da i na każde potknięcie PO i N (oraz PiS) będą tak robić. Cała reszta w gestii wyborców, czy będą chcieli oglądać taki spektakl przez następną kadencje, czy może dadzą Razem okazje do zaprezentowania się w sejmie.

    2. Pytanie czy budowa mocnej jak na polskie warunki lewicy choćby na kilkanaście procent, przy jednoczesnym przejściu części wyborców centrum na stronę PiS ma sens ? Wynik takiej operacji będzie jeden – totalna epoka rządów PiS.
      Nie da się przejąć władzy, rządzić Polską w oparciu o lewicową platformę programową, a pchanie kolejnych posłów, ludzi opozycji w stronę PiS będzie miało swoje konsekwencje, część środowisk uczciwie mówiło, że popiera obecny kompromis aborcyjny i nie ma tak lewicowych poglądów jak KOD – jak się okazało w Nowoczesnej, PO są także różni ludzie, zresztą wyborcy tych partii, także nie mają często skrajnie liberalnych poglądów, wielu popiera obecną ustawę i jakiekolwiek zmiany traktuje jako walkę oszołomów z lewa i prawa.
      Pytanie co ma większy sens, budowa skrajnej formacji lewicowej, która nigdy nie dojdzie w Polsce do władzy i będzie wygodnym straszakiem dla PiS-u, czy jednak uznanie, że mimo różnic warto budować formację centrową, która środkiem ciężkości będzie jakoś dla Polaków akceptowalna ? Czy samo artykułowanie pewnych poglądów ci wystarcza ? Per saldo ustawa i tak nie przeszłaby kolejnych etapów, nie weszłaby w życie, natomiast dziś mamy samobójstwo polityczne PO i Nowoczesnej.

    3. Może problem w tym, że nie da się przebić głową muru, po 30 latach neoliberalnego populizmu, który, jak się okazuje, ma ogromny wpływ na mentalność ludzi i ich postrzeganie świata? Gdzie więc lewica powinna szukać elektoratu, skoro teraz on praktycznie nie istnieje? Czy ma starać się dotrzeć do „pendolinistów”, czy „godnościowców”?

  20. Jednoczyć się po to, żeby głównym punktem była liberalizacja aborcji ? Umówmy się, że aborcja jest tematem trudnym, niejednoznacznym, gdzie większość ludzi ani nie popiera Chazana, ani nie chce czytać o tzw późnych aborcjach, które były w Hiszpanii za rządów Zapatero, ta sytuacja moralnego dylematu, wątpliwości nie nadaje się na fundament nowej lewicy.
    Karanie posłów Nowoczesnej za to, że nie mają dość lewicowych i liberalnych poglądów, a popierają obecny kompromis jest chore i może doprowadzić do rozpadu klubu. Można się na wszystkich obrażać, ale lewica na dziś i tak nie wygra z PiS-em, a budowa skrajnej partii będzie nawet dobra dla Kaczyńskiego, zachęci klasę średnią biznes, do głosowania na PiS – stworzy istną epokę rządów PiS.
    Drobna uwaga do Adriana Zandberga – nikt nie ma obowiązku być liberałem, nie zgadzam się z Markiem Biernackim w sprawie aborcji, ale cenię jego wkład w budowę państwa jak ministra spraw wewnętrznych, dzięki któremu zatrzymano w Polsce rozwój zorganizowanej przestępczości.
    Dwa projekt i tak zostałby odrzucony przez PIS więc wiele hałasu o nic, ustawa i tak nie miała szans wejść w życie w takim kształcie.

    1. „Umówmy się, że aborcja jest tematem trudnym, niejednoznacznym, gdzie większość ludzi ani nie popiera Chazana, ani nie chce czytać o tzw późnych aborcjach, które były w Hiszpanii za rządów Zapatero, ta sytuacja moralnego dylematu, wątpliwości nie nadaje się na fundament nowej lewicy.”

      W swoim klubie konserwatystów możecie się umawiać na co chcecie. Tymczasem w realnym świecie projekt, który został przedstawiony nie jest wcale radykalny i spokojnie może liczyć na poparcie ok. 50% Polaków (czyli zdecydowanej większości potencjalnego elektoratu opozycji) z zagorzałymi przeciwnikami niemal wyłącznie wśród twardego elektoratu PiS… oraz części posłów „liberalnej opozycji”.
      Śpiewka o tym, że żądanie jakiejkolwiek liberalizacji ustawy antyaborcyjnej to lewicowy radykalizm, a Polacy popierają obecny kompromis jest zwykłą manipulacją i próbą narzucenia siłą konserwatywnego światopoglądu przez prawicowców, których jedynie zbieg okoliczności zmusił do udawania liberałów. Naszej liberalnej opozycji polecam wyjęcie głów z miejsca, gdzie je aktualnie trzymają i zerknięcie choćby na wyniki badań opinii publicznej. ICH ELEKTORAT OCZEKUJE LIBERALIZACJI USTAWY ANTYABORCYJNEJ, POPIERA ZWIĄZKI PARTNERSKIE I INNE „LEWACKIE” ROZWIĄZANIA.

      W kwestii skuteczności. W poprzedniej kadencji PiS bardzo skutecznie wykorzystywał inicjatywy obywatelskie do dyskredytowania rządzącej większości. Mimo że nie mieli możliwości przegłosowania poszczególnych projektów, to dzięki nim potrafili przeforsować narrację o aroganckiej władzy głuchej na głos obywateli. Zresztą min. echem tego było poparcie projektu przez znaczną część PiSu – Kaczyński nie chciał się podłożyć podobnie jak robiło to PO. Okazało się, że nawet mu to nie groziło.

    2. Po pierwsze jeśli mamy na myśli jednoczenie lewicy, to raczej nie chodzi tylko o kwestię aborcji. Nowacką, Biedronia, Razem, Zielonych i – jeśli idzie o deklaracje na dziś – SLD łączny znacznie więcej. I na pewno nie ma to być fundamentem nowej lewicy, co nie zmienia faktu, że jest to jakiś punkt i jeśli jest okazja – a jest – to trzeba go wykorzystać i pokazać się jako jedyna opcja, która ma w tej kwestii jasne i czytelne stanowisko.
      Odnośnie karania, wyrzucania posłów itd. Według mnie tutaj nie jest kwestia tego czy ktoś zgadza się z tą ustawą czy nie, jeśli idzie o Nowoczesną i PO, to oczekiwałem, że poprą skierowanie tego projektu do komisji i tyle. Potem gdyby było to głosowanie na zasadzie – jeśli przejdzie to staje się prawem obowiązującym, to ok, nie ma przymusu i tutaj rozumiałbym głosowanie zgodnie z przekonaniami i swoim sumieniem. Ważne jest to, że czy się zgadzamy z tematem aborcji czy nie, to jednak w tym projekcie była masa kluczowych rzeczy jak edukacja seksualna, jak antykoncepcja, gdzie myślę od partii liberalnych oczekiwałbym poparcia dla tych spraw i po to odsyła się projekt do komisji by nad nim pracować i dyskutować. Tylko tyle i aż tyle.
      Jeśli idzie o rozpad Nowoczesnej i konkretne kary w tej partii. Powiem tak – to sprawa Nowoczesnej, więc myślę, że trzeba by na ich stronie apelować o nie nakładanie kar, a nie na stronie lewicowej. Mnie to naprawdę średnio obchodzi czy dostaną kary czy nie. Gdy powstawała Nowoczesna, to myślałem że ok, nie moja bajka, partia dla bogatych, ale takie partie tez są potrzebne i liczyłem że będzie to sensowna partia, jednak jak widać nie jest. Szczerze to płakać po tym jeśli upadną nie będę.
      Nie wiem kto i na co się obraża? Tu nie ma na co się obrażać, mamy fakty czarno na białym i tyle, może do niektórych wyborców dotrze, że PO i Nowoczesna ma taki, a nie inny światopogląd. Ja jestem za tym, że partie powinny być uczciwe w stosunku do wyborców, jak widać i PO i Nowoczesna takie nie były.
      Lewica dziś z PiSem nie wygra – zgoda, ale opozycja liberalna też nie. Raczej szykują się kolejne spadki poparcia po ostatnich wyczynach. W tym momencie takie gadanie jest już bez sensu. Ani PO, ani Nowoczesna PiSu nie pokona, nawet jak się zjednoczą. Nie widzę żadnej skrajnej partii. Razem jest przeciętną socjaldemokracją, Nowacka, Biedroń to spokojna centrolewica i tyle. Epoka rządów to się nam zanosi dzięki wspaniałym liberałom z Nowoczesnej i PO, czekam na następne sondaże i jakie będą mieć poparcie.
      Jak widać jednak po tym co dzieje się w necie, co dzieje się w samych partiach, to faktycznie – wiele hałasu o nic 😉 Jasne że nie miała, ale miała szanse iść do komisji. Nie poszła tam dzięki PO i Nowoczesnej, partiom niby liberalnym, szczególnie zaskakuje Nowoczesna, która chciała uchodzić za taką liberalną światopoglądową. W sumie to ta partia tylko tym przyciągała wyborców, na nią chcieli głosować zawiedzeni PO, którzy są światopoglądowo liberalni. Teraz karty zostały odkryte, wyszło szydło z worka i widać ten liberalizm światopoglądowy Nowoczesnej. Cóż nie wierzę by za 2lata ta partia jeszcze istniała.

      1. Tu ważna uwaga – spora część ludzi, która brała udział w czarnych protestach, marszach KOD-u i opozycji, popierała tylko obronę obecnego kompromisu aborcyjnego, a nie liberalizację ustawy co np wyraźnie określił Kosiniak Kamysz – więc nie da się uciec od faktu, że opozycja ma skrzydła – od konserwatystów, centrum, a na liberałach i lewicy kończąc.
        Wydaje mi się, że i tak nie da się zmienić ustawy bez odsunięcia PiS od władzy, a dwa żeby to z kolei zrobić potrzebne są głosy różnych środowisk w tym centrowych, czy umiarkowanie konserwatywnych.
        Aborcję i kilka spraw światopoglądowych i tak trzeba tu wyłączyć z platformy programowej, bo tu się nie dogadamy, a z kolei sama lewica i tak realnie niczego nie zmieni.

    3. Prawa kobiet, edukacja, aborcja nie są trudnym tematem tylko pałką polityczną, która dyscyplinuje określony elektorat określonych partii. Sorry, jeśli posłanka z rzekomo liberalnej partii mówi o swoim indywidualnym sumieniu i powinnościach wobec wyborcy, to co ma zrobić wyborca, który chce też podejmować taką decyzję zgodnie z sumieniem? Albo ci liberałowie, którzy nie chcieli głosować? Nie chcesz to daj wybór swoim wyborcom (albo jasno się zadeklaruj). U nas w Polsce te tematy są demonizowane do absurdu, ale szkoda klawiatury strzępić, bo i tak widzę, że lewicy dostaje (vide Lis) za to, że PO i N robią jakieś dziwne i niezrozumiałe rzeczy – są nijacy.
      To jest kabaret taki sam jak robi Petru, wychodzi mówi (bez szczegółów) o jakimś planie po czym ze szczerością, że przyjmie wszystkich i nie zależy mu na nazwie, a tak w ogóle to on ją nie wymyślił. Kabaret, nie polityka.

      1. Przecież lewica gdyby chciała się zjednoczyć to napotka na podobne problemy, nie wszyscy ludzie w SLD są do bólu liberalni obyczajowo, lewicowi gospodarczo – być może nie w sprawie aborcji udałoby się uzgodnić stanowisko, ale w wielu innych sprawach Czarzasty
        i Zandberg będą się różnić.
        PO zawsze miała dwa skrzydła, część posłów o konserwatywnych poglądach, akurat jak pokazują ostatnie lata jest ich coraz mniej, a Nowoczesna ma podobny problem – ten zbiór ludzi jest od lewicowych liberałów, po wolnorynkowców, a na ludziach bliżej centrum kończąc. Nawet na marszach KOD-u mieliśmy wewnętrzne spory o aborcję, ba są one w samym PiS-ie, gdzie część, a większość posłów jest za utrzymaniem obecnego kompromisu, a część poszłaby na prawo do ściany.
        Kaczyński mnie dziś rozbawił swoją pokerową rozgrywką głosując – za – tym by projekty przeszły do następnego czytania, a opozycja została ośmieszona i rozbita.

        1. Już wcześniej pisałem, lewica dzisiaj gra tak jak może, SLD jest bardziej wspierane przez opcje rządową niż przez ludzi faktycznie lewicowych. Jasne było, że ten projekt się skończy tam gdzie skończył, Kaczyński wielmożnie dał szanse, aby opozycja pokazała swoją dyscyplinę i inicjatywę – no i niestety „pokazali”. Gdzie te PO ma być? PiS zajmuje centrum, jeśli PO nie chce odbić od lewej strony to zostanie zgniecione (lub) wchłonięte przez PiS. Czego sobie i wszystkim zawiedzionym na opozycji życzę.

          1. Miejsce PO jest jednak w centrum, dwa nie da się zbudować projektu politycznego, który wygra z PiS-em, a będzie dość mocno przechylony na lewo, wydaje mi się, że nie mała część wyborców opozycji nie popiera liberalizacji ustawy aborcyjnej i broni obecnego kompromisu.
            Upadek PO – klapa Nowoczesnej nic nie da jeśli po drugiej stronie nie ma projektu politycznego, który ma ręce i nogi i byłby wstanie ruszyć z miejsca, zyskiwać poparcie itd, a lewica ma o tyle lepiej, że jej dziś nawet nie widać, co po części może i dobrze, żart – a w sumie nie.
            Zgoda jest miejsca na lewicową partię na 7-8 procent, ale czy już na 15 – 20 ? A poprzeczka wisi na ponad 40 procentach, nie zgadzam się z logiką czekaj tatko latka, najczęściej albo coś działa, a wtedy dość szybko widać efekt, albo nie.
            Umówmy się, że ustawa liberalizująca aborcję i tak nie wejdzie za rządów PiS – więc nie ma sensu kruszyć kopii o nic, lewica nie może być jak ujadający ratlerek, który jak zostanie sam z Pitbullem – PiS – to skuli ogon.
            Osobiście uważam, że lewica wali tam gdzie to nic nie daje, a powinna ostro ruszyć reprywatyzację, proponując jej mocne ograniczenie i wygaszenie, zmianę polityki odnośnie gruntów, mieszkalnictwa, którą PiS nie mógłby tak łatwo odrzucić i która byłaby jakiś novum programowym i czymś dla przeciętnego młodego Polaka.

          2. No właśnie widać to centrum w PO, PiS im podbiera te centrum skutecznie, a na lewicę PO mówi, że to dzieciaki. Ciekawy jestem gdzie to ich zaprowadzi. W tej chwili PO jest sterowalna przez PiS. Szybkiego efektu nie będzie i jeśli Pan bywa na KP, to wie, że przed lewicą długa droga. Ale przynajmniej wie, że trzeba nią konsekwentnie iść.

          3. Droga dokąd ? Bądźmy poważni w ocenach, niezależnie od szorowania dna przez PO, Nowoczesną, kolejnego bicia rekordów głupoty przez Petru, żadna lewica w stylu Partii Razem nie wygra w Polsce wyborów, a logika czekaj tatko latka nie działa, Krytyka Polityczna istnieje 15 lat i przez ten okres lewica raczej znikała, niż się rozwijała, negatywny elektorat Partii Razem jest kilkukrotnie większy, niż pozytywny i jest to podobne do JKM – 3-4 procent poparcia, 45-50 procent elektoratu negatywnego.
            Czy Zandberg ze swoim liberalnym stosunkiem do imigrantów, polityki UE w tej sprawie, 75 procentowym podatkiem dla najbogatszych byłby trudniejszym rywalem dla PiS-u, niż są dziś PO, Nowoczesna ?

          4. PiSowi ze swoimi rojeniami o wielkiej Polsce bez współpracy z UE i zdrowej gospodarce i mszach smoleńskich jakoś się udało? Pan naprawdę nie docenia Polaków. To nie krytyka polityczna przyczyniła się do tego, że lewica jest gdzie jest, tylko silny kurs neoliberalny w latach 90 wraz z komunistycznym SLD, które zebrał wszystkie sieroty po PRL, a które musiały funkcjonować po grubej kresce. Proszę z Zandberga nie robić rewolucjonisty, bo to, że ma takie poparcie jakie ma to efekt historii i fakt, że solidarność Polaków uaktywnia się na razie „tylko pod butem” nie znaczy, że na tą solidarność nie ma zapotrzebowania.

          5. No i pogadali se synkowie o aborcji, taki tam trudny i kontrowersyjny temat: czy jak mam siusiaczka, to ktoś musi czy nie musi mnie rozmnożyć, choćby jej od tego umrzeć przyszło. (Kontrowersja polega na tym, że trzeba się całkowicie odczłowieczyć, żeby mieć takie roszczenie.)

          6. PiS jest pragmatyczny gospodarczo, nie straszy kapitału skrajnymi podatkami, nie dokonuje rewolucji, a na czele rządu, resortów gospodarczych są pragmatycy, którzy być może są nawet merytorycznie lepiej przygotowani, niż byli ministrowie rządu PO-PSL. Ba nawet w PiS jest dziś świadomość zmiany akcentów, tego że nie da się prowadzić tylko polityki socjalnej, że 500 plus to koszty i trzeba zarobić na programy socjalne.
            Proszę to odnieść do propozycji Zandberga wprowadzenia 75 procentowego podatku dla najbogatszych, jaki byłby skutek społeczny, efekt dla kapitału zagranicznego, PiS proponuje ludziom coś co można realnie dać, czy zrobić, Razem opowiada bajki, posługuje się skrajną demagogią, że można wszystkim obniżyć podatki, a koszty w sposób skrajny przenieść na nielicznych ludzi bogatych. Pod względem merytorycznym to niewiele odstaje od logiki Samoobrony, ba Lepper był bardziej pragmatyczny.

          7. Wiem, że PiS rozgościł się mocno po prawej stronie, zagarnął część centrum, PO nie chce zagarnąć lewej części, więc jakiś ruch musi być i być może w dłuższym okresie to lewica zagarnie centrum, w którym ciśnie i miota się PO. Choć ja Panu mówiłem, że PO i PIS są bardzo podobne, więc albo dla przeciwwagi urodzi się coś jeszcze bardziej skrajnie prawicowego, albo uformuję się lewica, taka prawdziwa, która zacznie odgrywać rolę stabilizującą ten chory układ PO-PIS.

          8. I jeszcze raz Pan wytłumaczę, zafiksował Pan się na SLD, ta partia ma swoich starych wyborców i duże poparcie PiSu, bo SLD jest bardzooo labilne. PiS gra na SLD (słucham PR24 i tam naprawdę pozytywnie się wypowiadają o SLD), bo chce mieć słabą opozycję. Dla nich PO i SLD to wymarzona opozycja. Przy dostępie do mediów i pieniądzach można sporo ludzi wypromować, którzy talentu i charyzmy politycznej nie mają.

  21. PO, liberalni, nie wiem czy można nawet ich tak nazwać, po prostu pokazali, że ten symetryzm jest faktem. Pewnie, że PiS dokładnie licząc mógł zrobić wszystko, tylko opozycja wiedząc o tym i tak się dała rozegrać koncertowo. Mowa o planach, zjednoczeniach a w ważnym głosowaniu brakuje dyscypliny i obecności! Jak wyborcy mają na to patrzeć? Jak mają zaufać, gdy w mniejszych sprawach zdyscyplinować się nie mogą i jeszcze nie umieją powiedzieć przepraszam, tylko „bo by i tak nie przeszło”, „będą kary” itp.wymówki.

    I co teraz? Będą prosić lewicowych wyborców i partię o wspólny start? Widać jak im zależy na tych wyborcach. Dla mnie te głosowanie to początek końca takiej opozycji, a ostatecznym końcem będzie utrata Warszawy, bo na razie wszystko co opozycja robi i nie robi przyczynia się do takiego finału.

    Pani redaktor lewica jest już ułożona, Razem układa się lokalnymi inicjatywami i organizacjami, jedynie Biedroń i Nowacka muszą znaleźć przestrzeń, która im pozwoli wejść do struktur sejmowych. Lewica już nic innego zrobić nie może, jak tylko konsekwentnie działać tymi środkami, które posiadają. Nie baczyć na to, że machina PiSowa przemilcza obecność lewicy i z przymrużeniem oka patrzeć na ton pogardliwy i protekcjonalny liberałów wobec lewicy o „bezsensownej i dziecinnej czystości ideowej”. Jeśli lewica wpadek nie będzie miała a opozycja parlamentarna będzie dalej tak działać to lewica problemu nie powinna mieć z sensownym wejściem do sejmu.

  22. A dla mnie mega słabe jest że w Projekcie pod nazwą Ratujmy kobiety jest zapis mówiący o upublicznianiu listy lekarzy korzystających z tzw. „klauzuli sumienia”. Dla kobiet chyba o wiele ważniejsza będzie lista lekarzy którzy z tej klauzuli nie korzystają ?
    Czyżby dążącej do wolności i otwartości lewicy, chodziło w tym jednak o napiętnowanie osób o innych poglądach i przekonaniach, a nie tylko o dobro kobiet ? Nie podoba mi się to 🙁

  23. Ale jednoczyć się trzeba wokół jakiejś wspólnej sprawy. A doopę każdy ma swoją.

  24. Serio? Po latach obrażania się i śmiesznych projektach politycznych, ktoś na lewicy doszedł do wniosku, że warto się zjednoczyć? Szkoda, że przymuły z warszawki nie słuchają innych regionów i dołów własnych organizacji, bo być może nie trzeba by czekać tyle lat żeby coś tak oczywistego wykiełkowało w głowach lewicowych celebrytów… :/