Jakub Majmurek

| Publicysta, krytyk filmowy
Filmoznawca, eseista, publicysta. Aktywny jako krytyk filmowy, pisuje także o literaturze i sztukach wizualnych. Absolwent krakowskiego filmoznawstwa, Instytutu Studiów Politycznych i Międzynarodowych UJ, studiował też w Szkole Nauk Społecznych przy IFiS PAN w Warszawie. Publikuje m. in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie Wyborczej”, Oko.press, „Aspen Review”. Współautor i redaktor wielu książek filmowych, ostatnio (wspólnie z Łukaszem Rondudą) "Kino-sztuka. Zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej".

Majmurek: Po fali

Powieść Pynchona rozgrywa się w Kalifornii początku lat 70. Plaże są pełne surferów i wiecznie odurzonych hipisów, ale fala kontestacji wyraźnie opada, hipisowskie lato miłości przechodzi w jesień – niekoniecznie złotą. Książkę „Wada ukryta” recenzuje Jakub Majmurek.

KP-sharing-image

Grospierre: W modernizmie fascynująca jest jego klęska

Radziecka architektura to ostatni awatar wiary w człowieka i postęp. Dziś jest kompletnie zdegradowana, ale pozostał w niej ślad tych idei. Z Nicolasem Grospierre’em, laureatem Paszportu Polityki 2011 w kategorii sztuki wizualne rozmawia Jakub Majmurek

KP-sharing-image

Majmurek: Idy kwietniowe

W kwietniu czekają nas wybory prezydenckie we Francji, w zasadzie wiadomo już dziś, że zmierzą się w nich przede wszystkim obecny prezydent Nicolas Sarkozy i kandydat Partii Socjalistycznej François Hollande. Tekst Jakuba Majmurka.

KP-sharing-image

Mazur: Polska sztuka nie przemyślała dokumentu

Ma być kolorowo, miło, a jeśli są jakieś problemy, to dotyczą kursu franka szwajcarskiego a nie strukturalnej biedy. Systematyczne, tworzone przez lata zapisy dokumentalne dziś wiszą w próżni, chciałem pomóc się im z niej wydobyć. Z Adamem Mazurem o wystawie Dokumenty transformacji rozmawia Jakub Majmurek.

KP-sharing-image

Majmurek: Seks, piekło i medycyna

Cała ta opowieść o skrajnej samotności ukazana została we wprawiającej zachwyt formie. Nie ma tu żadnego nieprzemyślanego ruchu kamery, żadnego przypadkowo skomponowanego kadru. A jednak coś w tym filmie nie gra. O Wstydzie Steve’a McQueena pisze Jakub Majmurek.